Lech Wałęsa – Niezłomni.com https://niezlomni.com Portal informacyjno-historyczny Sun, 03 Dec 2023 21:00:15 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=4.9.8 https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2017/08/cropped-icon-260x260.png Lech Wałęsa – Niezłomni.com https://niezlomni.com 32 32 Ile jest elity w elicie? „Zadziwia ubóstwo intelektualne − bo do moralnego już się przyzwyczailiśmy”. [WIDEO] https://niezlomni.com/ile-jest-elity-w-elicie-zadziwia-ubostwo-intelektualne-%e2%88%92-bo-do-moralnego-juz-sie-przyzwyczailismy-wideo/ https://niezlomni.com/ile-jest-elity-w-elicie-zadziwia-ubostwo-intelektualne-%e2%88%92-bo-do-moralnego-juz-sie-przyzwyczailismy-wideo/#respond Wed, 13 Nov 2019 16:58:12 +0000 https://niezlomni.com/?p=50861

Listopad jest miesiącem, w którym wspominamy tych, którzy odeszli. To dobry czas, żeby przypomnieć postać wybitnej publicystki śp. Krystyny Grzybowskiej, która zmarła 20 września 2018 r. Dzięki uprzejmości wydawnictwa Replika prezentujemy jeden z jej felietonów.

Śp. Krystyna Grzybowska bez pardonu pisała o współczesności: „Zadziwia ubóstwo intelektualne − bo do moralnego już się przyzwyczailiśmy − tej postkomunistycznej prominencji. Przede wszystkim podstarzałej jej części, z której jedni robili kariery w PRL, a drudzy nawet przyłączyli się do ówczesnej opozycji, żeby spijać miody transformacji”.

 

W dzisiejszym rozpędzonym ku nowoczesności świecie produkuje się wszystko i wszędzie, oferując zdezorientowanemu obywatelowi opakowanie. Im ładniejsze, tym łatwiej sprzedać. A zresztą kogo obchodzi jakość towaru. Już mało kto zadaje pytanie modne w II RP: „Ile jest cukru w cukrze?”. Albo mięsa w mięsie, mleka w mleku, sera w serze… Czy to ważne? Byle było tanio i smakowało lepiej od… Żyjąc w takich warunkach i przy tak zminimalizowanych potrzebach oraz gustach, zatracamy poczucie wartości własnej oraz cudzej. Żyjemy od opakowania do opakowania. Nie tylko towar oceniamy pod kątem tegoż opakowania, lecz również ludzi, małżonkę, potomka, sąsiadkę i ministra. Ładnie opakowana nastolatka wzbudza zawiść koleżanek biednie opakowanych, a dobrze opakowana minister, na ten przykład Elżbieta Bieńkowska, zyskuje sympatię samego premiera Tuska i ląduje w Brukseli w charakterze komisarki.

Nieważne, że jej opakowanie razi złym gustem. Grunt, że się podoba, komu trzeba. Wszak w demokracji fasadowej zły gust pochodzi z góry, czego przykładem jest wystrój premier Ewy Kopacz. Po opakowaniu lud ocenia swoich idoli ze świata rozrywki, i to można zrozumieć, gdy taka diwa, zamiast śpiewać, wrzeszczy i miota się na scenie, jedyną jej zaletą jest błyszcząca jak celofan otulający batonika czekoladopodobnego suknia z plastiku. W ten sam sposób publiczność, czyli obywatele, ocenia polityków. Ten jest przystojny, tamten ma drogi garnitur, a ta polityczka zrobiła sobie botoks i jest jej z nim do twarzy.

A prawda jest taka, jak ją opisał w Ewangelii św. Mateusz: „Oni przychodzą do was w przebraniu owczym, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach”. Nie do wszystkich przedstawicieli naszych elit można odnieść to ewangeliczne przesłanie. Są za mali, za śmieszni, i nie wilki, ale kundelki. Można to powiedzieć o ludziach z tzw. branży kulturalno-artystycznej czy celebrytach popisujących się chamstwem oraz głupotą dla zaznaczenia swojej obecności w mediach, ale gorzej, gdy swoją małością popisują się ludzie tradycyjnie zaliczani do elit. Ile jest hrabiego w hrabim?

Nie dość, że Bronisław Komorowski został wybrany na prezydenta III RP, to na dodatek poinformował z dumą naród polski, że jest z pochodzenia hrabią, nawet kresowym. Okazało się też, że jest skoligacony z belgijskim dworem królewskim, niestety dwór nie potwierdził tej koligacji. Proszę bardzo, jak ktoś jest hrabią, to powinien się zachowywać jak hrabia. Opakowanie Komorowskiego jest w porządku, to mężczyzna przystojny i ma pasującą do siebie, okazałą małżonkę. Czy dlatego został prezydentem? Chyba tak, bo wygrał z Jarosławem Kaczyńskim, politykiem wybitnym, ale niskiego wzrostu i nieciekawie opakowanym, jakoś tak zwyczajnie. Na dodatek niemającym prawa jazdy ani konta w banku. Te niedostatki opakowania prezesa PiS poszły w lud i są uparcie wykorzystywane w internecie przez zakompleksionych trolli, wyposażonych w wirtualną siekierę propagandową, którą walą w klawiaturę komputera.

Odreagowują w ten sposób swoje niepowodzenia życiowe, marne zarobki i niewierną żonę. Hrabiego mamy już z głowy. Tym tytułem może sobie załatwić najwyżej reklamę portalu Cinkciarz.pl, bo choć wzrostem jest wysoki, to klasą mały. Jest też pazerny, a pazerność przypisuje się zazwyczaj ludziom kojarzonym z tzw. wiochą. Nic bardziej mylnego. W Polsce pazerność dopadła rządzącą partię bez względu na pochodzenie jej aktywistów, czego dowodem są nepotyzm i korupcja na wszystkich szczeblach władzy. Ale gorzej, że dopadła głowę państwa, co uwidoczniło się w zachachmęceniu przez byłego prezydenta setki przedmiotów należących do wyposażenia Pałacu Prezydenckiego. Nawet jeśli przyjmiemy za dobrą monetę rozporządzenie pozwalające odchodzącej głowie państwa „wypożyczyć” jakieś przedmioty z majątku pałacu, to jednak jest to sprzeczne z przyjętymi w cywilizowanym świecie normami zachowań ludzi elity. Z doświadczenia wiadomo, że takie wypożyczenie jest na wieczne nieoddanie. Tak postąpił podobno szlachetnie urodzony Wojciech Jaruzelski, a za jego przykładem Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski. Wypożyczyli sobie te przedmioty, w tym komputery i umeblowanie, w celu wyposażenia swoich nikomu niepotrzebnych fundacji. Dodajmy – prywatnych. W przypadku Bronisława Komorowskiego akt ten miał miejsce pod osłoną nocy, czyli bez porozumienia z administracją nowego prezydenta Andrzeja Dudy. Ludzie byłego wynieśli rzeczy różnej wartości, ale na wszelki wypadek wycenili je poniżej 200 zł od sztuki, co nowego właściciela zwalnia z obowiązku ich zwrotu. W ten sposób pazerny hrabia zwinął żyrandol, pewnie ten, o którym mówił Donald Tusk, krzesła, komputery, gigantyczną niszczarkę i kuchenne noże. Człowiek pazerny wie, że wszystko może się przydać.

I w ten sposób wylądowaliśmy w polskim grajdole. Nie wiem, czy Komorowski czuje się z tym dobrze, ale przynajmniej ma satysfakcję, że wystawił do wiatru Andrzeja Dudę i całą opinię publiczną. Wszystko sobie załatwił – luksusowe mieszkanie za śmiesznie niski czynsz, okazałe dochody z wynajęcia własnego jakiejś kancelarii prawnej i komplet filiżanek do kawy. Tak wyglądają nasze elity rządzące państwem. Szczerze mówiąc, są tandetne z zewnątrz i w środku, przynoszą wstyd narodowi, są pośmiewiskiem za granicą, co potwierdzają nasi Polonusi. Najwyższy czas, żeby ta „wiocha” kulturalna, intelektualna, polityczna oraz moralna zabrała swoje manatki i poszła na swoje podwórko. Można jej jeszcze dorzucić kosz na śmieci.

Krystyna Grzybowska, Ile jest elity w elicie? 12 października 2015 r.

Felieton ukazał się w książce Krystyny Grzybowskiej, Pod prąd, Wyd. Replika, Poznań 2017. Książkę można nabyć TUTAJ.

Z okładki książki:

Autorka swą publicystyką prowadzi czytelnika meandrami polityki i postpolityki, jak sama określa władzę mediów nad rozumem we współczesnym świecie. Bez pardonu pisze o współczesności: „Zadziwia ubóstwo intelektualne − bo do moralnego już się przyzwyczailiśmy − tej postkomunistycznej prominencji. Przede wszystkim podstarzałej jej części, z której jedni robili kariery w PRL, a drudzy nawet przyłączyli się do ówczesnej opozycji, żeby spijać miody transformacji”. Pisze współczesną historię felietonem, wyjaśniając mechanizmy, które doprowadziły Polskę w obecne miejsce gospodarczo-polityczne.

Pod prąd, jak zdrowa ryba − nie uznaje kompromisów, mówi wprost, służąc jedynej Prawdzie.

Wileński styl, dowcip, ciętość ripost, prawdziwie inteligencka klasa, ale także niezwykły urok osobisty i kobiecy czar czynią z Krystyny Grzybowskiej jedną z najwspanialszych postaci polskiego środowiska dziennikarskiego.
Michał Karnowski

Pani Krystyna Grzybowska sprawiła, że zacząłem baczniej przyglądać się Europie. W duchu nazywam ją nawet „Panią Europą”. Wnikliwe obserwacje, cięte riposty i błyskotliwe skojarzenia − to naturalny talent pani Krystyny. Takiego warsztatu może jej pozazdrościć niejeden przemądrzały publicysta. Czytam teksty pani Krystyny z przyjemnością – tym większą, że jesteśmy sąsiadami. Nasze teksty sąsiadują ze sobą na łamach jednego tygodnika. Dla mnie to nobilitujące.
Witold Gadowski

Artykuł Ile jest elity w elicie? „Zadziwia ubóstwo intelektualne − bo do moralnego już się przyzwyczailiśmy”. [WIDEO] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/ile-jest-elity-w-elicie-zadziwia-ubostwo-intelektualne-%e2%88%92-bo-do-moralnego-juz-sie-przyzwyczailismy-wideo/feed/ 0
Wiele mówiące słowa Donalda Tuska po śmierci Pawła Adamowicza. ,,Chcę ci dzisiaj, kochany Pawle, obiecać…” https://niezlomni.com/wiele-mowiace-slowa-donalda-tuska-po-smierci-pawla-adamowicza-chce-ci-dzisiaj-kochany-pawle-obiecac/ https://niezlomni.com/wiele-mowiace-slowa-donalda-tuska-po-smierci-pawla-adamowicza-chce-ci-dzisiaj-kochany-pawle-obiecac/#respond Tue, 15 Jan 2019 07:45:34 +0000 https://niezlomni.com/?p=50599

Śmierć prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza wstrząsnęła całą Polską. Do tragedii odniósł się także Donald Tusk, który zabrał głos podczas manifestacji w Gdańsku. Złożył obietnicę zamordowanemu politykowi.

Dla ciebie i dla nas wszystkich obronimy nasz Gdańsk, naszą Polskę i naszą Europę przed nienawiścią i pogardą

- powiedział przewodniczący Rady Europejskiej, który pojawił się na manifestacji w Gdańsku. Wśród zgromadzonych był także były prezydent Lech Wałęsa, wicemarszałek Senatu Bogdan Borysewicz czy prezydent Gdyni Wojciech Szczurek.

Tusk wspominał Adamowicza, mówiąc, że pamięta ,,z jakim wzruszeniem śpiewał pieśni solidarności Modlitwę o wchodzie słońca”. Zamordowany prezydent Gdańska był tam, ,,gdzie trzeba było pokazać dobrą i odważną twarz i stanąć przeciwko złu".

Inni uczestniczący w manifestacji zabrali głos w sprawie mordu:

Artykuł Wiele mówiące słowa Donalda Tuska po śmierci Pawła Adamowicza. ,,Chcę ci dzisiaj, kochany Pawle, obiecać…” pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/wiele-mowiace-slowa-donalda-tuska-po-smierci-pawla-adamowicza-chce-ci-dzisiaj-kochany-pawle-obiecac/feed/ 0
Kontrowersyjne zachowanie Wałęsy? Stalińska: ,,Tym zyskał szacunek całego świata. Poza naszymi malutkimi główkami…” https://niezlomni.com/kontrowersyjne-zachowanie-walesy-stalinska-tym-zyskal-szacunek-calego-swiata-poza-naszymi-malutkimi-glowkami/ https://niezlomni.com/kontrowersyjne-zachowanie-walesy-stalinska-tym-zyskal-szacunek-calego-swiata-poza-naszymi-malutkimi-glowkami/#respond Wed, 09 Jan 2019 07:55:12 +0000 https://niezlomni.com/?p=50561

Dorota Stalińska podczas wywiadu udzielonego ,,Superstacji" zabrała głos na temat udziału Lecha Wałęsy w koszulce z napisem ,,Konstytucja" w uroczystościach pogrzebowych George'a H.W. Busha. Jej zdaniem były prezydent zyskał szacunek całego świata.

Nasz kochany Lechu Wałęsa założył tę konstytucję na pogrzeb Georga Busha, zyskując ogromny szacunek i zrozumienie całego świata, największych głów świata, no poza naszymi malutkimi główkami, co nas niestety, reprezentują ciągle

- tak ujęła to aktorka.

Sam Wałęsa przed pogrzebem mówił wiele o demokracji. Tak tłumaczył swój strój, który skupił uwagę mediów:

W Polsce zlekceważyliśmy demokrację, pozwoliliśmy populistom i demagogom zwyciężyć. I dziś mamy kłopot. A więc przesyłam, że prawo powinno obowiązywać. Jednocześnie narody i społeczeństwa powinny, w niektórych wyjątkowych sytuacjach, szczególnie uczestniczyć, by takie przypadki nie zdarzały się, jak zdarzyły się w Polsce

Stalińśka w dalszej części programu mówiła również o ,,odzyskiwaniu uśmiechniętej Polski":

źródło: Twitter / Superstacja / wMeritum.pl

Artykuł Kontrowersyjne zachowanie Wałęsy? Stalińska: ,,Tym zyskał szacunek całego świata. Poza naszymi malutkimi główkami…” pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/kontrowersyjne-zachowanie-walesy-stalinska-tym-zyskal-szacunek-calego-swiata-poza-naszymi-malutkimi-glowkami/feed/ 0
Wałęsa triumfuje. Udostępnia list Kiszczaka do… Kaczyńskiego. Temat główny: Magdalenka https://niezlomni.com/walesa-triumfuje-udostepnia-list-kiszczaka-do-kaczynskiego-temat-glowny-magdalenka/ https://niezlomni.com/walesa-triumfuje-udostepnia-list-kiszczaka-do-kaczynskiego-temat-glowny-magdalenka/#respond Thu, 03 Jan 2019 11:18:26 +0000 https://niezlomni.com/?p=50520

Nie tak dawno duże poruszenie wywołał list Czesława Kiszczaka do Lecha Wałęsy, który miała być reakcją na jedną z wypowiedzi Lecha Wałęsy w telewizji, sugerującej, że masakra w kopalni Wujek została zaplanowana przez komunistyczne władze już na początku stanu wojennego. Teraz były prezydent udostępnił korespondencję na linii Kiszczak - Lech Kaczyński, którą odnaleźli dziennikarze ,,Rzeczpospolitej" i ,,Polskiego Radia".

Wałęsa udostępnił na swoim twitterowym koncie listy z dopiskiem:

Kij ma dwa końce

Listy pochodzą z 2002 r. Najpierw Kiszczak napisał do Kaczyńskiego, na co ten odpisał.

Znalazłem trochę zdjęć z rozmów w Magdalence, które utorowały drogę do Okrągłego Stołu, do przemian ustrojowych w Polsce. Pozwalam sobie ja Panu przekazać. Niechaj klimat tych spotkań i obrad towarzyszy Panu w Jego dalszej służbie Ojczyźnie

- pisał m.in. Kiszczak.

Kaczyński odpowiadał, pisząc, że zdjęcia mają dla niego „wartość osobistą”, i ,,historyczną”, a także życzył Kiszczakowi „zdrowia i spokoju” (był to czas przedświąteczny).

Korespondencję z udziałem Czesława Kiszczaka a Lechem Wałęsą czy Lechem Kaczyńskim odnaleźli dziennikarze "Rzeczpospolitej" i Polskiego Radia w amerykańskim Hoover Institute w Stanford. Więcej o korespondencji Wałęsa - Kiszczak na stronie ,,Prawda Obiektywna". 

źródło: NCzas.com / Rzeczpospolita

Artykuł Wałęsa triumfuje. Udostępnia list Kiszczaka do… Kaczyńskiego. Temat główny: Magdalenka pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/walesa-triumfuje-udostepnia-list-kiszczaka-do-kaczynskiego-temat-glowny-magdalenka/feed/ 0
Gadowski ostrzega: „Kamyk poruszony na górze powoduje lawinę na zboczu. Ta polska lawina powoli nadciąga”. WIDEO https://niezlomni.com/gadowski-ostrzega-kamyk-poruszony-na-gorze-powoduje-lawine-na-zboczu-ta-polska-lawina-powoli-nadciaga-wideo/ https://niezlomni.com/gadowski-ostrzega-kamyk-poruszony-na-gorze-powoduje-lawine-na-zboczu-ta-polska-lawina-powoli-nadciaga-wideo/#comments Fri, 28 Dec 2018 08:30:30 +0000 https://niezlomni.com/?p=50470

O limitach emisji dwutlenku węgla, o Wałęsie i Cimoszewiczu, o dwóch procesach i jeszcze jednym, który się szykuje, o pani Kirschenbaum, która publicznie podziękowała chłopom za ratunek, o represjach wobec stowarzyszenia rodzin Auschwitz, o Kurdach i opuszczeniu ich przez Amerykanów, a także o pierwszej stacjonarnej księgarni, w której będzie można nabyć „Szlag trafił!”

Artykuł Gadowski ostrzega: „Kamyk poruszony na górze powoduje lawinę na zboczu. Ta polska lawina powoli nadciąga”. WIDEO pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/gadowski-ostrzega-kamyk-poruszony-na-gorze-powoduje-lawine-na-zboczu-ta-polska-lawina-powoli-nadciaga-wideo/feed/ 4
Chcecie wiedzieć o co chodzi z KNF? Przeczytajcie „Wyrok” Mariusza Zielke. Publikujemy fragmenty książki z 2011 r.!, które idealnie opisują aferę KNF. [WIDEO] https://niezlomni.com/chcecie-wiedziec-o-co-chodzi-z-knf-przeczytajcie-wyrok-mariusza-zielke-publikujemy-fragmenty-ksiazki-z-2011-r-ktore-idealnie-opisuja-afere-knf-wideo/ https://niezlomni.com/chcecie-wiedziec-o-co-chodzi-z-knf-przeczytajcie-wyrok-mariusza-zielke-publikujemy-fragmenty-ksiazki-z-2011-r-ktore-idealnie-opisuja-afere-knf-wideo/#respond Wed, 21 Nov 2018 21:26:16 +0000 https://niezlomni.com/?p=50405

Trudno uwierzyć, że "Wyrok" Mariusza Zielke po raz pierwszy ukazał się w 2011 r. Wiele fragmentów i cytatów można prawie dosłownie odnieść do afery KNF, która wybuchła w połowie listopada. Dzięki uprzejmości autora możemy je zaprezentować na naszych łamach.

"Pieniądze! Ze wszystkich wynalazków ludzkości — ten wynalazek jest najbliższy szatanowi." Antoni Makarenko

Jarosław Szrem badawczo popatrzył w oczy dyrektorowi Kozłowskiemu. Ten nie pierwszy raz prosił go o tego rodzaju przysługę, jednak uzasadniał ją zwykle dość precyzyjne. Tym razem jedynie mruknął coś niezrozumiale. Oczywiście Szrem mógł odmówić. Skoro jednak nigdy dotąd nie odmawiał, to dlaczego teraz miałby się wahać? Ponadto sam problem wydawał się poważny i wymagający ich współpracy. W końcu byli po jednej stronie barykady. Działali w imieniu dobra rynku, inwestorów, drobnych ciułaczy, którzy lokowali swoje oszczędności w akcjach firm giełdowych, licząc na to, że są pod ich ochroną. Pod lupą KNF - Komisji Nadzoru Finansowego, która miała pilnować, żeby pazerni biznesmeni wypełniali właściwie obowiązki informacyjne, przestrzegali przepisów związanych z wykorzystywaniem informacji poufnych czy zakazów konkurencji. Słowem, nie oszukiwali drobnych akcjonariuszy i nie okradali firm, które w momencie wprowadzenia na giełdę przestały być "ICH" firmami i stawały się dobrem wspólnym. Nadzorowanym przez urzędników KNF.

Kozłowski zaraz po wyjściu od Szrema zadzwonił do gabinetu Przewodniczącego KNF, jednak sekretarka poinformowała go, że Szef „uciekł” już na posiedzenie rządu. Mieli dziś omawiać rekomendację "K", która powinna nieco przyblokować bankom możliwość udzielania kredytów w walucie obcej. Zadłużenie Polaków we frankach wzrosło do bardzo niebezpiecznego poziomu i groziło katastrofą w przypadku nagłego osłabienia złotówki. Kozłowski rozumiał, że to priorytet. Sprawa Consulting Partners była jednak równie poważna. W końcu, jeśli ich podejrzenia okażą się słuszne, kolejny raz może dojść do kompromitacji całego rynku kapitałowego. Bananowa giełda; Burundi Warszawa, jedna sprawa - to najłagodniejsze z komentarzy na forach internetowych, które pojawiały się przy takich okazjach. Gdyby nie działania zaradcze podjęte przez Kozłowskiego, oczywiście z aprobatą i wsparciem Szefa, za chwilę mogliby się obudzić z ręką w nocniku. Tłumaczenie takich skandali wcale nie było przyjemną rzeczą.

- To nie nasza wina, że taki syf do nas trafia. W każdym dokumencie błąd na błędzie - przekonywał przewodniczącego po kolejnym telefonie z "Gazety Wyborczej"
- Ja tam mógłbym to puścić, tylko kto potem będzie się tłumaczyć, jeśli jakąś ofertę trzeba będzie zablokować z powodu niezgodności prospektu z przepisami.

Kuba jednak nie bardzo rozumiał, dlaczego teksty nie mają opisywać problemów i ich wyjaśniać, główne tezy muszą być wyłożone w trzech pierwszych zdaniach, a tytuł ma wzbudzać emocję i koniecznie zawierać czasownik. Bez  czasownika nie publikujemy. No i żadnych znaków zapytania, my informujemy czytelnika, a nie pytamy.

- Dokładnie. Wynajęliśmy specjalistę z rynku kapitałowego, żeby ten zablokował emisję Polbudu w KNF. Byliśmy pewni wygranej. Jednak Komisja zamiast wypełnić swoją rolę, pomogła bankierowi w przekręcie.
- Jak to pomogła?
- Nic nie zrobili. Dosłownie. Za to u nas pojawił się emisariusz.

Mamy układy wszędzie, przyjacielu. W prokuraturze, ministerstwach, urzędach skarbowych, sądach. Wszędzie. Nawet w KNF. Jeśli jeszcze raz wyślecie jakieś głupie pismo, wykończymy was. Nawet sobie nie wyobrażasz, jak te urzędy mogą być upierdliwe. Siedziałeś kiedyś w pudle? Miałeś na księgach przemiłych inspektorów? A może wolisz, żeby wasze konta przetrzepała ABW czy CBA? Co pomyślą twoi biznesowi partnerzy z Londynu, jak nasz polski SEC oskarży cię o  manipulacje? Chcesz przeczytać o tym w gazetach?

- Na dodatek na koniec przesłuchania pokazano nam nasze pismo o groźbach i zapytano, czy mamy jeszcze coś do dodania. Rozumie pan? Dostajemy groźbę wykorzystania KNF przeciwko nam, informujemy urząd o tym, a ten urząd wszczyna postępowanie w sprawie rzekomych nieprawidłowości mających miejsce dwanaście miesięcy wcześniej i na koniec pyta, czy mamy jeszcze coś do dodania. Dla mnie  było jasne, że to ostrzeżenie –jeśli nie przestaniesz dymić, to wojna rozpocznie się na dobre.  Oskarżymy cię. Może nawet wsadzimy do więzienia - To nie jest według pana dziwne?

Urzędnicy Komisji Nadzoru Finansowego dostawali pieniądze z Agencji Porter należącej do Krakowskiego Domu Inwestycyjnego za szkolenie klientów tego domu maklerskiego wchodzących na Giełdę. Przelewy szły na ich konta bądź bliskiej rodziny, znajomych. Na listach płac, w e-mailach, przelewach, powtarzają się numery kont i nazwiska tych samych osób. Kasę brało całe szefostwo departamentu emitentów z Teodorem Kozłowskim na czele oraz parę innych osób z KNF i z Giełdy Papierów Wartościowych. W pełnym rozliczeniu rocznym zarobki tych urzędników w Agencji Porter robią wrażenie. TeodorKozłowski zainkasował w sumie 60 tys. zł... W tekście  było też sporo dalszych zarzutów. Według "IPO" urzędnicy dostawali prezenty do  domów: wina, zegarki, telefony, laptopy. Jakim cudem tego typu materiał przeszedł bez żadnego echa?"

Profesor Waldemar Ruszczyński popatrzył w oczy tego młodego mężczyzny o niemieckich korzeniach. Westchnął ciężko, musząc ponownie tłumaczyć to, co przecież powtarzał od pierwszego spotkania z nim. I czego nie mogło zmienić pobrane już 100 tys. polskich złotych wynagrodzenia za jego doradcze usługi.

- Ależ panie profesorze, przecież my już mamy doradcę – Pana! Profesor lekko poczerwieniał, a potem udał, że nie słyszał ostatniego zdania. - Ja w zasadzie muszę się już żegnać – wstał dając znać, że spotkanie zostało zakończone. O to ci chodzi? Mam oferować łapówkę czy tylko szkolenia? Komu? Jak? Andreas w porę się opanował. Nie potrzebował kolejnego wroga. - Proszę mi wybaczyć – profesor poklepał go po ramieniu - Mam zajęcia ze studentami; będziemy mówić o etyce, rozumie pan? Takich rzeczy nie da się wyczytać z książek. Niech pan rozważy wynajęcie tego doradcy. Relacje są ważne.

- Nie orientuje się pani, czy może chodziło o tekst o KNF?
- Chyba tak, jakieś szkolenia czy inne przekręty.
- A nie wie pani, gdzie pracuje dziennikarz, który to napisał.
- Pewnie, że wiem - powiedziała z dumą - to mój syn.
- Czyli gdzie?
- W „Financial Times”; dam panu jego adres. Tylko ostrzegam, jest bardzo zajęty.

- A w Anglii jest inaczej? - zapytał Zimny. Redaktor Financial Timesa roześmiał się. - Niech pan przyjedzie i sam się przekona.

- Kim jest właściwie ten Teodor Kozłowski? Zresztą nawet gdyby chodziło o samego Klasyka to i tak nas to nie interesuje. Jest za mało ważny. Nic nie znaczy.
- Przecież to szef KNF.
- Politycznie kompletnie nieinteresujący. Siedzi cicho i robi swoje.
- Rynek, który nadzoruje wart jest jakieś trzysta miliardów złotych. Albo i więcej.
- I kogo to obchodzi? Dla nas temat musi ociekać krwią. Bohater musi mieć jaja, jacht na Karaibach, rżnąć dziwki w hotelach. Musi być skurwysynem. Znienawidzonym oligarchą, który sra kasą podczas gdy masa biedaków nie ma na chleb. To się sprzedaje! Walka z takim gościem ma sens! Klasyk z tym swoim oślim spojrzeniem nie jest żadnym bohaterem.

Minister milioner zarobił na giełdzie. Jeden z najmłodszych ministrów w historii Polski jest zdecydowanie najbogatszym członkiem rządu i jednym z najzamożniejszych parlamentarzystów. W ubiegłym roku jego majątek był szacowany na - bagatela - 10 milionów złotych. Minister przez dwa dni nie chciał nam ujawnić, w jaki sposób zgromadził taki majątek. Potem przesłał krótkie oświadczenie, że jest ono wynikiem inwestycji giełdowych. Odmówił podania bliższych szczegółów...

Przewodniczący Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego Sławomir Klasyk zakończył swój wykład o etyce w biznesie i zasiadł koło Ojca Macieja, zaprzyjaźnionego zakonnika prowadzącego szkołę dla trudnej młodzieży. Nie słuchał praktycznie kolejnych wystąpień i zbywał franciszkanina, który starał się nawiązać z nim rozmowę. Był zmęczony. Wręczwyczerpany. Zgodził się na udział w tym, w pośpiechu  przygotowanym wykładzie, tylko z jednego powodu.
- Sławek, pozwolisz – Karol Trybuchowski klepnął go w ramię, uśmiechając się przepraszająco do ojca Macieja – Porywam na chwilę naszą gwiazdę. - Może nauczy cię trochę skromności – odparł franciszkanin – Przydałoby się. Uśmiechając się przeszli do ogrodu i ruszyli wolnym krokiem alejką prowadzącą nad jezioro. Wyglądali jak dwaj dawni znajomi dyskutujący o starych dobrych czasach.
- Mieliście nie dzwonić do mnie przez najbliższe pół roku. Mieliście dać mi spokój. Mieliście moje pieniądze włożyć na normalną lokatę, a nie kupować za nie akcje w ofertach pierwotnych.
- Dobrze na tym zarobiłeś.

Zdaje się, że ci maklerzy nawet nie wiedzą, w jakie gówno wdepnęli. Nie mają pojęcia, że jeden z ich kolesiów dla rozrywki wyrzuca żony przez okno, drugi nazywa się zupełnie inaczej, niż ma w papierach, a w firmie trzeciego jest więcej agentów WSI i SB niż ziarenek w piaskownicy.
– Myślałem, że to prawicowcy. Wspierają Kościół, media religijne...
– I co z tego? Dla niepoznaki najlepiej się przykleić właśnie do takich zacietrzewionych, zapatrzonych ciągle w przeszłość baranów. Agenci śpiochy. Wie pan, ilu ich jest w OpusDei? Niemniej jednak to niegroźna zabawa w  porównaniu z tym, w co się wpakowali.
– To znaczy? – Mówi panu coś nazwisko Maciarz?

– Widzi pan – mruknął Holder za plecami Zimnego – wygłupy waszych posłów i brak standardów sprawią, że tak właśnie będą was postrzegać w Europie. Jak niegroźnych szurniętych troglodytów. Rosjan przynajmniej się boją. Z Polaków tylko się śmieją.

Polska giełda z małego, niewiele znaczącego rynku wyrosła w ciągu zaledwie piętnastu lat na lidera regionu. Dziś pod względem rangi wyprzedza giełdy Wiednia, Kopenhagi,Luksemburga, Sztokholmu, Belgradu czy Pragi i ma realne szanse na palmę pierwszeństwa w regionie. Kto wie, może kiedyś stanie się ważniejsza niż indeksy we Frankfurcie czy Paryżu. - Dupa Jasiu – pomyślał Zimny. I do czego doszliśmy? Dziwki, bandyci i łapówkarze. Oto nasza elita. W końcu cukierkowe obrazki zastąpiły okładki tabloidów, zdjęcia nocnych klubów i stylizowane scenki z agentami CBA i CBŚ, którzy zatrzymują przestępców z walizkami pełnymi pieniędzy. Przestępczość gospodarcza może jednak mocno nadszarpnąć wiarygodność tego rynku. Znane w Polsce afery związane z wyłudzeniami podatków, mafią paliwową czy oszustwami giełdowymi dotąd pozostawały w granicach tego doświadczonego przez historię kraju.

- Nowa afera ma inny charakter – powiedział. – Jest nośna, bo ma mocne zabarwienie seksualne. I gdyby wiązała się tylko z seksem, pewnie nie byłoby problemu. - Może nawet przyciągnęłaby nad Wisłę więcej kapitału – dodał z szyderczym uśmiechem inny ekspert. – Wiadomo, że finansiści lubią się bawić, a Polki mają opinię wyjątkowo urodziwych i atrakcyjnych. - Tak, zróbcie z Polski burdel. Jednak – kamera znów pokazała pierwszego eksperta – znacznie gorsze dla postrzegania Polski są informacje, które teraz nie wybijają się na pierwszy plan. Myślę tu o korupcji, braku nadzoru nad rynkiem, problemach z transparentnością, układami i nierynkowymi zachowaniami, z którymi, jak się wydaje, rząd nie tyle nie może sobie poradzić, ile wręcz nie chce walczyć”. Potem na ekranie pojawiło się kilka innych znanych postaci, z George’em Sorosem i Markiem Mobiusem na czele.

W krajach rozwijających się problemem dla inwestorów jest przestrzeganie prawa.

O tym się nie mówiło, bo to temat trudny, ale teraz na pewno te kwestie będą podnoszone. Jeśli polski rząd nie weźmie na poważnie tego ostrzeżenia i nie zmieni postępowania, to kapitał zagraniczny się od niego odwróci. Pozostaną spekulanci i pieniądze wątpliwego pochodzenia – stwierdził inny ekspert. - Cóż... Polska ma, niestety, opinię bliższą bananowej republice niż krajowi demokratycznemu – dodał kolejny.

Niedługo potem Zimny z osłupieniem patrzył, jak Zenon Maciarz w TVN CNBC występuje jako ekspert od spraw giełdowych, ocenia całą aferę i tłumaczy jej specyfikę. „KDI od dawna był postrzegany na rynku jako firma o niezbyt jasnych zasadach postępowania. Wielokrotnie spotykaliśmy się z nieetycznymi działaniami wokół ofert prowadzonych przez tę firmę. Nas także próbowano oszukać. Na szczęście media spełniły swoje zadanie.

Nie obawia się pan jednak, że to zrazi ludzi do giełdy? Że odciągnie od nas inwestorów zagranicznych?” „Wręcz przeciwnie. Widać, że i giełda, i nadzór panują nad sytuacją. Jeśli się nie mylę, to prezesi KDI już zostali aresztowani”. „Tak, ale pod zarzutem morderstwa”.  „Widzi pan, przestępcy wszędzie starają się uplasować, ale na szczęście na dłuższą metę to się nie udaje. Wracając do pierwszego pańskiego pytania... Myślę, że po początkowych zawirowaniach rynek odzyska kondycję, a poważni inwestorzy będą cieszyć się hossą. Spekulanci zawsze tracą. Poważni inwestorzy tylko zarabiają”. „Takich inwestorów pan szuka?” „Wyłącznie. Spekulanci nas nie interesują. Przeprowadzając największą ofertę w tej części Europy, nie możemy sobie pozwolić na rozgrywki ze spekulantami”.

Po południu w gabinecie premiera doszło do narady najważniejszych polityków partii rządzącej. Premier miał zatroskaną minę. Za półtora roku wybory, a sytuacja w kraju stawała się coraz trudniejsza. Rosnący deficyt budżetowy,  niedobór finansów publicznych, problemy z rozliczeniami unijnymi wymuszały reformy, które nie przysporzą im popularności. Jeśli dodatkowo będą zmuszeni podnieść podatki, to może to oznaczać koniec ich karier. Porażka wyborcza stawała się coraz bardziej realna. Partia nie była w stanie samodzielnie sprawować władzy. Mniejszy koalicjant był więc niezbędny. Niestety, pierwsze sondaże przeprowadzone po wybuchu afery KDI były niezwykle niepokojące. Wyborcy obarczali rząd odpowiedzialnością. W telewizji zaczęli harcować pierwsi posłowie opozycyjni, którzy zwietrzywszy krew, coraz głośniej wytykali rządowi wieloletnie zaniedbania. Sprawa ta mogła znacząco obniżyć już i tak nadszarpnięte notowania rządu.

– Wierzcie mi albo nie – rzucił w końcu – ale tym razem nie chodzi tylko o politykę. Tym razem musimy pokazać, że nasza reakcja jest daleka od polityki i nie ma na celu mydlenia oczu. – A nie zawsze tak jest? – zażartował pełnomocnik. Premier w zamyśleniu zwiesił głowę. Nie powiedział „przyjaciołom politycznym”, że dziś przed południem odbył trzygodzinne spotkanie ze swoim  prawdziwym przyjacielem z dawnych lat, który teraz jest właścicielem spółki giełdowej. Poprosił go o opinię w tej sprawie. „Nie czytałeś «Insidera»? Albo wcześniej tekstów w «Expressie Finansowym»? Szkoda, bo ta nasza bananowa giełda ośmiesza Polskę na całym świecie. Gdyby takie artykuły ukazały się w Londynie albo w Stanach, miałbyś światowy krach i cały rój agentów FBI przeszukujących biura maklerskie. Mój drogi premierze, prawda jest taka, że olewacie inwestorów giełdowych i kompletnie nie macie pojęcia o ich sytuacji. Wałki i przestępstwa na parkiecie są powszechne i powszechnie ignorowane, bo dla urzędników, którzy chcą coś zrobić, nie ma politycznego wsparcia. A skoro go nie ma, to prezesi krętacze czują się bezkarni. Efekt jest taki, że KNF łapie płotki i ściga jakieś drobne wykroczenia, odpuszczając rekinom. Wiesz, ile inwestorzy potracili na aferach? A to jest już problem setek tysięcy ludzi. Na giełdzie aktywnych inwestorów jest co prawda tylko dwieście tysięcy, ale kont – ponad milion. Do tego dochodzą klienci funduszy i OFE. Oni wszyscy oczekują, że ktoś zrobi porządek z tą stajnią Augiasza. Jeśli ty tego dokonasz, to wzniosą ci pomnik”.
„To naprawdę takie poważne?”
„Zastanów się, co myślą o was inwestorzy, którzy słyszą, że za wielkie przekręty nikt jeszcze u nas nie poszedł siedzieć, a sprawy dotyczące manipulacjami na giełdzie trwają po dziesięć lat? Co ma pomyśleć uczciwy gracz, kiedy widzi, że w USA takiego Madoffa skazują w pół roku? Gdyby to u nas Madoff zrobił przekręt na tę skalę, to wyrok dostałby po trzydziestu latach. Jak uda ci się przekonać inwestorów giełdowych, że ci na nich zależy i będziesz walczył z przestępczością finansową, poparcie skoczy ci o dwadzieścia procent i wygrasz kolejne wybory. Ale co ważniejsze, zrobisz coś dobrego dla ludzi. Będziesz mógł opowiedzieć wnukowi, że ty naprawdę naprawiałeś ten kraj, a nie, jak inni, tylko o tym mówiłeś. Pomyśl, Wałęsę zapamiętają, bo obalił komunę, Kwaśniewskiego i Millera, bo wprowadzili Polskę do Unii. A ciebie? Masz się czym pochwalić? Nie? To do roboty”. Patrząc na ministrów swojego rządu, premier podjął decyzję.

– Skandal już mamy. Trzeba coś z nim zrobić.

Drodzy rodacy, przyjaciele! Dziś zapewne większość z was zwróciła uwagę na aferę dotyczącą rynku finansowego. Sam byłem zszokowany tymi doniesieniami i wciąż nie mogę uwierzyć, że coś takiego mogło się u nas zdarzyć. Ale nie mogę też uwierzyć, że działo się to pod moim okiem, na oczach nas wszystkich i w obliczu całkowitej ignorancji, przyzwolenia, a może bezradności państwa i służb porządkowych. Nie zamierzam wam mówić, że to nie nasza wina, że to wina naszych poprzedników. Że ktoś wstawił do naszej partii szpiegów śpiochów, że to robota układu czy przeciwników politycznych. Nie. Chcę jasno powiedzieć, że mój rząd weźmie pełną odpowiedzialność za ten skandal. Tak, pełną odpowiedzialność. Ale też weźmie pełną odpowiedzialność za jego rozwiązanie i naprawę tej dziedziny gospodarki, którą toczy rak zepsucia. Chcę powiedzieć, że nie będziemy się zasłaniać tajemnicami, nie będziemy szukać na siłę winnych ani zamiatać brudów pod dywan, bo sprawa jest poważna i zbyt długo była lekceważona przez nas i naszych poprzedników. Zbyt wiele giełdowych afer nie znalazło finału w sądzie, zbyt wielu z was zostało oszukanych. Powiedzmy to wyraźnie: OSZUKANYCH. Bez konsekwencji dla winnych, bez naszej ochrony. Bez sprawiedliwości. Dlatego dziś obiecuję wam, że tym razem koniec z pobłażliwością. Koniec z bezprawiem. Mój rząd wykorzysta wszystkie dostępne środki, żeby ukarać winnych zaniedbań, żeby zapewnić rynkom finansowym bezpieczeństwo i najlepszy nadzór, surowy, ale sprawiedliwy. Koniec ze ściganiem drobnych inwestorów, którzy padli ofiarą niewiedzy czy pomyłki nierobów w urzędach. Koniec ze ściganiem w świetle jupiterów ludzi oskarżonych o drobne manipulacje, a zostawianiem w spokoju prawdziwych rekinów. Od dziś wszyscy, z nadzorem skarbowym, Komisją Nadzoru Finansowego, służbami specjalnymi i prokuratorami włącznie, będą w sposób właściwy i z całą surowością prawa ścigać prawdziwych manipulatorów i oszustów. Weźmiemy się za giełdowe spółdzielnie i mafie, będziemy ścigać zaniedbania zarządzających i nadzorców, ludzi, którzy mamią was nieprawdziwymi informacjami, wyprowadzają pieniądze z waszych firm, manipulują akcjami i wykorzystują dane poufne. Koniec z pobłażliwością. Ażebym za rok mógł z dumą wam powiedzieć, że nasz rynek finansowy jest równie bezpieczny jak ten w USA czy Wielkiej Brytanii. Żebyście nie mieli poczucia, że mieszkacie w republice bananowej.
Premier podniósł ze stołu kartkę A3 z namalowanym na niej znakiem przedstawiającym wielkiego żółtego banana przekreślonego na czerwono. STOP BANANA REPUBLIC!

 

Mariusz Zielke, Wyrok, Czarna Owca, Warszawa. Książkę można nabyć TUTAJ.

Artykuł Chcecie wiedzieć o co chodzi z KNF? Przeczytajcie „Wyrok” Mariusza Zielke. Publikujemy fragmenty książki z 2011 r.!, które idealnie opisują aferę KNF. [WIDEO] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/chcecie-wiedziec-o-co-chodzi-z-knf-przeczytajcie-wyrok-mariusza-zielke-publikujemy-fragmenty-ksiazki-z-2011-r-ktore-idealnie-opisuja-afere-knf-wideo/feed/ 0
,,Puenta Tuska powala”. Zwolennicy PO zachwyceni, jak Tusk zadrwił z PiS na urodzinach Wałęsy. Zwolennicy rządu odpowiadają (wideo) https://niezlomni.com/puenta-tuska-powala-zwolennicy-po-zachwyceni-jak-tusk-zadrwil-z-pis-na-urodzinach-walesy-zwolennicy-rzadu-odpowiadaja-wideo/ https://niezlomni.com/puenta-tuska-powala-zwolennicy-po-zachwyceni-jak-tusk-zadrwil-z-pis-na-urodzinach-walesy-zwolennicy-rzadu-odpowiadaja-wideo/#comments Mon, 01 Oct 2018 06:37:07 +0000 https://niezlomni.com/?p=50195

Na 75. urodziny Lecha Wałęsy pofatygował się z Brukseli Donald Tusk. Jego słowa wzbudziły entuzjazm wśród przeciwników rządu. Kiedy przekazywał życzenia urodzinowe podpisane przez przywódców wszystkich krajów Unii Europejskiej, nie omieszkał wbić szpilki polskiemu rządowi.

Ale jednego podpisu tu nie ma. Zgadnijcie czyjego?

- pytał Tusk, dodając od razu, że ,,nie mówi o tym, by się wyzłośliwiać" - przy akompaniamencie śmiechów z sali.

To najpiękniejszy dowód, że to nie pan jest sam, panie prezydencie. Jest pan tu, w Gdańsku, w Polsce, w Europie w domu

- powiedział.

Słowa Tuska, który podkreślał zasługi Wałęsy, nie spodobały się zwolennikom obecnego rządu:

Na urodzinach Wałęsy pojawiło się wiele znanych twarzy. Byli były premier Jan Krzysztof Bielecki, europoseł Janusz Lewandowski, były prezydent Warszawy Paweł Piskorski, poseł i były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz, posłanki Henryka Strycharska-Krzywonos i Małgorzata Chmiel, były lider KOD-u Mateusz Kijowski czy były prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński.

Byli ambasadorowie, w tym przedstawicielka USA w Polsce Georgette Mosbacher, a także ludzie mediów i kultury aktorzy Maja Komorowska i Wiktor Zborowski oraz wicenaczelny ,,GW" Jarosław Kurski.

Artykuł ,,Puenta Tuska powala”. Zwolennicy PO zachwyceni, jak Tusk zadrwił z PiS na urodzinach Wałęsy. Zwolennicy rządu odpowiadają (wideo) pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/puenta-tuska-powala-zwolennicy-po-zachwyceni-jak-tusk-zadrwil-z-pis-na-urodzinach-walesy-zwolennicy-rzadu-odpowiadaja-wideo/feed/ 3
Ale wtopa! Tusk zacytował słynne słowa z Pisma Św. i przypisał je… Wałęsie. Mocna reakcja internautów https://niezlomni.com/ale-wtopa-tusk-zacytowal-slynne-slowa-z-pisma-sw-i-przypisal-je-walesie-mocna-reakcja-internautow/ https://niezlomni.com/ale-wtopa-tusk-zacytowal-slynne-slowa-z-pisma-sw-i-przypisal-je-walesie-mocna-reakcja-internautow/#respond Fri, 28 Sep 2018 09:42:40 +0000 https://niezlomni.com/?p=50163

Swego czasu dużą popularnością w internecie cieszyła się akcja memów, na których wkładano Lechowi Wałęsie słowa, zaczynając od ,,I wtedy ja mu mówię...". Zupełnie nieświadomie do akcji dołączył Donald Tusk, który słowa apostoła Pawła przypisał Wałęsie, a także Nelsonowi Mandeli.

"I wtedy ja mu mówię, weź siódmego dnia odpocznij"

- to jeden z żartów internautów. Ale Donald Tusk nieświadomie też sięgnął do Biblii. Napisał:

Dzisiaj, kiedy tak wielu ludzi, nawet najpotężniejsi światowi przywódcy, zaczyna wątpić w wolność, solidarność i demokrację, pamiętajmy o przesłaniu Mandeli i Wałęsy, by zło dobrem zwyciężać. I że -bez względu na to, w jak trudnej sytuacji byli - nigdy nie skapitulowali

Problem w tym, że to dosłowny cytat z Listu do Rzymian z Nowego Testamentu. W 12. rozdziale 21. wersecie czytamy:

Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj

Przypominano także, że te słowa są znacznie częściej kojarzone z ks. Jerzym Popiełuszką. Wałęsa raczej nie kojarzył się internautom z takimi pełnymi miłości chrześcijańskiej słowami:

Ich zdaniem Wałęsę trudno skojarzyć też z ewangeliczną skromnością:

Wpisanie w ten kontekst Mandeli jest też mało fortunne w obliczu tego, co dzieje się w RPA:

Artykuł Ale wtopa! Tusk zacytował słynne słowa z Pisma Św. i przypisał je… Wałęsie. Mocna reakcja internautów pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/ale-wtopa-tusk-zacytowal-slynne-slowa-z-pisma-sw-i-przypisal-je-walesie-mocna-reakcja-internautow/feed/ 0
Byłego prezydenta opuściło szczęście. Gazeta informuje: ,,Wachowski ograł Wałęsę na 3,7 mln”. Gdzie się podziały miliony? https://niezlomni.com/bylego-prezydenta-opuscilo-szczescie-gazeta-informuje-wachowski-ogral-walese-na-37-mln-gdzie-sie-podzialy-miliony/ https://niezlomni.com/bylego-prezydenta-opuscilo-szczescie-gazeta-informuje-wachowski-ogral-walese-na-37-mln-gdzie-sie-podzialy-miliony/#respond Thu, 27 Sep 2018 07:50:45 +0000 https://niezlomni.com/?p=50134

Lech Wałęsa wielokrotnie podkreślał, że dobrą sytuację finansową w przeszłości zawdzięczał m.in. regularnym wygranym w totolotka. Ale teraz szczęście chyba opuściło byłego prezydenta. ,,Super Express" pyta: ,,Wachowski ograł Wałęsę na 3,7 mln. Gdzie są miliony funduszu byłego prezydenta?".

,,SE" podaje, że jeszcze w 2014 r. fundusz Wałęsy wykazywał 3,7 mln zł zysku. Ale oto, co dzieje się po tym, jak w 2016 r. Wachowski zmienia go w Fundację Światowe Centrum Pokoju.

Od tego momentu współpracownik Wałęsy skupił się na „konsumowaniu pieniędzy z kont” - głównie przeznaczając je na wysokie uposażenie swojej konkubiny i nagrody dla siebie. Do tego przegrał proces z Energą, bo nie zrealizował umówionych wcześniej działań promocyjnych. Zgodnie z wyrokiem sądu pierwszej instancji centrum ma zwrócić spółce… 824 tys. zł! Były próby apelacji, ale spełzły na niczym

- czytamy. Od 3,7 mln zysku w 2014 r. do chwili obecnej, gdy Centrum jest w stanie likwidacji...

Gazeta podaje także, że usiłowała skontaktować się z samym Wachowskim, ale ten nie mógł rozmawiać, gdyż ,,był bardzo zajęty", wskazując też, że to już nie jest jego fundacja.

Wachowski zna się z Wałęsą od początku lat 80. To on był później szefem kancelarii prezydenta.

źródło: Super Express / wPolityce.pl / Do Rzeczy

Artykuł Byłego prezydenta opuściło szczęście. Gazeta informuje: ,,Wachowski ograł Wałęsę na 3,7 mln”. Gdzie się podziały miliony? pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/bylego-prezydenta-opuscilo-szczescie-gazeta-informuje-wachowski-ogral-walese-na-37-mln-gdzie-sie-podzialy-miliony/feed/ 0
Domagają się powrotu Kozłowskiej. Oto lista osób, które podpisały się pod specjalnym apelem https://niezlomni.com/domagaja-sie-powrotu-kozlowskiej-oto-lista-osob-ktore-podpisaly-sie-pod-specjalnym-apelem/ https://niezlomni.com/domagaja-sie-powrotu-kozlowskiej-oto-lista-osob-ktore-podpisaly-sie-pod-specjalnym-apelem/#comments Tue, 21 Aug 2018 14:20:14 +0000 https://niezlomni.com/?p=49573

Prezes Fundacji Otwarty Dialog Ludmiła Kozłowska została deportowana z terenu Unii Europejskiej. Jednak jej powrotu z Ukrainy domagają się liczni politycy i dziennikarze. Lech Wałęsa, Seweryn Blumsztajn, Róża Thun, Michał Boni, Tomasz Lis, Elżbieta Bieńkowska, Marcin Święcicki to niektóre osoby, które podpisały się pod apelem.

Kozłowska została wpisana do Systemu Informacyjnego Schengen (SIS), co w praktyce uniemożliwia jej wjazd do krajów UE (została oznaczona najwyższym alertem). Negatywną opinię w s prawie Kozłowskiej wydała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Opinia związana jest z poważnymi wątpliwościami dotyczącymi finansowania kierowanej przez nią Fundacji Otwarty Dialog, które mogą mieć dalsze skutki prawne

- czytamy w oświadczeniu opublikowanym przez rzecznika Stanisława Żaryna. Tymczasem powstał apel, podpisany przez osoby aktywne w przestrzeni publicznej, w obronie Kozłowskiej.

Zwracamy się do wszystkich polityków Unii Europejskiej o stanowczy wyraz solidarności i sprzeciwu wobec tego niesprawiedliwego postępowania. Apelujemy o umożliwienie powrotu Ludmiły Kozłowskiej do jej domu w Unii Europejskiej, najlepiej w formie nadania jej obywatelstwa kraju UE. Pozwoli to jej połączyć się z rodziną w Polsce oraz kontynuować działalność jej fundacji, działającej na rzecz praw człowieka, na terytorium UE bez obawy o kolejną deportację

- napisano. Czytamy również o ,,skandalicznym stosowaniu umowy Schengen przez władze w Polsce. Wykorzystano je jako narzędzia do prześladowania cudzoziemców i członków ich rodzin w Polsce".

Autorytarne władze demontują rządy prawa i demokrację w krajach członkowskich UE. Nie pozwólmy im zrobić tego samego z Unią Europejską i układem z Schengen!

- wzywają sygnatariusze.

Oto ich lista ze strony petycji:

Podpisane dnia 21 sierpnia 2018 w Brukseli

Lech Wałęsa, Laureat Pokojowej Nagrody Nobla, b. Prezydent Polski

Lord Ashdown of Norton-sub-Hamdon, b. Wysoki Przedstawiciel Bośni i Hercegowiny

Elżbieta Bieńkowska, Europejski Komisarz ds. Rynku wewnętrznego i usług,

Michał Boni, Poseł do Parlamentu Europejskiego (EPP, Polska), były Minister ds. Cyfryzacji

Seweryn Blumsztajn, Polski działacz podziemia antykomunistycznego, więzień polityczny,

Tom Gerald Daly, Democratic Decay Resource (DEM-DEC), Melbourne Law School

Anna Garmash, Prezes, Ukraine Action

Quentin GUILLEMAIN, Prezes, Cosmopolitan Project Foundation

Rebecca Harms, Poseł do Parlamentu Europejskiego (Greens, Niemcy)

Laura Harth - Przedstawiciel przy ONZ - Nonviolent Radical Party Transnational Transparty

Krzysztof Król, Polski działacz podziemia antykomunistycznego, więzień polityczny

Tomasz Lis, Redaktor naczelny, Newsweek Polska

Marcin Matczak, prof. Dr. hab nauk prawnych Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego

Martin Mycielski, korespondent zagraniczny Gazety Wyborczej w Brukseli

Bartłomiej E. Nowak, Sekretarz ds. Spraw Zagranicznych (Nowoczesna, Polska),

Evan O'Connell, paryski ekspert ds stosunków europejskich

Laurent Pech, Profesor prawa europejskiego, Kierownik Wydziału Prawa i Politologii, Middlesex University

Christine Révault d’Allonnes Bonnefoy, Poseł do Parlamentu Europejskiego (S&D, France)

Marietje Schaake, Poseł do Parlamentu Europejskiego, (ALDE, Netherlands)

Ryszard Schnepf, b. Ambasador RP w Stanach Zjednoczonych i Hiszpanii, Wiceminister Spraw Zagranicznych

Maximilian Steinbeis, Redaktor naczelny, Verfassungsblog

Towarzystwo Dziennikarskie (Polska)

Alice Stollmeyer, Prezes, Defending Democracy

Marcin Święcicki, Poseł do Sejmu RP, b. Prezydent m.st. Warszawy i Minister Współpracy Gospodarczej z Zagranicą

Róża Thun, Poseł do Parlamentu Europejskiego (EPP, Polska)

Bakhytzhan Toregozhina, Prezes fundacji «Ar.Rukh.Khak” (Kazachstan)

Julie Ward, Poseł do Parlamentu Europejskiego (S&D, Wielka Brytania)

Jakub Urbanik, prof. Dr. hab nauk prawnych Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego

Svitlana Zalishchuk, Poseł do Sejmu Ukrainy. Członek podkomisji ds. Integracji Europejskiej i Transatlantyckiej

Artykuł Domagają się powrotu Kozłowskiej. Oto lista osób, które podpisały się pod specjalnym apelem pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/domagaja-sie-powrotu-kozlowskiej-oto-lista-osob-ktore-podpisaly-sie-pod-specjalnym-apelem/feed/ 3