Portal informacyjno-historyczny

Dziennikarka alarmuje: ,,Wszystkie najważniejsze świadectwa polskości w Auschwitz niedostępne dla zwiedzających!” A internautka opowiada o szokującym zachowaniu przewodników

w Wiadomości z Polski


Zachęcamy do obserwowania strony na Twitterze

,,Polskie obozy śmierci” – ta zbitka poszła w świat i jest wykorzystywana propagandowo. Jednak polska strona wciąż mało robi, aby przeciwdziałać takiej narracji. W samym Auschwitz Polacy nie mówią głośno o swojej historii.

Dziennikarka Ewa Stankiewicz przypominała, czego zwiedzający nie mogą zobaczyć:

Wszystkie najważniejsze świadectwa Polskości w bloku 11 Auschwitz niedostępne dla zwiedzających od lat. 1. piętro: wystawa o polskim ruchu oporu i Pileckim, parter: sale z napisami „umieram za ojczyznę”. Podziemie: wyryte rysunki Cichociemnego.

Niektórzy internauci przypominają, że również przewodnicy nie zawsze stają na wysokości zadania. Weronika Anna Gawińska relacjonowała:

Boli serce, gdy przewodnik nawet nie wspomni o niezłomnym Rotmistrzu Witoldzie Pileckim – ochotniku do Auschwitz, który zorganizował na jego terenie ruch oporu, napisał raport z Oświęcimia będący rozpaczliwym świadectwem cierpienia i mordu. Pani Przewodnik stwierdziła przez Nas zapytana, że nie ma czasu na opowiadanie o Rotmistrzu, a raczej o Jego ucieczce. O wyjątkowym zjawisku stworzenia przez Pileckiego planu powstania w obozie i ucieczki nawet się nie zająknęła. Żal i smutek. Kto zyskuje na milczeniu o jednym z najwybitniejszych Polaków?

Przy celi, w której został zagłodzony Ojciec Kolbe nie można nawet przystanąć, bo „nie ma czasu”… My przystanęliśmy! Czyżby ktoś się bał, że opowiadając zwiedzającym o Rotmistrzu czy Ojcu Kolbe Polacy przypadkiem poczują się dumni?!

W księgarni muzealnej na nasze pytanie odnośnie książkowego wydania raportu Rotmistrza Pani zareagowała agresją… Było tak w każdej księgarni muzealnej, a byliśmy w trzech!!! Pani przewodnik o zamordowanych Polakach nie powiedziała prawie nic! Pani przewodnik została przez Nas zapytana, dlaczego nie mówi o tym, że po wkroczeniu Armii Czerwonej na teren obozu NKWD zrobiło tam swój obóz. Pani odrzekła, że mówimy prawdę, ale muzeum nie chce, żeby o tym mówiono! Kobieta ta z uporem powtarzała, że Żydzi byli siłą wcielani do Sonderkommando, Dobrze wiemy, że nie było tak do końca… Najgorsze jest to, że z całej grupy polskiej poparło nas tylko 2 ludzi – Polka i jej mąż Chorwat – obcokrajowiec zachwycony naszą historią i walką..

Na miejscu polska flaga nie jest zawsze mile widziana, o czym mówiła Elżbieta Rybarska, prezes Stowarzyszenia Polskich Ofiar Obozów Koncentracyjnych

(17065)

Chcesz podzielić się z Czytelnikami portalu swoim tekstem? Wyślij go nam lub dowiedz się, jak założyć bloga na stronie.
Kontakt: niezlomni.com(at)gmail.com. W sierpniu czytało nas blisko milion osób!
Dołącz, porozmawiaj, wyraź swoją opinię. Grupa sympatyków strony Niezlomni.com

Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.
Ładowanie komentarzy Facebooka ...

5 komentarzy

  1. kiedy wreszcie powiedza prawde, ze Auschwitz byl obozem dla Polakow, a Zydzi byli tam na stanowiskach ,,urzednikow,, gospodarczych. Jesli tak szczerze chca srodowiska zydowskie przedstawiac swoja historie tego ich holokaustu, to niech odbuduja sobie za swoje pieniazki Lager II – Birkenau, ten dla Zydow.

  2. Wystarczy tylko sprawdzić, kto jest dyrektorem Muzeum i wszystko bęzie jasne. (Pociotek Baroszewskiego)

  3. Jesteśmy Polakami to chćmy do Aushwitz i interweniujemy. Tam zginęli nasi rodacy bohaterowie. Interwencja jest naszym obowiązkiem. Jeśli Żydzi chcą inaczej mogą sobie zbudować replikę obozu i tam wygadywać co im się podobna u nas nie albo będzie prawda albo nic. Kto się z pracowników nie nadaje wymieńić. To tyle.

  4. Sprawdzić kim jest ta Janota – kłamiąca bezczelnie z pozycji naukowca i dydaktyka indoktrynującego żydowską propagandą polską młodzież studencką za nasze pieniądze! Bezczelna ta Janota.

  5. KL Auschwitz utworzono w roku 1940 dla Polaków w związku z rosnącą lawinowo falą terroru niemieckiego i masowymi aresztowaniami Polaków. W latach 1940 – 1942 więźniami obozu byli prawie wyłącznie polscy katolicy . Dopiero od 1942 roku obóz stał się jednym z ośrodków ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej i zaczęli tu trafiać Żydzi z większości krajów okupowanej przez Niemców Europy.
    • wśród 1 100 000 Żydów deportowanych do obozu ponad 300 000 byli to Polacy wyznania mojżeszowego,
    • ok. 150 000 byli to Polacy – katolicy i prawosławni
    • organizatorami obozu i strażnikami byli Niemcy (słowo Niemcy zostało właściwie na terenie muzeum KL Auschwitz całkowicie wymazane z publicznego obiegu i zastąpione słowami SS-mani lub naziści, którym w domyśle przypisano narodowość polską)
    • polscy katolicy ratowali swoich rodaków wyznania mojżeszowego (polskich żydów) przed niemiecką machiną śmierci, ukrywając wielu z nich i udzielając im wszelkiej pomocy, a jakakolwiek pomoc Żydowi zagrożona była i karana przez Niemców śmiercią osoby udzielającej pomocy i jego rodziny; karę śmierci stosowali Niemcy wyłącznie na okupowanych terenach Polski,
    • istniało polskie państwo podziemne, które przez cały okres wojny walczyło z nazistowskimi Niemcami, organizowało walkę zbroj z niemieckim okupantem, walkę organizowano nawet na terenie KL Auschwitz; państwo to w każdy możliwy sposób pomagało polskim i europejskim Żydom.
    Zwracam również uwagę Pana Premiera na sposób w jaki wszechobecne, trójjęzyczne tablice informują zwiedzających o narodowości ofiar zamordowanych w obozie. Są to napisy typu:
    • Główne miejsca – getta, obozy przejściowe i więzienia, z których deportowano Żydów i więźniów innych narodowości do KL Auschwitz.
    • Od 26 marca 1942 roku do połowy sierpnia 1942 roku w blokach 1 – 10 mieścił się obóz dla więźniarek. Oddzielone one były od obozu męskiego wysokim murem. Umieszczono tu około 17 000 Żydówek i nie-Żydówek, przywiezionych z Niemiec i krajów okupowanych….”
    Tablice informacyjne ukrywają narodowości, podają jedynie, że ofiarami były osoby narodowości żydowskiej oraz innych narodowości. Oburzamy się na przemilczanie przez komunistów tysięcy polskich ofiar , gdy tymczasem w wolnej Polsce informacje 120 000 Polaków zamordowanych przez Niemców w KL Auschwitz w polskim muzeum wyrugowano, ukryto, nazywając ich zbiorczo nie–Żydami lub więźniami innych narodowości .
    To samo dzieje się podczas oficjalnych obchodów dnia wyzwolenia obozu. Organizatorzy tego wielkiego, międzynarodowego święta całkowicie pomijają polskich więźniów, przedstawiając światu jedynie ich żydowskich współbraci. Polska organizacja zrzeszająca byłych więźniów KL Auschwitz-Birkenau i ich rodziny, przez wiele miesięcy walczyła o prawo do obecności na tegorocznych uroczystościach swoich członków – byłych więźniów obozu i ich krewnych. Po wielomiesięcznej batalii otrzymali zaproszenia jedynie dla… trzech osób. Jak poinformowała przewodnicząca organizacji, przekazanie tych zaproszeń obwarowano zakazem wnoszenia polskich flag i jakichkolwiek symboli narodowych. Flagi izraelskie wnoszone są bez ograniczeń. Zakazywanie przez władze polskiego, państwowego muzeum używania na oficjalnych, międzynarodowych uroczystościach biało-czerwonych flag RP i zakazywanie byłym więźniom obozu ujawniania swojej polskiej narodowości, przy wszechobecnym eksponowaniu flag Izraela i żydowskich więźniów obozu kwalifikuje się już do podjęcia działań nie tylko przez podlegle Panu Premierowi ministerstwo, ale i przez prokuraturę.
    Kilka lat temu były ambasador Izraela w Polsce Szewach Weiss powiedział w programie polskiej telewizji, że w Auschwitz powinno się stworzyć z byłego niemieckiego obozu światowe centrum informujące o prawdziwej historii II wojny światowej, kierowany do międzynarodowej społeczności swoisty „University of Auschwitz”.
    Szanowny Panie Premierze posłuchajmy tego starego, madrego Żyda. To doświadczony człowiek, który rozumie świat. Oraz wspaniały Polak.. Niech polska, prawdziwa narracja o tych strasznych czasach kształtuje żydowską młodzież z całego świata, niech Polska stworzy ten światowy „uniwersytet” pozostawiając w rękach Pana Premiera i ministerstwa, którym Pan kieruje dobór treści tam nauczanych.
    Nie wymagałoby to prawie żadnych nakładów finansowych. Co najwyżej zmianę opowiadanej przez muzeum, kłamliwej narracji (być może związanej ze zmianą obecnych władz muzeum); wymianę tych nieszczęsnych tablic informacyjnych i obowiązkowe dodanie do nowych tablic informacji pisanej również w języku sprawców zagłady – czyli w języku niemieckim. zmianę adresu placówki z ulicy Więźniów Oświęcimia na np. Al. Rotmistrza Witolda Pileckiego; otwarcie się na współpracę z polską młodzieżą, polskimi patriotami i organizacjami pozarządowymi chcącymi przekazywać światu prawdę i oddanie im (szczególnie tym młodym) misji stworzenia prawdziwego cyfrowego KL Auschwitz czy organizowania spektakularnych wydarzeń naukowych lub kulturalnych.
    Szanowny Panie Premierze, dlaczego Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie zamówiło na przykład u znanego w świecie artysty (niestety zabrakło już nieodżałowanej Magdaleny Abakanowicz) dzieła obrazującego jaką liczbę obywateli z poszczególnych państw europejskich wymordowali Niemcy podczas II wojny światowej? Taka artystyczna mogłaby stanąć w miejscu, które stało się już ikoną popkultury – w słynnej bramie obozowej z niemieckim napisem „Arbeit macht frei”. Codziennie miliony ludzi na całym świecie, szukający zdjęć albo informacji o historii II wojny światowej lub po prostu interesujących się sztuką, dowiadywałoby się z tak jednoznacznego przekazu czym był niemiecki nazizm i jaki naród poniósł z jego rąk największą ofiarę. Taka instalacja mogła by stać się ikoną KL Auschwitz, prawdy o Holokauście, niemieckich zbrodniach oraz ich polskich i żydowskich ofiarach.
    Analogicznie wygląda sytuacja mieszczącego się w Warszawie Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Jak pokazuje trwający od kilku tygodni kryzys stosunków polsko – żydowskich, muzeum POLIN nie realizuje celów do jakich zostało powołane. Misją tego muzeum miało być przedstawienie 1000 lat dziejów polskich Żydów w sposób rzetelny i kompleksowy, m.in. wyjaśniający zakłamywane przez media na całym świecie fakty z historii XX wieku. Niestety, jak widać po ostatnich wydarzeniach i rozpętanej w świecie histerii, muzeum nie spełniło pokładanych w nim nadziei. Zasadne jest zadać pytania:
    • Dlaczego przed muzeum nie stoi pomnik poświęcony pamięci setkom tysięcy polskich obywateli zaangażowanych w ratowanie Żydów przed zagładą?
    • Dlaczego w sposób wysoce niewystarczający przedstawiane są zaangażowanie polskiego państwa podziemnego i Polaków w ratowanie Żydów oaz olbrzymia cena tej pomocy składającą się z życia naszych rodaków. pomordowanych wraz z rodzinami przez niemieckiego okupanta?
    • Dlaczego muzeum POLIN nie reklamuje innych instytucji zajmujących się historią polskich Żydów takich jak Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej czy Kaplica Pamięci Polaków Ratujących Żydów w Toruniu?
    • I pytanie do władz Warszawy: dlaczego dotąd nie zmieniono adresu tej placówki muzealnej np. na Plac Jana Karskiego, Witolda Pileckiego, Henryka Sławika albo Ireny Sendlerowej, czy na Skwer Rodziny Ulmów, Baranków, Obuchniewiczów, Deców, Skoczylasów, Kosiorów czy Kowalskich?
    Jak podały media, w czasie gdy kończono budowę muzeum POLIN zostało wystawione na sprzedaż mieszkanie w Warszawie, w którym polska katolicka rodzina ukrywała w specjalnych pomieszczeniach rodzinę polskich żydów. Mieszkanie miało całkowicie zachowane, oryginalne wyposażenie – łącznie z pomieszczeniami służącymi za kryjówkę i szafą, która była zamaskowanym wejściem do schowka. Właściciel mieszkania chciał je odsprzedać po cenie rynkowej i zwrócił się z tym zarówno do dyrekcji muzeum jak i do pani prezydent m. st. Warszawy. Nikt nie chciał z nim rozmawiać, Mieszkanie zostało sprzedane na wolnym rynku i nowy właściciel podczas kapitalnego remontu usunął całą instalację. Zaniechanie dyrekcji muzeum i władz Warszawy doprowadziły do bezpowrotnej utraty tego bezcennego świadectwa historii. W muzeum POLIN pieczołowicie odtworzono wiele pomieszczeń, mieszkań, lokali użyteczności publicznej związanej z historią polskich Żydów, a nawet całych ulic. Dlaczego nie odtworzono jednej z tysięcy kryjówek, w których Polacy ukrywali Żydów? Dlaczego nie odtworzono tego małego mieszkania, w którym czteroosobowa rodzina ukrywała trzyosobową rodzinę swoich żydowskich sąsiadów? A w nim stolik z czterema talerzami na których leżałyby dzienne, głodowe racje żywnościowe 4 osobowej rodziny mieszkającej po aryjskiej stronie okupowanej Warszawy, a obok ten sam stolik z 7 talerzami na których rozłożono i tak już głodowe racje 4 osobowej rodziny dzielącej się tymi strzępkami jedzenia ze swoimi żydowskimi podopiecznymi. Takie dwa stoliki w muzeum POLIN opowiedziałoby prawdziwą historię polskiego narodu podzielonego i wyniszczonego przez Niemców szybciej , pełniej i mocniej niż tysiące listów, sprostowań i not pisanych przez urzędników Pańskiego ministerstwa.
    Co stoi na przeszkodzie, żeby w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN dawano jako dodatek do biletu dzienną rację żywnościową polskiego dziecka znajdującego się po aryjskiej stronie okupowanej Polski? Na pakiecie tym widniałoby ostrzeżenie wynikające z wprowadzonego przez Niemców prawa, że przekazanie jakiemukolwiek Żydowi całości lub części tego jedzenia skutkować będzie śmiercią osoby dzielącej się z Żydem oraz jej całej rodziny. Co stoi na przeszkodzie, żeby każdego odwiedzającego poproszono, by przez jeden dzień tą racją żywnościową sam się żywił albo jeszcze lepiej karmił nią swoje dziecko. I żeby po takim dniu odpowiedział na pytanie: czy widząc powolną śmierć głodową swojego dziecka znalazłby w sobie tyle heroizmu, by codziennie zabierać mu połowę jedzenia i karmić nim swoich żydowskich współbraci?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

Korzystając z formularza, zgadzam się z polityką prywatności portalu

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Idź na górę