Niezłomni.com

Po mocnych słowach Beaty Szydło Sikorskiemu puściły hamulce: ,,Wredny babsztyl śmie…”. Myślał, że spotkają go pochwały, tymczasem…

Po dzisiejszych słowach Beaty Szydło głos zabrał Radosław Sikorski. Minister w rządzie Donalda Tuska nie przebierał w słowach. Jego wypowiedź wywołała duże emocje.

Wredny babsztyl śmie grozić ‚aferami,’ w których nie postawiono nawet zarzutów, o wyrokach nie wspominając. Lepiej by przeprosiła za osławiony audyt, za haniebny list do przywódców Europy ws. Tuska i za próbę wrobienia chłopaka we własny wypadek samochodowy

– zaatakował.

Pod tweetem dwa najwyżej oceniane komentarze prezentowały dwa zupełnie różne punkty widzenia:

Jednak słowa Sikorskiego wzbudziły niesmak nie tylko u części internautów. Dziennikarz Onet.pl Andrzej Gajcy pisał:

Polityka polityką, ale gdy b. szef polskiej dyplomacji mówi o urzędującym premierze RP per „wredny babsztyl” to sprowadza debatę publiczną do poziomu wręcz rynsztoku

Wystąpienie Szydło wywołało równie wiele emocji:

Wniosek PO o konstruktywne wotum nieufności dla mojego rządu jest stekiem kłamstw i oszczerstw, obraża inteligencję Polaków, ale też zabiera czas Wysokiej Izbie.

– mówiła Zwracając się pytała posłów opozycji podniesionym głosem:

– Za co chcecie odwołać ten rząd? Za to, że Polacy dzisiaj godnie żyją? To was boli? To wam przeszkadza?!