Wilno – Niezłomni.com https://niezlomni.com Portal informacyjno-historyczny Sun, 03 Dec 2023 21:00:15 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=4.9.8 https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2017/08/cropped-icon-260x260.png Wilno – Niezłomni.com https://niezlomni.com 32 32 „Wszystko osiąga się dzięki kulturze”. Prof. Skrzydlewski o łacińskich zasadach życia społecznego. [WIDEO] https://niezlomni.com/wszystko-osiaga-sie-dzieki-kulturze-prof-skrzydlewski-o-lacinskich-zasadach-zycia-spolecznego-wideo/ https://niezlomni.com/wszystko-osiaga-sie-dzieki-kulturze-prof-skrzydlewski-o-lacinskich-zasadach-zycia-spolecznego-wideo/#respond Sun, 17 Mar 2019 06:15:10 +0000 https://niezlomni.com/?p=50732

Filozof prof. Paweł Skrzydlewski w rozmowie z Radiem Wilno wyjaśnia, jak powinno działać współczesne państwo, aby być przyjazne dla swoich obywateli.

Artykuł „Wszystko osiąga się dzięki kulturze”. Prof. Skrzydlewski o łacińskich zasadach życia społecznego. [WIDEO] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/wszystko-osiaga-sie-dzieki-kulturze-prof-skrzydlewski-o-lacinskich-zasadach-zycia-spolecznego-wideo/feed/ 0
Prof. Ryba: Polska na Wschodzie miała misję cywilizacyjną, niosła zachodnią kulturę. [WIDEO] https://niezlomni.com/prof-ryba-polska-na-wschodzie-miala-misje-cywilizacyjna-niosla-zachodnia-kulture-wideo/ https://niezlomni.com/prof-ryba-polska-na-wschodzie-miala-misje-cywilizacyjna-niosla-zachodnia-kulture-wideo/#respond Sat, 16 Mar 2019 06:13:23 +0000 https://niezlomni.com/?p=50731

Wywiad z profesorem Mieczysławem Rybą w Radiu Wilno.

 

Artykuł Prof. Ryba: Polska na Wschodzie miała misję cywilizacyjną, niosła zachodnią kulturę. [WIDEO] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/prof-ryba-polska-na-wschodzie-miala-misje-cywilizacyjna-niosla-zachodnia-kulture-wideo/feed/ 0
Pisze, że Holokaust dzieci polskich i żydowskich był potworną zbrodnią. Wielu go za to atakuje. [WIDEO] https://niezlomni.com/pisze-ze-holokaust-dzieci-polskich-i-zydowskich-byl-potworna-zbrodnia-wielu-go-za-to-atakuje-wideo/ https://niezlomni.com/pisze-ze-holokaust-dzieci-polskich-i-zydowskich-byl-potworna-zbrodnia-wielu-go-za-to-atakuje-wideo/#respond Fri, 14 Dec 2018 05:46:43 +0000 https://niezlomni.com/?p=50419

„Dzieci dobrze znały swoje przeznaczenie” – stwierdził jeden z bardziej znanych wychowawców w Wilnie. – „Wiedziały, co nadchodzi i były wobec tego bezsilne. Wyobrażały sobie magiczny krąg wokół nich, jakby poza koszmarem życia w getcie. Środki na poprawę nastrojów znajdowały w szkołach i podobnych instytucjach. Tutaj mogły łatwiej marzyć o lepszym życiu”.

CENTOS i inne grupy wspomagające dostrzegały, że opieka fizyczna nad dziećmi była ważna, ale podkreślały też wagę wsparcia psychologicznego. „Podtrzymanie na duchu dzieci było pierwszą troską od samego początku” – napisała Gienia Silkes, była nauczycielka w getcie warszawskim. – „Inicjatorzy akcji pomocy czynili wysiłki, aby wyrwać dzieci z ponurej rzeczywistości, zmniejszyć strach i zminimalizować ryzyko, że będą obawiać się każdego narożnika domu, podwórza czy ulicy”.

To dlatego organizacje pomocy społecznej i dobroczynne kładły nacisk na edukację i działalność kulturalną dzieci. Aby zebrać pieniądze na tego typu działania młodzieży, CENTOS sponsorowała „Miesiąc Dziecka”, podczas którego udało się zebrać w 1941 roku prawie milion złotych. Z tego powodu zaplanowano podobną akcję na kolejny rok. Miała rozpocząć się w sierpniu 1942 roku otwarciem nowego domu dla 800 osieroconych i porzuconych dzieci. Jednak dziesięć dni wcześniej Niemcy rozpoczęli pierwszą dużą akcję likwidacyjną getta.

Podobne działania na rzecz pomocy dzieciom podejmowano też w innych gettach. Nie mogąc ratować dorosłych, urzędnicy getta w Wilnie skoncentrowali się na dzieciach, tworząc dla nich ośrodki opieki i kliniki. Aby zapewnić każdemu z nich szklankę mleka, uciekli się do szmuglu na niespotykaną skalę.

„Był to czas” – wspominał jeden z ocalonych – „że każdy uczeń dostawał szklankę mleka”. Podobnie jak w Warszawie, w innych gettach też kładziono nacisk na aktywność kulturalną, edukacyjną i zawodową młodzieży. „Dzieci dobrze znały swoje przeznaczenie” – stwierdził jeden z bardziej znanych wychowawców w Wilnie.

– „Wiedziały, co nadchodzi i były wobec tego bezsilne. Wyobrażały sobie magiczny krąg wokół nich, jakby poza koszmarem życia w getcie. Środki na poprawę nastrojów znajdowały w szkołach i podobnych instytucjach. Tutaj mogły łatwiej marzyć o lepszym życiu”.

Niektóre dzieci potrafiły same sobie radzić z otaczającym je koszmarem. Jeśli otworzymy pamiętnik Ewy, nastolatki mieszkającej w krakowskim getcie, i potraktujemy jako wyznacznik dla innych młodych w jej wieku, to stanie się jasne, że nie tylko starały się minimalizować tragedię wydarzeń wokół nich, ale również strach, który wywoływały. Ewa zaskakująco mało miejsca poświęciła w dzienniku wydarzeniom związanym z samym Holokaustem. Zajmowała się raczej relacjami z rodziną i budzącą się fascynacją seksualną.

Jej pamiętnik jest przepełniony opisami prozaicznych wydarzeń. 16 października 1940 roku: „Wczoraj były urodziny mamy…”. Miesiąc później zapisała po prostu: „Opiszę później więcej szczegółów, gdyż dzisiaj jestem bardzo zajęta”. 5 grudnia 1940 roku, gdy pisała o możliwości opuszczenia Krakowa: „Teraz zdaję sobie sprawę, jak bardzo kocham to miasto i tę moją drugą ojczyznę”.

Czasem jednak nawiązywała do tragedii rozgrywających się wokół niej: „Władek umarł. Ledwie żyjemy. Nie chce mi się rozmawiać”.

Psychiczne odrętwienie było jej sposobem, bez wątpienia prawdziwym również dla innych osób w jej wieku, na radzenie sobie z traumatycznymi doświadczeniami. Jak zauważył jeden z psychologów: „W przypadku Ewy w jej dzienniku widać wyraźnie normalny przebieg rozwoju nastolatki. Otoczona śmiercią, rozpaczą, zimnem, głodem i nieustannymi prześladowaniami, Ewa wyłania się w swoich wspomnieniach na wiele sposobów, jak pierwszoklasistka przed drzwiami nieznanej dotąd szkoły”.

Nie wszystkie żydowskie dzieci tak dobrze przystosowywały się do okropności, jakie zgotowali im Niemcy. W tym samym getcie, w którym mieszkała Ewa, pewien nauczyciel wspominał o dzikich wybuchach emocji, jakie przeżywały dzieci będące pod jego opieką. Wyładowywały one nadmiar wrażeń w agresji. Często ujawniały ją w stosunku do rodziców, których uważały za zdrajców, nie mogąc pojąć ich beznadziejnego położenia. Kiedy rodzice przychodzili po dzieci po całym dniu pracy, Renee Padar zauważał: „Nie mieli nic im do zaoferowania, aby się do nich zbliżyć. Stopniowo związki dziecko-rodzic stawały się coraz luźniejsze. Również stawało się widoczne, że niektórzy rodzice mieli obsesję na punkcie ratowania własnego życia. Wiele dzieci to wyczuwało. Zdarzały się przypadki, że dzieci chowały się, gdy zjawiali się rodzice, aby odebrać je ze szkoły”. Nauczyciele starali się oderwać dzieci od ich emocji poprzez ręczne robótki albo opowiadanie bajek, ale to nie interesowało maluchów. Zamiast tego płakały i krzyczały. Wiele razy starsze dzieci próbowały uciekać przez okna, jakby wierzyły, że w ten sposób uwolnią się od stałego bólu psychicznego, który musiały znosić. „Kiedy je sprowadzaliśmy z powrotem” – mówił Padar – „atakowały nas, oskarżając, że nie pozwalamy im realizować ich marzeń”.

Fragment rozdziału 2. Deportacje z książki Prof. Richard. C. Lukas, Dziecięcy płacz. Holokaust dzieci żydowskich i polskich w latach 1939-1945, wyd. Replika, Zakrzewo 2018. Książkę można nabyć TUTAJ

Holokaust zarówno dzieci żydowskich, jak i polskich, był tak samo potworną zbrodnią wojenną. Za tę tezę prof. Richard C. Lukas był i nagradzany, i piętnowany.

W swojej książce opisuje wojenne losy dzieci polskich i żydowskich. Bazując na zebranych świadectwach oraz zestawiając fakty i statystyki, ukazuje tragiczny los młodych ludzi tak samo skazanych na eksterminację. Może z innych przyczyn, może realizowaną inaczej, ale zdecydowanie w jednym celu: likwidacji perspektyw rozwoju narodu – tak żydowskiego, jak polskiego.

W kolejnych rozdziałach przygląda się rozmaitym aspektom życia dzieci podczas wojny: w trakcie niemieckiej napaści, podczas deportacji, w obozach koncentracyjnych, poddanych germanizacji, działających w ruchu oporu, ukrywających się. Na koniec proponuje swoiste rozliczenie z postwojennej perspektywy.

Równie wstrząsające są dalsze losy „wojennych” dzieci. Wiele z nich zostało bardzo okaleczonych – przez trudne doświadczenia, utratę domu, bliskich, ale też przez pranie mózgu w ramach germanizacji. Po wojnie musiały odnaleźć się w zupełnie nowej rzeczywistości komunistycznej Polski czy uwarunkowań emigracji.

Książka otrzymała Literacką Nagrodę im. Janusza Korczaka przyznaną przez Ligę Przeciwko Zniesławieniu (1994).

Richard C. Lukas (ur. 1937) jest amerykańskim historykiem polskiego pochodzenia. W swych publikacjach zajmuje się głównie wojennymi dziejami Polski, okupacją hitlerowską Polski oraz relacjami polsko-żydowskimi. Jego słynna książka „Zapomniany Holokaust”, dotycząca tragicznych losów Polaków w czasie II wojny światowej, napotkała krytykę środowisk żydowskich za zrównanie wojennych doświadczeń Polaków i Żydów. Podobna sytuacja miała miejsce po publikacji „Dziecięcego płaczu”, kiedy prof. Lukas otrzymał Literacką Nagrodę im. Janusza Korczaka.

Profesor Lukas był wykładowcą m.in. na Uniwersytecie Technologicznym Tennessee i Uniwersytecie Południowej Florydy. Mieszka w Tampie na Florydzie.

Artykuł Pisze, że Holokaust dzieci polskich i żydowskich był potworną zbrodnią. Wielu go za to atakuje. [WIDEO] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/pisze-ze-holokaust-dzieci-polskich-i-zydowskich-byl-potworna-zbrodnia-wielu-go-za-to-atakuje-wideo/feed/ 0
14 lutego 1919 wybuchła wojna polsko-bolszewicka. Oto jak się zaczęła [WIDEO] https://niezlomni.com/14-lutego-1919-wybuchla-wojna-polsko-bolszewicka-oto-sie-zaczela-wideo/ https://niezlomni.com/14-lutego-1919-wybuchla-wojna-polsko-bolszewicka-oto-sie-zaczela-wideo/#respond Wed, 14 Feb 2018 19:59:38 +0000 https://niezlomni.com/?p=47166 Wilno, Plac Łukiski, 19 kwietnia 1919. Przegląd oddziałów Wojska Polskiego po zajęciu miasta. Za Józefem Piłsudskim generałowie: Edward Śmigły-Rydz, Stanisław Szeptycki, Kazimierz Sosnkowski / fot. Wikipedia

14 lutego 1919 roku rozpoczęła się wojna polsko – bolszewicka. Zaczęło się starciem koło miasteczka Mosty niedaleko Szczuczyna, gdzie wysunięte poza wycofujące się jednostki niemieckie oddziały wojska polskiego powstrzymały dalszy marsz na zachód w ramach operacji „Cel Wisła” oddziałów Frontu Zachodniego Armii Czerwonej...

https://youtu.be/52r8b0Wixxk

Artykuł 14 lutego 1919 wybuchła wojna polsko-bolszewicka. Oto jak się zaczęła [WIDEO] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/14-lutego-1919-wybuchla-wojna-polsko-bolszewicka-oto-sie-zaczela-wideo/feed/ 0
Prawdziwy hit internetu. Oto co zaśpiewali polscy żołnierze. Łza się w oku kręci… [WIDEO] https://niezlomni.com/prawdziwy-hit-internetu-oto-zaspiewali-polscy-zolnierze-lza-sie-oku-kreci-wideo/ https://niezlomni.com/prawdziwy-hit-internetu-oto-zaspiewali-polscy-zolnierze-lza-sie-oku-kreci-wideo/#comments Mon, 04 Dec 2017 14:13:36 +0000 https://niezlomni.com/?p=45165

Sentyment Polaków do Wilna i Lwowa nietrudno zrozumieć. Przez wieki związane z historią Polski na zawsze pozostaną w sercach nie tylko Kresowiaków. Również dlatego ta wersja piosenki ,,Przybyli ułani pod okienko..." tak spodobała się internautom.

Gdy zwiedzim Warszawę, już nam pilno
Zobaczyć to stare nasze Wilno.

A z Wilna już droga jest gotowa,
Prowadzi prościutko aż do Lwowa.

"O Jezu, a cóż to za mizeria?"
"Otwórz no, panienko! Kawaleria."

Przyszliśmy napoić nasze konie,
Za nami piechoty pełne błonie."

"O Jezu! A cóż to za hołota?"
"Otwórz panienko! To piechota!"

Panienka otwierać podskoczyła,
Żołnierzy do środka zaprosiła

- brzmią słowa.

Artykuł Prawdziwy hit internetu. Oto co zaśpiewali polscy żołnierze. Łza się w oku kręci… [WIDEO] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/prawdziwy-hit-internetu-oto-zaspiewali-polscy-zolnierze-lza-sie-oku-kreci-wideo/feed/ 3
Często pojawia się w mediach, ale o jego ogromnej pracy na rzecz Wileńszczyzny wie niewielu. Dariusz Loranty: Bycie Polakiem na Litwie to bohaterstwo [WIDEO] https://niezlomni.com/czesto-pojawia-sie-mediach-o-ogromnej-pracy-rzecz-wilenszczyzny-wie-niewielu-dariusz-loranty-bycie-polakiem-litwie-bohaterstwo-wideo/ https://niezlomni.com/czesto-pojawia-sie-mediach-o-ogromnej-pracy-rzecz-wilenszczyzny-wie-niewielu-dariusz-loranty-bycie-polakiem-litwie-bohaterstwo-wideo/#respond Wed, 04 Oct 2017 06:33:59 +0000 http://niezlomni.com/?p=43733

Polskie Kresy zabrane w 1939 r. - czego dziś oczekują od nas - "Koroniarzy"? - Dagmara Kliks & Dariusz Loranty z Warszawskiego Towarzystwa Przyjaciół Wilna i Grodna.

Spotkanie odbyło się 14.09.2017 r. w Warszawie.

Akcje cykliczne, prowadzone "od zawsze" na Litwie przez Warszawskie Towarzystwo Przyjaciół Wilna i Grodna.

"Wyprawka dla pierwszaka" - tornistry z pełnym wyposażeniem dla maluchów idących do zerówki i I klasy.

"Pełny brzuszek" - projekt zakładający cykliczne dostawy do szkół trwałej żywności. Dofinansowanie dożywienia dzieci ze strony samorządów jest niewystarczające w stosunku do potrzeb. Potrzebujmy dwojakiego wsparcia: rzeczowego (żywność trwała) oraz finansowego (transport żywności na Litwę i Białoruś).

"Czysta szkoła" - projekt zakładający cykliczne dostawy do szkół niezbędnych środków czystości, aby odciążyć ich skromne budżety i pozwolić na skupienie się na nauczaniu, a nie rozwiązywaniu problemów finansowych. Jw.: potrzebujmy dwojakiego wsparcia: rzeczowego (środki czystości) oraz finansowego (transport środków na Litwę i Białoruś). Od 2011 r.

"Niezbędnik" - wyposażanie szkół - pozyskujemy na ten cel dary rzeczowe oraz środki finansowe. Dzięki temu wyposażyliśmy biblioteki szkolne w kilkadziesiąt tysięcy książek, meble szkolne, pomoce naukowe i urządzenia niezbędne w procesie nauczania. Od kilku lat Senat RP wspiera finansowo nasze inicjatywy.

Przedświąteczne zbiórki darów - przed Bożym Narodzeniem i Świętami Wielkanocnymi organizujemy zbiórkę żywności trwałej, słodyczy, przyborów szkolnych, a także środków czystości. Dary te trafiają do uczniów najbiedniejszych rodzin i do stołówek szkolnych.

Z okazji Święta Zmarłych kwestujemy na Cmentarzu Powązkowskim obok IV Bramy prosząc o datki na remont i odbudowę pomników. W trzech ostatnich latach przekazaliśmy Społecznemu Komitetowi z Wilna około 50 tys. zł. na kontynuowanie ich renowacji.

Nie zapominamy o tragicznych wydarzeniach, które miały miejsce w latach drugiej wojny światowej na Ponarach. W ich rocznicę zbieramy się na Powązkach, pod Krzyżem Ponarskim, by chwilą wspomnień, minutą milczenia ku pamięci ofiar, dać świadectwo prawdzie o tej tragedii.

Blisko tysiąc uczniów i przedszkolaków rokrocznie otrzymuje od nas paczki świąteczne ze słodyczami. Dla części dzieci są to JEDYNE prezenty gwiazdkowe.

Artykuł Często pojawia się w mediach, ale o jego ogromnej pracy na rzecz Wileńszczyzny wie niewielu. Dariusz Loranty: Bycie Polakiem na Litwie to bohaterstwo [WIDEO] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/czesto-pojawia-sie-mediach-o-ogromnej-pracy-rzecz-wilenszczyzny-wie-niewielu-dariusz-loranty-bycie-polakiem-litwie-bohaterstwo-wideo/feed/ 0
W nocy z 13 na 14 maja 1944 r. miała miejsce bitwa pod Murowaną Oszmianką. Oddziały AK po brawurowym ataku rozbiły litewskich kolaborantów https://niezlomni.com/nocy-13-14-maja-1944-r-miala-miejsce-bitwa-murowana-oszmianka-oddzialy-ak-brawurowym-ataku-rozbily-litewskich-kolaborantow/ https://niezlomni.com/nocy-13-14-maja-1944-r-miala-miejsce-bitwa-murowana-oszmianka-oddzialy-ak-brawurowym-ataku-rozbily-litewskich-kolaborantow/#respond Sat, 13 May 2017 19:18:12 +0000 http://niezlomni.com/?p=38402

Negatywny stosunek znacznej części społeczeństwa litewskiego do Polaków wynikał przede wszystkim z zadawnionych sporów, kiedy to po I wojnie światowej wybuchł konflikt o przynależność terytorialną Wileńszczyzny. Wyjątkowo mocno zaciążyło to na późniejszych stosunkach polsko-litewskich podczas II wojny światowej, o czym możemy dowiedzieć się m.in. z raportów Delegatury Rządu RP na Kraj przesyłanych do Londynu.

Antypolskie nastroje

W maju 1942 r. informowano, że „Litwini zawiedzeni w swych nadziejach przez Niemców jeszcze bardziej pragną zemsty nad pokonanymi Polakami. Stale grożą, że po wymordowaniu Żydów przyjdzie kolej na Polaków”. Raport z sierpnia 1942 r. pokazywał, że nie były to czcze pogróżki:

„Wileńszczyzna w dalszym ciągu jest terenem najcięższego na obszarze ziem wschodnich Rzeczypospolitej terroru politycznego, w którym Litwini prześcigają się z Niemcami”.

W zwalczaniu polskiego podziemia wyjątkowo aktywna była, całkowicie podporządkowana gestapo, tajna policja litewska Sauguma, zaś Ochotniczy Oddział Strzelców Ponarskich (tzw. szaulisi) od lipca 1941 r. do lipca 1944 r. wymordował w podwileńskich Ponarach ok. 100 tys. obywateli II Rzeczypospolitej – głównie Żydów, ale także przedstawicieli polskich elit.

[caption id="attachment_2646" align="alignright" width="500"]Povilas Plechavičius Povilas Plechavičius[/caption]

Na początku lutego 1944 r. Niemcy zezwolili na utworzenie, pod komendą gen. Povilasa Plechaviciusa, Litewskiego Korpusu Lokalnego (LVR), który miał posłużyć do zwalczania partyzantki polskiej i sowieckiej. Komenda Okręgu Wileńskiego AK, nie chcąc bardziej zaostrzać stosunków, w marcu 1944 r. zaproponowała Litwinom pakt o nieagresji i powołanie wspólnej komisji rozjemczej. Pewni siebie Litwini zażądali jednak całkowitego wycofania oddziałów AK z Wileńszczyzny, na co – rzecz jasna – Polacy nie mogli przystać. Wkrótce rozmowy zostały zerwane, a antypolskie nastroje potęgowały artykuły w litewskiej prasie, w których zapowiadano, że oddziały LVR zniszczą polską partyzantkę.

Litewskie grabieże

Na Wileńszczyznę skierowano sześć batalionów policji litewskiej oraz jeden łotewski, które wkrótce obsadziły kilkanaście miejscowości i rozpoczęły grabieże ludności cywilnej.

Wbrew buńczucznym pogróżkom oddziały litewskie nie podejmowały działań wobec AK, jednak zaczęły brutalnie atakować okoliczne wsie. W ciągu kilku pierwszych dni maja kompanie 310. batalionu LVR rozpoczęły akcje, podczas których spalono kilkanaście gospodarstw oraz zamordowano kilku Polaków i Białorusinów, jednak proceder ten przerwały skuteczne uderzenia brygad wileńskich AK. Działania Litwinów doprowadziły w końcu do tego, że ppłk Aleksander Krzyżanowski „Wilk” wspólnie z mjr. Czesławem Dębickim „Jaremą” i mjr. Antonim Olechnowiczem „Pohoreckim” postanowili rozbić 301. batalion LVR stacjonujący w Murowanej Oszmiance, Nowosiółkach i Tołominowie.

Odwet

Celem głównego uderzenia miał być 750-osobowy litewski garnizon w Murowanej Oszmiance. Dowódcą akcji był mjr Czesław Dębicki „Jarema”, który dysponował ok. 600 ludźmi, zaś ppłk „Wilk” osobiście nadzorował operację. O zmroku 13 maja 1944 r. brygady zajęły pozycje wyjściowe. Wcześniej przecięto linie telefoniczne i spalono mosty, uniemożliwiając przysłanie posiłków. Cztery brygady AK – 3., 8., 12. i 13. – otrzymały zadanie jednoczesnego uderzenia na Murowaną Oszmiankę i Tołominów, a 9. brygada zaryglowała drogę na Oszmianę. Na 1. i 2. kompanię 301. batalionu LVR uderzyły jednocześnie od wschodu, zachodu i południa trzy brygady AK. Szturm odbywał się nocą, a pole walki oświetlały palące się zabudowania. Adam Walczak „Nietoperz”, dowódca 13. Brygady Wileńskiej AK, relacjonował:

„Plutony poderwały się i jak burza wpadły do wsi. Rozległy się alarmowe strzały czujek litewskich. Drużyny jednym skokiem osiągnęły zabudowania Tołominowa. Żołnierze wpadają z granatami do szkoły, gdzie kwaterowali oficerowie litewscy. Zaskoczeni nie zdążyli wydać jakichkolwiek rozkazów. Pod groźbą polskich automatów podnosili ręce w górę. Z innych budynków wychodzili na wpół umundurowani Litwini. Pozbawieni dowódców nie okazywali chęci do walki, poddawali się masowo”.

[caption id="attachment_2647" align="alignright" width="478"]Do niewoli wzięto ponad 300 żołnierzy litewskich - rozebrani do bielizny, zostali puszczeni wolno i w trzech kolumnach skierowani do Jaszun, Wilna i Oszmiany Do niewoli wzięto ponad 300 żołnierzy litewskich - rozebrani do bielizny, zostali puszczeni wolno i w trzech kolumnach skierowani do Jaszun, Wilna i Oszmiany[/caption]

W głębi wsi Litwini nadal stawiali opór, ale partyzanci gwałtownie zaatakowali zabudowania wskazane przez przewodników, obrzucając je granatami. Przerażeni żołnierze Plechaviciusa wyskakiwali wprost pod lufy i z rękoma w górze prosili o przerwanie ognia. Wziętych do niewoli zgrupowano na ulicy. Zachodnia część Tołominowa była w rękach Polaków, jednak po przeciwnej stronie natrafiono na silny opór bunkrów litewskich, który w brawurowym ataku przełamano i zmuszono przeciwnika do kapitulacji. Akowcy zostawili ludzi do pilnowania jeńców i szturmowali nadal. Pomagali im okoliczni mieszkańcy, którzy wskazywali ukrywających się Litwinów. Niedługo później bitwa dobiegła końca. W trakcie walki zginęło 13 partyzantów, 25 zostało rannych, w tym por. Gracjan Fróg „Szczerbiec”, jednak sukces był niewątpliwy. Zginęło 50 Litwinów, ok. 60 zostało rannych. Wzięto do niewoli ponad 300 jeńców, których partyzanci rozebrali do bielizny, uniemożliwiając im tym samym ucieczkę.

Po bitwie przemówił ppłk „Wilk”, podkreślając polskość ziem północno-wschodniej Rzeczypospolitej, wyraził nadzieję, że stosunki polsko-litewskie ułożą się w przyszłości poprawnie. Jeńcy litewscy, którzy także brali udział w uroczystości, zostali nakarmieni, a gdy wreszcie uwierzyli, że zostaną uwolnieni, wznieśli okrzyk na cześć Polaków. Wkrótce w trzech kolumnach wysłano – jak to żartobliwie określono – „białą procesję” do Jaszun, Wilna i Oszmiany, dokąd jednak mogliby nie dotrzeć, gdyby nie konwojujący żołnierze AK, zmuszeni do obrony ich przed samosądem okolicznej ludności, której tak mocno dali się we znaki.

Pojednanie?

[caption id="attachment_2648" align="aligncenter" width="800"]Aleksander Krzyżanowski "Wilk" przed frontem oddziałów wileńskiej AK Aleksander Krzyżanowski "Wilk" przed frontem oddziałów wileńskiej AK[/caption]

Po tych wydarzeniach ppłk Krzyżanowski wystosował do Litwinów odezwę, by zaprzestali działań antypolskich i podjęli wspólną walkę przeciwko Niemcom. Uprzedził ponadto, że w wypadku zastosowania represji wobec polskiej ludności cywilnej podejmie działania odwetowe na Litwie właściwej. List wysłany do gen. Plechaviciusa i gen. Rastikisa pozostał bez odpowiedzi, co nie powinno zbytnio dziwić. Bitwa pod Murowaną Oszmianką, jak i wcześniejsze porażki formacji litewskich w walce z wileńską AK, były tak kompromitujące, że w następstwie tego Niemcy rozwiązali LVR, a gen. Plechaviciusa wraz z członkami jego sztabu aresztowali i osadzili w obozie Salspils pod Rygą.

Niedługo później historia okrutnie zadrwiła z obydwu narodów, a niedawni wrogowie do połowy lat 50. w lasach Litwy i polskich Kresów toczyli śmiertelny bój z sowieckim okupantem, płacąc za to tysiącami zabitych i kilkudziesięcioma tysiącami deportowanych do łagrów. Być może wielu z nich dopiero w barakach archipelagu Gułag podało sobie dłonie. Niestety, obserwując obecny stan stosunków polsko-litewskich, aż strach pamiętać, że przecież historia tak często lubi się powtarzać...

Grzegorz Makus, źródło: „Gazeta Polska Codziennie”

Artykuł W nocy z 13 na 14 maja 1944 r. miała miejsce bitwa pod Murowaną Oszmianką. Oddziały AK po brawurowym ataku rozbiły litewskich kolaborantów pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/nocy-13-14-maja-1944-r-miala-miejsce-bitwa-murowana-oszmianka-oddzialy-ak-brawurowym-ataku-rozbily-litewskich-kolaborantow/feed/ 0
Prof. Mieczysław Ryba: Katolicyzm w życiu społecznym w ujęciu ks. Piotra Skargi [WIDEO] https://niezlomni.com/prof-mieczyslaw-ryba-katolicyzm-w-zyciu-spolecznym-w-ujeciu-ks-piotra-skargi-wideo/ https://niezlomni.com/prof-mieczyslaw-ryba-katolicyzm-w-zyciu-spolecznym-w-ujeciu-ks-piotra-skargi-wideo/#respond Tue, 09 May 2017 19:34:59 +0000 http://niezlomni.com/?p=38199

Wykład profesora Mieczysława Ryby pt. „Katolicyzm w życiu społecznym w ujęciu ks. Piotra Skargi”.

Prelekcja została wygłoszona podczas konferencji „Wielki misjonarz Wschodu. Ks. Piotr Skarga i jego dzieło katolicyzmu na Kresach” zorganizowanej przez Klub Polonia Christiana w Warszawie 20 kwietnia 2017 r.

Artykuł Prof. Mieczysław Ryba: Katolicyzm w życiu społecznym w ujęciu ks. Piotra Skargi [WIDEO] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/prof-mieczyslaw-ryba-katolicyzm-w-zyciu-spolecznym-w-ujeciu-ks-piotra-skargi-wideo/feed/ 0
Polka jak co roku wywiesiła flagę. Ale policja zażądała… zdjęcia jej. Okazało się, że doszło do koszmarnego nieporozumienia. ,,Dostali lekcję historii” https://niezlomni.com/polka-roku-wywiesila-flage-policja-zazadala-zdjecia-okazalo-sie-ze-doszlo-koszmarnego-nieporozumienia-dostali-lekcje-historii/ https://niezlomni.com/polka-roku-wywiesila-flage-policja-zazadala-zdjecia-okazalo-sie-ze-doszlo-koszmarnego-nieporozumienia-dostali-lekcje-historii/#respond Tue, 02 May 2017 16:57:10 +0000 http://niezlomni.com/?p=37866

Kierowniczka Polskiego Studia Teatralnego oraz znana działaczka polska na Litwie Lilia Kiejzik wywiesiła flagę z okazji Dnia Polonii i Polaków za Granicą oraz Dnia Flagi Rzeczypospolitej Polskiej w Leszczyniaki (prawobrzeżna dzielnica administracyjna Wilna).

Tymczasem do jej mieszkania zapukała litewska policja. Mimo że prawo zezwala na wywieszanie flagi polskiej.

Przepisy mówią jasno:

„Osoby fizyczne i prawne mają prawo wywieszać flagi i chorągiewki państw obcych, Unii Europejskiej lub międzynarodowych organizacji, zgodnie z zasadami korzystania z flag i tylko w sposób okazujący szacunek wobec tych flag

Jaki był więc powód?

Ten incydent możemy nazwać nieporozumieniem, ponieważ policja otrzymała powiadomienie o wywieszeniu flagi sowieckiej, której – jak wiadomo – nie można demonstrować publicznie. Flaga była wywieszona w ten sposób, że nie dało się rozpoznać czy to jest flaga Polski, innego kraju czy sowiecka. Była po prostu zawieszona na balkonie

- powiedział przedstawiciel policji Paulius Radvilavičius lokalnym mediom.

 

Polka poczuła się dotknięta. Na Facebooku napisała:

Halo, szanowni Rodacy, niecałe 15 minut temu do domu przyjechała Policja (6-dzielnicowy komisariat m. Wilna) i kazała mi zdjąć flagę Polską zawieszoną dzisiaj rano na balkonie. Argumenty, że jest święto Polski nie pomogły. Tak to się okazuje, że flaga RP jest flagą wrogiego państwa? A mój ojciec, lat 92, tak się cieszył widokiem „polskości”. Żal, że tak krótko…

Oto flaga sowiecka. Litewska policja jednak nie odróżnia jej od polskiej...

Do podobnej sytuacji doszło w Ejszyszkach.

Również przed godziną do nas zawitał pracownik policji w Ejszyszkach i pytał, z jakiego powodu mamy na domu sztandar obcego państwa.Po lekcji historii odszedł

- poinformowała Lucyna Jundo.

Artykuł Polka jak co roku wywiesiła flagę. Ale policja zażądała… zdjęcia jej. Okazało się, że doszło do koszmarnego nieporozumienia. ,,Dostali lekcję historii” pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/polka-roku-wywiesila-flage-policja-zazadala-zdjecia-okazalo-sie-ze-doszlo-koszmarnego-nieporozumienia-dostali-lekcje-historii/feed/ 0
Odzyskanie Wilna w 1919 r. Archiwalne nagranie pokazujące m.in. reakcję ludności [WIDEO] https://niezlomni.com/odzyskanie-wilna-1919-r-archiwalne-nagranie-pokazujace-m-in-reakcje-ludnosci-wideo/ https://niezlomni.com/odzyskanie-wilna-1919-r-archiwalne-nagranie-pokazujace-m-in-reakcje-ludnosci-wideo/#respond Mon, 17 Apr 2017 06:48:00 +0000 http://niezlomni.com/?p=37340

16 kwietnia 1919 wojska polskie rozpoczęły ofensywę. Główne zadanie, jakim było zajęcie Wilna, realizowała grupa jazdy pułkownika Władysława Beliny-Prażmowskiego (9 szwadronów kawalerii i pluton artylerii konnej) oraz grupa piechoty generała Rydza-Śmigłego (3 bataliony piechoty).

Równocześnie na Lidę uderzyły oddziały generała Zygmunta Lasockiego, na Baranowicze i Nowogródek grupa generała Stefana Mokrzeckiego, a na Łuniniec generała Antoniego Listowskiego. 17 kwietnia opanowano Lidę, 18 kwietnia Nowogródek, 19 kwietnia Baranowicze.

Walki z bolszewikami na terenie Wilna trwały od 19 do 21 kwietnia.

https://www.youtube.com/watch?v=qVeje3rLMnI

Artykuł Odzyskanie Wilna w 1919 r. Archiwalne nagranie pokazujące m.in. reakcję ludności [WIDEO] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/odzyskanie-wilna-1919-r-archiwalne-nagranie-pokazujace-m-in-reakcje-ludnosci-wideo/feed/ 0