Niezłomni.com

Zaskakujące zachowanie prezydenta Gdańska po wyjściu z przesłuchania. ,,Czy ktoś rozumie, co tu się wydarzyło?” [WIDEO]

To było wyjątkowo burzliwe przesłuchanie przed komisją Amber Gold. Pięć godzin zeznań, które dziennikarz Marek Pyza podsumował: ,,Adamowicz przed komisją mijał się z prawdą chyba więcej razy, niż otworzył rachunków bankowych”. Ale uwagę zwróciło też zachowanie prezydenta Gdańska po wyjściu.

Adamowicz idąc ulicą w otoczeniu rzecznika i dziennikarzy nagle podszedł do rosnących obok chodnika roślin i…

Czy ktoś rozumie, co tu się wydarzyło?

– pytał dziennikarz TVP Michał Rachoń.

Większość internautów podzielała zdanie, że to reakcja na ogromny stres. Szczególnie, że nawet po wyjściu z obrad komisji prezydent Gdańska musiał odpowiadać na niewygodne pytania:

19 lat rządzenia miastem. 19 lat budowania wizerunku prezydenta doskonale znającego Gdańsk i gdańszczan. 19 lat kreowania się na nowoczesnego menadżera, który troszcząc się o swoich krajan zna wszystkich poważnych inwestorów, pracodawców. I wszystko legło w gruzach w pięciu godzinach przesłuchania przed komisją śledczą

podsumował Marek Pyza na portalu wPolityce.pl, który wylicza liczne zastanawiające kwestie związane z prezydenturą Adamowicza. Nie wiedział m.in., ile ma rachunków bankowych. Sporo problemów nastręczyło mu również pytanie, ile zarabia.

Tak naprawdę to lawirant jakich mało. Patron, a właściwie lider jednego z najsilniejszych szemranych lokalnych układów polityczno-biznesowych powstałych w III RP

– skwitował. Oprócz kwestii finansowych wiele osób przypomina jego entuzjastyczny stosunek do migracji: