Piotr Zychowicz – Niezłomni.com https://niezlomni.com Portal informacyjno-historyczny Sun, 03 Dec 2023 21:00:15 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=4.9.8 https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2017/08/cropped-icon-260x260.png Piotr Zychowicz – Niezłomni.com https://niezlomni.com 32 32 Kim naprawdę był gen. Władysław Sikorski? Świetna książka Radosława Golca. [WIDEO] https://niezlomni.com/kim-naprawde-byl-gen-wladyslaw-sikorski-swietna-ksiazka-radoslawa-golca-wideo/ https://niezlomni.com/kim-naprawde-byl-gen-wladyslaw-sikorski-swietna-ksiazka-radoslawa-golca-wideo/#comments Sun, 11 Oct 2020 09:29:14 +0000 https://niezlomni.com/?p=51147

Gen. Władysław Sikorski jest w Polsce postacią kompletnie zmitologizowaną.Wynika to z braku wiedzy historycznej i niechęci do poznawania faktów oraz mylenia ich z własnymi ocenami, sympatiami i sentymentami. Radosław Golec w swojej najnowszej książce - przy okazji gorąco polecam też jego wcześniejsze publikacje - pisze o wydarzeniach, o których wielu historyków i publicystów milczy, bo nie chce przełamywać tabu.

Radosław Golec w "Generale i diuku" pisze o wydarzeniach praktycznie nieznanych, jak o tym, że polscy oficerowie chcieli przeprowadzić zamach na zastępcę Adolfa Hitlera na Wyspach Brytyjskich, ale uniemożliwiły to służby angielskie. Wyciąga na światło dzienne sprawy owiane mgłą tajemnicy, jak obozy dla żołnierzy polskich w Wielkiej Brytanii, uznanych przez gen. Sikorskiego za jego przeciwników. To tylko nieliczne nieznane albo mało znane fakty, które w sposób interesujący opisuje autor.

Radosław Golec, Generał i Diuk. Tajemnice rządu Sikorskiego i Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Tajemnice rządu RP na uchodźctwie, sekrety naczelnego wodza i Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Z przedmową Piotra Zychowicza, Wyd. Fronda, Warszawa 2020. Książkę można nabyć na stronie Wydawnictwa Fronda.

Premier polskiego rządu na uchodźstwie nie wątpił, że Polska znajdzie się w gronie państw zwycięskich i usiłował wzmocnić sytuację geopolityczną Polski w ramach nowego, powojennego rozdania. Rozpoczął tworzenie federacji państw środkowo-europejskich z Rzeczpospolitą jako ośrodkiem wiodącym. Gwarantem trwałości nowego tworu politycznego miała być Wielka Brytania. W tym celu Sikorski snuł plany unii personalnej Zjednoczonego Królestwa i odrodzonego królestwa polskiego. Na tronie federacji środkowo-europejskiej miał zasiąść Jerzy Windsor a plan postawienia na jej czele księcia Kentu stanowił, jak zapisał sekretarz Sikorskiego, Karol Estreicher, największą polityczną tajemnicę Jenerała.

Radosław Golec w swojej pracy stawia i odpowiada na ważne pytania dotyczące postaci Wodza Naczelnego.

Czy w latach trzydziestych Władysław Sikorski próbował siłą obalić władze

sanacyjne, a we wrześniu 1939 roku dokonał zamachu stanu?

Dlaczego polski rząd tworzył obozy koncentracyjne na terenie Wysp Brytyjskich

dla przeciwników politycznych? Czym była „Wyspa Węży” i ośrodek w Shinafoot?

Czy w najbliższym otoczeniu premiera znajdowali się agenci obcych mocarstw?

Dlaczego ogromna część żydowskich żołnierzy dezerterowała z polskiej armii?

Czy Sikorski prowadził tajne negocjacje z Niemcami i Sowietami?

Jaką rolę odegrali Polacy w brytyjskiej misji Rudolfa Hessa i dlaczego próbowali go zabić?

Jak wyglądały kilkukrotnie powtarzane próby zamachu na premiera RP?

Dlaczego powołanie unii polsko-czechosłowackiej, które było jednym z centralnych

punktów programu polskiego rządu, nie doszło do skutku?

Tajemnica zamachu w Gibraltarze – jak zginął naczelny wódz?

Co kryją jeszcze brytyjskie archiwa, skoro Home Office przesunął klauzulę tajności wielu dokumentów dotyczących Sikorskiego na kolejne dziesięciolecia?

Czy kiedykolwiek poznamy dokumenty skrywane w moskiewskich archiwach?

Bo przecież rękopisy nie płoną…

Artykuł Kim naprawdę był gen. Władysław Sikorski? Świetna książka Radosława Golca. [WIDEO] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/kim-naprawde-byl-gen-wladyslaw-sikorski-swietna-ksiazka-radoslawa-golca-wideo/feed/ 1
Polacy mają prawo wiedzieć, kto stał za ludobójstwem na Wołyniu! Marek Koprowski pokazuje twarze katów [WIDEO] https://niezlomni.com/polacy-maja-prawo-wiedziec-kto-stal-za-ludobojstwem-na-wolyniu-najkrwawsi-mordercy-polakow-wideo/ https://niezlomni.com/polacy-maja-prawo-wiedziec-kto-stal-za-ludobojstwem-na-wolyniu-najkrwawsi-mordercy-polakow-wideo/#respond Thu, 11 Jul 2019 04:52:31 +0000 https://niezlomni.com/?p=50768

Polacy mają prawo wiedzieć, kto stał za terrorem i bestialską rzezią, której w barbarzyński sposób dokonano na Wołyniu. Kto zaplanował tamtejsze pogromy i czystki etniczne, wydawał rozkazy i likwidował polskie skupiska, mordując ich mieszkańców.

W powszechnej świadomości Polaków oprawcy z Wołynia nie posiadają twarzy. Sytuację tę może zmienić książka Marka A. Koprowskiego, którą trzymają Państwo w rękach. Jej autor – znany popularyzator historii – udowadnia, że za ludobójstwem Polaków na Wołyniu stali konkretni ludzie. Znani z imienia i nazwiska działacze OUN i dowódcy sotni UPA. To oni zaplanowali, a następnie zrealizowali metodyczną operację wymierzoną w polskich cywilów. (…)

Zarąbywanie siekierą, rżnięcie piłą, rozbijanie czaszki młotem, palenie żywcem, podrzynanie gardła nożem, topienie w studni, szlachtowanie kosą, wycinanie płodów z brzuchów konających matek, ćwiartowanie, patroszenie, dekapitacja – to nie jest zestawienie makabrycznych średniowiecznych tortur ani wyliczenie metod stosowanych przez czerń kozacką w trakcie powstania chmielnickiego w połowie XVII wieku. W ten sposób członkowie Ukraińskiej Powstańczej Armii mordowali polskich cywilów w 1943 roku na Wołyniu. W ten sposób zadawano śmierć ludziom w Europie w połowie XX wieku.

Ludobójstwo dokonane przez ukraińskich szowinistów na polskiej ludności Wołynia przeraża nie tylko swoją skalą, ale również okrucieństwem oprawców. (…)

Największym atutem książki Marka A. Koprowskiego jest obfite wykorzystanie źródeł banderowskich. Przede wszystkich wspomnień i meldunków działaczy i żołnierzy tej formacji. Dzięki temu możemy spojrzeć na ludobójstwo Polaków z nowej perspektywy. Nie z perspektywy ofiar, ale z perspektywy katów. Banderowcy wcale bowiem nie ukrywali, że konflikt z Polakami rozwiązali „ogniem i mieczem”. Bez litości i bez pardonu. Z wprowadzenia Piotra Zychowicza.

Marek Koprowski jest jednym z najciekawszych polskich popularyzatorów historii.
„Do Rzeczy”

Marek A. Koprowski - pisarz, dziennikarz, historyk zajmujący się losami Polaków. Plonem jego wypraw i poszukiwań jest wiele książek, z czego  kilkanaście ukazało się nakładem Wydawnictwa Replika. Za serię książek pod wspólnym tytułem Wołyń otrzymał Nagrodę im. Oskara Haleckiego w kategorii „Najlepsza książka popularnonaukowa poświęcona historii Polski w XX wieku”. Jest też laureatem nagrody „Polcul – Jerzy Boniecki Foundation” za działalność na rzecz utrzymania kultury polskiej na Wschodzie.

Poniżej prezentujemy fragment książki Marka A. Koprowskiego "Kaci Wołynia. Najkrwawsi ludobójcy Polaków", Wyd. Replika, Poznań 2019. Książkę można nabyć TUTAJ

Niemcy w tym czasie od dawna wspierali nacjonalistyczny ruch, który był im potrzebny do walki ze Związkiem Radzieckim. Finansowali obie frakcje OUN. Tylko w 1940 r. otrzymały one około 5 mln marek. Tworzyli też ukraińskie oddziały złożone z najbardziej zażartych nacjonalistów. Niemcy przypomnieli sobie także o dawnym agencie. Chcąc mu wynagrodzić wydanie władzom polskim po aresztowaniu w Szczecinie, powierzono mu obowiązki ukraińskiego komendanta szkoły dywersyjno-szpiegowskiej w Zakopanem. O jej utworzenie zabiegała OUN, chcąca z absolwentów utworzyć własną służbę bezpieczeństwa. Niemcy zgodzili się i utworzyli placówkę.

Ze strony ukraińskiej jej komendantem mianowano właśnie Mykołę Łebedia, natomiast z niemieckiej szkołą dowodził SS-hauptsturmführer Hans Kruger. W placówce szkoliła się sotnia kunowskich działaczy, specjalnie przez Łebedia wyselekcjonowanych. To oni tworzyli zręby Służby Bezpieczeństwa OUN, zbrodniczej formacji gorszej od gestapo i NKWD razem wziętych.

W szkole tej, zorganizowanej i funkcjonującej według niemieckich regulaminów, uczono gestapowskich metod śledczych oraz mordowania przy użyciu wyrafinowanych sposobów. Wśród nich było m.in. duszenie przy pomocy „pęta Rubana”. Uczono także metodyki przesłuchań, zaznajamiano z propedeutyką szpiegostwa itp. Nocami „studenci” tej szkoły wyłapywali na ulicach Zakopanego Polaków i Żydów i ćwiczyli na nich metody śledcze.

Łebedʹ wszedł też do tzw. „siódemki”, która tworzyła Służbę Bezpieczeństwa OUN. Wstępowali do niej absolwenci szkoły nie tylko z Zakopanego, ale innych podobnych placówek, które zorganizowano jeszcze w Krynicy i Komańczy.

Po rozłamie w OUN w 1940 r. Łebedʹ został pierwszym szefem powstałej wówczas Służby Bezpieki i delegatem do pertraktacji z władzami III Rzeszy. Praktycznie już wtedy był w OUN drugą osobą po Banderze. Pomógł mu umocnić władzę we frakcji, mordując jego przeciwników. Podział wewnątrz OUN nie był bezbolesny. Służba Bezpieczeństwa OUN pod komendą Łebedia wymordowała około 400 melnykowców. Zaraz po ukonstytuowaniu się frakcji banderowskiej na tajnym posiedzeniu ścisłego jej kierownictwa został powołany Główny Trybunał Rewolucyjny – kapturowy sąd wydający wyroki, od których nie było odwołania. Trybunał ten już w dniu powstania skazał na śmierć Senyka, Sciborśkiego i Baranowśkiego oraz tych czołowych działaczy OUN, którzy nie przystąpili do „buntu” Bandery. Wykonywaniem tych wszystkich wyroków zajmował się Łebedʹ i jego podwładni z SB. Wówczas wymordowano wspomnianych 400 melnykowców. Ci oczywiście nie pozostali dłużni i w odwecie zlikwidowali 200 banderowców.

Łebedʹ zajmował się także przygotowywaniem instrukcji dla swoich podwładnych z SB, wytyczającej dla niej zadanie po wkroczeniu na Wołyń i Małopolskę Wschodnią. To on przygotował rozdział instrukcji zatytułowanej Walka i działalność OUN w czasie wojny (1941), traktujący o zadaniach dla Służby Bezpieczeństwa „ludowej milicji”. Głosiła ona, że owa formacja ma „zlikwidować wrogie Ukrainie elementy, które staną się na jej terytorium szkodnikami, a także będą mieć możliwość kontrolować całkowicie życie społeczno- -polityczne”.
W innym akapicie dokument stwierdzał, że „elementami wrogimi Ukrainie”, których „można pozwolić sobie zlikwidować”, są: „polscy, moskiewscy i żydowscy działacze”.

Dokument ten w innym miejscu mówi, że przy:

budowie nowego rewolucyjnego porządku na Ukrainie powinni być neutralizowani: Polacy na zachodnioukraińskich ziemiach, którzy nie odrzucili marzenia o zbudowaniu Wielkiej Polski kosztem ukraińskich ziem, choćby Polska stała się czerwoną.

Niektórzy badacze wiążą też osobę Łebedia i podległych mu członków SB z mordem dokonanym na profesorach lwowskich. Teza ta została sporządzona w myśl przytaczanej wcześniej instrukcji, mówiącej, że w pierwszej kolejności należy likwidować tych Polaków, którzy w czasie sowieckiej okupacji utrzymywali kontakty bądź nawet współpracowali z władzą radziecką. Spośród 168 profesorów autorzy listu wybrali.

Czołową osobą w tej grupie był prof. Kazimierz Bartel, kilkakrotny premier Rzeczypospolitej, człowiek obdarzony ogromnym międzynarodowym autorytetem. W lipcu 1940 r. w Moskwie Stalin przeprowadził z nim rozmowy polityczne. Mogło to dać asumpt ukraińskim nacjonalistom do ukucia teorii, że Stalin myśli o utworzeniu na Zachodniej Ukrainie „polskiej republiki” w ramach ZSRR, i postanowili zlikwidować wszystkich członków polskiej elity mogących współpracować z Sowietami i niebędących komunistami. Tych bowiem Niemcy likwidowali z urzędu.

Fragment rozdziału Mykoła Łebed’ • Od terroryzmu do ludobójstwa

Artykuł Polacy mają prawo wiedzieć, kto stał za ludobójstwem na Wołyniu! Marek Koprowski pokazuje twarze katów [WIDEO] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/polacy-maja-prawo-wiedziec-kto-stal-za-ludobojstwem-na-wolyniu-najkrwawsi-mordercy-polakow-wideo/feed/ 0
Gdzie była AK w lipcu 1943 r., gdy na Wołyniu ukraińscy nacjonaliści wyrzynali naszych rodaków? Ważne pytania Piotra Zychowicza. [WIDEO] https://niezlomni.com/gdzie-byla-ak-w-lipcu-1943-r-gdy-na-wolyniu-ukrainscy-nacjonalisci-wyrzynali-naszych-rodakow-wazne-pytania-piotra-zychowicza-wideo/ https://niezlomni.com/gdzie-byla-ak-w-lipcu-1943-r-gdy-na-wolyniu-ukrainscy-nacjonalisci-wyrzynali-naszych-rodakow-wazne-pytania-piotra-zychowicza-wideo/#comments Thu, 20 Jun 2019 05:21:38 +0000 https://niezlomni.com/?p=50775

– Co to za podziemna armia, która chce walczyć z Niemcami, a nie jest w stanie ochronić kobiet i dzieci przed bandami uzbrojonymi w widły?To dramatyczne pytanie pada z ust Zosi, głównej bohaterki filmu Wołyń Wojciecha Smarzowskiego. Adresatem tego pytania jest ukochany dziewczyny, Antek. Żołnierz Armii Krajowej.

Antek na pytanie nie odpowiada. Zamiast tego, wykonując rozkaz podziemnej organizacji, opuszcza wieś. Odchodzi. Zosia, jej dzieci, sąsiedzi i pozostali polscy mieszkańcy wioski zostają sami. Porzuceni na pastwę morderców. W nocy na miejscowość napadają bowiem ukraińscy nacjonaliści.

Na oczach oszołomionych widzów dzieją się sceny przekraczające wszelkie wyobrażenie. Oszalali z przerażenia Polacy próbują się wymknąć, ale nie ma dokąd. Nie ma drogi ucieczki. Oprawcy są wszędzie. Dopadają Polaków i rozrąbują ich siekierami. Dźgają nożami i widłami. Jednej z kobiet wyłupują oczy. Innej wycinają z brzucha płód.

(...)

Kiedy oglądałem te naturalistyczne, pełne okrucieństwa obrazy, podświadomie liczyłem, że w ostatniej chwili – niczym w hollywoodzkiej superprodukcji – zaatakowanym Polakom ktoś przybędzie na ratunek. Że zaraz zagrają trąbki i na plan jak burza wpadną na koniach „nasi chłopcy”. Zobaczę przekrzywione zawadiacko rogatywki, zielone partyzanckie mundury, orzełki na czapkach. Błysk wzniesionej do cięcia szabli, huk rewolwerowego wystrzału. I plecy uciekających w popłochu banderowców.

Ale „nasi chłopcy” nie przybyli…

Historycy oceniają, że nacjonaliści z Ukraińskiej Powstańczej Armii na Wołyniu i w Galicji Wschodniej mogli zgładzić nawet około 100 tysięcy Polaków. Ta szokująca swoim okrucieństwem i skalą operacja eksterminacyjna trwała wiele miesięcy. Od lutego 1943 roku aż do całkowitego opanowania tych terenów przez Armię Czerwoną w roku 1945.

Ludobójstwa na Polakach dopuściły się kiepsko wyszkolone, kiepsko dowodzone i kiepsko uzbrojone leśne grupy, a niekiedy naprędce skrzyknięte watahy chłopów. Pospolite ruszenie. Narzędziami zbrodni były prymitywne narzędzia rolnicze: widły, siekiery, cepy, kosy, noże, łomy, kije i maczugi. To, co się wtedy działo na Wołyniu, bardziej przypominało obrazy z Ogniem i mieczem Henryka Sienkiewicza niż nowoczesną wojnę dwudziestego wieku.

Wszystko to zupełnie nie pasuje do narracji, którą karmi się każde polskie dziecko od najwcześniejszych lat szkolnych. Wychowuje się nas bowiem w całkowicie bezkrytycznym kulcie Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego. Najliczniejszej, najpotężniejszej i najlepiej zorganizowanej organizacji konspiracyjnej w całej okupowanej przez Niemców Europie.

Opowiada się nam o wszechmocy Armii Krajowej i jej żołnierzy, którzy przez pięć lat grali na nosie wrednym szkopom i nie ugięli się przed potęgą III Rzeszy. Dokonywali brawurowych akcji partyzanckich, wysadzali w powietrze pociągi i koszary, wykradali najściślej chronione tajemnice imperium Adolfa Hitlera. Zlikwidowali generała Franza Kutscherę i wielu innych niemieckich oprawców. Dla Armii Krajowej nie było zadań niewykonalnych! To nasza największa duma.

Ta historyczna propaganda sukcesu jest tak sprawna i wszechobecna, że nikt nie kwapi się do zadania podstawowych pytań, które wręcz cisną się na usta. A są to pytania nadzwyczaj niepoprawne politycznie i niewygodne. Od rozpoczęcia ludobójstwa na Wołyniu minęło już jednak siedemdziesiąt sześć lat i należy je w końcu zadać. Jesteśmy to winni ofiarom i ich zawiedzionym nadziejom.

Gdzie było Polskie Państwo Podziemne w lipcu 1943 roku, gdy na Wołyniu ukraińscy nacjonaliści wyrzynali naszych rodaków?

Skoro Armia Krajowa była tak potężna, to jak mogła dopuścić do tego ludobójstwa?

Dlaczego pozwolono na to, aby luźne watahy uzbrojonych w cepy i siekiery oprawców przez wiele miesięcy całkowicie bezkarnie wycinały w pień polskie wioski?

Dlaczego nikt nie przybył na odsiecz Wołyniowi? Gdzie byli ci wszyscy malowani chłopcy z AK o dziarskich, groźnie brzmiących pseudonimach? Gdzie były te wszystkie „Wilki”, „Błyskawice” i „Gromy”?

Dlaczego wielka wojskowa organizacja dowodzona przez zawodowych oficerów, generałów, pułkowników i majorów, pompowana przez brytyjskiego sojusznika dolarami, sprzętem i bronią, w lipcu 1943 roku nie podjęła żadnych poważniejszych działań wymierzonych w morderców z UPA?

Dlaczego Wołyniacy umierali w osamotnieniu?

Współczesnym Polakom wydaje się, że Wołyń leży bardzo daleko. Traktują tę część przedwojennej Polski jak na poły realną, na poły mityczną krainę leżącą gdzieś, hen, na krańcach świata. Ale to nieprawda! W linii prostej z Lublina do Włodzimierza Wołyńskiego jest tylko 130 kilometrów.

Straszliwa gehenna naszych rodaków rozgrywała się więc pod samym nosem Armii Krajowej, niemal na jej oczach. Tuż za miedzą. Tuż obok terytoriów, na których operowały silne oddziały partyzanckie Okręgu Lublin Armii Krajowej.

Zachowane dokumenty archiwalne nie pozostawiają żadnych wątpliwości – Komenda Główna AK i kierownictwo Polskiego Państwa Podziemnego były na bieżąco informowane, co się dzieje na Wołyniu. Od 1942 roku do Warszawy napływały liczne ostrzeżenia i alarmujące raporty na temat rosnącego banderowskiego zagrożenia. A później – gdy zaczęły się mordy – dramatyczne błagania o ratunek.

Dowództwo Armii Krajowej pozostało jednak bierne. W obronie ginących rodaków nie kiwnęło palcem.

Polacy są narodem, który woli nie słuchać o przykrych sprawach. A jeżeli już nie mają wyboru – oczekują, że te przykre sprawy zostaną im podane w kojącym opakowaniu patriotycznych frazesów. W lekkostrawnym sosie rozmaitych okoliczności łagodzących i tłumaczeń mających wykazać, że w gruncie rzeczy wcale nie było tak źle, jak mogłoby się wydawać.

Ja nie podzielam tego zamiłowania moich rodaków. Uważam, że prawdę – nawet najtrudniejszą i najbardziej bolesną – należy walić prosto w oczy. Książka, którą trzymacie państwo w rękach, została napisana zgodnie z tą zasadą. Dlatego jej lektura może być szokująca.

Nie mam jednak najmniejszych wątpliwości, że bezczynność Komendy Głównej AK wobec ludobójstwa polskich cywilów na Wołyniu można skwitować tylko jednym słowem. Hańba.

Fragment wstępu Piotra Zychowicza do jego książki Wołyń zdradzony czyli jak dowództwo AK porzuciło Polaków na pastwę UPA, Wyd. Rebis, Poznań 2019. Książkę można nabyć TUTAJ

Wołyń zdradzony to najbardziej wstrząsająca książka autora Obłędu ’44 i Paktu Ribbentrop–Beck.

W latach 1943–1945 na Wołyniu i w Galicji Wschodniej ukraińscy nacjonaliści wymordowali 100 tysięcy Polaków. Do zbrodni tej posłużyły im głównie prymitywne narzędzia rolnicze – siekiery, widły i cepy. Gdzie wtedy była Armia Krajowa? Gdzie było Polskie Państwo Podziemne? Dlaczego nic nie zrobiono, by ratować polską ludność cywilną? Dlaczego Wołyniacy konali w osamotnieniu?

Piotr Zychowicz udziela na te pytania szokującej odpowiedzi. Armia Krajowa zlekceważyła banderowskie zagrożenie, zignorowała liczne ostrzeżenia o nadciągającym niebezpieczeństwie. Wszystkie wysiłki skupiła bowiem na szykowaniu przyszłego powstania – operacji „Burza”. Dowódcy AK nie chcieli walczyć z UPA, by nie „trwonić” sił potrzebnych im do walki z Niemcami. Do końca wierzyli, że z banderowcami uda się dogadać. Gdy Polskie Państwo Podziemie podjęło wreszcie interwencję, była ona tragicznie spóźniona i niewystarczająca. Niestety AK na Wołyniu całkowicie zawiodła.

Piotr Zychowicz jest publicystą historycznym. Pisze o II wojnie światowej, zbrodniach bolszewizmu i geopolityce europejskiej XX wieku. W swoich koncepcjach nawiązuje do idei Józefa Mackiewicza, Władysława Studnickiego, Stanisława Cata-Mackiewicza oraz Adolfa Bocheńskiego. Był dziennikarzem „Rzeczpospolitej” i tygodnika „Uważam Rze” oraz zastępcą redaktora naczelnego miesięcznika „Uważam Rze Historia”. Obecnie jest redaktorem naczelnym miesięcznika „Historia Do Rzeczy”. Absolwent Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego.

Jego bestseller Pakt Ribbentrop–Beck (REBIS 2012) wywołał nieustającą dyskusję, czy we wrześniu 1939 r. Polska nie powinna była zawiązać tymczasowego sojuszu z III Rzeszą. W Obłędzie ’44 (REBIS 2013) uznał akcję „Burza”, a zwłaszcza Powstanie Warszawskie, za zbiorowe samobójstwo popełnione w interesie Stalina. W Opcji niemieckiej (REBIS 2014) ukazał sylwetki polskich „kandydatów na Quislingów”, a w Pakcie Piłsudski–Lenin (REBIS 2015) oskarżył elity II RP o ocalenie bolszewizmu. Cykl „Opowieści niepoprawnych politycznie” – Żydzi i Sowieci (REBIS 2016), Niemcy (REBIS 2017) oraz Żydzi 2 (REBIS 2018) – Piotr Zychowicz poświęcił zaś narodom i państwom mającym największy wpływ na nasze dzieje. W 2018 r. REBIS wydał jego wstrząsające Skazy na pancerzach. Czarne karty epopei Żołnierzy Wyklętych.

Pakt Ribbentrop–Beck i Obłęd ’44 „Magazyn Literacki KSIĄŻKI” wyróżnił nagrodą historycznej Książki Roku.

Artykuł Gdzie była AK w lipcu 1943 r., gdy na Wołyniu ukraińscy nacjonaliści wyrzynali naszych rodaków? Ważne pytania Piotra Zychowicza. [WIDEO] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/gdzie-byla-ak-w-lipcu-1943-r-gdy-na-wolyniu-ukrainscy-nacjonalisci-wyrzynali-naszych-rodakow-wazne-pytania-piotra-zychowicza-wideo/feed/ 1
Dlaczego przez pół roku II Wojny Światowej zginęło tylu samo Czechów co Polaków zabijano jednego dnia? Historyk stawia kontrowersyjną tezę. ,,Polski naród zapłacił za to podjudzanie straszliwą cenę” https://niezlomni.com/dlaczego-pol-roku-ii-wojny-swiatowej-zginelo-tylu-samo-czechow-polakow-zabijano-jednego-historyk-stawia-kontrowersyjna-teze-polski-narod-zaplacil-podjudzanie-straszliwa-cene/ https://niezlomni.com/dlaczego-pol-roku-ii-wojny-swiatowej-zginelo-tylu-samo-czechow-polakow-zabijano-jednego-historyk-stawia-kontrowersyjna-teze-polski-narod-zaplacil-podjudzanie-straszliwa-cene/#respond Thu, 19 Oct 2017 15:53:13 +0000 http://niezlomni.com/?p=43999

Piotr Zychowicz lubi wkładać kij w mrowisko. Jego dotychczasowe pozycje, które prezentowały alternatywne scenariusze przebiegu II wojny światowej, budziły liczne kontrowersje. Teraz zastanawia się, czy polskie podziemie nie za mocno szafowało siłami, a przy okazji narażając ludność cywilną.

We właśnie wydanej książce ,,Niemcy" znalazł się m.in. wywiad z niemieckim prof. Robertem Gerwathem o zamachu na Heydricha i okupacji Czech. Poniżej wymowny fragment:

Między listopadem 1941 roku a majem 1942 roku w Protektoracie przeprowadzono trzydzieści trzy egzekucje. Tylu ludzi w okupowanej Polsce ginęło dziennie. Heydrich zadeklarował, że jeżeli Czesi będą spokojnie, karnie pracować – nic im się nie stanie. Polacy takiej propozycji nie dostali.

Skąd taka różnica? Historyk odpowiada:

Istnieje pogląd, że skala niemieckiego terroru zależała w dużej mierze od skali oporu. Na skalę terroru w Polsce składało się szereg czynników. Kwestie historyczne, osobiste urazy Hitlera, rasizm, ale oczywiście również polski opór. Polacy od samego początku postawili się Niemcom. Kampania 1939 roku była dla Wehrmachtu ciężką przeprawą. Niemcy ponieśli w Polsce spore straty. Czeska armia – jak wiadomo – nie podjęła walki. Zupełnie inna była również skala aktywności podziemia w obu okupowanych krajach.

Historyk widzi w tym negatywną rolę Wielkiej Brytanii:

To, że Wielka Brytania podjudzała polskie podziemie do aktów sabotażu i dywersji, było oczywiste. Leżało to w jej interesie. Jednak polski naród płacił za te akcje straszliwą cenę wskutek niemieckich akcji odwetowych. Część Polaków – w tym ja – uważa, że ta cena była zbyt wysoka. Że polskie podziemie powinno było być bardziej wstrzemięźliwe.

Swoją cenę zapłacili również Czesi po udanym zamachu na Heydricha:

sądzę, że cena za zabicie Heydricha była zbyt wysoka. Zamach był bez wątpienia spektakularnym aktem odwagi, ale jego konsekwencje były przerażające. Gwałtowną śmierć poniosły setki ludzi. Byli zresztą Czesi, którzy starali się powstrzymać ten zamach. Przewidywali, że odwet niemiecki będzie potworny. Nie posłuchano ich.

Czy historyk ma rację? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach.

Artykuł Dlaczego przez pół roku II Wojny Światowej zginęło tylu samo Czechów co Polaków zabijano jednego dnia? Historyk stawia kontrowersyjną tezę. ,,Polski naród zapłacił za to podjudzanie straszliwą cenę” pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/dlaczego-pol-roku-ii-wojny-swiatowej-zginelo-tylu-samo-czechow-polakow-zabijano-jednego-historyk-stawia-kontrowersyjna-teze-polski-narod-zaplacil-podjudzanie-straszliwa-cene/feed/ 0
Zapraszamy na spotkanie z Piotrem Zychowiczem! Obłęd Adolfa Hitlera, czyli cień III Rzeszy nad Europą [WIDEO] https://niezlomni.com/zapraszamy-na-spotkanie-z-piotrem-zychowiczem-obled-adolfa-hitlera-czyli-cien-iii-rzeszy-nad-europa-wideo/ https://niezlomni.com/zapraszamy-na-spotkanie-z-piotrem-zychowiczem-obled-adolfa-hitlera-czyli-cien-iii-rzeszy-nad-europa-wideo/#respond Wed, 06 Sep 2017 19:07:13 +0000 http://niezlomni.com/?p=43224

Dom Wydawniczy Rebis zaprasza na uroczystą premierę książki Piotra Zychowicza Niemcy połączoną z dyskusją historyczną pt. Obłęd Adolfa Hitlera, czyli cień III Rzeszy nad Europą.

Udział wezmą: Piotr Zychowicz, Piotr Semka, prof. Stanisław Żerko. Prowadzenie: Piotr Dmitrowicz

Spotkanie odbędzie się 7 września 2017 r. (czwartek) o godz. 19.00

Hybrydy, ul. Złota 7/9 Warszawa

Trzecia po bestsellerowych Żydach i Sowietach książka z niepoprawnego politycznie cyklu autora Obłędu ’44 i Paktu Ribbentrop–Beck. W Niemcach Piotr Zychowicz jak zwykle zmusza czytelnika do przemyślenia i ponownej oceny spraw – jak nam wmawiano – nie podlegających dyskusji.

Burzy mit Hitlera ultraprawicowca, w rzeczywistości zatwardziałego lewaka. Pisze o fatalnych błędach Niemców we wschodniej Europie, gdzie początkowo witani jak wyzwoliciele, swoją ludobójczą polityką zaprzepaścili szansę na błyskawiczne pokonanie Sowietów. Szuka źródeł niemieckiego rasizmu w południowej Afryce i spiera się z Davidem Irvingiem, historykiem skazanym za negowanie Holokaustu. Pisze o Polakach w Afrikakorps, domu publicznym w Auschwitz oraz o hinduskich esesmanach.

Prowadzi czytelnika przez pola bitew i obozy śmierci, zagląda do gabinetów nazistowskich ideologów i sztabów sił zbrojnych. A nade wszystko zastanawia się, jak do tego wszystkiego mogło dojść…

Piotr Zychowicz jest publicystą historycznym. Pisze o II wojnie światowej, zbrodniach bolszewizmu i geopolityce europejskiej XX wieku. W swoich koncepcjach nawiązuje do idei Józefa Mackiewicza, Władysława Studnickiego, Stanisława Cata-Mackiewicza oraz Adolfa Bocheńskiego. Był dziennikarzem „Rzeczpospolitej” i tygodnika „Uważam Rze” oraz zastępcą redaktora naczelnego miesięcznika „Uważam Rze Historia”. Obecnie jest redaktorem naczelnym miesięcznika „Historia Do Rzeczy”. Absolwent Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego.

Źródło: rebis.com.pl

Artykuł Zapraszamy na spotkanie z Piotrem Zychowiczem! Obłęd Adolfa Hitlera, czyli cień III Rzeszy nad Europą [WIDEO] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/zapraszamy-na-spotkanie-z-piotrem-zychowiczem-obled-adolfa-hitlera-czyli-cien-iii-rzeszy-nad-europa-wideo/feed/ 0
,,Gotowane ludzkie głowy”, czyli jak Niemcy ćwiczyli swoje ludobójcze praktyki. ,,Mózgi, wątroby, dłonie, uszy, oczy, kobiece narządy rodne – wycięte i zapeklowane w słojach” https://niezlomni.com/gotowane-ludzkie-glowy-czyli-niemcy-cwiczyli-swoje-ludobojcze-praktyki-mozgi-watroby-dlonie-uszy-oczy-kobiece-narzady-rodne-wyciete-zapeklowane-slojach/ https://niezlomni.com/gotowane-ludzkie-glowy-czyli-niemcy-cwiczyli-swoje-ludobojcze-praktyki-mozgi-watroby-dlonie-uszy-oczy-kobiece-narzady-rodne-wyciete-zapeklowane-slojach/#respond Wed, 06 Sep 2017 12:04:13 +0000 http://niezlomni.com/?p=43208

Piotr Zychowicz po ,,Żydach" i ,,Sowietach" jest autorem kolejnej książki z serii ,,Opowieści niepoprawnych politycznie" - ,,Niemcy". Znajduje się w niej wywiad z Casperem W. Erichsenem o ludobójstwie, jakiego Niemcy dokonali na początku XX wieku na Czarnym Lądzie.

Jak podkreśla Zychowicz, według Erichsena to właśnie w Afryce należy szukać korzeni ludobójstwa, którego Niemcy dopuścili się w Europie w latach 1939 – 1945. Jak straszliwe było to ludobójstwo, niech świadczy fragment wywiadu.

- W Polsce i całej Europie panuje przekonanie, że pierwszy niemiecki obóz koncentracyjny powstał wiosną 1933 roku w Dachau.
- To nieprawda. Pierwszy obóz koncentracyjny, a właściwie całą sieć obozów, Niemcy zbudowali w roku 1904 w Niemieckiej Afryce Południowo-Zachodniej, czyli w obecnej Namibii.

- Kogo w nich zamknęli?
- Przedstawicieli dwóch afrykańskich ludów – Herero i Nama.

- Co się działo w tych obozach?
- Prowadzono w nich masową, niezwykle brutalną i bestialską eksterminację. Było to piekło na ziemi. [...] Na niemieckich uniwersytetach zapanowała wówczas moda na badania rasowe. Mierzenie czaszek, kości, mózgów i wyciąganie z tego bzdurnych wniosków o wyższości jednych ras nad drugimi. Zastępy naukowców i studentów, którzy się tym zajmowali, potrzebowały preparatów. [...] Mózgi, wątroby, dłonie, uszy, oczy, kobiece narządy rodne, penisy. Wszystko wycięte i zapeklowane w słojach. Przede wszystkim wysyłano jednak czaszki. W obozie Swakopmund zmuszono więźniarki do gotowania obciętych głów, a następnie oskrobywania ich z resztek mięsa za pomocą kawałków szkła. Te głowy często należały do najbliższych krewnych tych kobiet. Czaszki trafiały do instytutów naukowych, ale również do prywatnych kolekcjonerów. Do dzisiaj w zbiorach w Niemczech można znaleźć wiele czaszek i zasuszonych głów Herero i Nama

Historyk wspomniał również o zadziwiającej ciągłości.

Pierwszym niemieckim gubernatorem tej kolonii był Heinrich Ernst Göring, ojciec przyszłego szefa Luftwaffe. Nie ma wątpliwości, że w dużej mierze ukształtował syna. Przede wszystkim jednak – szczególnie w pierwszym okresie istnienia NSDAP – przez szeregi partii Hitlera przewinęło się wielu weteranów wojny z Herero i Nama. Nie były to wcale postacie drugoplanowe. Franz Ritter von Epp. Niemiecki oficer, który brał czynny udział w ludobójstwie Herero i Nama, a po I wojnie światowej stworzył słynny monachijski Freikorps. Jego podwładnym był m.in. przywódca SA, Ernst Röhm. Epp był jednym z filarów, na których oparł się Hitler. To on wyłożył pieniądze na kupno „Völkischer Beobachter”, czołowej gazety narodowych socjalistów. Mało kto wie, ale to von Epp dostarczył NSDAP słynne brunatne koszule. Pochodziły z… kolonialnych mundurów, które miały zostać wysłane do Afryki Południowo-Zachodniej i zalegały w magazynach. Jeden z „naukowców”, który dokonywał eksperymentów na dzieciach Herero i Nama, nazywał się Eugen Fischer. W III Rzeszy stał się on czołowym naukowcem i specem od higieny rasy Hitlera. Zaangażowany był w program sterylizacji i zabijania niepełnosprawnych oraz w „ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej”. Warto podkreślić, że w Afryce Południowo-Zachodniej wprowadzono ustawy rasowe, zabraniające zawierania masowych małżeństw i szykanujące kolorowych „podludzi”.

http://niezlomni.com/byli-pierwsi-nich-niemcy-dokonali-pierwszego-ludobojstwa-najpierw-zabijano-glowy-odcinano-konserwowano-formalinie-nastepnie-jako-eksponaty-badawcze-wysylano-berlina/

Artykuł ,,Gotowane ludzkie głowy”, czyli jak Niemcy ćwiczyli swoje ludobójcze praktyki. ,,Mózgi, wątroby, dłonie, uszy, oczy, kobiece narządy rodne – wycięte i zapeklowane w słojach” pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/gotowane-ludzkie-glowy-czyli-niemcy-cwiczyli-swoje-ludobojcze-praktyki-mozgi-watroby-dlonie-uszy-oczy-kobiece-narzady-rodne-wyciete-zapeklowane-slojach/feed/ 0
Stuhr triumfuje. Twierdzi, że miał rację co do Jedwabnego i ,,Pokłosia” – powołuje się na biskupa. Ale takich słów nie zacytuje… https://niezlomni.com/stuhr-triumfuje-twierdzi-ze-mial-racje-co-do-jedwabnego-i-poklosia-powoluje-sie-na-biskupa-ale-takich-slow-nie-zacytuje/ https://niezlomni.com/stuhr-triumfuje-twierdzi-ze-mial-racje-co-do-jedwabnego-i-poklosia-powoluje-sie-na-biskupa-ale-takich-slow-nie-zacytuje/#respond Wed, 12 Jul 2017 07:58:38 +0000 http://niezlomni.com/?p=41210

W 76. rocznicę wydarzeń w Jedwabnem biskup Rafał Markowski przeprosił Żydów za to, co spotkało ich naród w tym miejscu. To pierwsze takie słowa katolickiego duchownego w Jedwabnem. Na to wystąpienie zareagował na Facebooku Maciej Stuhr, który wykorzystał słowa biskupa do odpowiedzenia krytykom filmu ,,Pokłosie", w którym zagrał główną rolę.

To jest wielki ból i wyrzut sumienia, za który to ból wszystkich braci i siostry narodu żydowskiego przepraszamy

- powiedział biskup Markowski podczas uroczystości z okazji 76. rocznicy mordu Żydów w Jedwabnem.

Słowa biskupa wykorzystał Maciej Stuhr.

Tym z Państwa fejbukowiczów, którzy przez lata przekonują mnie, że to co pokazaliśmy w filmie Pokłosie się po prostu nie zdarzyło polecam ten artykuł. Bardzo dziękuję, księże Biskupie!

- napisał aktor na swoim profilu na Facebooku i odesłał do relacji ,,Gazety Wyborczej" w uroczystości w Jedwabnem.

Stuhr tym samym wrócił do krytyki filmu ,,Pokłosie" Władysława Pasikowskiego, w którym zagrał główną rolę. Film był krytykowany przez licznych historyków, a sam aktor stał na stanowisku, że pokazuje historię taką, jaka się wydarzyła w rzeczywistości.

„Pokłosie” nie jest bowiem „ekranizacją rzeczywistości”, tylko jej groteskowym zniekształceniem. Scenariusz „Pokłosia” nie jest wcale dobry. Jest fatalny. A sytuacje w nim przedstawione nie są trafne. Są wyjątkowo nietrafione. Ten film to nie ilustracja prawdy, ale ekranizacja publicystycznych tez Jana Tomasza Grossa, tyle, że zwulgaryzowanych i sprymitywizowanych przez Pasikowskiego

- powiedział tuż po premierze Piotr Zychowicz w rozmowie z serwisem wPolityce.pl.

Historyk przyznał, że ,,Pokłosie" mogło podzielić Polaków jedynie na bardziej zażenowanych i nieco mniej zażenowanych, bardziej znudzonych i mniej znudzonych.

W „Pokłosiu” przekroczone zostały wszelkie granice absurdu. Pasikowski, choć nie to było jego intencją, wyrządził niedźwiedzią przysługę środowisku, które cechuje bardzo krytyczne nastawienie do postaw Polaków podczas II wojny światowej. Uważam bowiem, że dyskusja na temat tych postaw jest niezbędna. Zamiast poważnego wkładu do bolesnej dyskusji na ten temat Pasikowski wymierzył cios pałą w głowę. Oczywiście w polską głowę

- dodał Zychowicz, który zarzucał twórcom filmu pomijanie faktów oraz fałszywe przedstawienie motywów, którymi kierowali się Polacy w Jedwabnem. Przyznawał, że w ,,Pokłosiu" widzi tylko Polaków, którzy chcą zemsty za zabicie Jezusa oraz chęć zagrabienia mienia Żydów, a nie ma ani słowa o kolaboracji z okupantem.

Wszystko co mogłoby postawić Żydów w niekorzystnym świetle zostało skrzętnie ukryte, wszystko co obciąża Polaków zostało wyolbrzymione i uwypuklone. Z prawdą historyczną ma to niewiele wspólnego

- stwierdził.

Nie należy traktować „Pokłosia” jako filmu historycznego. „Pokłosie” burzy dyskusję, ponieważ nie odpowiada rzeczywistości. co się takiego stało, że niepodległe państwo polskie w postaci instytucji odpowiedzialnych za powszechną oświatę wpisało „Pokłosie” do kanonu obowiązujących młodzież lektur filmowych, stawiając go zatem na równi z filmem „Katyń”, czy z filmem o księdzu Popiełuszce? To hańba konkretnych ludzi z kuratoriów, z urzędów miejskich, odpowiedzialnych za kulturę i oświatę, którzy zdecydowali się, żeby tak psuć wykształcenie polskiej młodzieży

- oceniał ,,Pokłosie" w rozmowie z tygodnikiem ,,Nasza Polska" historyk IPN, prof. Jan Żaryn.

Kluczowym dla zrozumienia zbrodni w Jedwabnem wydaje się raport prof. Andrzeja Koli, który prowadził tam badania archeologiczne. Według niego zginęło około 300 osób, a w mogile w spalonej stodole znaleziono wiele kosztowności, co miało oznaczać, że Żydzi nie zostali obrabowani ani przed, ani po śmierci. Co więcej odnaleziono też wiele łusek z niemieckich Mauserów, co sugerowało, że zbrodni dokonano z inspiracji i za przyzwoleniem hitlerowców, którzy 10 lipca 1941 roku byli w mieście.

http://niezlomni.com/malo-znane-relacje-swiadkow-odslaniaja-szokujace-kulisy-mordu-jedwabnem-skonczymy-robic-zydami-samo-bedziemy-robic-wami-polakami/

http://niezlomni.com/doradca-premiera-izraela-podpowiadal-polsce-sprawie-jedwabnego/

http://niezlomni.com/zydowska-organizacja-bnai-brith-apeluje-tvp-atakuje-polska-historyk/

Artykuł Stuhr triumfuje. Twierdzi, że miał rację co do Jedwabnego i ,,Pokłosia” – powołuje się na biskupa. Ale takich słów nie zacytuje… pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/stuhr-triumfuje-twierdzi-ze-mial-racje-co-do-jedwabnego-i-poklosia-powoluje-sie-na-biskupa-ale-takich-slow-nie-zacytuje/feed/ 0
Historyk obala mit o wyjątkowości Holokaustu. ,,To przejaw rasizmu!” https://niezlomni.com/historyk-obala-mit-o-wyjatkowosci-holokaustu-to-przejaw-rasizmu/ https://niezlomni.com/historyk-obala-mit-o-wyjatkowosci-holokaustu-to-przejaw-rasizmu/#respond Fri, 12 May 2017 10:15:51 +0000 http://niezlomni.com/?p=38302

Słowo "holokaust" przywołuje najgorsze skojarzenia. Jest synonimem bestialskiego mordowania ludzi, jest jakby najwyższym stopniem przymiotnika ,,okrutny". Okrutny, okrutniejszy, najokrutniejszy, Holokaust? Piotr Zychowicz w swoim cyklu, w którym obala mity, zajął się właśnie wyjątkowym traktowaniem zagłady Żydów.

Czy Holokaust był wyjątkowy? Oczywiście, że był! Tak jak wyjątkowy był każdy akt ludobójstwa dokonany w krwawej historii ludzkości. Ba, tak jak wyjątkowa była śmierć każdej istoty ludzkiej. Każdy człowiek jest bowiem wyjątkowy

- napisał na Facebooku Zychowicz.

Polski historyk, redaktor naczelny miesięcznika „Historia Do Rzeczy”, przypomina, że spora część historyków wywyższa Holokaust nad inne okrutne zbrodnie dokonane na ludzkości.

Kiedy część historyków w odniesieniu do Holokaustu używa określenia „wyjątkowy” ma jednak na myśli coś innego. To, że Holokaust był ludobójstwem niejako „lepszym” niż inne. Bardziej okrutnym, straszniejszym, bardziej przerażającym. A co za tym idzie jego ofiarom należy się empatia i upamiętnienie większe niż ofiarom rewolucji bolszewickiej, rzezi Ormian, Wielkiego Głodu na Ukrainie, eksterminacji rwandyjskiego plemienia Tutsi czy ludobójstwa Polaków na Wołyniu

- uważa Zychowicz.

Historyk nie ukrywa, że denerwuje go fakt, że tylko w przypadku Holokaustu próbuje się narzucać światu pogląd, że zagłady Żydów nie należy i nie można w żaden sposób próbować porównywać do innych ludobójstw.

W rzeczywistości żydowskie dziecko zamordowane przez niemieckich oprawców w komorze gazowej zasługuje na DOKŁADNIE TAKIE SAMO współczucie jak ormiańskie dziecko zakopane żywcem przez Turków, ukraińskie dziecko zagłodzone przez bolszewików, rwandyjskie dziecko rozsieczone maczetami przez członków plemienia Hutu czy polskie dziecko nabite na sztachetę płotu przez upowców. Przekonywanie, że jest inaczej i próba dzielenia ofiar na „lepsze” i „gorsze” to przejaw rasizmu

- stwierdził Zychowicz w swoim facebookowym cyklu, w którym zajmuje się obalaniem różnych historycznych mitów.

Artykuł Historyk obala mit o wyjątkowości Holokaustu. ,,To przejaw rasizmu!” pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/historyk-obala-mit-o-wyjatkowosci-holokaustu-to-przejaw-rasizmu/feed/ 0
Wnuk ,,Burego” obala kłamliwe mity na temat Romualda Rajsa. Jak celowo buduje się czarną legendę bohatera podziemia antykomunistycznego https://niezlomni.com/wnuk-burego-obala-klamliwe-mity-temat-romualda-rajsa-celowo-buduje-sie-czarna-legende-bohatera-podziemia-antykomunistycznego/ https://niezlomni.com/wnuk-burego-obala-klamliwe-mity-temat-romualda-rajsa-celowo-buduje-sie-czarna-legende-bohatera-podziemia-antykomunistycznego/#respond Fri, 03 Mar 2017 11:19:56 +0000 http://niezlomni.com/?p=35969

Na łamach portalu Niezalezna.pl opublikowano list napisany przez wnuka kpt. Romualda Rajsa „Burego”. Jak pisał już na łamach Gazety Polskiej Codziennie Dariusz Jarosiński czarna legenda „Burego” jest tworzona z premedytacją i w celu dyskredytacji całego podziemia niepodległościowego.

Arkadiusz Rajs odniósł się artykułu Piotra Zychowicza na łamach tygodnika Do Rzeczy. Poniżej fragmenty listu:

Konflikt z ludnością białoruską

Pan Zychowicz pisze "...wszedł w konflikt z lokalną ludnością białoruską". Dziwne, niezrozumiałe słowa, biorąc pod uwagę, że "lokalna ludność białoruska" była gorącym orędownikiem przyłączenia polskich ziem do Związku Sowieckiego. Tam też, wśród tej ludności, znajdowało się gros współpracowników i agentów komunistycznej bezpieki. Kapitan Romuald Rajs walczył z wrogami Ojczyzny, a tych wśród ludności białoruskiej było wielu. Jeśli p. Zychowiczowi nie odpowiadają prawicowi historycy (m in. dr Krajewski, Ostapiuk), to może książka Jana Tomasza Grossa "W czterdziestym nas Matko na Sibir zesłali" będzie odpowiednią lekturą, pokazującą jaki był stosunek ludności białoruskiej do Polaków i Polski.

Egzekucja furmanów

"Konto 'Burego” obciąża również egzekucja ok. 30 białoruskich furmanów. Podobnie jak wcześniej brak pokazania kontekstu. Historycy już jakiś czas temu pisali o tym, iż "Bury", świetnie znając te tereny oraz przez pewien czas służąc w Ochronie Lasów Państwowych, miał dostęp do list osób, które zajmowały się wywózką Polaków w 39. i 40. roku.

,,Ludobójca" Bury

Kuriozum to również stwierdzenie "Po latach IPN uznał, że czyny kpt. Rajsa 'nosiły znamiona ludobójstwa' ". Kłamstwo - nie IPN a prok. Olszewski z białostockiego oddziału IPN. Co więcej jest to opinia ze śledztwa, które nie zostało ukończone (notabene prowadzone nierzetelnie). Nie jest to stwierdzenie w żaden sposób wiążące. Prawomocny wyrok Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego z 1995 roku mówi co innego. Ale o tym p. Zychowicz już nie napisał......

Wnuk ,,Burego" zakończył:

Nie wiem, jaki cel ma p. Zychowicz oraz Redakcja, rozpowszechniając kłamstwa na temat żołnierzy wyklętych w przeddzień Ich Święta. Żołnierze podziemia antykomunistycznego byli NIEZŁOMNI. To źli ludzie i zbrodniczy system zrobili z Nich Żołnierzy Wyklętych. Żałuję, że do tego szeregu złych ludzi dołączyli redaktorzy "Do Rzeczy"

Kapitan Romuald Rajs „Bury” to kawaler Orderu Virtuti Militari, współtwórca sukcesów 3. Brygady Wileńskiej AK na Wileńszczyźnie, dowódca szwadronu 5. Brygady Wileńskiej AK mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” na Białostocczyźnie, dowódca 3. Brygady Wileńskiej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego.

źródło: Niezalezna.pl

Artykuł Wnuk ,,Burego” obala kłamliwe mity na temat Romualda Rajsa. Jak celowo buduje się czarną legendę bohatera podziemia antykomunistycznego pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/wnuk-burego-obala-klamliwe-mity-temat-romualda-rajsa-celowo-buduje-sie-czarna-legende-bohatera-podziemia-antykomunistycznego/feed/ 0
,,Najwybitniejszy film historyczny w dziejach polskiego kina”. Historyk o licznych wątpliwościach ekspertów po zamkniętym pokazie ,,Wołynia” https://niezlomni.com/najwybitniejszy-film-historyczny-dziejach-polskiego-kina-historyk-o-licznych-watpliwosciach-ekspertow-zamknietym-pokazie-wolynia/ https://niezlomni.com/najwybitniejszy-film-historyczny-dziejach-polskiego-kina-historyk-o-licznych-watpliwosciach-ekspertow-zamknietym-pokazie-wolynia/#respond Wed, 05 Oct 2016 09:37:15 +0000 http://niezlomni.com/?p=32113

Piotr Zychowicz, redaktor naczelny ,,Historii Do Rzeczy" obejrzał film ,,Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego i nie ma wątpliwości:  to najwybitniejszy film historyczny w dziejach polskiego kina. W najnowszym miesięczniku jest jego recenzja - poniżej fragment.

„Wołyń” oglądałem na zamkniętym pokazie dla dziennikarzy, historyków i osobistości zajmujących się polityką wschodnią. Po projekcji obyła się dyskusja. Mój Boże, cóż za kontrast!

Najpierw przez 2,5 godziny oglądaliśmy wstrząsając opowieść o rzezi kilkudziesięciu tysięcy ludzi. Kobiet, dzieci, mężczyzn, starców. Widzieliśmy przerażające sceny okrutnych mordów dokonywanych na bezbronnych, niewinnych istotach ludzkich. Bezmiar, prawdziwy bezmiar, cierpienia.

Tymczasem po projekcji zaczęło się… „Eksperci” jeden po drugim wstawali i, z wyrazem troski na twarzach, wypowiadali swe zdanie:

•Jeden martwił się, jak film wpłynie na dialog Warszawy z Kijowem.
•Drugi o to czy „Wołynia” propagandowo nie wykorzysta Putin.
•Trzeci o to czy Polacy po wyjściu z kin nie zabiorą się za pogromy ukraińskich imigrantów.
•Czwarty o to czy film nie urazi polskich Ukraińców.
•Piątemu z kolei nie podobało się… i tak dalej, i tak dalej…

Podczas tej dyskusji jak w soczewce skupił się cały problem, jaki spora część polskich elit miała i ma z ludobójstwem na Wołyniu i jego ofiarami. Otóż ci nieszczęśni ludzie – zwykli chłopi z odległego kawałka Polski – uznawani są po prostu za balast.

Ich tragedia jest kłopotliwa bo zginęli z ręki „nieodpowiednich” oprawców. Gdyby zabili ich Niemcy - o, to co innego! Wtedy można by kręcić na ich temat nawet najbardziej wstrząsające filmy. Wydawał książki, urządzać wystawy, stawiać im pomniki. Upominać się o nich.

Oni jednak mieli tego pecha, że zginęli z ręki Ukraińców…

Artykuł ,,Najwybitniejszy film historyczny w dziejach polskiego kina”. Historyk o licznych wątpliwościach ekspertów po zamkniętym pokazie ,,Wołynia” pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/najwybitniejszy-film-historyczny-dziejach-polskiego-kina-historyk-o-licznych-watpliwosciach-ekspertow-zamknietym-pokazie-wolynia/feed/ 0