Antoni Żubryd „Duch” – Niezłomni.com https://niezlomni.com Portal informacyjno-historyczny Sun, 03 Dec 2023 21:00:15 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=4.9.8 https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2017/08/cropped-icon-260x260.png Antoni Żubryd „Duch” – Niezłomni.com https://niezlomni.com 32 32 To morderstwo było straszne nawet jak na standardy komunistyczne. Oprawca zrobił dużą karierę. Rafał Ziemkiewicz: ,,W III RP przed ujawnieniem broniło go całe środowisko m.in Wajda” https://niezlomni.com/jerzy-vaulin-morduje-antoniego-zubryda-i-jego-ciezarna-zone/ https://niezlomni.com/jerzy-vaulin-morduje-antoniego-zubryda-i-jego-ciezarna-zone/#comments Thu, 01 Mar 2018 14:11:29 +0000 http://niezlomni.com/?p=44237 Jerzy Vaulin morduje Antoniego Żubryda i jego ciężarną żonę

24 października 1946 r. w Malinówce UB-ecki zdrajca Jerzy Vaulin, strzałem w tył głowy morduje majora Antoniego Żubryda i jego ciężarną żonę Janinę - przypomniało Wojskowe Biuro Historyczne. Publicysta Rafał Ziemkiewicz z kolei nawiązał do kariery, którą później zrobił morderca.

Vaulin [...] oświadczył [...], że w dniu wczorajszym, to jest 24 października 1946 r. o godzinie 19, zastrzelił Żubryda oraz jego żonę w lesie około dwóch kilometrów od wsi Malinówka w powiecie brzozowskim. [...] PUBP Brzozów odnalazł trupy Żubryda i jego żony [...] Vaulin Jerzy oświadczył, że jest agentem Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego i pracował w bandzie na podstawie porozumienia z Min. Bezp. Publ.

- cytował historyk Grzegorz Motyka. Sam morderca nie miał żadnych wyrzutów sumienia, tłumacząc, że robił to w samoobronie:

No jakie ja miałem mieć wyrzuty? To sukces! Pan nie zdaje sobie sprawy, że ja wyszedłem spod lufy. To był rodzaj pojedynku. Do lasu pana ktoś prowadzi na rozstrzelanie. Po tym wszystkim ja się tam położyłem w tym lesie. Las szumiał, a ja czułem zwycięstwo. To rodzaj takiego bojowego sukcesu. Bo równie dobrze ja mogłem leżeć martwy zamiast niego

- mówił. Jego wypowiedź można znaleźć w artykule "Spowiedź zabójcy. Ostatni wywiad z Jerzym Vaulinem" Szymona Nowaka, autora książki "Zdrajcy Wyklętych".

Śledczy podważyli jego wersję, twierdząc, że małżeństwo zostało zastrzelone znienacka i od tyłu. Mimo to morderca nie został skazany. Po trwającym trzy lata procesie Sąd Okręgowy w Krośnie umorzył postępowanie przeciwko Vaulinowi o zabójstwo małżeństwa Żubrydów z powodu przedawnienia. Sąd podjął decyzję o tajności rozprawy, wyprosił z sali przedstawicieli mediów.

Tymczasem Vaulin zrobił karierę w PRL-u jako reżyser dokumentalista. Nakręcił około 20 filmów, za które dostał wiele nagród i wyróżnień (Wyróżnienie Ministra Obrony Narodowej czy też Dyplom na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym Armii Zaprzyjaźnionych).

O tym, jak później był traktowany, przypomniał Rafał Ziemkiewicz, który udostępnił post przypominający o mordzie z 1946 r.:

W nagrodę zrobi w PRL karierę jako filmowiec. W III RP przed ujawnieniem zbrodniczej przeszłości bronić go będzie całe środowisko m.in Wajda

Artykuł To morderstwo było straszne nawet jak na standardy komunistyczne. Oprawca zrobił dużą karierę. Rafał Ziemkiewicz: ,,W III RP przed ujawnieniem broniło go całe środowisko m.in Wajda” pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/jerzy-vaulin-morduje-antoniego-zubryda-i-jego-ciezarna-zone/feed/ 7
Żołnierze Wyklęci: Walczyli i umierali za wolną Polskę. Niektórym udało się przeżyć… https://niezlomni.com/zolnierze-wykleci-walczyli-i-umierali-za-wolna-polske-niektorym-udalo-sie-przezyc/ https://niezlomni.com/zolnierze-wykleci-walczyli-i-umierali-za-wolna-polske-niektorym-udalo-sie-przezyc/#respond Sat, 04 Feb 2017 21:24:49 +0000 http://niezlomni.com/?p=35359

Gdy dotarliśmy w okolicę, w której znajdowały się zabudowania Pelczara, nagle straciłem Bieganowskiego z oczu.

Wtedy właśnie rozpoczął się atak na stację. Przed sobą zobaczyłem swojego brata oraz Gienia Hanusa. Brat stał za drzewem, a Gienek za jakimś węgłem. Nie zdołałem jednak do nich dobiec, bo przycisnęła mnie do ziemi seria z karabinu maszynowego, wystrzelona ze stacji. Jakiś żołnierz KBW walił chyba z cekaemu, bo drewniana sławojka, czyli kibel, została przecięta niemal na pół. Już nie próbowałem dobiec do brata, Hanusa i innych, tylko wycofałem się i dotarłem do stacji od strony wschodniej. Tu przy ścianie stał dowodzący akcją „Mundek”. Zbliżywszy się do budynku stacji, zauważyłem, że Bronek Pelczar i Edek Wojnar z Klimkówki chwieją się na nogach. Mój sąsiad, Zbigniew Białas, zawołał mnie, krzycząc: Chodź, pomóż! Pomogliśmy im dostać się do furmanek, które zawiozły ich do Milczy.

Bój pod stacją trwał zaś nadal. „Mundek” dowodził, kryjąc się za ścianą stacji, zaś pod oknami leżał ten, którego miałem się trzymać, czyli Marian Bieganowski. Staszek Dębiec („Osioł”) usiłował go przeciągnąć na naszą stronę, podając mu lufę erkaemu. Szturchał go, licząc, że ten ją złapie i Staszek będzie mógł go przeciągnąć na naszą stronę. Marian jednak nie reagował. Był martwy! Liczył, że poderwie chłopaków jednym skokiem, ale dostał serię i padł. Widząc jakiś ruch przy ciele Bieganowskiego, KBW wzmogło ostrzał naszych pozycji z okien i o wdarciu się do budynku stacji nie było mowy. Trzeba było myśleć o szybkim odwrocie.

Sawczyn kazał Zbyszkowi Białasowi wziąć grupę chłopaków i sprowadzić pod stację stojący pod semaforem pociąg, składający się z parowozu i dwóch czy trzech wagonów. Dołączyłem do nich i podsadzony przez Zbyszka, wtargnąłem do parowozu. Kazałem maszyniście jechać pod stację. Wykonał polecenie i cały czas gwiżdżąc (jechał bowiem na czerwonym świetle i przy opuszczonym semaforze), wolno podjechał na wskazane miejsce. W wagonach znajdowało się trzech żołnierzy i oficer, eskorta dla przewożonego ładunku. Nie stawiali oporu i zostali rozbrojeni. Żołnierzy wypuszczono, a oficera zabrano razem z nami. Cały oddział Sawczyna załadował się na wagony i szybko odjechaliśmy w kierunku Milczy. Chłopaki były wściekłe: atak się nie powiódł, a oddział poniósł straty. Chcieli się zemścić na zatrzymanym oficerze i w odwecie za śmierć Bieganowskiego rozwalić go! Jeszcze w wagonie szturchali go lufami i zaczęli mu ubliżać…

Gdy wyładowaliśmy się w Milczy, na miejscu był już oddział Żubryda, który nie zdążył dotrzeć do Wróblika Szlacheckiego i wziąć udziału w ataku na stację. Pamiętam, że Żubryd siedział na koniu i od razu zainteresował się tym zatrzymanym oficerem. Chłopaki myśleli, że każe go od razu ustawić pod ścianą i rozstrzelać. Gdy zapytali dowódcę, co z nim zrobić, ten oświadczył niespodziewanie: Ja bym go wypuścił, to przecież też taki sam oficer Wojska Polskiego jak ja! Chłopaki zbaranieli. Miny im zrzedły. Słowa Żubryda zawsze były rozkazem: musieli oficera wypuścić.


W ataku na stację kolejową mieszczącą się we Wróbliku Szlacheckim brało udział ponad trzydziestu partyzantów. Warto może ich wymienić, bo czas zaciera pamięć i nawet historycy nie są w stanie ustalić wszystkich faktów. Jeden z nich, wzmiankując na przykład moją osobę, pisze, że miałem na imię Jan, co (jak wiadomo) nie jest prawdą. Niektórych z wymienionych w opracowaniach sam też w akcji na stacji nie widziałem i najprawdopodobniej nie brali oni w niej udziału. Zaczniemy więc od kolegi, który poległ w akcji, czyli od Mariana Bieganowskiego i rannych: Franciszka Kurara oraz Bronisława Pelczara. Jeden z historyków wymienia też nazwisko: Edward Pojnar, ale ja go nie widziałem, najprawdopodobniej go tam nie było. W akcji brał udział z pewnością Edmund Sawczyn „Mundek”, dowódca.

Ponadto zapamiętałem: Stanisława Chojnackiego „Bosmana” oraz Przybylskiego, którego imienia nie pamiętam, nosił pseudonim „Digo”. W ataku na stację uczestniczyli również: Zdzisław Gryglewicz „Róża”, Kazimierz Oberc „Szczapa”, Bronisław Pelczar „Cegielniarz”, Zbigniew Białas vel Pozniak „Krakus”, Eugeniusz Hanus „Szakal”, Wacław Żywicki „Wilk”, Tolek Gałkowski „Czyżyk”, Bolesław Kilar „Żuraw”, Dominik Kilar „Senior”, Kazimierz Rygor „Hyrów”, Stanisław Dębiec „Osioł”, Józef Szajna oraz Kazimierz Wais „Kasa”. Oni, razem ze mną, „Zuchem”, z pewnością brali udział w tej akcji.

"Żołnierze wyklęci. Wspomnienia i relacje. Tom 1" Marka A. Koprowskiego, Replika, Poznań 2017. Książkę możesz nabyć TUTAJ.

Walczyli i umierali za wolną Polskę. Niektórym udało się przeżyć...

Wspomnienia tych, dla których II wojna światowa nie skończyła się w 1945 roku. Tych, którym sumienie nie pozwalało biernie godzić się na zbrodniczy ustrój wprowadzony Polsce po „wyzwoleniu”.

Żołnierze pod dowództwem Antoniego Żubryda „Zucha”, Hieronima Dekutowskiego „Zapory” czy Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca” nie poddali się. Nadal zbrojnie stawiali opór komunistom. Wielu z nich – zbyt wielu – przypłaciło to życiem. W niniejszym tomie zgromadzone zostały relacje tych, którzy ocaleli.

Są to członkowie Konspiracyjnego Wojska Polskiego, Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość oraz innych organizacji podziemnych. Wspominają oni wojnę, walkę z komunistami, pobyt w ubeckich więzieniach i katowniach. Niektórzy z nich otwarcie mówią, iż to, że żyją, zawdzięczają wyłącznie szczęściu.

Dzięki ich opowieściom poznajemy bliżej postaci szeregowych żołnierzy i dowódców, ich charaktery i słabości. Słowa bezpośrednich uczestników opisywanych wydarzeń pozwalają inaczej spojrzeć na wybory dokonywane przez Żołnierzy Wyklętych, a także na codzienne ich życie w konspiracji. Dzięki tak osobistej perspektywie „Zapora” czy „Jastrząb”, nie przestając być bohaterami, stają się w naszych oczach bardziej ludzcy.

Marek A. Koprowski
Pisarz, dziennikarz, historyk zajmujący się tematyką wschodnią i losami Polaków na Wschodzie. Plonem jego wypraw i poszukiwań jest wiele książek, z czego kilkanaście ukazało się nakładem Wydawnictwa Replika. Za serię Wołyń. Epopeja polskich losów 1939–2013 otrzymał Nagrodę im. Oskara Haleckiego w kategorii „Najlepsza książka popularnonaukowa poświęcona historii Polski w XX wieku”. Jest też laureatem nagrody „Polcul – Jerzy Bonicki Fundation” za działalność na rzecz utrzymania kultury polskiej na Wschodzie.

Marek Koprowski jest jednym z najciekawszych polskich popularyzatorów historii.
„Do Rzeczy”

Artykuł Żołnierze Wyklęci: Walczyli i umierali za wolną Polskę. Niektórym udało się przeżyć… pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

]]>
https://niezlomni.com/zolnierze-wykleci-walczyli-i-umierali-za-wolna-polske-niektorym-udalo-sie-przezyc/feed/ 0