Portal informacyjno-historyczny

Ostatni sekret II wojny światowej. ,,Przyszły historyk wyda wyrok na reprezentantów „Dumnego Albion”, którzy nie są godni by zwać się członkami współczesnego cywilizowanego rodzaju ludzkiego”



Operacja Keelhaul była wynikiem porozumień jałtańskich, przewidujących między innymi, że zachodni alianci przekazywać będą władzom Związku Sowieckiego wszystkich jego obywateli. Operacja była uznana za tajną i utrzymywana także w sekrecie na zachodzie do lat 70. XX wieku, przez co Aleksander Sołżenicyn nazwał ją „ostatnim sekretem drugiej wojny światowej”. Poniżej relacja gen. Poliakowa.

Masakra Kozaków w Lienz (Z Rosji, Vol. VI, No.84, wrzesień 1949)

Do Przedstawiciela Atamana Dońskiego w Ameryce Północnej i Południowej, gen. Porucznik S. W Denisow.

Wasza Ekscelencjo,

Wobec zbliżania się do czwartej rocznicy okropnej tragedii Kozaków, to jest przymusowej ekstradycji do Związku Sowieckiego, uznaję za właściwe, by przywoływać pokrótce to straszne zdarzenie, które zapisało się w pamięci Kozaków.

Jak już wiadomo, Kozacki Korpus generała Domanowa składał się z około 28.000 osób, w tym kobiety i dzieci. Po opuszczeniu włoskiego terytorium na początku maja 1945 przeszedł przejściem górskim do Austrii i rozbił obóz w dolinie rzeki Drawy.

Personel Kozaków i część jednostek administracyjnych była zakwaterowana w granicach miasta Lienz. Kozackie pułki (rozbrojone) obozowały na przylegającym terytorium w namiotach, podczas gdy cywile, starcy, kobiety i dzieci dostały kwatery w obozie Peggetz oddalony ok. dwie mile od miasta.

Nastawienie brytyjskich władz w stosunku do Kozaków było całkiem bez zarzutu a nawet życzliwe. Do 26 maja nic nie wskazywało na zagrażającą katastrofę. Jednak w tamtym szczególnym dniu miały miejsce dwa zdarzenia, które zapowiedziały nadciągającą tragedię. Mianowicie brytyjska ciężarówka zatrzymała się przed Bankiem Kozaków i żołnierze, powołując się na rozkazy zwierzchników, zażądali kluczy do kas ogniotrwałych, zamknęli je i załadowali na ciężarówkę. Protest Kierownika Banku, że są w nim zdeponowane osobiste oszczędności Kozaków, nie przyniósł żadnego skutku.

Stosownie do oświadczenia Kierownika Banku, te kasy ogniotrwałe zawierały w tamtym czasie około 6 milionów niemieckich marek i tyle samo we włoskich lirach, wszystko to stanowiło osobisty majątek Kozaków.

Tego samego dnia brytyjski oficer przyszedł do hotelu, gdzie był zakwaterowany generał Szkuro i czterech z jego oficerów, i rozkazał, żeby zapakowano ich rzeczy w taki sposób, jakby mieli przenieść się do innych kwater.

Kiedy oficer zapytał, „gdzie są inne kwatery,” on odpowiedział, „tam, gdzie będą twoi żołnierze”.

Później okazało się, że generał Szkuro i jego oficerowie zostali przeniesieni do obozu Spittal i tam byli przetrzymywani za drutem kolczastym.

Należy zauważyć, że równocześnie został odczytany brytyjski rozkaz, zgodnie z którym wszyscy Kozacy mieli otrzymać powiększone racje, co w znaczący sposób uciszyło jakiekolwiek podejrzenia, które mogły pojawić się pośród Kozaków i sprawiły, że wprowadzenie w życie przez Brytyjczyków ich zamiarów stało się łatwiejsze.

Przyjemność przyjmowania powiększonych racji trwała krótko. Następnego dnia, 27 maja, około 10:00 przed południem, wyszedł brytyjski rozkaz, żeby wszyscy oficerowie oddali pistolety, na które dotychczas mieli pozwolenie. Mało ktoś domyślił się faktycznego celu tego rozbrojenia. Było kilku, którzy instynktownie, albo raczej, podświadomie spodziewali się czegoś tajemniczego i złowróżbnego.

Rankiem 28 maja wszyscy oficerowie, wojskowi urzędnicy i medycy dostali rozkaz od brytyjskiego Generała, aby stawić się o 1:00 PO POŁUDNIU na plac przed kwaterami Personelu, by odbyć podróż ciężarówkami.

Miejski Komendant Lienz, brytyjski major Davis, oświadczył, że nie powinni zabierać bagażu, więc jak przypuszczano, powrót miał nastąpić po trzech albo czterech godzinach. Ta deklaracja została wzięta za dobrą monetę, niemal cały sprzeciw został zażegnany.

Ale w rzeczywistości, tak szybko jak tylko ciężarówka przewożące 2.000 oficerów i urzędników z generałem Krasnowem wyjechały na drogę, zostały otoczone przez brytyjskie czołgi i eskortowane do miejsca przeznaczenia.

Tak oficerowie zostali przyniesieni do obozu Spittal, który był otoczony przez kilka palisad drutu kolczastego i mocno patrolowany przez oddziały brytyjskie.

Dobę później, wszyscy ci nieszczęśliwi więźniowie zostali przewiezieni do Strefy Sowieckiej i przekazani Sowietom. Tylko pięć osób cudem uciekło. Liczni osadzeni w obozie popełnili samobójstwo, inni zostali zabici przez straż podczas próby ucieczki w drodze do Strefy Sowieckiej. Ostatecznie nie wiadomo do dnia dzisiejszego, ile dokładnie osób przekazano do Związku Sowieckiego.

Wieczorem 29 maja brytyjskie ciężarówki zaopatrzone w sprzęt nagłaśniający popędziły do obozu Peggetz, gdzie obozowały pułki kozackie, i zapowiedziały, że każdy musi przygotować się do dobrowolnej repatriacji do Związku Sowieckiego. Brytyjczycy powtórzyli to ogłoszenie w dniach 30 i 31 maja.

Wszędzie jednomyślną reakcją Kozaków była odmowa. By uwydatnić protest, ogłosili strajk głodowy i podnieśli czarne sztandary. Kiedy brytyjskie ciężarówki zaopatrzeniowe przybyły jak zwykle do niektórych punktów dystrybucji, nie było tam nikogo do odbioru racji. Brytyjczycy musieli zrzucić żywność na ziemię a żaden Kozak jej nie tknął.

Rankiem 1 czerwca Kozacy obozu Peggetz zdecydowali na, być może po raz ostatni, wspólną modlitwą do Boga. W tym celu wzniesiono ołtarz na placu obozowym a tłum liczący tysiące starców, kobiet i dzieci zebrał się dookoła. Kadeci w celu ochrony tworzyli zewnętrzny pierścień, trzymając się za ręce. Czarne flagi były wywieszone przed każdym z barków.

Obraz ten był wówczas głęboko poruszający i wzbudzający grozę. Ponad ludzkie nerwy było obserwowanie wielu klęczących, rozmodlonych i gorzko płaczących.

To podczas tej Liturgii Brytyjczycy otoczyli obóz z trzech stron czołgami i żołnierzami uzbrojonymi w karabiny maszynowe. Czwarta strona pozostała wolny: tam znajdowała się głęboka i bystra rzeka Drawa tworząca naturalną barierę. Razem z czołgami pojawiły się ciężarówki i około 150 – 200 jardów dalej, natorach stanął długi pociąg złożony z wagonów towarowych, czekając na ofiary – Kozaków.

Brytyjczycy zaczekali chwilę, a ponieważ ludzie nie przerwali modlitw, oddali salwę w powietrze. W tym samym czasie ładowali bezbronnych odmawiających wejścia na ciężarówki ludzi, którzy siadali na ziemi, obejmując się nawzajem.

Wtedy zaczął się straszliwy, brutalny i nieludzki rozlew krwi, masakra niewinnych ludzi. Oni uderzali ich kolbami, powodując nieopisaną panikę. Raniące serce krzyki napełniły powietrze. W tym niepojętym kataklizmie wielu było zadeptanych na śmierć, głównie dzieci. Ktokolwiek mógł podejmował desperacką obronę tak długo, na ile starczało mu sił.

Nieprzytomnych, wielu z połamanymi kończynami, Brytyjczycy rzucali jak kłody do zapełnionych ciałami ciężarówek. Kiedy w ciężarówkach Kozacy odzyskiwali świadomość, próbowali uciekać. Byli wówczas bici aż do nieprzytomności i znów rzucani na ciężarówki. Kadeci stawiali najtwardszy opór. Oni bronili nie tylko siebie, ale robili wszystko co w ludzkiej mocy by pomóc kobietom, dzieciom i starcom w uniknięciu uwięzienia, repatriacji i zguby w ZSRS.

Liczni Kozacy i ich żony popełnili tego dnia samobójstwa, woląc raczej śmierć niż deportację do barbarzyńskiego kraju, którym stała się Rosja, nasza Ojczyzna.

Brytyjczycy napełnili pociąg śmierci półprzytomnymi, zlanymi krwią i ciężko rannymi.

Z nieznanych powodów „Honorowa Władza” zdecydowała się zawiesić akcję. Następny dobrowolny transport „do domu” z poszczególnymi ofiarami był zaplanowany na dzień 3 czerwca. To zawieszenie uratowało życia wielu Kozaków i ich żon.

Podczas nocy z czerwca 1 na czerwca 2 tam rozpoczęła się druga część tragedii Kozaków: miejscowa ludność zaczęła plądrować dobytek Kozaków. Jak czarne kruki, które zbierają się gdy poczują świeżą krew, Austriacy teraz plądrowali własność Kozaków całymi wozami.
W tych dniach w podobny sposób XV Kozacki Korpus, składając się z 18.000 ludzi, został przekazany Sowietom koło miasta Judenburg. Ze składu korpusu przeżyło tylko 10 oficerów i 50 do 60 Kozaków, którzy przerwali kordon straży przy użyciu granatów ręcznych i uratowali się kryjąc się  w pobliskich lasach.

Tak więc w dniach 29 maja, 1 i 3 czerwca 1945 r. 45.000 ludzi zostało wydanych, by paść ofiarą gwałtownego odwetu, przy ścisłej współpracy ze strony rządów tych mocarstw, dla których integralności i interesów Naród Rosyjski przelał krew i odnosił zwycięstwa w pierwszej wojnie światowej.

Obecnie obóz Peggetz został porzucony i zlikwidowany. Tylko przy jednym z jego wejść znajduje się, nawet teraz, niczym memento tragedii Kozaków, kilka zapomnianych grobów ofiar, z małym przekrzywionym wiatrem krzyżem.

Przyszły historyk wyda bezstronny werdykt w sprawie tej gorzkiej tragedii, wyrok na tych reprezentantów „Dumnego Albion”, którzy zhańbili władcę mórz w przeszłości, i którzy nie są godni, by zwać się członkami współczesnego cywilizowanego rodzaju ludzkiego.

Tak wielkie straty w personelu, jak były ponoszone przez te dwie jednostki, to jest generała Domanowa i 15 Kozackiego Korpusu, w ciągu paru dni, w warunkach skończonej wojny, nie mają żadnego precedensu w rosyjskiej wojskowej historii.

W składzie tych jednostek znajdowali się reprezentanci Kozaków Dońskich i oni tworzyli główne kadry. Jednak byli też Kozacy i ich żony innych wojsk kozackich.

W 15. Kozackim Korpusie znajdowała się pewna liczba rodaków, którzy nie byli Kozakami.

Pośród zabitych znaleźć można bohaterskich żołnierzy dawnej Armii Imperium Rosyjskiego z czasów pierwszej wojny światoweji i przywódców Białych, Kozacy z lat Wojny Domowej: generał Ataman Piotr Nikołajewicz Krasnow, Generał Szkuro i Książę Sułtan Girej Kłycz, i inni.

Działając w imieniu Atamana Dońskiego, wierzę, że to jest mój bezpośredni obowiązek, aby przypomnieć Kozakom o tej potwornej katastrofie i o jej ofierze – znakomitym Atamanie Dońskim i Białym przywódcy, Generale Kawalerii Piotrze Nikołajewiczu Krasnowie.

Poproszę, żeby Pan przedstawił pełną informację o tym zdarzeniu oraz uczcił tragiczną rocznicę w sposób uroczysty na wszystkich terenach, które Kozacy zasiedlali

Wierzę, że wszyscy Kozacy, także ci spośród naszych obywateli, którzy nie są Kozakami, zaoferują szczere modlitwy za zaginionych rosyjskich żołnierzy.

Mam nadzieję, że Kozacy, zjednoczeni przez wspólny smutek w dniu dzisiejszej żałoby, zapomną osobiste niezgody oraz że w przyszłości będą wspólnie łączyć się, aby służyć naszej drogiej Ojczyźnie i jej lojalnym synom, Kozakom.

Oryginał podpisany przez:

P–o Atamana Dońskiego,
Generał Major sztabu generalnego POLIAKOW
Lienz, Austria
12 maja 1949 r.

źródło: DWS.org

(1856)


Chcesz podzielić się z Czytelnikami portalu swoim tekstem? Wyślij go nam lub dowiedz się, jak założyć bloga na stronie.
Kontakt: niezlomni.com(at)gmail.com. W sierpniu czytało nas blisko milion osób!
Dołącz, porozmawiaj, wyraź swoją opinię. Grupa sympatyków strony Niezlomni.com


Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.
Ładowanie komentarzy Facebooka ...

2 komentarze

  1. Uwielbiam ten portal. To czego się tu dowiedziałem, nie znalazłem nigdy na żadnych innych stronach. Chylę czoła za bardzo rzetelny przekaz historyczny. Prawda jest czymś, co zawsze prędzej czy później ujrzy światło dzienne. Oby tak dalej !!!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

Korzystając z formularza, zgadzam się z polityką prywatności portalu

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Idź na górę