Portal informacyjno-historyczny

Oprawcom nie wystarczyła jego śmierć. Chcieli go jeszcze pohańbić. Mimo że ten wybitny oficer Wojska Polskiego sam się ujawnił

w Polska Ludowa/Polska Ludowa - rocznice

Zachęcamy do obserwowania strony na Twitterze

We wtorek 24 lutego 1953 o godzinie 15 sowiecki kat w polskim mundurze zamordował w więzieniu mokotowskim – Golgocie polskich patriotów – gen. bryg. Augusta Emila Fieldorfa „Nila” – zastępcę komendanta Armii Krajowej. Nie wystarczyło im zabić, postanowili jeszcze upokorzyć bohatera Polskiego Państwa Podziemnego, organizatora udanego zamachu na kata Warszawy Franza Kutscherę.

fieldorfWyrok został wydany w imieniu Rzeczypospolitej, choć ten „sąd” złożony był z polskojęzycznych, ale sowieckich funkcjonariuszy sądowych narodowości żydowskiej (podkreślała to nieustannie córka Generała, śp. Maria).

Nie pozwolono Generałowi umrzeć śmiercią żołnierską, od kuli. Oprawcy założyli mu powróz na szyję. Ale i tak w chwili śmierci obronił swą godność oficera Wojska Polskiego.

August Emil Fieldorf, znany jako Generał Nil (20 III 1895 – 24 II 1953), był wybitnym oficerem Legionów Polskich i Wojska Polskiego oraz Polskiego Państwa Podziemnego czasu wojny i okupacji, kawalerem Virtuti Militari.

Od historycznego 6 sierpnia 1914 żołnierz 1 Kompanii Kadrowej i I Brygady Legionów, uczestnik wojny z bolszewikami. W wojnie obronnej 1939 dowódca 51 pułku piechoty. Od 1940 w Komendzie Głównej ZWZ, potem Inspektor Obszaru Krakowskiego i Komendant Obszaru Białostockiego ZWZ-AK. Używał pseudonimu „Nil”, przybranego na szlaku kurierskim przez Egipt, nawiązującego do rzeki Nil i do słów Horacego Nil desperandum (Nie rozpaczajcie). Od 1942 w Komendzie Głównej AK, członek Kierownictwa Walki Podziemnej, szef Kedywu Komendy Głównej AK, organizator zamachu na Franza Kutscherę i wielu innych akcji dywersyjnych.

fieldorf

Wyznaczony na komendanta organizacji NIE (od słowa Niepodległość) – pierwszej poakowskiej konspiracji niepodległościowej, która miała się przeciwstawić sowietyzacji Polski po wojnie. Aresztowany przez NKWD, nie rozpoznany, spędził 2 lata (1945-47) na zesłaniu pod Swierdłowskiem, które cudem przeżył.

[quote]Mimo dobrowolnego ujawnienia się, aresztowany przez UB (1950), nakłaniany do współpracy agenturalnej z bezpieką przeciwko Zrzeszeniu Wolność i Niezawisłość. Odmówił.[/quote]

16 kwietnia 1952 Sąd Wojewódzki w Warszawie skazał Generała na karę śmierci. 20 października 1952 Sąd Najwyższy podtrzymał ten polityczny „wyrok”, wykonany przez powieszenie 24 lutego 1953 o godzinie 15.00 w więzieniu przy Rakowieckiej w Warszawie. Do dziś nieznane jest miejsce pochówku, żaden z uczestników zbrodni sądowej nie poniósł też kary, choć kilkoro z nich żyło jeszcze długo po roku 1990.

August Emil Fieldorf „Nil” z córką Krystyną.
August Emil Fieldorf „Nil” z córką Krystyną.

30 lipca 2006 Prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie Generała „Nila” Orderem Orła Białego.

29 lutego 2008 Sejm RP przyjął uroczystą uchwałę z okazji 55 rocznicy śmierci Generała Nila:

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej oddaje cześć temu wielkiemu obywatelowi, patriocie i żołnierzowi […]. August Emil Fieldorf jest przykładem człowieka, który całe życie poświęcił walce o niepodległość i suwerenny byt Rzeczypospolitej Polskiej.

Trzeba tę śmierć stawiać nieustannie przed oczyma Polaków, bowiem okoliczności „sprawy generała ” wskazują na wolę oprawców, by tę śmierć „celebrować”, by z niej uczynić widoczny znak i ostrzeżenie dla tych Polaków, którzy w walce o „świętą Sprawę” narodowej niepodległości nie wahali się przeciwstawić potężnej machinie kontroli, inwigilacji i deprawacji, budowanej dla umocnienia dominium sowieckiego w Polsce.

Pierwsze i najważniejsze z tych ostrzeżeń brzmiało: Polacy, porzućcie nadzieję. Liczy się tylko lojalność wobec Związku Sowieckiego. Nie będzie żadnych postaw „neutralnych”. Kto nie jest z nami, jest przeciw nam. Oto na waszych oczach zabijemy waszego generała, wybitnego oficera, wielkiego Polaka. I nie będzie miało żadnego znaczenia to, że był bohaterem konspiracji antyniemieckiej w czasie wojny. Umrze, ponieważ odmówił współpracy z władzą sowiecką w Polsce, a takich sytuacji ta władza nie toleruje.

Napisali w aktach sprawy, że „Nil” nie nadaje się do „resocjalizacji”, ponieważ już w roku 1920 walczył z młodym państwem radzieckim! Za to go zabili a nie za rzekome akcje dywersyjne Armii Krajowej na tyłach wojsk sowieckich, przeciwko tym wojskom skierowane. Przedtem pytali go w śledztwie, jaki jest jego stosunek do Związku Sowieckiego. Był zbyt dumny, by się tłumaczyć przed śledczymi w służbie sowieckiej. Powiedział, że jest do Sowietów uprzedzony po tym, co widział i przeżył. Więc nie nadawał się do „resocjalizacji” i do życia w państwie Bieruta! W państwie Gomułki też by się nie odnalazł.

Kiedy generał „Nil” umierał, młodzież studencka w Polsce miała za obowiązkową lekturę, niezależnie od kierunku studiów, tłumaczoną z rosyjskiego „Historię Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (bolszewików)”, gdzie o bolszewickim marszu przez trupa Polski na zachód Europy pisano, że to najazd jaśniepanów polskich na kraj radziecki! Więc on, „jaśniepan” z kolejarskiej polskiej rodziny, musiał umrzeć, bo stanął wraz z innymi na drodze tego pochodu i pognali odwiecznego wroga z powrotem na wschód.

fielSowieci nie życzyli sobie na terenie zdominowanej Polski ludzi, którzy mogliby dla Polaków – zwłaszcza tych młodych – stanowić wzór do naśladowania. Nawet jeśli nie uprawiali już konspiracji, nie prowadzili czynnej walki z nowym okupantem. Sama ich obecność wśród nas była niebezpieczna. Okupanci znali historię Polski, szczególnie historię polsko-rosyjskich zmagań o niepodległość kraju, i pamiętali, że pogrzeb generałowej Sowińskiej, wdowy po bohaterze Powstania Listopadowego, był jednym z zapalników Powstania Styczniowego. Generałowa nie prowadziła żadnej działalności niepodległościowej. Niebezpieczne było samo to, że BYŁA. I on też chciał BYĆ. Nie na londyńskim bruku, by słuchać żalów i złorzeczeń: Biada nam, zbiegi, żeśmy w czas morowy lękliwe nieśli za granicę głowy…

On chciał być TU, w Łodzi czy w Warszawie, bo tu stawiano przed „sądami” i skazywano na śmierć jego podkomendnych. Bo tu umierali niedawno najmłodsi z nich – żołnierze spod znaku „Zośki” i „Parasola”. Glos mu drżał ze wzruszenia, kiedy mówił o nich… – wspominała później Janina Fieldorfowa (1979). Zaczęłam się bać, zdawałam sobie sprawę z niebezpieczeństwa, jakie mu grozi w kraju, gdzie szaleje bezpieka a byli akowcy są tropieni, aresztowani. Błagałam, żeby się starał przedostać za granicę. Nie chciał.

I jeszcze jeden zapis-świadectwo:

28 marca 1957 roku. Wczoraj zjawił się Lichtszajn Chaim, żeby opowiedzieć o swoim zetknięciu się z Emilem na Mokotowie […]. …

Mieliśmy niezwykłe szczęście w ostatnich latach, bo mogliśmy słuchać do końca głosu córki Generała Nila – Marii. Broniła dobrej pamięci Ojca, zabiegała o sprawiedliwość. Była jak Antygona po latach. Tych, którzy ją znali osobiście, porywała entuzjazmem i radością życia – niespotykanymi u starych ludzi po takich doświadczeniach. Miała nieustającą nadzieję na dobrą przyszłość Polski – contra spem, na przekór życiowym doświadczeniom i tragedii rodziny. Tę nadzieję nadwyrężyła – ale nie skruszyła – tragedia smoleńska, bo Maria nie wierzyła w wypadek. Odesza od nas w listopadową niedzielę 2010 roku. Zanim odeszła, rozpoczęła wielkie dzieło w postaci Sztafety Pokoleń – symbolicznego przekazu wartości, którymi się kierowało pokolenie dziewcząt i chłopców Armii Krajowej – współczesnej polskiej młodzieży. Pożegnaliśmy Ją na Powązkach. Uczyła nas dzielności, odwagi w obronie czci i honoru narodu polskiego. Uczyła nas uporu w dochodzeniu do prawdy, która wyzwala, uczy i uszlachetnia.

Niech zapłoną światła na symbolicznym grobie Generała Nila, Janiny i Marii na warszawskich wojskowych Powązkach. Niech się przy nim zameldują ostatni, odchodzący już żołnierze Armii Krajowej i ich młodzi następcy. Niech płoną światełka pamięci w naszych sercach.

Panie Generale, Polska pamięta o Tobie i o Twoich Bliskich. Polska nie pogrąży się w beznadziei. Powtarzamy za Tobą nieśmiertelne słowa Horacego: Nil desperandum!

Piotr Szubarczyk, źródło: wolnapolska.pl

(2507)

Dołącz, porozmawiaj, wyraź swoją opinię. Grupa sympatyków strony Niezlomni.com

Chcesz podzielić się z Czytelnikami portalu swoim tekstem? Wyślij go nam lub dowiedz się, jak założyć bloga na stronie. Kontakt: niezlomni.com(at)gmail.com. W sierpniu czytało nas blisko milion osób!
Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.
Ładowanie komentarzy Facebooka ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

Najnowsze z Polska Ludowa

Idź na górę