Są nagrania: co robiono przy skrzydle Tupolewa w noc poprzedzającą wylot do Smoleńska. Ale… ,,Sama eksplozja to nie wszystko. Nastąpiły dalsze wydarzenia” (wideo)

w Wiadomości z Polski


Zachęcamy do obserwowania strony na Twitterze

Powstaje raport dotyczący nagrań z kamer przemysłowych z nocy poprzedzającej wylot Tu-154 nr 101 do Smoleńska – informuje ,,Gazeta Polska”. Jak pokazują lotniskowe kamery, doszło do nieprawidłowości w pracy BOR. Zarejestrowano także osoby, które dokonują nieustalonych czynności przy lewym skrzydle samolotu.

To właśnie w tym miejscu nastąpiła seria eksplozji. Tymczasem na nagraniach można dostrzec światło latarki w nocy poprzedzającej wylot ,,tuż przed godz. 5 w nocy, przez blisko 15 minut, zarejestrowani na nagraniu osobnicy dokonują jakichś czynności przy tej części skrzydła, gdzie według podkomisji smoleńskiej nastąpiła seria eksplozji”. Kamery są zbyt oddalone, by dostrzec twarze znajdujących się tam osób.

Zdaniem doświadczonego samolotowego mechanika, z którym rozmawiała podkomisja, nikt z obsługi technicznej lub załogi nie robiłby niczego aż tak długo przy tym jednym elemencie maszyny (chyba że wystąpiłaby poważna awaria, a takiej przed samym wylotem nie odnotowano). Kim była osoba zarejestrowana na nagraniu? Czy mógł być to ktoś z Biura Ochrony Rządu? Według naszych ustaleń to bardzo mało prawdopodobne – na pewno zaś nie była to rutynowa kontrola BOR

– czytamy w ,,GP”.

Do informacji odniósł się pilot Jaka-40, który pamiętnego dnia lądował w Smoleńsku:

Biorąc pod uwagę poniższy fakt, przestaje dziwić problem z elektronicznym rejestrowaniem tej nocy wszystkich wchodzących i wychodzących z jednostki wojskowej!

– napisał. Dodał również:

kolega opowiadał mi o uzbrojonym wartowniku w okolicach wrakowiska w Smoleńsku, który pilnował metalowej skrzyni (szafy), zapytany o to, co to jest, miał on odpowiedzieć, ze to wyrzucony przez kogoś śmieć! Dziwne zachowanie przy dziwnym obiekcie w takiej sytuacji!

Gdzie mogły znajdować się ładunki wybuchowe? Prof. Wiesław Binienda i Glen Joergensen zabrali głos w rozmowie z TVP Info.

Tymczasem w Telewizji Republika Antoni Macierewicz stwierdził, że ,,sama eksplozja w skrzydle by nie doprowadziła do katastrofy. Tam nastąpiły dalsze wydarzenia, które ostatecznie sprawiły, że samolotu nie udało się uratować”. Podkreślił:

Przypominam gen. Benediktowa, który jest odpowiedzialny za podawanie fałszywych informacji polskim pilotom, dlatego celowali kilometr od lotniska. Ta operacja była bardziej skomplikowana niż jedno wydarzenie. Każdy z tych kroków był realizowany celowo i miał na celu zniszczenie prezydenta i polskiej elity

(20249)

Chcesz podzielić się z Czytelnikami portalu swoim tekstem? Wyślij go nam lub dowiedz się, jak założyć bloga na stronie.
Kontakt: niezlomni.com(at)gmail.com. W sierpniu czytało nas blisko milion osób!
Dołącz, porozmawiaj, wyraź swoją opinię. Grupa sympatyków strony Niezlomni.com

Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.
Ładowanie komentarzy Facebooka ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

Korzystając z formularza, zgadzam się z polityką prywatności portalu

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.