Portal informacyjno-historyczny

youtube.com

,,Luter”, czyli ciemna strona rewolucji. Dlaczego Kościół katolicki z heretyka robi świętego [WIDEO]

w Historia kościoła/Zapowiedzi wydawnicze

Zachęcamy do obserwowania strony na Twitterze

Kim był Marcin Luter? Reformatorem, który z miłości do prawdy wystąpił przeciw nadużyciom papiestwa? Czy rebeliantem, prekursorem późniejszych rewolucjonistów?

W ostatnich latach obraz Lutra uległ całkowitej przemianie. Za sprawą licznych wypowiedzi kardynałów Waltera Kaspera, Kurta Kocha czy Karla Lehmanna stał się z wolna nauczycielem wiary i wzorem do naśladowania dla katolików.

Co jest przyczyną tak całkowitej zmiany stanowiska Kościoła?

(…) W oczach Lutra już od 1518 roku Kościół oparty na Piotrze był jedną wielką kupą gnoju, zamtuzem i miejscem przeklętym. I to nie ze względu na to jak żyli ówcześni duchowni, nie dlatego, że papieże mieli dzieci, albo kochanki, nie dlatego, że podobne zarzuty można było postawić kardynałom, ale dlatego, że Luter uważał samą zasadę posłuszeństwa Tradycji i autorytetowi kościelnemu za godną potępienia(…)

Czyżby zatem obecny papież i jego najbliżsi współpracownicy byli, jak to logicznie wynika z ich słów, luteranami?

(…)Papieżowi najwyraźniej nie przeszkadzał ani sam fakt – to, że modląc się jak równy z równym z panią prymas zachowywał się jakby uznawał jej urząd – ani też osobliwe, mówiąc delikatnie poglądy arcybiskupki Jackelen(…) Pani arcybiskupka, wspiera „śluby gejów”, uznaje „prawo kobiet do aborcji”, opowiada, że muzułmańscy terroryści nie różnią się od chrześcijańskich fundamentalistów – do licha ciężkiego, czy to jest właściwy partner, partnerka dla papieża w prowadzeniu wspólnych modlitw?(…)

Książka o prawdziwej twarzy Marcina Lutra i o tym, czy obecne dążenie do jego rehabilitacji podyktowane jest dążeniem do prawdy czy też jest efektem zdrady.

Paweł Lisicki, Luter, Zona Zero, Warszawa 2017. Książkę można nabyć TUTAJ.

(1197)

Chcesz podzielić się z Czytelnikami portalu swoim tekstem? Wyślij go nam lub dowiedz się, jak założyć bloga na stronie. Kontakt: niezlomni.com(at)gmail.com. W sierpniu czytało nas blisko milion osób!
Dołącz, porozmawiaj, wyraź swoją opinię. Grupa sympatyków strony Niezlomni.com

Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.
Ładowanie komentarzy Facebooka ...

3 komentarze

  1. Jakim prawem ktoś nazywa Protestantów heretykami? Kto dał takie prawo członkom katolickiej sekty maryjnej? Nic nie wiecie o Chrześcijaństwie. Obracacie się w dziwacznym kręgu czcicieli obrazów, figurek, zmarłych. Nie ma w was Ducha Chrześcijańskiego.Pana Jezusa zrobiliście niepoczytalnym idiotą i poszliście drogą pierwszego katolickiego teologa – szatana kuszącego Ewą w Raju. Tak, to pierwszy katolicki teolog. On pierwszy udowadniał, że Bóg nie ma racji. Teraz nieustannie robi to tysiące katolickich teologów.

  2. Janusz zostaw. Jak to mówią psy szczekają a karawana jedzie dalej. Nasi bracia rzymsko-katoliccy, którzy tak daleko odeszli do Słowa (kult maryjny, jak wspomniałeś figurki etc.) nie przyjmą teo do wiadomości. Na szczęście to powoli zaczyna się zmieniać i mamy coraz więcej katolików dokonujących konwersji. Mnie najbardziej śmieszy fakt, że bodajże w 1996 roku KK podpisał wspólnie z luteranami dokument w którym przyznaje, że człowiek jest zbawiony z łaski a nie z uczynków. Zajęło to KK kilkaset lat ale lepiej późno niż wcale. Pozdrawiam.
    PS Niech Słowo wzruszyć strzegą się im Go nie zawdzięczamy……………

  3. Lisicki jest stronniczy (zakonserwowany umysłowo na prawo) i kieruje się polityką w swoich „wywodach”. Przeszkadza katolowi, że są chrześcijanie którzy widzą obłudę kościoła katolickiego. Powiem więcej, sam papież Franciszek widzi tą obłudę i jest to mój papież, ale nie Lisickiego. Lisicki woli żyć w oszustwie i wciskać ciemnotę innym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

Idź na górę