prokuratura – Niezłomni.com https://niezlomni.com Portal informacyjno-historyczny Sun, 03 Dec 2023 21:00:15 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=4.9.8 https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2017/08/cropped-icon-260x260.png prokuratura – Niezłomni.com https://niezlomni.com 32 32 Pogoń za sprawcą staje się wyprawą w głąb siebie. Czy uda się złapać zabójcę i zapobiec dalszym zbrodniom? https://niezlomni.com/pogon-za-sprawca-staje-sie-wyprawa-w-glab-siebie-czy-uda-sie-zlapac-zabojce-i-zapobiec-dalszym-zbrodniom/ https://niezlomni.com/pogon-za-sprawca-staje-sie-wyprawa-w-glab-siebie-czy-uda-sie-zlapac-zabojce-i-zapobiec-dalszym-zbrodniom/#respond Wed, 06 May 2020 09:03:28 +0000 https://niezlomni.com/?p=51053

Śledczym udziela się ponura i zwodnicza atmosfera Starego Miasta w Lublinie. Pogoń za sprawcą przez mroczne podwórka staje się dla nich wyprawą w głąb siebie. Co odkryją na dnie swojej duszy? Czy uda się złapać zabójcę i zapobiec dalszym zbrodniom?

Raz, dwa, trzy…
Już nie żyjesz…

W sercu lubelskiej starówki dwie licealistki natrafiają na fragment męskiego ciała. Tej samej nocy na pobliskim podwórku zostaje znaleziona reszta zwłok mężczyzny. Dochodzenie prowadzi prokurator Adam Szmyt, przeniesiony do Lublina ze stolicy. Pomagają mu ambitne policjantki: komisarz Aneta Brudka i psycholożka Magdalena Choroba. Zabójca pozostaje nieuchwytny, a niebawem znalezione zostaje kolejne ciało…

Śledczym udziela się ponura i zwodnicza atmosfera Starego Miasta. Pogoń za sprawcą przez mroczne podwórka staje się dla nich wyprawą w głąb siebie. Co odkryją na dnie swojej duszy? Dlaczego giną tylko mężczyźni i gdzie pojawią się brakujące fragmenty ich ciał? Wreszcie, czy uda się złapać zabójcę i zapobiec dalszym zbrodniom?

Fragment książki Andrzeja Mathiasza "Szlam", Wyd. Replika, Poznań 2020. Książkę można kupić na stronie wydawnictwa Replika.

14. 30

Przed wejściem do prokuratury Adam Szmyt wziął głęboki wdech, wyprostował się i do twarzy przykleił nonszalancki uśmiech. Przynajmniej taką miał nadzieję, że nonszalancki, a nie kretyński, który znacznie lepiej oddawałby jego obecny nastrój. Po powrocie z Placu po Farze jedyne czego pragnął, to bezkolizyjnie dotrzeć do swojego pokoju, unikając po drodze spotkania z kimkolwiek, a zwłaszcza z szefem. Musiał ochłonąć i zebrać myśli.

Marzenia ściętej głowy! Oczywiście już w holu nadział się na Ziębińskiego. Jakby tamten tu czatował od rana, aż on będzie wracał z „miejsca zblodni”. Na domiar złego, Zięba stał z blondyną. Tak nazwał w myślach prokuratorkę, na którą już wcześniej zwrócił uwagę, choć nie wiedział nawet, jak się nazywała. Byłaby dość atrakcyjna, gdyby nie sztuczny uśmiech, z którym się nie rozstawała.
W końcu ja też się teraz szczerzę głupkowato, pomyślał. Kiedy ich mijał, zauważył kątem oka, że szef szepnął coś blondynie do ucha. Może wcale nie o mnie…
– No i jak tam, panie plokulatorze, obdukcja ciała… jamistego?
Blondyna wyszczerzyła się jeszcze bardziej.
– W trakcie – odpowiedział Ziębińskiemu. – I jeśli już, to autopsja.
Dopiero w pokoju odetchnął. Co za koszmarny dzień! Dopił resztkę wystygłej kawy, ale to mu nie poprawiło humoru. Z ciężkim sercem odpalił laptopa i wpisał w wyszukiwarkę trzy słowa: Lublin, szpital, kontakt, po czym wybrał link Szpitale i Kliniki w Lublinie. Wstępnie odrzucił kilka podpowiedzi, z Dziecięcym Szpitalem Klinicznym na czele, gdyż organ na Placu po Farze należał do dorosłego. Skreślił także Szpital Neuropsychiatryczny. Ewentualne samookaleczenie wskazywałoby na poważne odchyły, lecz w obecnym stanie ofiara potrzebowałaby raczej chirurga, a nie psychiatry. Na pierwszy ogień wziął szpital z oddziałem ratunkowym. Wystukał numer i liczył sygnały:
Jeden, dwa, trzy, cztery… Po szóstym miał odruch, by się rozłączyć, ale akurat wówczas w słuchawce odezwał się kobiecy, dość monotonny głos:
– Samodzielny Szpital Kliniczny, rejestracja, słucham?
– Dzień dobry, moje nazwisko Szmyt. Adam Szmyt, prokurator Prokuratury Rejonowej w Lublinie. Potrzebuję informacji na temat przyjętych ostatnio pacjentów na ratunkowy…
– To ja może przełączę.
Zanim zdążył zareagować, coś zapiszczało mu do ucha i gdy już myślał, że go rozłączyło i będzie musiał dzwonić jeszcze raz, w słuchawce odezwał się męski głos. Tubalne brzmienie wskazywało na postawnego, dojrzałego mężczyznę, mniej więcej w wieku Szmyta.
– Andrzej Stefaniuk, dyrektor szpitala. Czym mogę służyć?
Jeszcze raz się przedstawił i powtórzył, że potrzebuje informacji o nowo przyjętych pacjentach.
– Przykro mi, ale przez telefon…
– Chodzi mi tylko o to – przerwał mu bezceremonialnie – czy w ostatnim czasie trafił do was ktoś poważnie ranny. – Od rana miał nieustannie pod górkę i choć dopiero było po czternastej, zapasy jego cierpliwości już się wyczerpały.
– Panie prokuratorze, my tu mamy SOR. – Stefaniuk zabrzmiał sucho, z nutą wyraźnej pretensji, jak ktoś, kto czuje się dotknięty.
Pewnie to on zwykle wchodzi komuś w słowo, a nie odwrotnie.
– Dziennie trafiają tu do nas dziesiątki rannych – kontynuował dyrektor tym samym, urażonym tonem. – A wśród nich zawsze znajdzie się kilkunastu ciężko.

(...)

Szmyt zdziwił się. Nie miał pojęcia, że można zostać dyrektorem szpitala, nie będąc lekarzem. Chociaż w sumie dlaczego nie? Skoro można było zostać ministrem sprawiedliwości bez żadnej znajomości prawa.
Na obdzwonienie pozostałych szpitali stracił pół godziny. Z podobnym rezultatem. Gdy siedział bez pomysłu co dalej, przypomniały mu się słowa Mordela o kamiennych murkach na Placu po Farze. Fundamenty starego kościoła… Postanowił dowiedzieć się czegoś więcej.

Informacja w Wikipedii była bardzo zwięzła: stał tam kiedyś kościół pod wezwaniem Michała Archanioła. Po jego zburzeniu pozostały zrujnowane fundamenty, które wyeksponowano podczas remontu placu w 2002 roku. „Obecnie Plac po Farze jest miejscem koncertów oraz spotkań lublinian”.

(...)

Rozłączył się, zanim odezwała się zapowiedź poczty głosowej. To tyle w temacie dobrych przeczuć. Jemu sprawdzały się tylko te złe! Pomyślał, że spróbuje za kwadrans, lecz gdy spojrzał na godzinę, zdębiał. Było po osiemnastej i już dawno powinien zawinąć się do domu.
Jakim cudem dzień zleciał tak szybko? Pierwszy raz od kilku miesięcy czas mile go rozczarował i upłynął nie wiadomo kiedy.

Artykuł Pogoń za sprawcą staje się wyprawą w głąb siebie. Czy uda się złapać zabójcę i zapobiec dalszym zbrodniom? pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/pogon-za-sprawca-staje-sie-wyprawa-w-glab-siebie-czy-uda-sie-zlapac-zabojce-i-zapobiec-dalszym-zbrodniom/feed/ 0
Polski Hannibal Lecter, seryjny kanibal czy kozioł ofiarny władz PRL-u? Prawdziwa historia Józefa Cyppka, okrzykniętego szczecińskim ludożercą. [WIDEO] https://niezlomni.com/polski-hannibal-lecter-seryjny-kanibal-czy-koziol-ofiarny-wladz-prl-u-prawdziwa-historia-jozefa-cyppka-okrzyknietego-szczecinskim-ludozerca-wideo/ https://niezlomni.com/polski-hannibal-lecter-seryjny-kanibal-czy-koziol-ofiarny-wladz-prl-u-prawdziwa-historia-jozefa-cyppka-okrzyknietego-szczecinskim-ludozerca-wideo/#comments Mon, 25 Nov 2019 21:49:49 +0000 https://niezlomni.com/?p=50864

„Ktoś musiał zrobić doniesienie na Józefa C., bo mimo że nic złego nie popełnił, został pewnego wieczora po prostu aresztowany”. Tak można by – fragmentem Procesu Franza Kafki – sparafrazować wydarzenia, jakie miały miejsce 11 września 1952 roku w jednej ze szczecińskich kamienic. Wtedy to około 22.30 oczom milicjantów wezwanych przez męża zaginionej Ireny Jarosz ukazał się makabryczny widok – poćwiartowane i bezgłowe zwłoki kobiety w mieszkaniu Józefa Cyppka.


Władza ludowa w obawie przed wybuchem niepokojów sprawę załatwiła szybko, błyskawiczne śledztwo, jeszcze szybszy proces, potem wyrok i egzekucja. Józef Cyppek zabrał swoje tajemnice do grobu. Nie sprawdzono, czy mógł mieć na sumieniu jakieś inne zbrodnie. Z przecieków ze śledztwa narodziła się legenda, według której Cyppek zabił kilkadziesiąt osób, a ludzkie mięso po przemieleniu sprzedawał niemieckim handlarzom na bigos. Odcięte głowy topił w jeziorku Rusałka (przynajmniej tak zrobił z ostatnią ofiarą).

Do dziś nie wiadomo, ile jest prawdy w opowieściach o serii przypisywanych mu zabójstw, ale zastanawia, po co wyciął swojej ofierze wnętrzności? W prośbie o ułaskawienie skierowanej do Bolesława Bieruta twierdził, że zabił jego sąsiad, z którym brał udział w libacji i któremu towarzyszyła kochanka. Milicja Obywatelska nawet ich nie przesłuchała, nie zbadano odcisków palców na narzędziach zbrodni: młotku, nożu i pile. Dlaczego? Oparta na aktach sprawy rekonstrukcja najpotworniejszej zbrodni w powojennej historii Szczecina. W 2020 roku na ekranach kin ma zagościć inspirowany tą historią film Miasto nocą. Książka zawiera około 100 czarno-białych fotografii.

 

Fragment książki Jarosława Molendy „Rzeźnik z Niebuszewa. Seryjny kanibal czy kozioł ofiarny władz PRL-u?”, wyd. Replika, Poznań 2019. Książkę można nabyć TUTAJ.

Po wejściu do mieszkania milicjantom ukazał się makabryczny widok. Rozczłonkowane ciało, mnóstwo krwi, ludzkie organy na talerzu przygotowane niczym posiłek czekający na głodnego domownika. Jeszcze raz fragment raportu starszego sierżanta Czesława Krupeckiego:
„Po wejściu do mieszkania zauważyłem na stoliku 5. butelek piwa porteru i ¼ litra wódki, w pierwszym pokoju zauważyłem leżące na krześle ubranie Jarosza Józefa, wszedłem do drugiego pokoju z ob. Jaroszem, [gdzie] zauważam pierzynę, która leżała na leżance, w tem czasie ob. Jarosz podszedł do drugiej leżanki i zauważył w prześcieradle zawinięte ciało zamordowanej jego żony”.

Gdy milicja upewniła się, że zamordowana kobieta to poszukiwana Irena Jarosz, Józef Cyppek został natychmiast zakuty w kajdany i odwieziony do aresztu. Opis miejsca zbrodni znalazł się w protokole oględzin, sporządzonym o godzinie 14.30 dnia 12 września 1952 roku:

„ (….) Tuż obok kuchni stoi drewniana półka z czterema przegródkami i na wierzchni[ej] półce znajduje się: miseczka emaliowana obietąścią około pół litra, w której to w środku jest lejek i około pół miseczki cieczy o zabarwieniu czerwonym [–] wygląda to na pozostałości kawy lub płukaniu krwi. Przy dotyku ciecz ta jest lepka. Na dole tejże półki znajduje się maszynka do mielenia mięsa, która posiada znaki po przemielonym jakimś tłuszczu. Obok tejże półeczki stoi kredens kuchenny kompinowany, gdzie na samej podstawie tego kredensu znajdują się cztery ogórki surowe w łupinie, pół chleba z piekarni Stanisława Kotkowiaka zam. Wilsona nr 5., na dole tej etykiety jest dopiska chleb łódzki jeden kilogram, następnie obok stoi pięć torebek z cukrem i kawami częściowo rozsypane. Następnie na pomocniku w kredensie […] na talerzu fajansowym znajduje się wątroba 1 kg., na drugim talerzyku znajduje się kawałek masła i serce ludzkie [ostatnich kilka wyrazów podkreślone na czerwono – dop. J.M.], na dalszych górnych półkach znajdują się szklanki. Obok kredensu znajduje się stolik kuchenny, na którego wierzchu porozrzucane w nieładzie jest pięć butelek po piwie porter, jedna butelka ¼ l. po wódce zwykłej, w której znajdują się resztki po zaprawie, obok tego na patelni znajduje się resztka niedojadłej jajecznicy na łyżeczce z jakimś tłuszczem. Jajecznicą to zabezpieczono celem zbadania chemicznego, następnie na stole znajdują się dwa kieliszki i szklaneczka 50 gr, trzy łyżeczki od cherbaty, nóż stołowy i szpilorek prawdopodobnie służący do otwierania wódki i piwa, talerz białej pasty z resztkami pomidorów i cebuli, spodeczek, na którym znajduje się kawałek chleba posmarowany szmalcem (...)na przestrzeni pół metra kwadrat., na drugiej kanapie znajdują się zwłoki kobiety z odciętymi rękami i nogami oraz głową z wyjętymi wnętrznościami [ostatnia część zdania podkreślona czerwono – dop. J.M.].

W środku znajduje się lewa nerka, przy tym z lewej strony wejścia do pokoju przy szafie znajdują się dwoje rąk ludzkich przeciętych w okolicy łokci oraz 1. udzie bez goleni i stopy [cała fraza podkreślona na czerwono – dop. J.M.], za drzwiami pod oknem znajduje się wiadro napełnione wnętrznościami i krwią, obok wiadra znajduje się wanienka poplamiona krwią, postawiona obok okna znajduje się półka, na której znajduje się książka w języku niemieckim.

„GDY TA WYKRĘCIŁA SIĘ TWARZĄ DO ŚCIANY, ZŁAPAŁEM OBOK LEŻĄCY MŁOTEK”

Józef Cyppek indagowany o motywy swego czynu tłumaczył:

„Wyjaśniam, iż morderstwa tego dokonałem dlatego, ponieważ chciałem mieć z Jarosz Ireną stosunek płciowy, a ona mi odmawiała, wobec czego upatrzyłem moment, gdy ta wykręciła się twarzą do ściany i złapałem obok leżący młotek […]. Po zadaniu jej ciosu upadła ona na podłogę, wówczas zadałem jej jeszcze dwa ciosy, gdy zauważyłem, że jeszcze żyła. Moim celem było zamordowanie Jarosz Ireny po to, aby następnie ją pokochać, to zn. mieć z nią stosunek [całe zdanie podkreślone na czerwono – dop. J.M.]. Dawno już myślałem o Jarosz, gdyż od momentu, gdy zamieszkałem przy ulicy Wilsona i zobaczyłem ją, to od razu mi się spodobała”.

Dlaczego nikogo – oprócz medyków – nie zastanowiła fachowość poćwiartowania zwłok (bo sam fakt pocięcia ciała, co ułatwiało przeniesienie i ukrycie, jest zrozumiały) i po co podejrzany oddzielał organy wewnętrzne ofiary? I na koniec, dlaczego utajniono proces? Nie na wszystkie te pytania znalazłem odpowiedź, bo w życiorysie „Rzeźnika” jest mnóstwo luk i nieścisłości. Ba, w toku studiowania archiwaliów miałem coraz więcej zastrzeżeń co do pracy organów zarówno ścigania, jak i sprawiedliwości. Przeanalizowałem również przerażającą legendę, która zaczęła żyć swoim życiem na ulicach i podwórkach Szczecina. Mówi ona o makabrycznym kanibalu, który miał handlować ludzkim mięsem. Ile w niej prawdy? Aby to zrozumieć, należy zacząć od historii Niebuszewa, gdzie doszło do zbrodni. (...)

Jarosław Molenda – absolwent filologii klasycznej UAM w Poznaniu, autor prawie 40 książek, dziennikarz magazynu podróżniczego „Dookoła Świata”. Zajmuje się szeroko rozumianą publicystyką popularnonaukową i historyczną, jego teksty ukazywały się między innymi na łamach takich pism jak: „Focus Historia”, „Gazeta Wyborcza. Ale Historia”, „Kombatant”, „Miejsca Święte”, „Mówią Wieki”, „Newsweek Slow”, „Odkrywca”, „Rzeczpospolita”, „Wiedza i Życie”, oraz „Zew Północy”. Odznaczony przez Prezydenta Rzeczypospolitej Srebrnym Krzyżem Zasługi za propagowanie historii Polski, a przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego medalem „Zasłużony dla Kultury Polskiej”.

Artykuł Polski Hannibal Lecter, seryjny kanibal czy kozioł ofiarny władz PRL-u? Prawdziwa historia Józefa Cyppka, okrzykniętego szczecińskim ludożercą. [WIDEO] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/polski-hannibal-lecter-seryjny-kanibal-czy-koziol-ofiarny-wladz-prl-u-prawdziwa-historia-jozefa-cyppka-okrzyknietego-szczecinskim-ludozerca-wideo/feed/ 1
Zmarł kluczowy świadek w sprawie Tomasza Komendy. Tajemnicza śmierć kobiety, przez którą trafił do więzienia https://niezlomni.com/zmarl-kluczowy-swiadek-w-sprawie-tomasza-komendy-tajemnicza-smierc-kobiety-przez-ktora-trafil-do-wiezienia/ https://niezlomni.com/zmarl-kluczowy-swiadek-w-sprawie-tomasza-komendy-tajemnicza-smierc-kobiety-przez-ktora-trafil-do-wiezienia/#comments Tue, 12 Jun 2018 05:53:00 +0000 https://niezlomni.com/?p=48937

Polska Agencja Prasowa podaje za dziennikiem ,,Fakt" informację na temat śmierci kluczowego świadka w sprawie Tomasza Komendy. Dorota P. zmarła w sobotę w jednym z wrocławskich szpitali w tajemniczych okolicznościach.

Kobieta to jedna z sześciu osób, którą Komenda obwiniał o udział w jego niesłusznym oskarżeniu.

Kto i dlaczego doprowadził do oskarżenia, a następnie skazania Tomasza Komendy? Odpowiedzi na to pytanie od kilku tygodni szukają prokuratorzy z Łodzi. I prawdopodobnie już nigdy prawda o tej sprawie może nie wyjść na jaw

- czytamy w ,,Fakcie". Dorota P. znajdowała się w kręgu zainteresowań prokuratury od ponad pół roku.

Co było przyczyną śmierci kobiety? Duszności, na które nagle zaczęła się uskarżać. Po wyjściu ze szpitala czuła się dobrze, ale dolegliwość wróciła. W czwartek trafiła znów do szpitala, a w sobotę zmarła.

Kobieta była na liście osób wskazanych przez Komendę. Za niesłusznym oskarżeniem mieli stać oprócz Doroty P. (była świadkiem), dwóch emerytowanych policjantów Zbigniew P. i Bogusław R., obrońca Michał K. oraz dwóch prokuratorów – Stanisław O. i Tomasz F.

Kilka miesięcy temu wspominała, że wtedy, przed laty, policjanci ją szantażowali i straszyli

- mówi rozmówca gazety. W latach 90. była prostytutką, znaną w kręgu policjantów i prokuratorów we Wrocławiu. Była też sąsiadką babci Komendy - podczas śledztwa przekonywała, że był zdolny, aby popełnić taką zbrodnię. Nigdy się nie dowiemy, czy takie zeznania ktoś jej podpowiedział...

Artykuł Zmarł kluczowy świadek w sprawie Tomasza Komendy. Tajemnicza śmierć kobiety, przez którą trafił do więzienia pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/zmarl-kluczowy-swiadek-w-sprawie-tomasza-komendy-tajemnicza-smierc-kobiety-przez-ktora-trafil-do-wiezienia/feed/ 1
Zaskakujące słowa Stuhra o swoim ojcu – prokuratorze stalinowskim podczas kongresu prawników [WIDEO] https://niezlomni.com/zaskakujace-slowa-stuhra-o-swoim-ojcu-prokuratorze-stalinowskim-kongresu-prawnikow-wideo/ https://niezlomni.com/zaskakujace-slowa-stuhra-o-swoim-ojcu-prokuratorze-stalinowskim-kongresu-prawnikow-wideo/#respond Sun, 21 May 2017 06:01:42 +0000 http://niezlomni.com/?p=38769 Jerzy Stuhr przyznał w wywiadzie dla Wirtualnej Polski, że jego ojciec był prokuratorem w czasach stalinowskich. Tym większe zdziwienie wywołało jego pojawienie się w Katowicach…

Artykuł Zaskakujące słowa Stuhra o swoim ojcu – prokuratorze stalinowskim podczas kongresu prawników [WIDEO] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/zaskakujace-slowa-stuhra-o-swoim-ojcu-prokuratorze-stalinowskim-kongresu-prawnikow-wideo/feed/ 0
Kuriozalna sytuacja: wzruszony prokurator przerywa konferencję, kiedy musi poinformować o aresztowaniu byłego senatora PO [WIDEO] https://niezlomni.com/kuriozalna-sytuacja-wzruszony-prokurator-przerywa-konferencje-musi-poinformowac-o-aresztowaniu-bylego-senatora-wideo/ https://niezlomni.com/kuriozalna-sytuacja-wzruszony-prokurator-przerywa-konferencje-musi-poinformowac-o-aresztowaniu-bylego-senatora-wideo/#comments Thu, 01 Dec 2016 11:20:20 +0000 http://niezlomni.com/?p=34040

Zupełnie niespodziewany obrót przybrała konferencja z udziałem naczelnika wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Poznaniu. Prokurator Krajowy Piotr Baczyński nie ukrywał swoich osobistych odczuć w związku z aresztowaniem senatora Józefa Piniora.

Proszę o zrozumienie emocji. Sprawa dotyczy osoby, którą osobiście uważam za bohatera z przeszłości naszej ojczyzny

- mówił nie ukrywając wzruszenia.

Do przerwania konferencji doszło dwukrotnie, a prokurator prosił o ,,zrozumienie emocji". Jak wyjaśnił to bardzo trudna decyzja, mając na myśli tymczasowe aresztowanie.

Były senator został aresztowany przez CBA - jest podejrzany o przyjęcie 40 tys. złotych łapówki.

Śledczy zarzucają także byłemu senatorowi przyjęcie 6 tys. zł za podjęcie się załatwienia koncesji na wydobywanie kopalin oraz powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych i samorządowych.

Baczyński wyjaśnił, że decyzja o wniosku do sądu ws. aresztowania Piniora zapadła wobec uznania, że w sprawie zachodzi obawa matactwa.

Artykuł Kuriozalna sytuacja: wzruszony prokurator przerywa konferencję, kiedy musi poinformować o aresztowaniu byłego senatora PO [WIDEO] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/kuriozalna-sytuacja-wzruszony-prokurator-przerywa-konferencje-musi-poinformowac-o-aresztowaniu-bylego-senatora-wideo/feed/ 1
Celne pytanie do prokurator w sprawie Amber Gold. Reakcja bezcenna [WIDEO] https://niezlomni.com/celne-pytanie-prokurator-sprawie-amber-gold-reakcja-bezcenna-wideo/ https://niezlomni.com/celne-pytanie-prokurator-sprawie-amber-gold-reakcja-bezcenna-wideo/#respond Wed, 30 Nov 2016 09:15:04 +0000 http://niezlomni.com/?p=34014

We wtorek przed komisją śledczą w sprawie Amber Gold zeznawała Hanna Borkowska z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Szczególnie ciekawa była jej reakcja na szczegółowe pytanie o antydatowanie pisma.

Na pytanie ,,czy Pani antydatowała to pismo" prokurator na dłuższą chwilę zamilkła, po czym odpowiedziała:

Odmawiam odpowiedzi na to pytanie


Mówiła także, że:

Nie było polecenia, by objąć nadzorem sprawę Amber Gold, prowadzoną w Prokuratorze Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz

Dodawała także, że:

Oceniać należy prokuratorów występujących przed komisją śledczą, a nie prokuraturę jako całość

Podkreślała, że krzywdzące są stwierdzenia, że prokuratura w Gdańsku „jest niepotrzebna, nie wiadomo po co jest”.

Borkowska sprawowała nadzór nad Prokuraturą Rejonową Gdańsk-Wrzeszcz, która prowadziła sprawę Amber Gold po złożeniu w grudniu 2009 r. zawiadomienia przez Komisję Nadzoru Finansowego.

więcej o zeznaniach Borkowskiej TUTAJ

Artykuł Celne pytanie do prokurator w sprawie Amber Gold. Reakcja bezcenna [WIDEO] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/celne-pytanie-prokurator-sprawie-amber-gold-reakcja-bezcenna-wideo/feed/ 0
Córka Stanisława Piotrowicza robi karierę. Właśnie została prokuratorem – bez konkursu https://niezlomni.com/corka-stanislawa-piotrowicza-robi-kariere-wlasnie-zostala-prokuratorem-bez-konkursu/ https://niezlomni.com/corka-stanislawa-piotrowicza-robi-kariere-wlasnie-zostala-prokuratorem-bez-konkursu/#respond Wed, 28 Sep 2016 06:28:52 +0000 http://niezlomni.com/?p=31826

Barbara Piotrowicz to córka Stanisława Piotrowicza, posła PiS-u, a w przeszłości prokuratora. Teraz idzie w ślady ojca, ponieważ właśnie dostała pracę w Prokuraturze Rejonowej w Krośnie. Problem w tym, że jak informuje Super Express, bez żadnego konkursu!

15 września Piotrowicz odebrała nominację z rąk prokuratora krajowego, Bogdana Święczkowskiego.

[caption id="attachment_31827" align="aligncenter" width="625"]fot. Prokuratura fot. Prokuratura[/caption]

Szefem Prokuratury Rejonowej w Krośnie był przed laty właśnie jej ojciec - obecnie poseł PiS. Ona sama była prawnikiem, miała własną kancelarię.

Została prokuratorem bez większych problemów. A wielu ludzi z aplikacją prokuratorską nie ma na to szans

- mówi Super Expressowi Mirosław Nowak z Nowoczesnej.

Zgodnie z art. 80 Ustawy o prokuraturze prokurator generalny (obecnie jest nim Zbigniew Ziobro) może powołać kandydata wskazanego we wniosku prokuratora krajowego bez konkursu.

Problem w tym, że nie wiadomo, czy Piotrowska zaliczyła egzamin prokuratorski lub sędziowski i ma co najmniej roczne doświadczenie na stanowisku asesora prokuratorskiego lub sądowego. "Super Express" nie otrzymał odpowiedzi od organów państwowych. Informacji nie udzieliła rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krośnie... Beata Piotrowicz, szwagierka Stanisława Piotrowicza, bo akurat tego dnia nie było jej w pracy.

Sam Stanisław Piotrowicz nie reagował na maile i telefony.

Przypomnijmy, że w stanie wojennym nazwisko Piotrowicza figurowało pod oskarżenia przeciwko działaczowi opozycji Antoniemu Pikulowi oskarżonemu o kolportaż wydawnictw drugiego obiegu. Po upublicznieniu tej sprawy w 2013 stwierdził, że dążył do umorzenia tego postępowania. Mówił:

Są momenty, których się wstydzę. Wstydzę się, że należałem do PZPR‑u i nie zachowałem się w tamtym czasie heroicznie. Nieprawdą jednak jest stwierdzenie, że „udzielałem się w partii”. Jako prokurator nigdy nikogo nie skrzywdziłem [...] Nie ma mojego podpisu na akcie oskarżenia, jest jedynie przepisane przez maszynistkę moje nazwisko. Na tym dokumencie nie ma żadnej mojej parafki. Mój udział w tej sprawie zakończył się na zaznajomieniu podejrzanego z aktami sprawy

W 1983 został odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi.

źródło: Super Express

Artykuł Córka Stanisława Piotrowicza robi karierę. Właśnie została prokuratorem – bez konkursu pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/corka-stanislawa-piotrowicza-robi-kariere-wlasnie-zostala-prokuratorem-bez-konkursu/feed/ 0
Prokuratorzy to jedni z najbogatszych ludzi w Polsce. Ich zarobki sięgają nawet 350 tys. złotych rocznie https://niezlomni.com/prokuratorzy-jedni-najbogatszych-ludzi-polsce-zarobki-siegaja-nawet-350-tys-zlotych-rocznie/ https://niezlomni.com/prokuratorzy-jedni-najbogatszych-ludzi-polsce-zarobki-siegaja-nawet-350-tys-zlotych-rocznie/#respond Mon, 19 Sep 2016 08:25:47 +0000 http://niezlomni.com/?p=31545

Prokuratorzy należą do najbogatszych ludzi w Polsce. Wśród nich jest kilkudziesięciu milionerów – wynika z zestawienia majątków prokuratorów opublikowanego przez „Gazetę Finansową”. Podstawą zestawienia są opublikowane w zeszłym tygodniu oświadczenia majątkowe prokuratorów.

Wbrew temu co twierdzą sami prokuratorzy ich środowisko należy do najlepiej zarabiających ludzi w Polsce. Zarobki najbogatszych śledczych sięgają 350 tys. złotych rocznie, a więc na sektor budżetowy są to ogromne pieniądze.

Ranking „GF” pokazał też sporą część prokuratorów, którzy podobnie jak politycy, ukrywają majątek. Prokuratorzy w przeważającej części nie chcą podawać ile zarabiają, powołując się na wątpliwą argumentację prawną.

Część prokuratorów przepisała zaś majątek na rodzinę. Co wynika z faktu iż mimo znacznych zarobków (około 20 tys. miesięcznie) i stażu pracy deklaruje brak jakichkolwiek oszczędności, czy majątku.

O tym, że wymiar sprawiedliwości jest niedofinansowany, słyszymy od lat. Sędziowie i prokuratorzy wiecznie narzekają na zbyt małe wynagrodzenie.

Ciekawe są relacje samych prokuratorów na ujawnienie oświadczeń. Na forum prokuratorów RP możemy przeczytać wypowiedzi zapowiadające pozwy cywilne za opublikowanie oświadczeń majątkowych. Pada hasło, że „jawność to nie to samo, co publikacja”.

Zestawienie majątków prokuratorów w najnowszym wydaniu „Gazety Finansowej”

gw2

Artykuł Prokuratorzy to jedni z najbogatszych ludzi w Polsce. Ich zarobki sięgają nawet 350 tys. złotych rocznie pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/prokuratorzy-jedni-najbogatszych-ludzi-polsce-zarobki-siegaja-nawet-350-tys-zlotych-rocznie/feed/ 0