Jak informuje Rzeczpospolita, w Warszawie już działa pierwszy w Polsce hostel dla osób LGBT, czyli gejów, lesbijek, bi- i transseksualistów. Jednak największe zdumienie budzą obowiązujące tam przepisy.
Ośrodek powstał dzięki pieniądzom pozyskanym z grantu w ramach programu „Obywatele dla demokracji” finansowanego ze środków Islandii, Liechtensteinu i Norwegii. Uzyskały je organizacje Lambda Warszawa i Trans-Fuzja.
Organizatorzy nie chcą podać… adresu ośrodka. Wiedzą o nim tylko osoby ze środowiska LGBT. Tzw. „coming-out” skutkuje ostracyzmem ze strony rodziny – stąd potrzeba znalezienia tymczasowego miejsca zamieszkania.
A oto najciekawsze przepisy obowiązujące w ośrodku. Za Rzeczpospolitą:
– Osoby trafiające do ośrodka są zobowiązane zachować w tajemnicy jego adres, a przebywając na jego terenie oddać nawet kierownictwu karty SIM telefonów komórkowych.
– „wszelkie akty agresji, w tym mowy nienawiści, wiążą się z natychmiastowym wypisaniem z hostelu”
– „Obowiązuje bezwzględny zakaz wprowadzania do pomieszczeń hostelu innych osób, w tym rodziny, przyjaciół”
– Na terenie ośrodka obowiązuje abstynencja seksualna
(83)