Nieznana historia upiornego zdjęcia rzekomych ofiar UPA. O tym, jak było propagandowo wykorzystywane również przez Niemców

w Historia na zdjęciach i filmach/II RP/II wojna światowa


Zachęcamy do obserwowania strony na Twitterze

zdjWstrząsające zdjęcie. Czworo martwych dzieci przywiązanych drutem do drzewa. Przez lata to zdjęcie pokazywano jako przykład zbrodni dokonanych przez UPA w 1943 roku. Tymczasem te dzieci zamordowała ich matka. 11 grudnia 1923 roku. We wsi Antoniówka koło Radomia.

Męża Cyganki Marianny Dolińskiej (1891-1928) policja aresztowała zimą 1923 roku. Kobieta została sama z 4 dzieci. Błąkała się z dziećmi po zamarzających bagnach koło Radomia. Popadła w obłęd. Jak mówiła potem lekarzom w Tworkach uznała, że jedynym sposobem na uchronienie dzieci przed głodem jest ich zabicie. Powiesiła je na drzewie i zgłosiła się na policję.

Kilka lat później w „Roczniku Psychiatrycznym” ukazał się na ten temat artykuł ze zdjęciem. Ponownie zdjęcie ukazujące zamordowane dzieci z innej perspektywy opublikowano w tym samym periodyku w 1948 roku.

Zdjęcie nieoczekiwaną karierę zaczęło robić w Polsce w latach 90-tych XX wieku. Już jako zdjęcie polskich dzieci pomordowanych przez UPA. Miało przedstawiać ofiary UPA ze wsi Kozówka koło Tarnopola. Bodaj jako pierwszy napisał o Kozówce w kontekście dzieci dr Aleksander Korman w książce „Nieukarane zbrodnie SS-Galizien z lat 1943-1945” wydanej w Londynie w 1989 roku. Wtedy to o zamordowanie polskich dzieci w Kozówce oskarżył żołnierzy dywizji SS-Galizien a o współudział OUN-UPA i Ukrainische Hilfpolizei.

To właśnie dr Aleksander Korman rozpropagował zdjęcie w 2 książkach wydanych w Niepodległej już Polsce. W 2003 roku Korman wydał album „Ludobójstwo UPA na ludności polskiej”. Zdjęcie z Antoniówki jest jego okładką.

W 2007 roku prawdziwą historię zdjęcia opisała Rzeczpospolita. To dlatego w 2008 roku rzeźbę nawiązująca do tego zdjęcia zdjęto z pomnika ofiar UPA w Przemyślu. Podobnie było z pomnikiem w Warszawie autorstwa Mariana Koniecznego. Pierwotny projekt przedstawiał skrzydlate drzewo, do którego przybite były małe dzieci. W wyniku protestów projekt został zmieniony.

Mimo tego, zdjęcie dalej żyje swoim życiem.W marcu 2010 ks. Isakowicz w towarzystwie kilku osób protestował przed pałacem prezydenckim przeciwko postawieniu pomnika Ukraińcom zamordowanym w 1944 roku we wsi Sahryń. Protestowali w towarzystwie zdjęcia dzieci Marianny Dolińskiej.

(1741)


Dołącz, porozmawiaj, wyraź swoją opinię. Grupa sympatyków strony Niezlomni.com

Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.
Ładowanie komentarzy Facebooka ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

Korzystając z formularza, zgadzam się z polityką prywatności portalu

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.