Portal informacyjno-historyczny

System opieki społecznej w zakresie rodzin patologicznych reprodukuje się. „Zaledwie 6,7 proc. kobiet wymagających od ojców swych dzieci alimentów pochodzi z tzw. normalnych rodzin!”

w Postępy postępu/Socjalizm z ludzką twarzą?


Zachęcamy do obserwowania strony na Twitterze

Moją uwagę przykuła podana w minionym tygodniu informacja, że aż milion dzieci w Polsce ma uprawnienia alimentacyjne, z czego 600 tys. ma problemy z ich otrzymaniem – i te należności są przyczyną egzekucji komorniczej, a kończą się najczęściej wypłatami z funduszu alimentacyjnego.

Innymi słowy: 60 proc. mężczyzn, którzy dostali takie zobowiązanie, uznaje je za niesprawiedliwe i nie ma zamiaru się z niego wywiązywać – i to do tego stopnia, że czasem woli pójść do więzienia niż płacić „byłej”. Czy to poczucie bycia skrzywdzonym jest uzasadnione, czy nie, to temat na oddzielny tekst, a wiele wskazuje na to, że rzeczywiście obciążanie tylko mężczyzn przez polskie sądy to kolejny wymiar systemowej niesprawiedliwości (gdzie tu parytety?).

Ciekawsza jest jednak informacja, która wypłynęła niejako przy okazji – obrazująca, kim są kobiety, które po alimenty sięgają. Jak podaje w specjalnym raporcie Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, aż 68,2 proc. kobiet obciążających przy pomocy sądu ojców swych dzieci alimentami i nie dostających tych świadczeń pochodzi z rozbitych rodzin.

Kolejne 15,4 proc. to kobiety, których rodzice wprawdzie się nie rozeszli, ale ich matki też pobierały alimenty. Jeszcze kolejne 9,7 proc. spośród tych pań miało mamę, która ponownie zawarła związek małżeński. Jak łatwo obliczyć, zaledwie 6,7 proc. kobiet wymagających od ojców swych dzieci alimentów pochodzi z tzw. normalnych rodzin!

Innymi słowy: tzw. system opieki społecznej w zakresie rodzin patologicznych reprodukuje się. Dziecko z takiej rodziny przyjmuje ją za wzorzec, z którego bez skrupułów korzysta, bo umożliwia mu to państwo. A płaci za to całe społeczeństwo – z jednej strony finansując fundusz alimentacyjny, z drugiej strony utrzymując „alimenciarzy” w więzieniach, a przy okazji stygmatyzując ich i często doprowadzając na skraj nędzy.

Powiedzmy sobie wprost: to jest prosty efekt „polityki społecznej państwa”, bo gdyby jej nie było, uzyskanie alimentów nie byłoby aż tak łatwe, jak to ma miejsce (oczywiście tylko dla kobiet) w Polsce – i znacznie więcej kobiet dwa razy by się zastanowiło, zanim zdecydowałoby się na takie działanie wobec mężczyzn, które oznacza w ponad 80 proc. przypadków wejście z nimi w relację wrogości nie do przezwyciężenia…

Dlatego trzeba jak najszybciej wprowadzić rozwiązanie wolnościowe tej kwestii, czyli całkowitą likwidację ingerencji państwa w życie rodziny. Jeśli małżonkowie zdecydują się na jakiś spór cywilny, to niech go toczą na zasadach ogólnych. A społeczeństwo niech przestanie płacić za rozbijanie rodziny z jednej strony i doprowadzanie niektórych jej członków do stanu nędzy i desperacji – z drugiej.

Tomasz Sommer, źródło: „Najwyższy Czas”, więcej w najnowszym numerze

(51)

Chcesz podzielić się z Czytelnikami portalu swoim tekstem? Wyślij go nam lub dowiedz się, jak założyć bloga na stronie.
Kontakt: niezlomni.com(at)gmail.com. W sierpniu czytało nas blisko milion osób!
Dołącz, porozmawiaj, wyraź swoją opinię. Grupa sympatyków strony Niezlomni.com

Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.
Ładowanie komentarzy Facebooka ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

Korzystając z formularza, zgadzam się z polityką prywatności portalu

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Idź na górę