Niezłomni.com

Pracownik Tesco odmówił zabicia karpia, powołując się na… klauzulę sumienia. Wybuchła afera: ekolodzy każą wzywać policję

,,Gazeta Wyborcza” alarmuje o niecodziennej sytuacji w Rzeszowie. Kiedy kobieta chciała kupić karpia w Tesco i poprosiła pracownika o zabicie, ten odmówił, powołując się na klauzulę sumienia. Ale to był dopiero początek afery…

Spakował żywą rybę i sprzedał kobiecie. Karp udusił się w torbie foliowej.

zachodzi podejrzenie popełnienia przestępstwa znęcania nad zwierzętami

– uważa Jacek Bożek z klubu Gaja, który komentuje, w jaki sposób ryba została zapakowana.

Tesco tłumaczy się, że pracownik nie był przeszkolony do tego typu zadań i miał prawo odmówić, a w tym samym dziale są odpowiednio wykwalifikowani pracownicy. Sklep powołuje się na Głównego Lekarza Weterynarii, który tłumaczy, że bez wody dochodzi do bezpiecznej wymiany gazowej.

To, że ryba w takiej siatce bez wody przeżyła, nie oznacza, że nie cierpiała. Ludzie telefonują i piszą do nas w sprawie przenoszenia żywych karpi w plastikowych torbach. Mamy setki takich zgłoszeń

– mówi ,,Wyborczej” Bożek, jednocześnie apelując do zgłaszania na policję przypadków, kiedy widzimy cierpiące karpie stłoczone lub są pozbawione wody.

Żywy karp w sklepie? Dzwońcie na policję!

mówi również adwokat Karolina Kuszlewicz w rozmowie z lewicową Krytyką Polityczną.

A co Wy sądzicie o całej sprawie? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach.