Sędzia II ligi uratował zawodnika podzas meczu - informuje serwis zawod-sedzia.pl. Podczas niedzielnego spotkania Olimpia Elbląg - Błękitni Stargard doszło do bardzo groźnie wyglądającej sytuacji. Jeden z zawodników w pewnym momencie zaczął się dusić...
Michał Cywiński spadł z impetem na piłkę i złapał bezdech. Wszyscy bezradnie spoglądali się na siebie, ale zareagował arbiter - Marcin Liana ze Żnina. Sędzia udzielił pomocy piłkarzowi, zachowując zimną krew.
Błyskawiczna reakcja sędziego Marcina Liany pozwoliła uniknąć tragedii podczas meczu @ZKSOlimpia z Błękitnymi Stargard. Michał Cywiński upadł na piłkę tak, że zaczął się dusić. Dzięki pomocy arbitra zawodnik był w stanie dokończyć mecz 👏👏 pic.twitter.com/fs5sXiNl6X
— Adam Delimat (@a_delimat) 31 lipca 2018
Artykuł Sędzia uratował zawodnika! Piłkarz po niefortunnym wypadku zaczął się dusić – arbiter zachował zimną krew (wideo) pochodzi z serwisu Niezłomni.com.
]]>Donald Tusk nie od dziś znany jest ze swojego zamiłowania do piłki nożnej. Swoje umiejętności zaprezentował na Twitterze. Ale chyba nie do końca wszystko poszło zgodnie z planem.
Tusk tak się wczuł w rolę, że w 18. sekundzie widzimy, jak dostało się piłką psu. Jednak były premier był z siebie zadowolony.
Nie martwcie się kontuzją Roberta. Są alternatywy…
- napisał dumny z siebie na Twitterze.
Nie martwcie się kontuzją Roberta. Są alternatywy... pic.twitter.com/Ho9xEKxGeK
— Donald Tusk (@donaldtusk) 5 stycznia 2018
Niektórzy byli zachwyceni jego umiejętnościami:
Cudowne ;)
— Dorota Zawadzka (@SuperNiania) 5 stycznia 2018
Choć wrażenie psuje gra nie fair wobec psa...
Ja bym jednak przyznał karnego jeżyka za strzał piłką w psa😏
— Dawid Kamiński (@Daw_Kam) 5 stycznia 2018
Artykuł Tusk ,,harata w gałę” i porównuje się do Lewandowskiego. Ale coś poszło nie tak. Ofiarą padł… pies [WIDEO] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.
]]>Szymon Ratajczak i Grzegorz Kaczmarczyk z Canal Plus wybrali się za naszą zachodnią granicę, aby poznać zespół SV Grün-Weiß Nadrensee, który w całości składa się z... Polaków.
Każdy nasz mecz to jak rywalizacja międzynarodowa. Jakby Polska grała z Niemcami
- mówił Bartosz Kowalski w rozmowie z TVN24. Drużynie idzie świetnie, bo ma za sobą już dwa awanse, ale za sprawą reorganizacji musieli wrócić do najniższej ligi. Oto kulisy jego działania:
https://www.youtube.com/watch?v=EwPMgdKj5RE
Artykuł To jedyny taki klub w Niemczech. Grają w nim sami… Polacy. ,,Każdy nasz mecz to jakby Polska grała z Niemcami” [WIDEO] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.
]]>Widzew Łódź niczym feniks z popiołów odbudowuje swoją pozycję.Po degradacji zaczynał od IV ligi (5 poziom rozgrywkowy), teraz jako wicelider III ligi będzie walczył o kolejny awans. Niebagatelną rolę odgrywają kibice, którzy niezrażeni koniecznością oglądania często słabych rywali, dzielnie dopingują RTS. W niesamowity sposób.
W ostatniej kolejce III ligi Widzew pokonał MKS Ełk 4:0, a jego zmagania obserwowało ponad 16 tys. widzów (tylko dwa mecze w Ekstraklasie miały lepszą frekwencję), inne spotkania tego poziomu rozgrywek obserwuje zwykle do tysiąca fanów. Kibice z całej Polski zwrócili uwagę na wspaniały doping - nawet trybuna VIP-ów szalała.
https://www.youtube.com/watch?v=CdMDBWpn0yk
Warto dodać, że przed tym sezonem Widzew pobił rekord sprzedaży karnetów. Na koniec lipca niemal 16 tys. fanów zdecydowało się na ich zakup, czego mogą zazdrościć liczne kluby Ekstraklasy. Zapełnienie stadionu na meczach wynosi ponad 90 proc. i również sprawia, że pod tym względem łodzianie są w ścisłej krajowej czołówce.
Drugi łódzki klub - ŁKS również powoli pnie się po szczeblach rozgrywek - obecnie gra w II lidze. Kibice mają nadzieję, że oba zespoły spotkają się w tej samej lidze już w przyszłym sezonie, bo derby Łodzi zawsze gwarantują największe emocje.
Artykuł To zaledwie czwarty poziom rozgrywkowy, a atmosfera jak w Ekstraklasie. Niesamowity doping – nawet trybuna VIP szaleje [WIDEO] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.
]]>Selekcjoner reprezentacji Niemiec dał się poznać nie tylko jako trener, ale na czołówki mediów trafił za sprawą nietypowego zachowania. Otóż to, co zdarza mu się robić, może być uznane w najlepszym przypadku za niehigieniczne.
Po serii takich incydentów na Euro 2016 trener przeprosił za to, że wkłada rękę w majtki, a następnie ją obwąchuje.
Widziałem zdjęcia. Musiałem robić to podświadomie. Stało się i jest mi przykro. Było dużo adrenaliny i koncentracji. Postaram się zachowywać lepiej w przyszłości
- mówił wtedy, ale wniosków nie wyciągnął i znów to zrobił. Podczas meczu Pucharu Konfederacji Niemiec wrócił do swoich obrzydliwych nawyków. Sztab zdaje się nie dostrzegać jego zachowania - wygląda na to, że przyzwyczajono się do jego zachowań i zaczęto je traktować jako coś normalnego.
Nie trzeba dodawać, że po meczu uścisnął dłoń swoim piłkarzom i trenerowi rywali.
Oto pełen repertuar Loewa. Co bardziej wrażliwych widzów ostrzegamy:
https://www.youtube.com/watch?v=7yzBvHe4j9U
Artykuł Selekcjoner Niemców ZNÓW to zrobił. Obrzydliwy koszmar wrócił [FOTO+WIDEO] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.
]]>Prezes PZPN Zbigniew Boniek w jednej z rozmów na Twitterze oznajmił, że do rozmów i piłce baba mu jet niepotrzebna. Okazało się, że zwykła wypowiedź nabierze rozgłosu... międzynarodowego.
Boniek rozmawiał z byłą dziennikarką TVN, Karoliną Hytrek-Prosiecką, oraz Januszem Piechocińskim.
Bez przesady. Ja, gdy z Piechocińskim rozmawiamy o piłce, to nam baba niepotrzebna
- napisał.
Sprawa nabrała rozgłosu, kiedy słynna amerykańska bramkarka Hope Solo skomentowała jego wpis.
Cóż, Zbigniew, co powiesz na moją nogę w twoich j*****? Czy to przydatny wpływ? Może jesteś zbyt dużym tchórzem, by przyjść i powiedzieć mi to w twarz
- irytowała się na opinię Bońka o futbolu kobiet.
Zbi… P******ę to, nie mogę nawet wymówić jego nazwiska!
- dodawała.
Świeżo upieczona Komisarz Kobiecego Futbolu @hopesolo ostro atakuje @BoniekZibi. Komu się jeszcze oberwało? pic.twitter.com/vstJDp3z3U
— Eurosport Polska (@Eurosport_PL) 1 czerwca 2017
Artykuł ,,Co powiesz na moją nogę w twoich j*****?”. Amerykańska gwiazda atakuje Zbigniewa Bońka za jego opinię na temat ,,piłki i bab” [WIDEO] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.
]]>Do tej pory terroryści omijali Polskę. W czerwcu nasz kraj czeka jednak poważny sprawdzian, a zagrożenie atakami oceniane jest jako spore.
Od 16 do 30 czerwca w Polsce rozgrywane będą Młodzieżowe Mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Z racji tego, że wydarzenia sportowe są dla terrorystów spod znaku ISIS coraz atrakcyjniejszym celem ataków, Polska musi być przygotowana na każdy scenariusz. Tym bardziej, że tzw. Państwo Islamskie uważa piłkę nożną za coś niedobrego i niezgodnego z islamem.
Oni uważają, że Allah nie stworzył człowieka po to, by ten uprawiał sport. Dla ISIS futbol jest złem, które rozbija społeczeństwo. Ich społeczeństwo. Wiadomo, że piłka nożna wywołuje emocje, co bardzo nie podoba się ISIS. Dostrzegają wielkie zagrożenie w piłce nożnej, dlatego starają się likwidować każdy jej przejaw
- powiedział sport.pl Galib, kurdyjski student mieszkający w Polsce. W tekście na portalu przypomniano niedawną pokazową egzekucję, której dokonano na czterech piłkarzach w syryjskim mieście Al-Rakka. Wszyscy działali w konspiracyjnym klubie Al-Shabab Soccer Club.
Nic dziwnego, że Polska stawia wszystkie służby w stan najwyższej gotowości na połowę czerwca. Szczególnie w pobliżu Gdyni, Kielc, Lublina, Krakowa i Tychów, gdzie będą rozgrywane mecze ME U-21. Generał Roman Polko uważa, że zbliża się wielki test dla naszego kraju. Przypomina też, że niedawno wprowadzono nową ustawę antyterrorystyczną. I wyraża swoje obawy.
Ustawa otwiera pewne furtki, jak na przykład użycie wojska w ekstremalnych sytuacjach, czy kwestie pozyskiwania informacji. Do tej pory była duża trudność z wprowadzeniem tego typu przepisów. Jeśli mamy wojsko, to nie może ono być tylko do użytku zewnętrznego, ale także na terenie kraju. Sama ustawa nie załatwi jednak sprawy. Potrzeba do tego szeregu rozporządzeń do ustawy, które regulowałyby np. kwestie przekazania broni i tego, kto będzie odpowiadał za wzięcie odpowiedzialności za dowodzenie ewentualnymi operacjami. Przepisy to jedno, ale to wszystko musi być wyćwiczone. U nas niestety tego nie ma
- stwierdził Polko, którzy przestrzegł, że terroryści, jeśli zaatakują, to wybiorą najsłabszy punkt.
W ostatnich latach nie brakowało ataków terrorystycznych wymierzonych w świat futbolu. W 2015 roku doszło do zamachu przy okazji meczu Francja-Niemcy na Stade De France, a w 2017 roku zaatakowano autokar wiozący piłkarzy Borussii Dortmund na mecz Ligi Mistrzów.
https://youtu.be/b7SO2RNpmF4
https://youtu.be/X83MVyWsSho
Co ciekawe bojownicy ISIS twierdzą, że w 2022 roku nie będzie mistrzostw świata w Katarze. Do tego czasu zamierzają bowiem zająć ten kraj. Do mundialu jednak jeszcze daleko, a MME w Polsce już wkrótce.
Artykuł Polskę czeka poważny sprawdzian. Nasz kraj znalazł się na celowniku Państwa Islamskiego. ,,Dla ISIS futbol jest złem” [WIDEO] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.
]]>Bramkarz reprezentacji Włoch - Gianluigi Buffon pokazał klasę. Kiedy przed towarzyskim meczem Włochy - Francja kibice gospodarzy zaczęli gwizdać, on zareagował. Za jego przykładem podobnie postąpili koledzy z drużyny, a następnie kibice.
Buffon zaczął klaskać i chwilę później zamiast gwizdów na stadionie w Bari słychać było tylko brawa.
Włosi przegrali 1:3, ale media nad Sekwaną były pełne podziwu dla bramkarza.
To zwycięstwo kultury z ignorancją. Chciałbym podziękować Buffonowi, który jest przykładem dla wszystkich
- napisał dziennikarz "L'Equipe".
https://youtu.be/r1TMMverEUA
Warto dodać, że ostatnio doszło do nieprzyjemnego spięcia na linii Francja - Włochy. Magazyn Charlie Hebdo naśmiewał się z ofiar trzęsienia ziemi we Włoszech. Ofiary katastrofy podpisano nazwami dań kuchni włoskiej.
Mężczyznę podpisano jako „penne z sosem pomidorowym”, kobieta zyskała miano „penne gratin”, a zmiażdżonych przez gruz ludzi nazwano „lazanią”.
Artykuł Francuzi wygwizdywani po okładce Charlie Hebdo. Klasa bramkarza Włoch – jego gest zmienił gwizdy w oklaski [wideo] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.
]]>Niesamowita historia meczu Polska-Niemcy rozegranego w 1944 w obozie koncentracyjnym Gross-Rosen, pomiędzy esesmanami a polskimi więźniami...
Artykuł W 1944 doszło do meczu Polska – Niemcy w obozie. Więźniowie vs esesmani pochodzi z serwisu Niezłomni.com.
]]>Udział w meczu piłkarskim w czasie II wojny światowej na terenie Generalnej Guberni groził aresztowaniem i osadzeniem w niemieckim więzieniu, czasem nawet śmiercią. Okupanci nie zgadzali się na jakąkolwiek sportową aktywność Polaków.
Generalny gubernator, Hans Frank pisał w rozporządzeniu z lipca 1940 r.: „Związki gimnastyczne i sportowe, które służą do podniesienia tężyzny fizycznej ludności, nie leżą w naszym interesie”.
W całej okupowanej Europie takie prawo istniało tylko na terenie GG!
Nie brakowało jednak chętnych do udziału w rozgrywkach, ani kibiców przyglądających się zmaganiom. Na warszawskich i podwarszawskich boiskach i parkach toczyły się konspiracyjne rozgrywki ligowe, w których wyłaniano piłkarskiego mistrza. Brali w nich udział przedwojenni piłkarze, reprezentanci Polski, ze stołecznych i krakowskich klubów.
Nie grano o pieniądze czy transfery, ważna była sama rywalizacja, coś, czego w dzisiejszej piłce nożnej nie ma. Świetna książka, wojenne wydarzenia piłkarskie z dużą swadą opisał świadek tamtych dni.
Artykuł Piłka nożna, zakazany sport w okupowanej Warszawie. pochodzi z serwisu Niezłomni.com.
]]>