Portal informacyjno-historyczny

fot. screen YouTube / Media Narodowe

Bliski współpracownik Falzmanna ujawnia, kto naprawdę stał za aferą FOZZ. Oto czego dowiedział się ze zbioru zastrzeżonego IPN

w Wiadomości z Polski


Zachęcamy do obserwowania strony na Twitterze

Prof. Mirosław Dakowski w rozmowie z portalem wPolityce.pl mówi o aferze FOZZ. To on współpracował z Michałem Falzmannem, jak sam mówi, jako ,, krytyczny tester jego odkryć i hipotez”. Dziś mówi: ,,Za rabunkiem finansów Polski, w tym poprzez FOZZ, stały tajne służby Rosji i Zachodu”.

Mimo że Falzmann bardzo uważał na siebie (,,bardzo pilnował się, żeby w tych archiwach nie korzystać z barów, nic w nich nie jeść ani nie pić. Miał własna grzałkę, wodę w butelce i kanapki”), zmarł w bardzo podejrzanych okolicznościach.

Dakowski uważa, że ,,w połowie lat 80. organy tajne rządzące imperium sowietów dogadały się , współpracując ciągle ze swymi kolegami „na zachodzie”, że projekt komunizmu w dotychczasowej postaci należy bez rozlewu krwi zawiesić na kołku”.

W Informacji Wojskowej zbudowano Grupę Y, która szybko stworzyła pierwszy Fundusz Obsługi Zadłużenia Zagranicznego

– przypomina. Grupę Y tworzyli m.in. Janusz Sawicki, Żemek, Przywieczerski. O tym, w jakim stylu robiono interesy, niech świadczy ten fragment wywiadu:

mój minister Eysymont negocjował z młodym „finansistą z Mossadu” Majmanem koszt „brasilian swap”. Majman wykombinował, że jeśli oba te zbankrutowane państwa wymienią się długami [ cztery miliardy dolarów], to będą mogły spokojnie spekulować na rynkach ciemnych – bo już nie swoim długiem. Majman wynegocjował sobie i swojej firmie, oczywiście 2,3% od tej sumy. Niestety, jakiś żółtodziób w Urzędzie Ochrony Państwa (UOP) był na tyle niedelikatny, że aresztował i to w obecności kamer TV na Dworcu Centralnym viceministra finansów Janusza Sawickiego. I „sprawa się rypła”. Gdy okazało się, że Janusz Sawicki ma wysokie umocowania” właśnie w grupie Y, wypuszczono go i przeproszono. Ale Majman płakał w marynarkę ministra – jakiego interesu go ten żółtodziób z UOP pozbawił. Proszę sobie przeliczyć ten „zawód” na miliony dolarów

– opowiada Dakowski, dodając, że minister Zbigniew Ziobro złamał tabu, mówiąc, że straty Polski wyniosły 8-10 miliardów dolarów. Wiemy o tym dzięki Michałowi Falzmannowi. To on jeszcze 16 lipca 1991 dzwonił do żony, mówiąc:

Odkryłem rewelacje! Zawieszają mnie w pracy

Następnego dnia zmarł. Złożone 2 czerwca przez Dakowskiego i Jerzego Przystawę dokumenty, pokazujące skalę rabunku, ,,zaginęły”, podobny los spotkał sprawozdanie Falzmanna, złożone do NIK-u. Dakowski nie ma wątpliwości, że za FOZZ stały tajne służby rosyjskie. Kto był prawdziwym mózgiem FOZZ-u?

O tym kto był mózgiem w Grupie Y powinni zeznać Dariusz Rosati czy Janusz Sawicki, wtedy major WSI. Sądzę, że z czasem na pewno awansował

– mówi Dakowski, który twierdzi, że udało mu się dotrzeć do zbioru zastrzeżonego IPN. Znalazł tam taki zapis:

Dariusz Tytus Przywieczerski […] Kategoria: zabezpieczenie operacyjne, później TW, pseudonim: „Grabiański”, data rezygnacji 21.12. 89. IPN nie ma danych o rezydentach/agentach KGB.

Jego zdaniem Przywieczerski nic nie jawni.

Beneficjentów fali rabunków jest tylu, są już tak powiązani i zakorzenieni biznesowo i politycznie, że (chyba) niczego się już nie obawiają. Stworzyli nowe „stare rodziny”, a dziatwa za „lekkomyślność” tatusiów przecież nie powinna odpowiadać

– komentuje ironicznie.

cały wywiad na portalu wPolityce.pl

(8054)


Dołącz, porozmawiaj, wyraź swoją opinię. Grupa sympatyków strony Niezlomni.com

Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.
Ładowanie komentarzy Facebooka ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

Korzystając z formularza, zgadzam się z polityką prywatności portalu

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Idź na górę