Ewa Kopacz po wpadce z o dinozaurami bynajmniej się nie zrehabilitowała kolejnymi wypowiedziami: najpierw o ,,freudowskiej pomyłce”, a teraz postanowiła ocieplić wizerunek Radosława Sikorskiego. Ale po raz kolejny niezbyt fortunnie…
Radka Sikorskiego znam od lat i wiem, że to jest wybitny człowiek, wybitny minister spraw zagranicznych i człowiek, który potrafi mówić bardzo ładnym polskim językiem
– oznajmiła Kopacz. Tymczasem w grudniu TVP publikował taśmy, na których były szef MSZ mówił o urzędniczce:
Jakaś p***da, wiesz, taka, zamiast ją dowartościować, przep***lić jak trzeba, to dał jej jakieś biuro
Słowa padły podczas rozmowy z miliarderem Janem Kulczykiem, kiedy omawiano kontrolę NIK w polskiej ambasadzie w Waszyngtonie. Zdaniem Sikorskiego, ambasador Schnepf popełnił błąd.
Sikorski mówi m.in. o tym, jak – jego zdaniem – można obejść kontrolę Izby i co w tym celu należy zrobić z przeprowadzającą kontrolę kobietą. O państwowej urzędniczce ówczesny szef MSZ mówi: „biurwa”.
– czytamy na stronie TVP Info.
Niezbyt to przystoi do zapewnień Kopacz o ,,ładnym języku”.
Zobacz nagranie:
.@EwaKopacz: Radka Sikorskiego znam od lat, to jest wybitny człowiek, który potrafi mówić bardzo ładnym polskim językiem#Sikorski: Przyjechała straszna biurwa z NIKu, jakaś piz*da, zamiast ją przepie*dolić jak trzeba (..) no i się zemściła su*a; nie zrzuciłbym z końca członka! pic.twitter.com/53uhFL4tvs
— WaldemarKowal (@waldemarkowal) 22 lutego 2019
źródło: TVP Info
(4021)
Po mordzie widać, że to gorzej niż cham a zachowanie no cóż. Jak to mówi mój były szef „A fuj”.