O tej sowieckiej zbrodni na lata zapomniano.Teraz nazywa się ją ,,marynarskim Katyniem”

w II wojna światowa

Zachęcamy do obserwowania strony na Twitterze

Ta zbrodnia nazywana jest ,,małym Katyniem” lub ,,marynarskim Katyniem”. Dopiero po wielu dekadach od wydarzeń zbrodnia w Mokranach została przypomniana, a pomordowani przez Sowietów polscy marynarze odpowiednio uczczeni.

Przed II wojną światową Mokrany, dzisiaj niewielka wieś na Białorusi, należały do terytorium II Rzeczpospolitej. Leżały na terenach, które świetnie nadawały się do obrony przed ewentualną agresją ZSRR, co brano pod uwagę w latach 30. i zaczęto się nawet przygotowywać. Z powołanej po odzyskaniu niepodległości Flotylli Wiślanej na Prypeci stworzono Flotyllę Pińską podporządkowaną Polskiej Marynarce Wojennej. Tuż przed wybuchem II WŚ jednostka miała jednak problemy kadrowe. Dowódca komandor Witold Zajączkowski spędził sporo czasu na wybrzeżu, a po powrocie zorientował się, że flotylla nie jest gotowa do obrony przed Rosjanami. Głównie ze względu na wyposażenie i słabe przygotowanie taktyczne trzech dywizji bojowych składających się z 40 jednostek bojowych i 50 statków pomocniczych.

Początek wojny upłynął marynarzom spokojnie, ale sukcesy Niemców i zbliżanie się do Warszawy nie sprzyjały utrzymaniu morale żołnierzy. Z drugiej strony wyczuwalne było napięcie ze strony ZSRR, które 17 września przemieniło się w agresję. Sytuacja flotylli stała się bardzo zła. Nie sprzyjała jej też pogoda, bo niski stan wód spodowowany suszą nie pozwalał na sprawne manewrowanie jednostkom.

Dowódcy flotylli rozważali nawet zniszczenie statków, a 18 września marynarze zaczęli się ewakuować. Największe okręty zaczęto zatapiać. ORP Pińsk i ORP Toruń jako jedne z pierwszych poszły na dno bez oddania chociażby jednego wystrzału. Marynarze zeszli na ląd i dołączyli do formowanego pospiesznie batalionu. 26 września znaczna grupa Polaków dostała się do niewoli sowieckiej. Szacuje się, że w ręcę Armii Czerwonej trafiło od 130 do 200 polskich żołnierzy. Nie wiedzieli jeszcze, że czeka ich śmierć. Badający sprawę Mariusza Borowiaka obciążył bezpośrednią odpowiedzialnością za zabicie Polaków Organizację Ukraińskich Nacjonalistów pod dowództwem w tym rejonie Artiemija Sadza.

Rosjanie nakazali pojmanym maszerować w kierunku wsi Mokrany. Potem wydzielono z grupy oficerów i podoficerów. Około 30 osób skierowano na teren szkoły, gdzie nakazano im zdjąć mundury, a następnie wielu z nich rozstrzelano, następnie składając ciała w mogile zbiorowej. Pozostałych wywożono w głąb ZSRR, gdzie wielu z nich zginęło później w Katyniu – czytamy na Superhistoria.pl.

Zbrodnię w Mokranach zaczęto badać dopiero po 1989 roku. Mariusz Borowiak ustalił listę tych, którzy zginęli: Bronisław Bończak, Władysław Jasik, Edmund Jodkowski, Jan Stanisław Kierkus, Władysław Józef Kwińciński, Narcyz Małuszyński, Janusz Julian Marciniewski, Jan Mieczysław May, Roman Mendyka, Marian Jan Radziejewski, Bogusław Rutyński-Roth, Mieczysław Sierkuczewski-Lubicz, Wacław Leon Schwartz, Arkadiusz Zahorański-Kisiel. Warto jednak pamiętać, że identyfikacja była bardzo utrudniona, bo Rosjanie przed zamordowaniem marynarzy pozbawili ich wszelkich elementów identyfikujących.

(600)

Chcesz podzielić się z Czytelnikami portalu swoim tekstem? Wyślij go nam lub dowiedz się, jak założyć bloga na stronie. Kontakt: niezlomni.com(at)gmail.com. W sierpniu czytało nas blisko milion osób!
Dołącz, porozmawiaj, wyraź swoją opinię. Grupa sympatyków strony Niezlomni.com

Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.
Ładowanie komentarzy Facebooka ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*