Portal informacyjno-historyczny

Polska firma miała podbić świat swoją technologią. Teraz jest w stanie upadłości. Kolejna polska technologia stracona? [WIDEO]

w Wiadomości z Polski

Zachęcamy do obserwowania strony na Twitterze

To miał być kolejny wielki polski sukces, a wszystko wskazuje na to, że skończy się kolejną wielką stratą. Polsce poważnie grozi utrata przełomowej technologii.

Azotek galu to materiał przyszłości, który doprowadzi do rewolucji w elektronice. Czterej naukowcy z Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego i Wydziału Chemii Politechniki Warszawskiej w 2010 roku wyhodowali doskonałe kryształki – największe i najlepszej jakości. Mogłoby one znaleźć zastosowanie m.in. w lampach LED, technologii Blu-ray lub autach hybrydowych i elektrycznych, zwiększając zasięg tych ostatnich nawet dwukrotnie. Firma Ammono miała podbić świat, w 2010 roku obroty sięgały miliona euro, a w 2015 roku światowy rynek podłoży z azotku glinu miał być warty 400 mln dolarów. Naukowcom zabrakło pieniędzy na kolejny krok. Zdecydowali się na inwestora, ale współpraca z Glencross Holdings Limited okazała się początkiem końca. Teraz firmie grozi upadek. Od 2015 roku jest w likwidacji. Niewiele dało wydzierżawienie jej Grupie Azoty, spółce Skarbu Państwa.

Dr Robert Dwiliński, jeden z naukowców i założycieli firmy, nie ukrywa rozczarowania tym, jak wszystko potoczyło się w przypadku Ammono.

Spółki Skarbu Państwa korzystając z uprzywilejowanej pozycji generują duże zyski, nie muszą więc ponosić ryzyka. Kupują gotowe rozwiązania z zagranicy i to tylko te, które konieczne są do ich sprawnego funkcjonowania. Nie trzeba specjalnie się natrudzić, żeby zobaczyć, ile te kluczowe spółki Skarbu Państwa rozwinęły polskich technologii w ostatnich latach, choć mają ogromne możliwości. Żadnej. No, może znajdą się jakieś drobiazgi, które można policzyć na palcach jednej ręki. Ale jakie znaczenie mają one na rynku globalnym?

– stwierdził dr Dwiliński w rozmowie z Money.pl. Założyciel firmy nie ma wątpliwości, że niedługo Ammono przestanie istnieć. Syndyk wyprzeda wszystkie urządzenia lub przeznaczy je na złom, a źle oszacowane patenty – na 10 procent wartości spółki trafią za bezcen do innych krajów. Dwiliński smutno stwierdził, że projekt upadł, bo naukowcy niepotrzebnie uparli się, by pozostał polski, a nie otrzymali pomocy od rządu. Patent chcieli wykupić Japończycy, którzy wcześniej zainwestowali w projekt. Naukowcy odmówili i teraz żałują.

(6760)

Chcesz podzielić się z Czytelnikami portalu swoim tekstem? Wyślij go nam lub dowiedz się, jak założyć bloga na stronie. Kontakt: niezlomni.com(at)gmail.com. W sierpniu czytało nas blisko milion osób!
Dołącz, porozmawiaj, wyraź swoją opinię. Grupa sympatyków strony Niezlomni.com

Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.
Ładowanie komentarzy Facebooka ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

Idź na górę