Konferencja prasowa z udziałem piłkarzy reprezentacji Polski miała humorystyczny przebieg. Powód? Pytania dziennikarza TVN-u, który doprowadził do śmiechu Artura Jędrzejczyka i rzecznika PZPN Jakuba Kwiatkowskiego.
W briefingu prasowym wzięli udział Kamil Grosicki, Arkadiusz Milik i Artur Jędrzejczyk wraz z selekcjonerem Adamem Nawałką. Wszystko przebiegało zgodnie z planem do momentu, gdy mikrofon trafił do ręki przedstawiciela telewizji.
Artur wracasz do Rosji, grałeś kiedyś w Tereku Grozny…
– pytał o zbliżające się mistrzostwa świata.
Wyraźnie zaskoczony piłkarz sprostował, że grał w Krasnodarze, a nie w klubie z Groznego.
Ojej, przepraszam. W Krasnodarze. Pomyliłem się, przepraszam
– powiedział dziennikarz, ale jego kolejne słowa również rozbawiły sztab.
Chciałem się zapytać z jakim nastawieniem jedziesz na mundial, jeżeli chodzi o powrót w tamte rodzinne strony
– pytał. Ostatnie słowa pytania zabrzmiały dość niezręcznie. Jędrzejczyk zrobił wielkie oczy, śmiejąc się, podobnie rzecznik PZPN.
Rodzinne mam na myśli klubowe
– tłumaczył przedstawiciel TVN.
Jędrzejczyk starał się jednak zachować powagę i po chwili odpowiedział:
Jadę tam oczywiście z nastawieniem bojowym. Wiadomo, że grałem tam przez kilka lat, ale o tym nie myślę. Chłopaki powiedzieli przed chwilą, że musimy się przygotować jak najlepiej i z jak najlepszej strony strony. Fajne czasy, ale minęły. Teraz jestem u siebie
– stwierdził piłkarz.
(6246)
Chcesz podzielić się z Czytelnikami portalu swoim tekstem? Wyślij go nam lub dowiedz się, jak założyć bloga na stronie. Kontakt: niezlomni.com(at)gmail.com. W sierpniu czytało nas blisko milion osób!
Dołącz, porozmawiaj, wyraź swoją opinię. Grupa sympatyków strony Niezlomni.com
Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.