fot. domena publiczna

Nieoczekiwany zwrot w sprawie ustawy o IPN. Prokurator Generalny: jeden przepis jest niekonstytucyjny. Chodzi o zbrodnie ukraińskich nacjonalistów

w Wiadomości z Polski


Zachęcamy do obserwowania strony na Twitterze

Jak informuje ,,Rzeczpospolita”, Prokurator Generalny przedstawił stanowisko, które złożył do Trybunału Konstytucyjnego, w sprawie nowelizacji ustawy o IPN. Czytamy tam, że jeden z przepisów znowelizowanej ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej jest niezgodny z art. 2 polskiej konstytucji.

Zdaniem Zbigniewa Ziobro ,,powstało unormowanie faktycznie dysfunkcjonalne, mogące doprowadzić do podważenia autorytetu Państwa Polskiego”. Prokurator Generalny podnosi, że przepis jest niezgodny z konstytucyjną zasadą zakazu nadmiernej ingerencji państwa, co wynika z art. 2 Konstytucji. Czytamy, że ,,ochrona dobrego imienia narodu i państwa polskiego jest z powodzeniem realizowana przy wykorzystaniu dotychczasowych narzędzi cywilnych tak w porządku krajowym jak i za granicą. Podając przykłady korzystnych wyroków zapadających za granicą, pyta, czy niezbędna jest nowa ustawa.

Wcześniej Andrzej Duda podniósł wątpliwość dotyczącą m.in. swobody wypowiedzi gwarantowanej przez konstytucję.

Z kolei Ewa Bialik, Rzecznik Prasowy Prokuratory Krajowej, wyjaśnia, że opinia Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego, co do konieczności kompleksowego uregulowania ochrony dobrego imienia Polski nie uległa zmianie. Wątpliwości Prokuratora Generalnego dotyczą natomiast dodania przez Sejm przepisów regulujących kwestie zbrodni popełnionych przez ukraińskich nacjonalistów i powiązanymi z tym skutkami rozciągającymi się poza granice kraju. Jak wyjaśnia rzecznik, Prokurator Generalny „powziął wątpliwość w zakresie odpowiedzialności karnej za czyny negowania zbrodni dokonywanych przez ukraińskich nacjonalistów, popełnione za granicą niezależnie od tego, czy czyn taki jest karany w państwie jego popełnienia i uznał, że powinna być ona rozstrzygnięta przez TK”.

Zdaniem Prokuratora Generalnego, niekonstytucyjny jest 55b, przewidujący, że ,,niezależnie od przepisów obowiązujących w miejscu popełnienia czynu zabronionego niniejszą ustawę stosuje się do obywatela polskiego oraz cudzoziemca w razie popełnienia przestępstw”. Zdaniem PG ustawodawca – decydując się na penalizację zachowań w odniesieniu do przestępstw popełnionych za granicą, niezależnie od prawa obowiązującego w miejscu popełnienia tych czynów – „nienależycie wyważył proporcje pomiędzy koniecznością ochrony dobra prawnego a adekwatnością, skutecznością i dolegliwością normy prawnej”.

źródło: Rzeczpospolita / Do Rzeczy

(2399)


Dołącz, porozmawiaj, wyraź swoją opinię. Grupa sympatyków strony Niezlomni.com

Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.
Ładowanie komentarzy Facebooka ...

1 komentarz

  1. Czyżby PiS postanowił uklęknąć przed KE i UE? A gdzie Polska duma? A co rząd PiS umie innego oprócz kompromisów i tłumaczeń. Idziecie drogą PO… Skończycie tak samo. W naturze Polaka nie ma słabości, słabość jest obrzydliwa w polityce. Z prężenia muskułów jak widać niewiele zostało. Najpierw była „biała księga” jak biała flaga którą Timmermans wytarł swoją nalaną gębę a teraz już przyklękanie na kolanko i robienie dobrej gęby. Wóz Morawieckiego coś grzęźnie w unijnym bagnie. Po co to się wysilać z tymi licznymi „gestami”?! Prościej byłoby całą „dobrą zmianę” odwołać i już! Polacy już wiedzą, że wszystko wraca „do POprawnej normy”. Przecież PiS już od lipca ubiegłego roku nie rządzi. Został tylko szyld i propaganda. I będzie jak było …Teraz wiadome dlaczego była wymiana ministrów i rządu. Nieugiętych odsunięto by zastąpić uległymi. To jest cofanie się, PiS nie powinien uginać się pod naciskami brukselskiej hołoty. Kiedyś jeździli politycy do Moskwy z tłumaczeniami, teraz do Brukseli, Waszyngtonów, Tel-Awiwów. Na jedno wychodzi. To jest uznanie kompetencji KE tam gdzie ich nie ma. Dlatego nie należy przewidywać, że będzie jakiś happy end. To jest kompletna paranoja, co obecny rząd wyprawia. Najpierw w na cały świat płyną oświadczenia, że tylko tu w Polsce i tylko my Polacy możemy sobie ustanawiać takie prawo jakie nam się podoba. Wszem i wobec różnymi złotoustymi obwieszczamy, że Komisja Wenecka, KE, PE mogą nas głęboko pocałować, bo wolność Tomku w swoim domku, a nadto, uchwalone prawo jest niemal identyczne jak to, które obowiązuje w krajach UE, w USA. BA, atakowane na złość Polsce i Polakom ustawy głoszą polscy politycy, a już szczytów sięgają Ziobro i Morawiecki, nie podlegają regulacjom Traktatu EU i należą do wyłącznej kompetencji parlamentów krajów członkowskich. Niemal na koniec ów Primus inter pares rządu RP wiezie do Brukseli i rozsyła po wszystkich krajach wiekopomne dzieło „Białą Księgę” co wyjaśniać i przekonywać ma do tego, że to Polska ma rację. No i co się dzieje. Ano USA, Izrael, KE, PE głuche na nasze wołanie, można by rzecz wołanie na puszczy (he, he, też sprawa przegrana) mówi, że nadal oczekuje aby Polska zastosowała się do unijnych rekomendacji (czytaj Merkel, Makron, Juncker, Timmermans). I co po tym wszystkim? Ano dudy w miech, i raczkiem, raczkiem, boczkiem, boczkiem, pod hasełkiem, że no jakże my tacy koncyliacyjni, chcemy się dogadywać, chybcikiem zmieniamy to ponoć tak wspaniałe prawo a jakże pod dyktando tych wściekłych eurokratów, biurokratów z Białego Domu, czy obrońcy żydów na całym świecie państewka Izrael. To można komentować w dowolny sposób, ale ktoś tu komuś robi wodę z mózgu, to znaczy politycy PiS narodowi. Oby niebawem nie okazało się, że do narodu wyciekną, tak jak na Węgrzech słowa kłamaliśmy i nadal kłamiemy, bo przy tym ośmiorniczki i Sowa za PO-PSL to będzie mały pikuś. Tzw. reforma sądownictwa okazała się fikcją. Zapewne to efekt wizyty Merkel. Ci co zapowiadali o wstawaniu z kolan znów na nie padli i nazwali to kompromisem z UE. Idzie nowe! PiS się cofa na wszystkich frontach z podkulonym ogonem. Ziobro sam siebie krytykuje, że zrobił ustawę IPN niekonstytucyjną. Nie będzie wymieniał już sam prezesów. Beata będzie drukować wyroki. Nagrody zwracane, ale najciekawszy będzie pojedynek na komisje – prokuratorska ekspercka międzynarodowa kontra podkomisja. To będzie widowisko stulecia. czyli samozagryzanie się dobrej zmiany. Po reformie jest tak jak było przed reformą. PiS z Dudą na czele zawiódł na całej linii. Wezmę to pod uwagę przy wyborach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

Korzystając z formularza, zgadzam się z polityką prywatności portalu

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.