Portal informacyjno-historyczny

Już wiadomo, dlaczego ciała ofiar katastrofy smoleńskiej potraktowano w ten sposób? Były minister obrony narodowej przywołuje uderzającą analogię. ,,Do dziś nie pochowano 4 mln żołnierzy…” [WIDEO]

w Historia Rosji

Zachęcamy do obserwowania strony na Twitterze

Romuald Szeremietiew, były p.o. ministra obrony narodowej, opublikował na swoim profilu wymowne porównanie: jak w Rosji podchodzi się do ciał ofiar…

Jakiś czas temu minister obrony Rosji Siergiej Iwanow w wywiadzie dla „Rossijskiej Gaziety” przyznał, że w Rosji nadal nie pochowano „nieco mniej niż 4 mln” żołnierzy Armii Czerwonej zabitych w czasie walk z Niemcami na terytorium ZSRR

– przypomina Szeremietiew.

Dziennikarz zapytał eksperta wojskowego Wiktora Litowkina : „Mieliście 60 lat pokoju, dlaczego ich nie pochowaliście? Były przecież czasy Stalina, Chruszczowa, Breżniewa, było potężne imperium i wielomilionowa armia chlubiąca się zwycięstwem nad Niemcami. Dlaczego nikt nie pozbierał tych kości?” Usłyszał odpowiedź: „Bo w naszej armii człowiek nigdy się nie liczył i do dziś się nie liczy! Może zgnić pod płotem i nikt się o niego nie zatroszczy! Mijają kolejne huczne rocznice, przez plac Czerwony maszerują kolejne defilady, dowódcy dekorują się medalami, a 30 km od Kremla leżą po lasach ludzkie szczątki.”

– pisze Szeremietiew.

Mówiła opozycjonistka Ludmiła Aleksiejewa: „Mój ojciec zginął w 1942 r. pod Rusą, gdzie Niemcy wybili całą naszą II Armię, bo Stalin dał jej obłąkany rozkaz przebicia się do oblężonego Leningradu. I kości tych ludzi do dziś walają się na ziemi. Jak mogę, wspomagam ochotników, którzy szukają szczątków żołnierzy w tamtych lasach. Daję im pieniądze, bo wiem, że jeśli nie oni, to nikt nigdy nie znajdzie mojego ojca.”

– takie historie brzmią szokująco, ale są prawdziwe. Ale nawet ci już pogrzebani są traktowani w szokujący sposób:

Jednak nawet polegli, którzy mają grób, nie zaznają spokoju. Wydawane przez rosyjską opozycję gazety próbowały wyjaśnić, dlaczego przy budowie szosy łączącej Moskwę z lotniskami Szeremietiewo I i Szeremietiewo II, w podstołecznych Chimkach, doszło do zniszczenia mogił poległych żołnierzy. Oficjalnie podano, że w tym miejscu zagnieździły się prostytutki, tirówki, które bez szacunku dla poległych zaśmiecają mogiłę „odpadkami swej działalności”. Wyrzucić ich stamtąd nie można było bowiem „kryszuje” (ochrania) tirówki miejscowa milicja. Dlatego żołnierskie mogiły trzeba było usunąć. Rozryła je koparka. Znalezione kości miały być przewiezione do pobliskiej kostnicy . Pytani pracownicy kostnicy zapewniali, że szczątków poległych nikt do nich nie przywoził.

Szeremietiew wskazuje, że wypowiedź Sławomira Neumanna brzmi dziwnie znajomo:

Prokuratura polska przeprowadza ekshumacje ofiar katastrofy pod Smoleńskiem. Dowiadujemy się w jak makabryczny sposób zwłoki potraktowali Rosjanie. I nagle usłyszeliśmy wypowiedź jednego z polityków opozycji „totalnej”, który ogłosił, że tego problemu by nie było, gdyby wcześniej wszystkich zabitych włożono do zbiorowej mogiły. Nie byłoby indywidualnych grobów więc nie miałoby znaczenia czyje szczątki znajdują się w jakiej trumnie. Brr!

Szeremietiew kończy retorycznym pytaniem:

W telewizji Trwam jest program „Polski punkt widzenia”. Okazało się, że w polskiej polityce mamy takich, którzy – może nieświadomie – prezentują rosyjski punkt widzenia. Jeśli jednak koś myśli na rosyjską modłę, to jakim jest Polakiem?

(7287)

Chcesz podzielić się z Czytelnikami portalu swoim tekstem? Wyślij go nam lub dowiedz się, jak założyć bloga na stronie. Kontakt: niezlomni.com(at)gmail.com. W sierpniu czytało nas blisko milion osób!
Dołącz, porozmawiaj, wyraź swoją opinię. Grupa sympatyków strony Niezlomni.com

Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.
Ładowanie komentarzy Facebooka ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

Idź na górę