„Od blisko miliarda lat panuje tu względny spokój”, jak określił to współczesny geolog. Miliard lat spokoju – to brzmi niezwykle śmiało. Zwłaszcza w odniesieniu do historii polskiej ziemi. Ta strefa spokoju zamyka się na zachodzie linią ciągnącą się ukośnie mniej więcej od Koszalina poprzez okolicę Warszawy do Zamościa. To granica wschodnioeuropejskiej platformy geologicznej.
Za tą granicą już tak spokojnie nie było. Trwały intensywne ruchy górotwórcze, tworzyła się przez kolejne setki milionów lat ery paleozoicznej podstawa Europy Zachodniej. Morza zalewały ten obszar wiele razy. O krystaliczną tarczę platformy wschodnioeuropejskiej tarły od zachodu podnoszące się i opadające skały. Wskutek tego procesu wytworzył się w centrum dzisiejszej Polski ogromny uskok, strefa pośrednia między geologicznie staszą Europą wschodnią i młodsza – zachodnią. Ten uskok, ciągnący się od Szczecina przez Kalisz w stronę Tarnowa i Rzeszowa, jakby szerokim na ok. 100-150 kilometrów pasem biegnie wzdłuż opisanej przed chwilą Platformy Wschodnioeuropejskiej. Na południowym skrawku, tam gdzie Karpaty, mamy jeszcze kawałek Europy uformowanej najpóźniej, podczas alepjskich ruchów górotwórczych.
[quote]Polska jest pod względem geologicznym na pewno miejscem wyjątkowym. To nie polonocentryczne skrzywienie. Ziemia, na której powstało państwo Piastów, a dziś trwa III Rzeczpospolita, jest geologicznym sercem kontynentu. Tylko w tym jednym kraju spotykają się trzy różne Europy: stara (wschodnia), młodsza (zachodnia) i najmłodsza (alpejska). Polska sercem Europy? Zwornikiem tej konstrukcji? Tylu autorów już o tym napisało…[/quote]
Żeby zobaczyć i zastanowić się – trzeba mieć oczy i wyobraźnie, musi pojawić się człowiek. Pierwszy zobaczył ten fenomen geologiczny Karol Wawrzyniec de Teisseyre (1860-1939). […] W ostatnich latach XIX stulecia odkrył istnienie tej właśnie wielkiej strefy pośredniej, geologicznego śladu wielkiego uskoku między Europą wschodnią i zachodnią, jak wstęga orderowa rozpiętego na mapie piastowskiej Polski. […]
Jego wielkie odkrycie geologiczne zostało potwierdzone przez profesora uniwersytetu w Królewcu, Alexandra Tornquista i dziś linię wyznaczoną przez lwowskiego uczonego nazywa się linią, strefą, uskokiem Teisseyre’a-Tornquista (T-T).
prof. Andrzej Nowak, „Dzieje Polski. Tom 1 do 1202. Skąd nasz ród”. WIĘCEJ O KSIĄŻCE – TUTAJ!
(1798)