Siła złego na jednego. Włoski policjant musi uciekać przed grupą imigrantów. Ci go nie oszczędzają. ,,Nie bijmy kobiet”

w Wiadomości ze świata


Zachęcamy do obserwowania strony na Twitterze

Nowy wicepremier i minister spraw wewnętrznych Włoch Matteo Salvini zapowiedział, że nielegalni imigranci muszą ,,pakować walizki”. Jego zdaniem kraj nie jest w stanie utrzymać ,,setek tysięcy ludzi”. Słowa ze zgorszeniem przyjęły lewicowo-liberalne media. Ale policję we Włoszech obowiązuje wciąż polityczna poprawność.

Do sieci trafiło nagranie pochodzące właśnie z Półwyspu Apenińskiego. Policjant zostaje brutalnie potraktowany: jest bity i popychany – w końcu musi uciekać. Nikt nie przychodzi mu na pomoc. Mimo że włoscy carabinieri mają pozytywną opinię, tym razem zabrakło odpowiedniego wsparcia. Można się tylko domyślać, że policjanci muszą z dużą ostrożnością podchodzić do imigrantów. Każda ostrzejsza interwencja trafiłaby na czołówki mediów – w przeciwieństwie do tej poniżej.

Do zdarzenia doszło w Pisie (Toskania). Pod koniec nagrania ktoś krzyczy:

Brawo, brawo, nie bij kobiety (,,non picchiare donna”)

Policjant uderzony w głowę i popychany przez imigrantów, wsiada w samochód i odjeżdża. Pod koniec nagrania ktoś krzyczy:

(1005)

Chcesz podzielić się z Czytelnikami portalu swoim tekstem? Wyślij go nam lub dowiedz się, jak założyć bloga na stronie.
Kontakt: niezlomni.com(at)gmail.com. W sierpniu czytało nas blisko milion osób!
Dołącz, porozmawiaj, wyraź swoją opinię. Grupa sympatyków strony Niezlomni.com

Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.
Ładowanie komentarzy Facebooka ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

Korzystając z formularza, zgadzam się z polityką prywatności portalu

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.