Geroge Friedman, słynny amerykański politolog, w rozmowie z ,,Rzeczpospolitą" mówił o scenariuszach na wypadek wojny. Jego zdaniem w przypadku zagrożenia Polska nie może liczyć na pomoc Unii Europejskiej. Portugalia? Włochy? - pytał retorycznie, odpowiadając sobie na pytanie, kto przyjdzie z pomocą. Jego zdaniem to USA będzie w stanie udzielić naszemu krajowi realnego wsparcia.
Jego zdaniem, za kryzys, który dotknął Europę, odpowiadają Niemcy, które to dbają tylko o swoje interesy.
Żaden Francuz czy Niemiec nie będzie ginął za traktat z Maastricht!
- uważa, twierdząc, że w przypadku USA jest inaczej - Stany zostały zbudowane na wojnie niepodległościowej i secesyjnej, co stanowi spoiwo kraju.
De Gaulle był z tego punktu widzenia prorokiem, widział, że idea Stanów Zjednoczonych Europy nie ma sensu
- przypomina, dodając, że Niemcy i Francja były przez lata historycznymi wrogami, więc ich obecny sojusz nie jest oparty na mocnych fundamentach. Jednak teraz próbuje tworzyć się fikcję, która w kluczowych sprawach oparta jest na dyktacie Niemiec.
Niemcy przejęły w Europie rolę moralnego arbitra, który definiuje, czym jest liberalna demokracja, kto jej przestrzega, a czym nie jest. Układ, w którym to właśnie Niemcy krytykują Polskę za prowadzoną przez jej rząd politykę, wydaje mi się czymś niesłychanym! A jeszcze bardziej wyjątkowe jest to, że nikt nie mówi Niemcom – zamknijcie się! No, bo biorąc pod uwagę historię, za kogo się mają Niemcy, żeby krytykować Polskę?
- podkreśla. Twierdzi, że tragedią Niemiec jest, że swą gospodarkę opiera na eksporcie i jest zmuszona szukać rynków zbytu. Przypomina, że w obliczu podobnych problemów stanęła Rzesza po zjednoczeniu w 1871 r. i Niemcy Adolfa Hitlera po objęciu rządów. Jego zdaniem dziś Niemcy zmieniły metody, ale nadal próbują dyktować warunki innym krajom.
Mimo że Europa ma łącznie większą gospodarkę niż USA, nie chce budować armii, która zapewni jej bezpieczeństwo. Co więc stałoby się, gdyby Rosja zaatakowała Polskę?
co zrobiliby Niemcy? Nie wiadomo. Ale tak naprawdę to i tak bez znaczenia, bo nie mają sił zbrojnych
- podkreśla Friedman, dodając, że bezpieczeństwo Polski zależy od USA.
Ameryka będzie teraz bronić tylko tych krajów europejskich, które są ważne dla jej własnych interesów
- wyjaśnia, dodając, że oprócz Polski to także Rumunia (obydwa kluczowe również ze względów militarnych i strategicznych)
Pytanie tylko, jak zachowają się w takim momencie Niemcy. Czy pozwolą przerzucić amerykańskie wojska przez swój kraj, czy też będą miały tak bliskie stosunki z Rosją, że tego nie zrobią?
- pyta. Jest sceptyczny wobec chińskich obietnic dla Polski. Przypomina, że, Xi Jinping obiecał Polsce inwestycję 42 mld dolarów.
I co? To wszystko blef!
- kwituje.
Artykuł Słynny amerykański ekspert odpowiada na pytanie, kto jako pierwszy przyjdzie Polsce z pomocą na wypadek wybuchu wojny. ,,Pytanie, czy Niemcy pozwolą przerzucić amerykańskie wojska” pochodzi z serwisu Niezłomni.com.
]]>George Friedman, amerykański politolog, założyciel think tanku Stratfor i prezes instytutu Geopolitical Futures, udzielił wywiadu dziennikowi ,,Polska The Times". W rozmowie przedstawił swoją prognozę dotyczącą m.in. Polski: ,,Polska w ciągu następnych 15-20 lat stanie się centrum rozwoju gospodarczego w Europie, zapełni lukę, gdy osłabną Rosja i Niemcy".
Friedman to autor książki „Następne 100 lat: prognoza na XXI wiek”, który w swojej pracy przewidział m.in. powstanie ISIS, wiosnę arabską, odbudowę stref wpływów przez Rosję czy wojnę na Ukrainie. Teraz mówi o analogiach obecnego okresu w historii do przełomu XIX i XX wieku.
Im dłużej trwa pokój, tym bardziej prawdopodobny staje się wybuch wojny
- mówi, dodając, że ,,wojna to coś głębszego, coś, co tkwi w ludzkiej naturze”. Jego zdaniem Europa będzie powoli tracić na znaczeniu. Okres prosperity i integracja europejska to konsekwencja polityki ZSRS i USA, a nie wysiłków samych Europejczyków.
Friedman uważa też, że do zmian dojdzie w Azji, gdzie rozwój Chin wyhamuje, a kraj będzie dryfował ku dyktaturze. Miejsce lidera przejmie Japonia, ,,trzecia największa gospodarka globu".
Wśród państw, które doszlusują do grona potęg, widzi też Turcję, która zostanie skonsolidowana przez Erdogana, umiejącego pogodzić elementy sekularne i religijne. Z kolei Rosja ma tracić na znaczeniu.
Rosja cały czas staje się coraz słabsza. Rozpad Związku Radzieckiego nie był dla niej końcem – był natomiast początkiem nowego etapu. Ale dziś Rosja powiela wszystkie błędy późnego ZSRR: jest dużym nieefektywnym państwem, uzależnionym od cen ropy naftowej
- podsumowuje, dodając, że ,,Rosjanie nie mają nic do zaoferowania innym krajom".
Współczesna Rosja to kraj Trzeciego Świata, utrzymuje się tylko dzięki eksportowi surowców naturalnych po cenach, których nie kontroluje. A to znaczy, że nie kontroluje swojej przyszłości
- uważa Friedman. Natomiast wzrastać będzie pozycja Polski.
Widać cały czas, jak wasz kraj idzie do przodu. Wystarczy porównać, w jakiej sytuacji byliście 10 lat temu, a jaka jest wasza pozycja obecnie, by dostrzec różnicę. Gdy dojdzie do rozpadu Rosji, Polska może na tym potężnie zyskać
- dodaje. Polska może wykorzystać słabość Rosji i kłopoty Niemiec (uzależnienie od eksportu). A wtedy...
pojawi się przestrzeń, którą zapełnić będzie mogła Polska jako największy kraj w regionie. Współpraca w trójkącie: USA – Rumunia – Polska, może uczynić z was ważnego gracza
- uważa. Zdaniem Friedmana, sojusz Polski z USA jest korzystniejszy niż wiązanie się z Niemcami, którym bardziej zależy na bliskich relacjach z Rosją. Poza tym nie posiadają dużej armii, zdolnej do udzielenia pomocy Polsce.
Polska to największy kraj w Europie Środkowej, który w tym okresie stanie się centrum rozwoju gospodarczego na waszym kontynencie.
- podsumowuje.
Jego zdaniem mimo że obecnie wiele osób tego nie widzi, historia może znacznie przyspieszyć i dotychczasowy układ sił ulec zmianie:
Kto podejrzewał w czasie wojny secesyjnej, że pół wieku później USA staną się najpotężniejszym państwem świata? Równie dobrze nagle historia może przyspieszyć dla krajów Trójmorza
- podkreśla.
źródło: Polska The Times
Artykuł Znany jest z wielu celnych prognoz. Teraz przedstawił, jak zmieni się Europa i świat po 2020 roku. Wielu będzie zaskoczonych nową rolą Polski pochodzi z serwisu Niezłomni.com.
]]>B. dyrektor agencji Stratfor George Friedman rozmawiał z pismem ,,Sieci". Odniósł się m.in. do krytyki, która spada na nasz kraj. - Znaleźliście się na celowniku UE, która chce zachować kontrolę nad polityką wewnętrzną państw członkowskich - podkreślał.
Dziennikarka zwróciła uwagę, że przepowiednia samego Friedmana o Polsce jako najpotężniejszym państwie regionu w perspektywie 30 lat na razie jest daleka od realizacji.
- Atakowaliby was, gdybyście byli słabi?
- pytał Friedman i dodawał:
Jednym ze znaków rozpoznawczych wschodzącej potęgi jest to, że schodzące potęgi wytaczają przeciwko niej najcięższe działa. Znaleźliście się na celowniku Unii Europejskiej, która chce zachować kontrolę nad polityką wewnętrzną państw członkowskich
- powiedział. i wyjaśniał, dlaczego to nie Węgry są na celowniku:
Wybrali was zamiast Węgier, bo jesteście ważni. Dlatego Wielka Brytania, która opuszcza Unię, właśnie z powodu ingerencji Brukseli, symbolicznie zawarła z wami traktat obronny. Jesteście ważnym graczem w Europie. Polska jest obecnie liderem bloku państw, które sprzeciwiają się potocznemu rozumieniu UE, czyli temu, czym zdaniem liberalnych europejskich elit powinna być europejska wspólnota
Tłumaczył histeryczne ataki na Polskę:
Reakcja Brukseli na te procesy, na Brexit, na Polskę, w postaci panów Timmermansa i Junckera, jest wysoce emocjonalna i wynika z poczucia osaczenia. Co oczywiście jest uzasadnione, bo tak jest
Samą krytykę uważa za wysoce niestosowną:
eurokraci marzą o jednej europejskiej tożsamości. Oni zupełnie nie rozumieją Polaków. Im bardziej na nich naciskają, tym bardziej Polacy przypominają sobie swoją historię i utratę suwerenności. Tym bardziej stają się uparci, więc to niezbyt mądra strategia - ocenił politolog. Gdy Niemcy pouczają Polaków na temat liberalnej demokracji, jest to w tak złym guście, że brak mi słów. Niemcy to ostatni kraj, który powinien pouczać na temat praw człowieka
Więcej w nowym numerze tygodnika „Sieci”
Artykuł Amerykański ekspert został zapytany, dlaczego to Polska jest głównym celem ataków UE. Jego odpowiedź zdradza prawdziwe intencje przywódców Unii pochodzi z serwisu Niezłomni.com.
]]>- Za 30 lat Polska będzie najpotężniejszym państwem w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, z ambicjami odgrywania ogromnej roli na arenie międzynarodowej - twierdzi prezes Geopolityka Futures George Friedman.
Zdaniem amerykańskiego geopolityka w sytuacji, kiedy za 30 lat Niemcy nie będą już potęgą gospodarczą, a Rosja znajdzie się w rozsypce, Polska, ze świetnie wykształconym społeczeństwem, urośnie do roli regionalnej potęgi, z ambicjami odgrywania ogromnej roli na arenie międzynarodowej
https://youtu.be/Q1hE2sjrtLQ?t=14m36s
Artykuł Wybitny analityk został zapytany o przyszłość UE i rolę Polski. Odpowiedź nie spodoba się obecnym przywódcom Unii [WIDEO] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.
]]>Amerykański analityk George Friedman w swojej książce „Następne sto lat” przewidział m.in. arabską wiosnę, odbudowę rosyjskich stref wpływów czy wojnę na Ukrainie. Obecnie prezes Geopolitical Futures zabrał głos na temat przyszłości Polski.
Na zdjęciu powyżej: humorystyczna mapa Europy, stanowiąca żartobliwy komentarz do dobrego wyniku AfD w ostatnich wyborach
Podczas Europejskiego Forum Nowych Idei w Sopocie wygłosił następujące zdanie:
za 30 lat Polska będzie najpotężniejszym państwem w regionie Europy Środkowo–Wschodniej, z ambicjami odgrywania ogromnej roli na arenie międzynarodowej
Jego zdaniem, przekonanie, że obecne mocarstwa pozostaną mocarstwami, jest bardzo mylne. Jeszcze w 1910 to Europa była globalną potęgą.
Czy ktoś wówczas przypuszczał, że w 1950 r., czyli po 40 latach, legnie w gruzach, po dwóch strasznych wojnach, podzielona między USA i Związek Sowiecki? Czy ktoś mógł przewidzieć, że po kolejnych 40 latach, czyli w 1990 roku, upadnie Związek Sowiecki, a Niemcy się zjednoczą?
- pytał retorycznie.
Friedman jednocześnie przewiduje utrzymanie statusu globalnego mocartwa przez USA, choć z osłabieniem obecnej pozycji, status Chin także zostanie nadwątlony, dojdzie do upadku Niemiec i Rosji. Jego zdaniem uzależnienie niemieckiej gospodarki od eksportu to ogromne zagrożenie (obecnych 50 procent nie da się na dłuższą metę utrzymać), z kolei Rosja nie zdołała stworzyć nowoczesnej gospodarki.
Oprócz Polski będą rosły notowania Japonii i Turcji.
W sytuacji, kiedy za 30 lat Niemcy nie będą już potęgą gospodarczą, a Rosja znajdzie się w rozsypce, Polska, ze świetnie wykształconym społeczeństwem, urośnie do roli regionalnej potęgi, z ambicjami odgrywania ogromnej roli na arenie międzynarodowej
- ogłosił.
To nie pierwsze takie słowa Friedmana. Oto jego wywiad sprzed kilku miesięcy:
http://niezlomni.com/szef-slynnej-agencji-wywiadu-jestesmy-momencie-niemcy-upadaja-a-rosja-slabnie-polska-zastapi-dotychczasowe-osrodki-sily/
Artykuł Amerykański ekspert, który przewidział m.in. wojnę na Ukrainie, mówi o Polsce: zostanie potęgą pochodzi z serwisu Niezłomni.com.
]]>Politolog, szef agencji wywiadu Stratfor, George Friedman, mówił o perspektywach geopolitycznych dla Polski. Jego zdaniem, przyszłość naszego kraju rysuje się niezwykle ciekawie...
W Europie wasze położenie geograficzne, tu, na wielkich równinach północnoeuropejskich, połączone z mocną świadomością narodową, która was łączy, która pozwala podejmować ryzyko i wymagać poświęceń - to razem sprawia, że zastąpicie ośrodki siły
- mówił.
kiedy patrzymy na Rosję, kiedy patrzymy na kruszące się Niemcy i spojrzymy na Polskę to zobaczymy niezwykle stabilne i relatywnie dobrze radzące sobie państwo. Nie jakieś cudowne i wspaniałe, ale porządne
- podkreślał.
Zdaliśmy sobie sprawę teraz, że upadek Związku Sowieckiego nie był końcem epoki, ale początkiem nowej. Obecna słabość Federacji Rosyjskiej, nie do rozwiązania, wywołuje dalsze osłabienie tego kraju. Oczywiście Moskwa udaje supermocarstwo, wysyła wojsko do Syrii, zajmuje się hakowaniem komputerów i tak dalej. Ale fakty są takie, że nie może utrzymać swojego modelu gospodarki. I jest całkowicie uzależniona od sprzedaży ropy, której ceny nie kontroluje. Po stronie Niemiec macie kraj na krawędzi upadku. Trzeba bardzo poważnie potraktować niemiecki kryzys bankowy. Niemcy nie powinny mieć kryzysu bankowego. Do tego dochodzą kwestie eksportu. Stoimy teraz w momencie, gdy Niemcy upadają - przynajmniej moim zdaniem. Rosja - kiedyś mówiłem, że może stać się agresywna, a teraz uważam, że ten okres agresji dobiega końca. No i wy pomiędzy nimi. Ta mocna pozycja, o której pisałem w książce nie polegała na tym, że Polska nagle stanie się bardzo dynamiczna, ale na tym, że będziecie ostatnim, który utrzyma się na nogach
Potęga Rosji budowana zasobach surowców powoli się kończy:
Dwa lata temu Rosjanie byli w stanie grozić odcięciem dostaw gazu itp. Teraz Rosja potrzebuje pieniędzy ze sprzedaży ropy o wiele bardziej, niż potrzebuje broni tego typu. Przy cenie 50 dolarów za baryłkę Rosjanie nie mogą zamknąć swojego budżetu. Kończy im się gotówka w rezerwach federalnych. Jeden z funduszy wyczerpie się latem, drugi wystarczy może do końca roku, jeśli utrzyma się ta cena.
- mówił. Ciepłe słowa skierował również pod adresem Mateusza Morawieckiego:
To technokrata o najwyższych kwalifikacjach. I spełnia wymagania stawiane na takim stanowisku. Angażuje się w rozwiązywanie bardzo skomplikowanych problemów i wychodzi mu to. Myślę, że zdaje sobie sprawę z rozwoju sytuacji wokół niego. Jednak stanowisko nie pozwala mu na zbyt otwarte wypowiadanie osądów. Podczas gdy ja nie mam takich ograniczeń. Tak więc bardzo go szanuję. Spotkałem wielu waszych przywódców i w szczególności w tym rządzie są ludzie świadomi biegu wydarzeń na świecie
https://youtu.be/dBxF1g7NlJY
Artykuł Szef słynnej agencji wywiadu: Jesteśmy w momencie, kiedy Niemcy upadają, a Rosja słabnie. To Polska zastąpi dotychczasowe ośrodki siły pochodzi z serwisu Niezłomni.com.
]]>