Portal informacyjno-historyczny

,,Dlaczego dopiero teraz dowiadujemy się o takich osobach?!!!”. Znany dziennikarz nie mógł uwierzyć w niezwykły czyn Polaka, którego historia bije na głowę Oskara Schindlera i innych

w II wojna światowa


Zachęcamy do obserwowania strony na Twitterze

Niewątpliwym plusem burzy medialnej, która rozpętała się po wypowiedzi ambasady Izraela, są liczne historie, które przez lata były mało znane szerokiej opinii publicznej. Do takich bez wątpienia należy to, co zrobił Eugeniusz Łazowski, ratując tysiące ludzi.

Dlaczego dopiero teraz dowiadujemy się o takich osobach? !!!!….niewielu stać na dużą odwagę dlatego tym bardziej ich życiorysy są cenne

– napisał na Twitterze dziennikarz Krzysztof Ziemiec, publikując poniższy obrazek.

Jak wyglądała historia Łazowskiego? Na początku wojny jego znajomy, dr Stanisław Matulewicz, odkrył, że krew osób zakażonych niegroźną bakterią Proteus OX19 daje podczas testów wyniki identyczne jak przy zakażeniu tyfusem plamistym. Obaj lekarze zaczęli szczepić swoich pacjentów niegroźną bakterią i wysyłać próbki krwi do niemieckich laboratoriów. W efekcie Niemcy ogłosili okolice Stalowej Woli terenem objętym zarazą, a niemieccy obywatele w pośpiechu ewakuowali się z zagrożonego epidemią obszaru. Dzięki temu zabiegowi ustały wywózki ludności na roboty i do obozów koncentracyjnych. Aby uniknąć dekonspiracji Łazowski i Matulewicz ukryli fakt całkowitej nieszkodliwości bakterii OX19 także przed pacjentami.

Łazowski dzięki swojemu odkryciu umożliwił też przetrwanie wojny społeczności żydowskiej w Stalowej Woli, przez dodawanie do próbek krwi Żydów odczynników, które czyniły wynik badania niejasnym, gdyż jednoznaczne wykrycie tyfusu u Żyda oznaczało dla niego natychmiastową egzekucję. Łazowski często przedostawał się także do stalowolskiego getta by leczyć przebywających tam chorych Żydów.

Niemcy nabrali jednak z czasem podejrzeń wobec polskich lekarzy, ponieważ śmiertelność na obszarze objętym rzekomo epidemią nie wzrosła. Łazowski fałszował dane w raportach, zawyżając ilość zużytych leków zwalczających tyfus. Pod koniec 1943 roku do Rozwadowa przybyła komisja kontrolna złożona z niemieckiego lekarza i jego dwóch praktykantów, która miała rozstrzygnąć o prawdziwości epidemii. Mieszkańcom udało się upić lekarza, a jego praktykantów zaprowadzono do osób faktycznie chorujących na tę chorobę. Ostatecznie zakończyło to niemieckie kontrole.

źródło: własne / Wikipedia / Twitter

(32449)

Chcesz podzielić się z Czytelnikami portalu swoim tekstem? Wyślij go nam lub dowiedz się, jak założyć bloga na stronie.
Kontakt: niezlomni.com(at)gmail.com. W sierpniu czytało nas blisko milion osób!
Dołącz, porozmawiaj, wyraź swoją opinię. Grupa sympatyków strony Niezlomni.com

Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.
Ładowanie komentarzy Facebooka ...

5 komentarzy

  1. ale historia , ja pierdole ! a kto faktycznie o tym wiedział? qrwa prawie nikt!!!!! ilu takich cichych mamy bohaterów?

  2. Mirek Cichy – ogarnij się chłopie, bo nienawiść zeżre cię dokumentnie. Zaprzańcy? Jeżeli już po polsku to „spod” zaprzańcu. Mienisz się być Polakiem i patriotą a wychodzi, że jesteś nieukiem i żądnym zemsty na wszystkich co nie z Tobą. Kto jest tym zaprzańcem? Mało dowodów obecnie na zaprzaństwo „twoich”?

  3. Bohaterów wszędzie wielu…i zawsze będzie większość anonimowych. W każdej wojnie i każdej bitwie.

  4. Bardzo dobrze, że takie informacje w końcu wychodzą na światło dzienne. Szkoda, że dopiero teraz, ale cieszmy się nawet i z tego. Polska historia, jak już o tym wspomniano, ma wielu ukrytych, nieodnalezionych bohaterów. Takich właśnie bohaterów ubywa nam już niestety bardzo szybko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

Idź na górę