Niezłomni.com

To się musiało tak skończyć. Elżbieta Pawłowicz starała się wytłumaczyć zbiórkę na Mateusza Kijowskiego w rozmowie z Mazurkiem [WIDEO]

Gościem Roberta Mazurka była Elżbieta Pawłowicz, inicjatorka zbiórki na Mateusza Kijowskiego. Była pytana m.in., dlaczego zbiera pieniądze na byłego lidera KOD. Oto co odpowiedziała.

Pomagam mu, wie pan, z wielu powodów, chociażby dlatego, że jako wdzięczność, że on nas 2 lata temu poruszył, że wszyscy, wielu ludzi stanęło do obrony demokracji w Polsce, to jest pierwsza rzecz, a druga rzecz, muszę panu to powiedzieć, druga rzecz bardzo ważna, że od 2 lat jest ogromny atak na niego przypuszczany

– mówiła, nie przejmując się sugestiami prowadzącego, że zbiórka na Kijowskiego nie wygląda poważnie.

Ale kto go tak strasznie atakuje, że mu zabrania pracować? Na Boga świętego

– drwił Mazurek.

Pawłowicz twierdzi, że Kijowski ciężko pracował dla organizacji, a prywatnie jest bardzo troskliwym ojcem.

Mówiła także o swojej relacji z siostrą Krystyną.

Muszę panu powiedzieć, że ja ją podziwiam. Ona w jakimś sensie wykazuje się ogromną odwagą. Hejt na nią jest ogromny. Ja już jej współczuję z tego powodu. Natomiast ona sobie z tym radzi. Co według mnie świadczy, ze ona ma bardzo mocną osobowość. I to też jest nasza wspólna cecha. Tylko znowu wektory są odwrócone. Jest osobą, do której ja mogę się zwrócić o pomoc. […] Mam nadzieję, że przyjdzie taki czas, kiedy spędzimy razem z siostrą Wigilię. Tak było kiedyś. Teraz ostatnimi laty nie bardzo nam już to pasuje. Omijamy też rozmowy o polityce, dlatego też rzadko się spotykamy

– przyznała.