Ukraińcy założyli klub we Wrocławiu. Jego barwy rozwścieczyły Polaków. Sami tłumaczą to śmieszną historią i podają liczne przykłady dyskryminacji

w Wiadomości z Polski


Zachęcamy do obserwowania strony na Twitterze

Wrocław od dawna przyciąga Ukraińców. Nic więc dziwnego, że w końcu na piłkarskiej mapie miasta pojawił się klub złożony z obywateli tego kraju. Jego funkcjonowanie wzbudza kontrowersje. Szczególnie jeśli chodzi o barwy. Ukraińcy tłumaczą to praktycznymi względami.

Pod tymi kolorami ukraińskie hordy obdzierały ze skóry polskie niemowlęta, doprowadzili do prawie całkowitej eksterminacji narodu polskiego na Wołyniu. Jak niby ludzie mają na to reagować? Kolor strojów to nie przypadek, wypierdalać banderowska swołocz. Niech teraz Niemcy założą klub ze swastykami w herbie, będzie prawie komplet

– napisał jeden z internautów w reakcji na czerwono-czarne stroje piłkarzy Dynama.

Sorry ale gra w czerwono-czarnych strojach albo jest celowa albo jest przejawem bardzo złej woli i nie powinni się dziwić, że ludzie chcą żeby wypier***li z Polski. Dla mnie to tak jakby Niemcy zrobili klub we Wrocławiu, a w herb wpletli swastykę i powiedzieli że fajnie wygląda i im się z niczym złym nie kojarzy i w ogóle się odczepcie. W ogóle za to zdanie (problem w tym, że gdy Dynamo otrzymało oferty gry od Polaków, chcących dołączyć do drużyny, ten sam związek postawił weto. Stwierdzając, że w klubie, na którego istnienie wyrazili zgodę, mogą występować tylko Ukraińcy.) na miejscu Bońka to bym prędzej rozwiązał klub niż awansował wyżej

– dodał inny, a wielu kolejnych popierało zdanie, że czerwono-czarne barwy Dynama to jawna prowokacja.

Sami Ukraińcy przyznają, że nie rozumieli reakcji, które spotykały ich na stadionach, a spodenki na czarne zmienili… ze względów praktycznych.

Pierwszy sparing – wychodzimy na czerwono-biało, a na nas krzyczą: „Bandera, Bandera!”. Mimo że przecież spodenki mieliśmy białe. Ale po paru meczach nie mogliśmy ich doprać, więc zdecydowaliśmy się na czarne. Bo pasują i do czerwonych koszulek, i do rezerwowych, fioletowych

– powiedział w rozmowie z Weszlo.com Dmitrij Dzierżyński, obrońca Dynama.

Ukraińcy przyznają, że spotykają się z agresją podczas swoich meczów i uprzedzeniami na boisku.

W całym sezonie dyktowano przeciwko nam bodaj siedem rzutów karnych, podczas gdy my nie dostaliśmy ani jednego. Sędziowie tutaj są bardzo słabi, a dodatkowo boją się gwizdnąć na naszą korzyść. Jak ktoś coś do sędziego mówi: „mów po polsku”. Ja dobrze się w tym języku komunikuję, więc idę porozmawiać, a on: „a ty nie dyskutuj”. Mamy kamerkę na każdym meczu, musimy wszystko nagrywać, bo naprawdę zdarzają się dziwne sytuacje. Parę razy to pomogło. Na tym samym boisku co dzisiaj dostaliśmy ostatnio czerwoną kartkę, odwołaliśmy się, pokazaliśmy film, powiedzieli nam: „a za co ta czerwona kartka?”. I nam ją cofnęli . Spi***alaj, Polska dla Polaków – słyszeliśmy nie tylko z boku boiska, ale też od zawodników drużyny przeciwnej. Gość po meczu podszedł do mnie chwiejnym krokiem, widać że był naprawdę pijany, macha rękami. Mówi, że chce się napierdalać. Wtedy na meczu było jeszcze ze stu naszych kibiców, wśród nich kobiety i dzieci. O siebie się nie bałem, jak trzeba, mogę się bić. Ale o ich bezpieczeństwo – strasznie

– przyznał Dzierżyński Nie ukrywa, że do takich sytuacji dochodzi dość często, a zdarzyło się, że piłkarzy musiała z boiska odprowadzać policja, bo inaczej skończyłoby się linczem. Tym bardziej, że Dynamo na murawie lało wszystkich równo we wrocławskiej „C” klasie. W całym sezonie przegrało tylko jeden mecz. W niedzielę po finale Ligi Mistrzów z wiceliderem Sportingiem Wrocław.

Kurczę, wczoraj był finał Ligi Mistrzów. Każdy jakieś piwko, grill… I takie są rezultaty, że przegrywamy! Jakby ten finał nie mógł być w niedzielę

– narzekał Dzierżyński.

Dynamo wygrało ligę, ale w „B” klasie raczej nie zagra. Wszystko przez przepisy, bo ma zbyt wielu piłkarzy spoza Unii Europejskiej. Jednocześnie Dolnośląski ZPN nie zgodził się na transfery Polaków do klubu, bo wyraził zgodę na jego funkcjonowanie pod warunkiem, że będą grali w nim Ukraińcy. Czyli pat.

Nie chcą nas wpuścić. Obiecywali nam, że w razie jak na boisku awansujemy, to nie będzie problemu. A teraz, jak przyszło co do czego, okazuje się, że jednak jest problem. Prezes związku broni się przepisami, że są dwaj zawodnicy spoza Unii, koniec tematu. Z naszej strony to jest śmieszne, bo ta liga to jest – nazywajmy rzeczy po imieniu – amatorszczyzna. Dlatego nie rozumiem, co to za problem dopuścić nas do B Klasy. Biurokracja. Nie chcą nas wziąć i tyle. Chcemy jednak napisać list do pana Bońka, żeby zrobił dla nas wyjątek

– opowiadał wiceprezes Dynama Maksym Siabro.

(16844)

Chcesz podzielić się z Czytelnikami portalu swoim tekstem? Wyślij go nam lub dowiedz się, jak założyć bloga na stronie.
Kontakt: niezlomni.com(at)gmail.com. W sierpniu czytało nas blisko milion osób!
Dołącz, porozmawiaj, wyraź swoją opinię. Grupa sympatyków strony Niezlomni.com

Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.
Ładowanie komentarzy Facebooka ...

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

Korzystając z formularza, zgadzam się z polityką prywatności portalu

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.