Paweł Lisicki – Niezłomni.com https://niezlomni.com Portal informacyjno-historyczny Sun, 03 Dec 2023 21:00:15 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=4.9.8 https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2017/08/cropped-icon-260x260.png Paweł Lisicki – Niezłomni.com https://niezlomni.com 32 32 Dialog z diabłem o otaczającej nas rzeczywistości. Najnowsza powieść Pawła Lisickiego https://niezlomni.com/dialog-z-diablem-o-otaczajacej-nas-rzeczywistosci-najnowsza-powiesc-pawla-lisickiego/ https://niezlomni.com/dialog-z-diablem-o-otaczajacej-nas-rzeczywistosci-najnowsza-powiesc-pawla-lisickiego/#respond Sat, 18 Dec 2021 08:49:46 +0000 https://niezlomni.com/?p=51370

Publikacja napisana w formie bloga, którego autorem jest książę ciemności - szatan. Poprzez zapiski diabła Paweł Lisicki komentuje niełatwą rzeczywistość. Autor porusza tematy z pierwszych stron gazet – np. eutanazję, aborcję, LGBT, komunizm, pandemię, moralność czy też zagadnienia teologiczne. Rozpatruje i omawia je z punktu widzenia nienawidzącego ludzi szatana. Zaskakująca, przewrotna, przenikliwa i bardzo pouczająca lektura.

Paweł Lisicki, System diabła. Blog z piekła rodem, Wyd, Fronda, Warszawa 2021. Książkę można nabyć na stronie Wydawnictwa Fronda.

@@@
Jak ja was nienawidzę, synowie Adama. Was, małp, które uzurpują sobie prawo do bycia najbardziej ukochanymi istotami Wielkiego Łaskawcy. Odzyskałem wreszcie kontrolę nad światem. Mam go w garści i nikt mnie już nie wykiwa. Nadeszły radosne chwile oczekiwania na kapitulację. Na przybycie posłańca, który przyniesie białą flagę. Lada moment zatriumfuję.

@@@

Doprowadziłem do tego, że małpy ukochały zniewolenie. Pantokrator dał im wolną wolę, a ja znalazłem sposób, żeby się jej wyrzekli. Wolność zastąpili wygodą. Mogę nimi sterować i manipulować. Sami myślą o sobie jak o zwierzętach. Zabiłem w nich duszę. Są teraz konstruktorami własnego zatracenia.

@@@
Zbliża się najważniejszy moment w historii świata. Nieubłaganie nadchodzi moje zwycięstwo. Zaczynam więc robić notatki z moich działań, aby służyły pomocą w diabelskich uczelniach. To jest blog wszech czasów. My, diabły, kochamy technologię i uwielbiamy nowinki. A po zwycięstwie nie będzie już niczego nowego. Przecież idziemy do boju po to, żeby było jak dawniej. Zanim pojawiła się małpa zwana człowiekiem.

Pierwsza prezentacja eksluzywnego bloga księcia ciemności z darknetu.

O autorze:

Paweł Lisicki – (ur. 1966) – eseista, pisarz, tłumacz, redaktor naczelny i współwydawca tygodnika ,,Do Rzeczy”. W latach 2006 – 2011 redaktor naczelny dziennika ,,Rzeczpospolita”, założyciel i pierwszy redaktor naczelny tygodnika ,,Uważam Rze ”. Pisze dramaty, powieści, wstępy krytycznoliterackie.

Autor ponad 20 książek teologicznych, filozoficznych i historycznych. Najbardziej znane to „Nie-ludzki Bóg”, „Doskonałość i nędza” (w 1998 roku otrzymał za nią Nagrodę im. Andrzeja Kijowskiego), „Kto zabił Jezusa?”, „Krew na naszych rękach?” (Główna Nagroda Wolności Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w 2017 roku), „Epoka Antychrysta”, „Dogmat i tiara. Esej o upadku rzymskiego katolicyzmu” (Nagroda Mackiewicza w 2021 roku) oraz „Kto fałszuje Jezusa?”. Opublikował też dwa wywiady-rzeki z kardynałem Gerhardem Muellerem (nagroda Feniks w 2019 roku) i biskupem Athanasiusem Schneiderem, poświęcone relacjom Kościoła i współczesności.

Jego książki zostały przetłumaczone m.in. na francuski, węgierski i czeski. Publikuje wywiady, analizy i komentarze w najważniejszych polskich gazetach i tygodnikach. Jest częstym gościem programów publicystycznych w telewizji i internecie.

Fragment książki „System diabła. Blog z piekła rodem”:

Rozdział – Odejście

@@@
Wszystko to się nawzajem nakręca i warunkuje: aborcja, związki homoseksualne, adopcje dzieci przez takie pary, promocja trans, eutanazja, kompostowanie, orgie, swingersi, sadomasochizm, masochizm, ateizm. Coraz łatwiej i coraz szybciej się do nich dobieram. Pokonałem ostatni bastion, za którym ukrył się Wielki Łaskawca. Nawet śmierć o nim nie przypomina.

Pamięć o śmierci długo pętała mi ręce. Dopóki duszyczka nie zeszła z tego świata, zawsze mogła wywinąć numer i zbiec. W ogóle śmierć nadawała małpom pewną, powiem to tak, gravitas. Bałem się tego ostatecznego starcia. Mnie, czystemu bądź co bądź duchowi, nie jest łatwo zrozumieć, czym jest dla nich śmierć. Tym bardziej że zdecydowana większość nie ma wglądu poza doczesne życie i nie dostrzega, tak jak ja, obu stron medalu.

Gdyby wierzyli, że mają tylko życie tu i teraz, szybko bym się z nimi uporał. Jednak mrzonki o nieskończonym szczęściu i powstaniu z martwych tak im zawróciły w głowie, że niewiele mogłem zdziałać. Opatulili się w tę wiarę niczym w zbroję. Trudno było ich dopaść, tym bardziej że większość, odchodząc, miała przy sobie klechy. Trzysta lat temu zasiałem w nich wątpliwość. Powoli przestali wierzyć w drugie życie. Wyzwolenie najpierw pobudziło wyobraźnię i energię. Chodzili jak pijani. Byli upojeni szczęściem i poczuciem swojej mocy. Z czasem doczesność zaczęła im coraz bardziej ciążyć. Kiedyś troszczyli się o to, w jaki sposób odejdą na drugi świat i jak będą się przede mną zabezpieczać (łajdaki). Teraz kłopoczą się jedynie tym, jak odejść bezboleśnie. W ogóle o to się jednie troszczą. O unikanie bólu, o satysfakcję, wygodę. Najchętniej zrobiliby ze świata przeogromny szpital.

@@@
Dawniej starość była spełnieniem życia. Starzy byli mądrzy. Dziś starość to przekleństwo. Stare małpy są zbyteczne, są ohydne, puste. Nie mogą kopulować i to mówi wszystko. Niektórzy, jeśli są bogaci, mogą ukrywać wiek, wygładzać zmarszczki, przeklejać skórę, powiększać te i inne członki, ale wewnętrzny żar i tak w nich gaśnie, a choroby prędzej czy później ich dopadają. Najgorsze, że mimo wszystkich lekarstw nie mogą całkiem uśmierzyć lęku. Widzą, że wypełnia się los. Gorzej, że nie mają nic istotnego do przekazania, bo ich doświadczenie zda się psu na budę. Małe zwierzątko ze smartfonem wie dziś więcej o świecie niż oni, z całym tym bagażem dziesięcioleci na karku. Doświadczenie, które zgromadzili, już się nie liczy. Przyszłość zawsze ich wyprzedza. Młodość, młodość, młodość. Młodość i basta. Starość na śmietnik.

@@@
Dwadzieścia lat temu wypromowaliśmy hasło „życie niegodne życia”. W tym celu do walki rzuciłem wszystkie biesy. Wiedziałem, że jeśli ich tu przełamię, będę ich miał w garści. Odbiorę zabawki Wielkiemu Łaskawcy. Chwali się, że jest wszechmocny, bo jest on panem życia i śmierci. Jak trwoga, to do Boga. Cha, a ja to przełamałem. Odarłem śmierć z tajemnicy, z misterium. Z tego, co nieuchronne, zrobiłem zwykłą ludzką decyzję. Włączyłem śmierć w doczesność. Donikąd nie prowadzi, niczego nie otwiera.

Nauczyłem małpy, że mają same postanawiać, kiedy znikają. Wprawdzie „kiedy” to nie to samo co „czy”, ale od czego jest dialektyka? Tak to urządziły, żeby decyzja, choć własna, była jednocześnie państwowa, czyli legalna, czyli zgodna z wolą powszechną, czyli moralna. Wymyśliły, że zrobi to za nich państwo, wyznaczeni lekarze, fachowcy, specjaliści. Odchodzą zgodnie z nauką, a nie z postanowieniem Wielkiego Łaskawcy. Troszczą się tylko o to, by uśmierzyć ból i do końca jak najmniej cierpieć. Zabawne, gdyby mieli dość sił, nawet z piekła zrobiliby ośrodek rehabilitacyjny.

Dla nich żyć to nie cierpieć. A cierpieć oznacza naprawdę nie żyć. Skoro starość i cierpienie zwykle kiedyś się przecinają, bo ogół małp nie umiera nagle i bezwiednie, ale po długiej i ciężkiej, wyczerpującej chorobie, to odebranie sobie życia samemu, zanim całkiem straci ono wartość, staje się postulatem słusznym. Sprawiedliwość polega na tym, żeby każdy mógł się w spokoju zabić albo, ściślej, żeby każdego w odpowiednim momencie uśmierciło państwo. Jeśli nie potrafi zrobić tego sam, bo jest psychicznie za słaby, powinni się tym zająć wyznaczeni przez państwo eksperci. Potrafi czy nie potrafi: państwo uzyskało w ten sposób prawo do zabijania własnych obywateli, nawet jeśli za ich zgodą. Wszystkie czarty wspierają ich ze wszystkich sił. Tak jak wprowadziłem do obiegu aborcję, tak to samo zrobiłem z eutanazją. Miła, obca nazwa bardzo cieszy uszy.

Wydarłem ich całkiem klechom i teraz, kiedy muszą stawić czoło ostateczności, to ja jestem przy nich. Drugą stronę odpędzają. Większość z tych, którzy zlecają zabicie siebie samych, jest przekonana, że nie istnieje ani Wielki Łaskawca, ani ja. Co do tego bardzo się mylą, ale z pewnością nie jest w moim interesie wyprowadzanie ich z tego błędu.

@@@
Skupiam się na tym, żeby przekonać ich, jakim błędem jest życie. Do niczego nie prowadzi, od nikogo z góry nie pochodzi. Staje się nieważkie, ulotne, chwiejne, puste. Ostatecznie w ogóle traci rangę i wartość. Nawet zdrowi i pozornie zadowoleni dojdą do tego, że najlepiej byłoby albo zniknąć, albo się przemienić w inny gatunek, najlepiej w roboty, które zresztą, szczerze mówiąc, niezbyt mnie zajmują. Ja jestem łowcą dusz, ich łaknę, je pragnę zdobyć i dręczyć. Eutanazja to rozwiązanie idealne. Akceptacja dla niej to czytelny znak absurdalności życia. Raz uruchomiony proces neutralizacji życia będzie musiał przynosić kolejne efekty. Będzie rosła liczba ludzi, którzy z tej usługi korzystają. Będą to coraz nowsze kategorie – nie tylko starzy i chorzy śmiertelnie, lecz także młodzi i chorzy śmiertelnie, a potem nie tylko śmiertelnie i nie tylko chorzy. Na końcu będą to fizycznie zdrowi, którym nie chce się żyć. A komu będzie się chciało, skoro życie jest puste i kończy się zawsze tak samo?

@@@
Jedną rzeczą jest teoria, inną realizacja. Najważniejsze w mojej pracy jest zdobycie zaufania klientów. Niektóre czarty są za szybkie i potem małpy się boją. Pierwszy raz przełamałem ich strach i wprowadziłem eutanazję w latach 30. XX wieku w Niemczech. Niestety, oni się tak rozochocili, że z tego, co powinno być daniem rzadkim i wybornym, zrobili garkuchnię. Niemcy w ogóle są zawsze prymusami i to kłopot. Jak reszta małp zobaczyła, co z tego wynikło, a wynikła z tego hekatomba trupów, to wzięli nogi za pas i się wycofali. Do czasu. Nigdy nie mów nigdy. Asmodeusz, demon Holandii, dwadzieścia lat temu dał sobie z nimi radę. Za jego poduszczeniem małpy ogłosiły, że zabójstwo nie jest zabójstwem, jeśli dokonuje się go na życzenie zabijanego. Mówiłem, jak kocham tę ich pokrętność, nic dziwnego, że zwiedli zwodziciela. Wszystko to przecież tylko pudrowanie i fasada. Wiemy, że kto mówi A, ten mówi wkrótce B, a potem wszystkie litery alfabetu. Strach przed cierpieniem i poczucie pustki po śmierci doprowadziły do wprowadzenia nowego prawa zezwalającego na uśmiercanie. Znowu łapię się za kopyto i krzyczę – dialektyka. Tak bardzo boją się śmierci, że aż na nią zobojętnieli. Tak bardzo boją się sądu, że wyparli się śmierci.
Początki były skromne. Liczba ofiar niewielka, a i tak, przynajmniej teoretycznie, przed wykonaniem zabiegu trzeba było poprosić o zgodę lekarzy. Trochę z innymi czartami kręciliśmy na to nosem. Marzyło się nam prawo powszechne, przeznaczające do eliminacji wszystkich od określonej granicy wieku. Byłoby ono w pełni równościowe i ludzkie. Pracuję nad tym. Zanim to nastąpi, a jestem pewien, że tak się stanie, trzeba się cieszyć z tego, co jest. Niewielka szczelina zaczęła się szybko poszerzać. Z roku na rok liczba eutanazjowanych rosła. Pojawiły się nowe kategorie. Do Holandii szybko dołączały inne kraje.

Dwadzieścia lat po pierwszym zabiegu pojawił się nowy pomysł. „Holandia chce zalegalizować »pigułkę śmierci« dla osób, które ukończyły 70 lat i czują się... zmęczone życiem. Rząd pracuje nad prawem umożliwiającym »eutanazję na życzenie«. Bez recepty, bez żadnej podstawy medycznej, tak w Holandii najpierw seniorzy, a potem zapewne już każdy »zmęczony życiem«, będą mogli zakończyć swoją ziemską wędrówkę”. Do tego ich doprowadziłem. Wprawdzie 70 lat to wciąż sporo, poza tym w mojej koncepcji nie chodzi o prawo, lecz o przymus, ale jestem pewien, zapewnia mnie o tym demon Holandii, że wkrótce oba postulaty znajdą poparcie. Wszystko to wielka zasługa sędziego Sądu Najwyższego, profesora prawa, eseisty i naukowca, niejakiego Huiba Driona. Czterdzieści lat temu Drion, za naszym poduszczeniem ma się rozumieć, zaczął lansować pomysł, zgodnie z którym państwo powinno udostępnić obywatelom, którzy ukończyli 70 lat, trującą pigułkę, tak aby ci obywatele mogli sami zadecydować, kiedy chcą odejść z tego świata. Drion zmarł spokojnie z przyczyn naturalnych, podczas snu w swoim domu w Lejdzie w 2004 roku, w wieku 86 lat. Od siedemnastu lat codziennie połyka u nas w piekle całe stosy trujących pigułek i ciągle, mimo cierpienia, umrzeć nie może. Ale to informacja całkiem na marginesie. (…)

Artykuł Dialog z diabłem o otaczającej nas rzeczywistości. Najnowsza powieść Pawła Lisickiego pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/dialog-z-diablem-o-otaczajacej-nas-rzeczywistosci-najnowsza-powiesc-pawla-lisickiego/feed/ 0
Bez lektury „Lawendowej mafii” nie da się zrozumieć kryzysu współczesnego Kościoła. Demoniczna konspiracja homoklik [WIDEO] https://niezlomni.com/bez-lektury-lawendowej-mafii-nie-da-sie-zrozumiec-kryzysu-wspolczesnego-kosciola-demoniczna-konspiracja-homoklik-wideo/ https://niezlomni.com/bez-lektury-lawendowej-mafii-nie-da-sie-zrozumiec-kryzysu-wspolczesnego-kosciola-demoniczna-konspiracja-homoklik-wideo/#respond Sat, 07 Nov 2020 18:45:40 +0000 https://niezlomni.com/?p=51186

Ks. prof. Dariusz Oko w „Lawendowej mafii” ujawnia mechanizmy działania homoseksualnej konspiracji w Kościele katolickim. Pokazuje demoniczne misterium nieprawości, Antykościoł, który bezwzględnie i konsekwentnie realizuje własne cele.

Homokliki umieszczają swoich ludzi na ważnych stanowiskach w Kościele. Jeżeli trzeba, homomafia strzeże lojalności swoich ludzi szantażem, a tych, którzy zwracają uwagę na jej działania, niszczy z premedytacją i spycha na margines. Homokliki są, jak wskazuje ks. prof. Oko, gorszą mafią niż sycylijska Cosa Nostra.

Bardzo dobrze, że tak odważna książka została opublikowana. Dobrze, że jest o niej głośno. Homokliki bazują na zmowie milczenia, braku reakcji hierarchii kościelnej i ukrywaniu sprawców. Opierają się również na głupocie katolików, przekonujących, że o „tych sprawach” trzeba milczeć, bo nagłaśnianie ich w mediach „uderza w Kościół”.

Autor wskazuje – że gdyby nie działania dziennikarzy i prokuratury – członkowie homoklik byliby bezkarni. A z uwikłaniem w skandale seksualne wiążą się często inne uwikłania. Donoszenie tajnym służbom pozyskującym konfidentów m.in. na podstawie kompromitujących materiałów i uwikłanie finansowe. Na marginesie warto postawić sobie pytanie - czy milczenie i bierność wielu duchownych i hierarchów wobec ataków na kościoły podczas tzw. Strajku Kobiet, nie wynika z ich uwikłań?

Praca zatytułowana „Lawendowa mafia” przedstawia nie tylko diagnozę, ale także sposoby walki z rakiem, który niszczy Kościół katolicki. To także zwrócenie uwagi, że obowiązkiem katolika nie jest przymykanie oczy i milczenie, ale bezwzględna walka z homoseksualną mafią. - Każdy, kto ma jakąkolwiek wiedzę o działaniu poszczególnych duchownych, uwikłanych w homoseksualizm, albo o działaniu klik homoseksualnych w Kościele, a nie demaskuje tychże duchownych czy tychże klik, zaciąga ciężką winę moralną i przyczynia się do niszczenia Kościoła przez ludzi, którzy niszczą Kościół w najbardziej drastyczny z wyobrażalnych sposobów – podkreśla ks. prof. Oko.

Oprócz świetnych tekstów ks. prof. Dariusza Oko, w pracy znalazły się rozważania ks. Marka Dziewieckiego, ks. Roberta Skrzypczaka i red. Pawła Lisickiego. Ks. prof. Dariusz Oko, Lawendowa mafia. Z papieżami i biskupami przeciwko homoklikom w Kościele, Wydawnictwo AA, Kraków 2020. Książkę można nabyć na stronie religijna.pl.

Fot. pixabay.com/religijna.pl

Artykuł Bez lektury „Lawendowej mafii” nie da się zrozumieć kryzysu współczesnego Kościoła. Demoniczna konspiracja homoklik [WIDEO] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/bez-lektury-lawendowej-mafii-nie-da-sie-zrozumiec-kryzysu-wspolczesnego-kosciola-demoniczna-konspiracja-homoklik-wideo/feed/ 0
Jak homoseksualiści i liberałowie zniszczyli Kościół katolicki w USA. „Żegnajcie, dobrzy ludzie” Michaela S. Rose. [NASZA RECENZJA] https://niezlomni.com/jak-homoseksualisci-i-liberalowie-zniszczyli-kosciol-katolicki-w-usa-zegnajcie-dobrzy-ludzie-michaela-s-rose-nasza-recenzja/ https://niezlomni.com/jak-homoseksualisci-i-liberalowie-zniszczyli-kosciol-katolicki-w-usa-zegnajcie-dobrzy-ludzie-michaela-s-rose-nasza-recenzja/#respond Thu, 02 Apr 2020 15:00:46 +0000 https://niezlomni.com/?p=50977

Książka amerykańskiego dziennikarza Michaela S. Rose'a "Żegnajcie, dobrzy ludzie. Jak ateiści i homoseksualiści opanowali amerykańskie seminaria", która ukazała się nakładem wydawnictwa AA będzie dla czytelników wstrząsająca. Dla wielu przedstawione w niej fakty będą nie do przyjęcia. Ale udawanie, że czegoś nie ma, nic nie zmieni, nie sprawi, że fakty znikną. Część stwierdzi, że książka szkodzi Kościołowi. A ukrywanie sprawców skandali seksualnych mu pomaga?

Michael S. Rose pokazuje prawdę okrutną o tym, jak homoseksualna mafia i liberałowie opanowali amerykańskie seminaria. Zdaniem autora, diabelski plan zniszczenia Kościoła katolickiego przez homoseksualną klikę został precyzyjnie przygotowany i wprowadzony "przez zdeprawowanie, znieprawienie księży" oraz przez szykanowanie wierzących i prawowiernych kandydatów do kapłaństwa". Efektem było nie tylko zniszczenie życia niewinnym ofiarom seksualnych skandali, milionowe odszkodowania i bankructwa diecezji, ale upadek Kościoła katolickiego w Stanach Zjednoczonych.

Książka „Żegnajcie, dobrzy ludzie" "ukazuje rozmyślną infiltrację seminariów katolickich przez to coś, co Andrew Greeley nazwał <<Lawendową mafią>> - przez klikę homoseksualnych dyletantów i zakonspirowanych, liberalnych członków kadry seminaryjnej, z determinacją dążących do tego, by doprowadzić do zmiany doktryny, dyscypliny i misji Kościoła katolickiego, działając w jego wnętrzu”.

Autor  podobnie, jak wielu duchownych i wiernych stawia sobie zasadnicze pytanie: „Dlaczego się to stało?". I podkreśla: "Rozmiar skandali i nadużyć seksualnych oraz towarzyszących im ugód finansowych, ale także działań tuszujących zszokował wielu wiernych, którzy po prostu nie są w stanie zrozumieć, jak coś takiego mogło się wydarzyć, i dlaczego tak długi czas było to zamiatane pod dywan”.

Rose pokazuje również mechanizm postępowania z kandydatami do seminarium i z seminarzystami, którzy nie chcieli podporządkować się "lawendowej mafii". Jednym z nich było poradnictwo psychologiczne. Od pewnego czasu korzystanie z psychologów i psychoterapii zaczęto stosować również w polskich seminariach.

Ks. Amos Perry z diecezji Austin w książce "Żegnajcie, dobrzy ludzie" wspomina: „Jedną z klasycznych praktyk seminaryjnych jest tworzenie sytuacji, w których młody – a więc i na różne sposoby niedojrzały – prawowierny seminarzysta, młotowany ze wszystkich stron przez system wrogi jego wierze, jego seksualności, jego poczuciu dojrzałego ludzkiego zachowania zostaje udręczony aż do punktu o ‘odreagowania’. Jeżeli to konieczne, ta presja będzie zwiększana przez jego doradców, przez oceny kadry itd. Zwłaszcza gdy będą oni próbować przebudować lub zdławić przejawy sumienia kandydata. Kiedy ‘odreagowujesz’, już cię nie ma. Wtedy jesteś ‘niesubordynowany’, ‘masz probley z przełożonymi’, albo jesteś ‘rygorystą’. Otrzeźwiające jest w takim czasie zdać sobie sprawę, jak ściśle praktyka odpowiada strategiom prania mózgu w komunistycznych obozach reedukacyjnych. Nawet konotacje terminów ‘rygorystyczny’, ‘przedsoborowy’, ‘antywspólnotowy’ współbrzmią z komunistycznymi terminami ‘kapitalistyczny’, ‘burżuazyjny’, ‘antydemokratyczny’ ".

Brzmi znajomo? Oczywiście, bo przypomina sowieckie totalitarne praktyki. Ks. John Trigilio z diecezji Harrisburg czyni w "Żegnajcie, dobrzy ludzie" takie porównanie:

„Książką, która pomogła mi przetrwać moje lata w seminarium – mówił – był Archipelag Gułag Aleksandra Sołżenicyna. Jego uwięzienie i stały nadzór nad nim były pod wieloma względami identyczne z moim życiem seminaryjnym, w którym rewolucjoniści kulturalni dążyli do „zredukowania” człowieka prawowiernego przez przekształcenie go we w pełni dojrzałego członka partii nowego, zbuntowanego wyznania”.

Michael S. Rose, "Żegnajcie, dobrzy ludzie. Jak ateiści i homoseksualiści opanowali amerykańskie seminaria", Wydawnictwo AA, Kraków 2020. Książkę można nabyć na stronie religijna.pl.

Źródło ilustracji głównej: pixabay.com

Dobrym uzupełnieniem książki Michaela S. Rose'a będą wspomnienia wpływowej działaczki Komunistycznej Partii Stanów Zjednoczonych Belli V. Dodd, która zeznając w 1953 r. pod przysięgą w amerykańskim Senacie stwierdziła, że komuniści wprowadzili do seminariów ponad 1000 mężczyzn, w tym homoseksualistów.

„W latach trzydziestych wprowadziliśmy tysiąc stu mężczyzn do kapłaństwa, aby zniszczyć Kościół od wewnątrz. Chodziło o to, aby ci ludzie zostali wyświęceni, a następnie wspięli się po drabinie wpływów i władzy jako prałaci i biskupi”.

Wśród nich mieli być m.in. homoseksualiści.

Bella V. Dodd, Szkoła ciemności, Wstrząsające świadectwo działaczki Komunistycznej Partii USA, Wyd. AA, Kraków 2020. Książkę można nabyć na stronie wydawnictwa AA.

https://www.religijna.pl/zegnajcie-dobrzy-ludzie-michael-s-rose

Artykuł Jak homoseksualiści i liberałowie zniszczyli Kościół katolicki w USA. „Żegnajcie, dobrzy ludzie” Michaela S. Rose. [NASZA RECENZJA] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/jak-homoseksualisci-i-liberalowie-zniszczyli-kosciol-katolicki-w-usa-zegnajcie-dobrzy-ludzie-michaela-s-rose-nasza-recenzja/feed/ 0
Historia mogła potoczyć się inaczej, ale papież wspierał popleczników zbuntowanego mnicha. Paweł Lisicki i „Luter. Ciemna strona rewolucji”. [WIDEO] https://niezlomni.com/historia-mogla-potoczyc-sie-inaczej-papiez-wspieral-poplecznikow-zbuntowanego-mnicha-pawel-lisicki-luter-ciemna-strona-rewolucji/ https://niezlomni.com/historia-mogla-potoczyc-sie-inaczej-papiez-wspieral-poplecznikow-zbuntowanego-mnicha-pawel-lisicki-luter-ciemna-strona-rewolucji/#respond Thu, 23 Nov 2017 18:00:58 +0000 https://niezlomni.com/?p=44857

Lektura obowiązkowa dla tych, którzy chcą zrozumieć historię i współczesność Kościoła katolickiego. Ale i historię Niemiec.

Paweł Lisicki pokazuje, że historia mogła potoczyć się inaczej. Wystarczyło żeby władze kościelne odpowiednio zareagowały na wystąpienie zbuntowanego mnicha, Marcina Lutra. Tak się nie stało. Papiestwo był uwikłane w wielką politykę. Brak reakcji doprowadziło do ogromnego rozłamu w Kościele. Papież wspierał popleczników Lutra, był bowiem przeciwny wyborowi Habsburga na cesarza rzymskiego. Namiestnik Rzymu bał się rozrostu władzy i wpływów Habsburgów. Luter dzięki temu urósł w siłę, jego bunt i błędy protestantyzmu rozpowszechniły się w całej Europie.

Podczas rewolucji protestanckiej po raz pierwszy na wielką skalę uruchomiano propagandę medialną, która wspierała rozwój protestantyzmu. Ulotki, drzeworyty, druki w sposób obelżywy i kłamliwy przedstawiały Kościół katolicki, papieży, duchowieństwo i zakonników. Weszły do obiegu historycznego i jako rzeczy rzekomo prawdziwe, trafiły na karty podręczników do historii.

Protestantyzm obudził ducha niemieckiego szowinizmu narodowego. Ogromnej siły, która do tej pory, chociaż w zmienionej formie wpływa na potęgę i rozwój Niemiec.

Książka opowiada o rewolucji protestanckiej, rozpoczętej pięć wieków temu, ale dotyka nieprawdopodobnie aktualnych tematów. W obszernym wstępie Paweł Lisicki pisze, że współczesny Kościół katolicki wspiera protestantyzm, czyli ewidentne zło. A przecież protestantyzm zadał ogromne rany Kościołowi. Doprowadził do ogromnych grabieży i zniszczenia opieki społecznej prowadzonej przez wieki przez Kościół katolicki. Cała opieka społeczna opierała się na działalności charytatywnej Kościoła, szczególnie klasztorów.

Paweł Lisicki, Luter. Ciemna strona rewolucji, Wyd. Fronda, Warszawa 2017

 

Artykuł Historia mogła potoczyć się inaczej, ale papież wspierał popleczników zbuntowanego mnicha. Paweł Lisicki i „Luter. Ciemna strona rewolucji”. [WIDEO] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/historia-mogla-potoczyc-sie-inaczej-papiez-wspieral-poplecznikow-zbuntowanego-mnicha-pawel-lisicki-luter-ciemna-strona-rewolucji/feed/ 0
Oto książki nominowane do Nagrody Literackiej im. Józefa Mackiewicza w roku 2017 https://niezlomni.com/oto-ksiazki-nominowane-nagrody-literackiej-im-jozefa-mackiewicza-roku-2017/ https://niezlomni.com/oto-ksiazki-nominowane-nagrody-literackiej-im-jozefa-mackiewicza-roku-2017/#respond Thu, 14 Sep 2017 17:25:01 +0000 http://niezlomni.com/?p=43481

Sekretarz Kapituły Stanisław Michalkiewicz informuje 12 września 2017 r., że Kapituła nominowała do Nagrody Literackiej im. Józefa Mackiewicza w roku 2017 następujące książki.

Rąbek królestwa Leszka Elektorowicza (wyd. Arcana),
Hubal Jacka Komudy (wyd. Fabryka Słów),
Sarmacja. Obalanie mitów Jacka Kowalskiego (wyd. Zona Zero),
Krew na naszych rękach? Pawła Lisickiego (wyd. Fabryka Słów),
Galicyanie Stanisława Nowaka (wyd. WAB/GW Foksal),
Awangardowy konserwatyzm: idea polska w późnej nowoczesności Pawła Rojka (Ośrodek Myśli Politycznej),
Człowiek i twórczość Jana Sochonia (wyd. Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu),
Ikony. Opowieść o terrorystach Stefana Turschmida (wyd. Dom Wydawniczy Rebis),

Artykuł Oto książki nominowane do Nagrody Literackiej im. Józefa Mackiewicza w roku 2017 pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/oto-ksiazki-nominowane-nagrody-literackiej-im-jozefa-mackiewicza-roku-2017/feed/ 0
,,Luter”, czyli ciemna strona rewolucji. Dlaczego Kościół katolicki z heretyka robi świętego [WIDEO] https://niezlomni.com/pawel-lisicki-o-swojej-ksiazce-luter-dlaczego-kosciol-katolicki-heretyka-robi-swietego-wideo/ https://niezlomni.com/pawel-lisicki-o-swojej-ksiazce-luter-dlaczego-kosciol-katolicki-heretyka-robi-swietego-wideo/#comments Fri, 08 Sep 2017 14:06:57 +0000 http://niezlomni.com/?p=43324

Kim był Marcin Luter? Reformatorem, który z miłości do prawdy wystąpił przeciw nadużyciom papiestwa? Czy rebeliantem, prekursorem późniejszych rewolucjonistów?

W ostatnich latach obraz Lutra uległ całkowitej przemianie. Za sprawą licznych wypowiedzi kardynałów Waltera Kaspera, Kurta Kocha czy Karla Lehmanna stał się z wolna nauczycielem wiary i wzorem do naśladowania dla katolików.

Co jest przyczyną tak całkowitej zmiany stanowiska Kościoła?

(...) W oczach Lutra już od 1518 roku Kościół oparty na Piotrze był jedną wielką kupą gnoju, zamtuzem i miejscem przeklętym. I to nie ze względu na to jak żyli ówcześni duchowni, nie dlatego, że papieże mieli dzieci, albo kochanki, nie dlatego, że podobne zarzuty można było postawić kardynałom, ale dlatego, że Luter uważał samą zasadę posłuszeństwa Tradycji i autorytetowi kościelnemu za godną potępienia(...)

Czyżby zatem obecny papież i jego najbliżsi współpracownicy byli, jak to logicznie wynika z ich słów, luteranami?

(...)Papieżowi najwyraźniej nie przeszkadzał ani sam fakt – to, że modląc się jak równy z równym z panią prymas zachowywał się jakby uznawał jej urząd – ani też osobliwe, mówiąc delikatnie poglądy arcybiskupki Jackelen(...) Pani arcybiskupka, wspiera „śluby gejów”, uznaje „prawo kobiet do aborcji”, opowiada, że muzułmańscy terroryści nie różnią się od chrześcijańskich fundamentalistów – do licha ciężkiego, czy to jest właściwy partner, partnerka dla papieża w prowadzeniu wspólnych modlitw?(...)

Książka o prawdziwej twarzy Marcina Lutra i o tym, czy obecne dążenie do jego rehabilitacji podyktowane jest dążeniem do prawdy czy też jest efektem zdrady.

Paweł Lisicki, Luter, Zona Zero, Warszawa 2017. Książkę można nabyć TUTAJ.

Artykuł ,,Luter”, czyli ciemna strona rewolucji. Dlaczego Kościół katolicki z heretyka robi świętego [WIDEO] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/pawel-lisicki-o-swojej-ksiazce-luter-dlaczego-kosciol-katolicki-heretyka-robi-swietego-wideo/feed/ 4
Opozycja walczy o ,,wolne media”? Oto lista dziennikarzy, którzy byli inwigilowani w czasach rządów PO-PSL https://niezlomni.com/opozycja-walczy-o-wolne-media-oto-lista-dziennikarzy-ktorzy-byli-inwigilowani-czasach-rzadow-psl/ https://niezlomni.com/opozycja-walczy-o-wolne-media-oto-lista-dziennikarzy-ktorzy-byli-inwigilowani-czasach-rzadow-psl/#respond Sun, 18 Dec 2016 18:52:38 +0000 http://niezlomni.com/?p=34695

Aktualnie trwają w Polsce protesty pod hasłem ,,wolne media". Wśród demonstrujących są ci, którzy jeszcze niedawno sprawowali władzę. Tymczasem właśnie wtedy dziennikarze byli inwigilowani.

Minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński podał, którzy dziennikarze byli inwigilowani. Byli to m.in.:

- Piotr Gabryel
- Anita Gargas
- Cezary Gmyz
- Piotr Gociek
- Piotr Gursztyn
- Jerzy Jachowicz
- Igor Janke
- Michał Karnowski
- Patrycja Kotecka
- Paweł Lisicki
- Michał Majewski
- Karol Manys
- Robert Mazurek
- Piotr Nisztor
- Eliza Olczyk
- Paweł Reszka
- Piotr Skwieciński
- Mariusz Staniszewski
- Jarosław Stróżyk
- Wojciech Sumliński
- Michał Szułdrzyński
- Maciej Walaszczyk
- Łukasz Warzecha
- Bartosz Węglarczyk
- Wojciech Wybranowski
- Piotr Zaremba
- Grażyna Zawadka

Wszystkie operacje inwigilacyjne zakończyły się klapą. Ustalono jedynie, że niektórzy dziennikarze mieli kontakty z ludźmi służb specjalnych. To jednak nie jest żadną tajemnicą, zwłaszcza w przypadku dziennikarzy śledczych. Służbom specjalnym nie udało się natomiast znaleźć żadnych dowodów na to, by konkretne osoby przekazywały informacje mediom

- informował tygodnik Do Rzeczy.

Jak informował tygodnik "Najwyższy CZAS!", ABW od kwietniu 2012 r. prowadziła tajną informację o kryptonimie „Menora”, której oficjalnym celem było rozpracowanie osób podejrzanych o poglądy antysemickie.

Według informacji "Najwyższego CZASU!" inwigilacją objęto m.in. Stanisława Michalkiewicza, Jerzego Roberta Nowaka oraz Waldemara Łysiaka.

Artykuł Opozycja walczy o ,,wolne media”? Oto lista dziennikarzy, którzy byli inwigilowani w czasach rządów PO-PSL pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/opozycja-walczy-o-wolne-media-oto-lista-dziennikarzy-ktorzy-byli-inwigilowani-czasach-rzadow-psl/feed/ 0
Napisał książkę, dlaczego cierpienia innych narodów są w cieniu ofiar żydowskich. Będzie zgłoszenie do prokuratury https://niezlomni.com/napisal-ksiazke-dlaczego-cierpienia-innych-narodow-sa-w-cieniu-ofiar-zydowskich-bedzie-zgloszenie-do-prokuratury/ https://niezlomni.com/napisal-ksiazke-dlaczego-cierpienia-innych-narodow-sa-w-cieniu-ofiar-zydowskich-bedzie-zgloszenie-do-prokuratury/#respond Tue, 25 Oct 2016 11:39:32 +0000 http://niezlomni.com/?p=32900

Historyk IPN dr Marcin Urynowicz zapowiedział, że złoży doniesienie do prokuratury na Pawła Lisickiego, autora książki "Krew na naszych rękach?", która poświęcona jest sakralizacji Holokaustu.

Jak informuje Do Rzeczy, do gwałtownej wymiany zdań doszło podczas debaty na temat stosunków polsko-żydowskich. Oprócz Pawła Lisickiego i Marcina Urynowicza brali w niej udział prof. Andrzej Żbikowski, pracownik Żydowskiego Instytutu Historycznego, oraz dziennikarz i publicysta "Do Rzeczy" Piotr Semka.

Urynowicz nie wyjaśnił, czym zajmą się śledczy. Usłyszeliśmy tylko, że książka ,,trafi do prokuratora"

– Powstaje pytanie, czy ci ludzie, za których się dzisiaj wstydzimy, mają prawo uczestniczyć w życiu publicznym i czy mamy prawo ich dopuszczać do głosu [takie organizacje jak ONR- red.]. Jeżeli będziemy ich dopuszczać do głosu, jeżeli oni będą mieli prawo się wypowiadać, to dalej będą nam dorabiać czarną gębę. Pytanie do Państwa, czy chcecie mieć tę czarną gębę, czy nie. Mam nadzieję, że wszyscy młodzi i inteligentni ludzie nie chcą mieć dorabianej takiej twarzy. Bardzo bym chciał, żeby debaty, które będą się tutaj odbywać, były tak kształtowane, by byśmy tej czarnej gęby sobie nawzajem nie przyprawiali

- mówił Urynowicz.

– Zakładam, że ludzie, którzy się ze sobą spotykają, powinny przestrzegać pewnych zasad grzeczności. Jak rozumiem, nie został pan na siłę ściągnięty do tej dyskusji, nikt panu pistoletu nie przykładał i nikt nie zmuszał, żeby się pan tutaj pojawiał. – Rozumiem oczywiście, że możemy się tutaj obrażać, ale to, co pan powiedział, jest najlepszym przykładem złego stylu i złego zachowania, z którym do tej pory się nie spotkałem, po prostu chamstwa. (…) Jeśli chce pan uczyć młodych ludzi chamskiego zachowania, to dokładnie potrafił pan to pokazać i gratuluję panu

– odpowiadał Lisicki.

Wypowiedź Urynowicza od 16:00:

https://youtu.be/5M8ZzjIMMOI?t=16m2s

W książce "Krew na naszych rękach?" redaktor naczelny "Do Rzeczy" pisze, że sakralizacja Zagłady Żydów zaciera pamięć o innych ofiarach II wojny światowej. Jak twierdzi Lisicki, czasy, kiedy Polacy mogli być postrzegani jako współofiary Hitlera, minęły, a forsowana przez liczne środowiska quasi-religia Holokaustu dostarcza alibi tym wszystkim Żydom, którzy w latach 40. i 50. zaangażowali się w komunizm.  Książka wzbudza liczne kontrowersje po stronie żydowskiej.

Artykuł Napisał książkę, dlaczego cierpienia innych narodów są w cieniu ofiar żydowskich. Będzie zgłoszenie do prokuratury pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/napisal-ksiazke-dlaczego-cierpienia-innych-narodow-sa-w-cieniu-ofiar-zydowskich-bedzie-zgloszenie-do-prokuratury/feed/ 0
„Nie może być tak, że cierpienia innych narodów stają się tylko przypisem do cierpienia żydowskiego. Mamy powiedzieć, że nasze ofiary były gorsze?” https://niezlomni.com/moze-byc-ze-cierpienia-innych-narodow-staja-sie-przypisem-cierpienia-zydowskiego-powiedziec-ze-ofiary-byly-gorsze/ https://niezlomni.com/moze-byc-ze-cierpienia-innych-narodow-staja-sie-przypisem-cierpienia-zydowskiego-powiedziec-ze-ofiary-byly-gorsze/#comments Thu, 15 Sep 2016 06:38:41 +0000 http://niezlomni.com/?p=31409

Nie chcę podważać skali cierpienia żydowskiego, jednak nie może być tak, że cierpienia innych narodów stają się tylko przypisem do cierpienia żydowskiego. Mamy powiedzieć, że nasze ofiary były gorsze? Mniej istotne? - pytał Paweł Lisicki, autor właśnie wydanej książki "Krew na naszych rękach?" w programie Polskiego Radia 24.

Jego zdaniem, działania wymierzone w Polaków to efekt niemieckiej i żydowskiej polityki historycznej. Tak tłumaczy histeryczną reakcję zagranicznej prasy na ustawę o penalizacji określenia "polskie obozy śmierci".

Jest to coś, z czym staram się polemizować i co staram się krytykować. Bo jeśli iść za ciosem i tak rozumieć tego typu zarzuty, to okazałoby się, że Polacy nie mają prawa do własnych ofiar, że nie mamy prawa obrony własnego dobrego imienia, bo każda próba tej obrony staje się atakiem czy krytyką środowisk żydowskich - wskazywał. Jak dodał, nie chce podważać skali cierpienia Żydów, jednak nie może być tak, że cierpienia innych narodów stają się tylko przypisem do cierpienia żydowskiego. Mamy powiedzieć, że nasze ofiary były gorsze? Mniej istotne?

- zadawał retoryczne pytanie.

Jak jego zdaniem wyglądała polityka historyczna Niemiec?

Czyli, żeby Niemców pokazywać raczej jako naród ofiar niż sprawców. To był ten element niemieckiej polityki, gdzie rząd i instytucje publiczne (…) rozdzielały to, co robili naziści od tego, co robili Niemcy. Ale to nie wszystko. Były też takie działania, które miały na celu zdejmowanie części odpowiedzialności i przerzucanie jej na inne, podbite przez nich narody, żeby pokazać, że jeśli nawet dochodziło do zbrodni, miał miejsce holokaust, to oczywiście Niemcy go przygotowali, ale inne narody jakby tylko na to czekały i chętnie w nim uczestniczyły. Krótko mówiąc, chodziło o to, aby odpowiedzialność i winę rozbić i podzielić się nią. Chodziło o to, aby niemiecka przeszłość nie budziła już takiego oporu, jak to było po wojnie oraz żeby wyprodukować wizerunek nowych Niemiec, które by z tamtymi niewiele miały wspólnego

- podkreślał.

Tymczasem jego zdaniem Polska prowadziła zupełnie inną politykę:

To było takie przeświadczenie, że (...) jeśli będziemy przedstawiali swoją historię chwalebnie, podkreślali jej wielkość i znaczenie, to zaraz gdzieś pojawi się nacjonalizm, ksenofobia, różne bardzo złe typy zachowań, których chcemy uniknąć. Jak sobie z tym poradzić? No oczywiście należy wytworzyć poczucie wstydu za tę przeszłość, mówić o rzeczach niewłaściwych. Te oczywiście też miały miejsce, tylko oczywiście jest to (…) kwestia proporcji. Bo w sposób oczywisty w każdym narodzie pojawiali się ludzie, którzy robili rzeczy złe, popełniali morderstwa, postępowali w sposób podły i niegodziwy. Pytania dotyczą tego, jaka była oficjalna polityka państwa w czasie II Wojny Światowej, jak zachował się polski naród jako podmiot historii, a nie jak zachowali się poszczególni ludzie, bo jak mówię wszędzie znajdą się jakieś czarne owce. (…) Jeśli tak na to popatrzymy, to ta pedagogika wstydu była czymś absolutnie niewłaściwym i niegodnym i nieodpowiadającym rzeczywistości

- dodawał.

źródło: własne / Do Rzeczy

Krew na naszych rękach

Artykuł „Nie może być tak, że cierpienia innych narodów stają się tylko przypisem do cierpienia żydowskiego. Mamy powiedzieć, że nasze ofiary były gorsze?” pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/moze-byc-ze-cierpienia-innych-narodow-staja-sie-przypisem-cierpienia-zydowskiego-powiedziec-ze-ofiary-byly-gorsze/feed/ 2