Portal informacyjno-historyczny

Marian Hemar i „Koncert Czerwonej Armii”. ,,To muzykalne wojsko. Kto słyszał w brzozowym lasku, w Katyniu jak śpiewali, wśród kul bzyku i trzasku…”

w Poezja

Zachęcamy do obserwowania strony na Twitterze

Marian Hemar: „Koncert Czerwonej Armii”

Że wy ich nie widzieli
W Londynie! Ludzie! Ludzie!
W tutejszym Albert Hallu,
W ogromnej starej budzie
Koncertowej – w okrągłej
Kolosalnej stodole,
Gdzie oni występują
Przez dwa tygodnie, w zespole.
Dwustu artystów! Dwustu
Poszczególnych gwiazdorów,
Jeden w drugiego dwustu
Śpiewaków i tancorów
I grajków na bałałajkach,
I wszyscy razem, znaczy,
Zespół Czerwonej Armii!
Siedem tysiecy słuchaczy,
Siedem tysięcy widzów,
Angielek i Anglików,
Klaszcze brawo! Grzmi burzą
Zachwyconych okrzyków
Brawo, bis! Rzeczywiście,
Takiego widowiska
Codziennie nie zobaczysz.
Krąży, wiruje, błyska,
Tupie, fruwa, olsniewa
Dwustu krasnoarmiejców –
Barytonów i basów,
Grubo i cienko-piejców,
Mołojców, szeregowych,
Strzelców, podoficerów –
Na gładkich schludnych bluzach
Barwne wstążki orderów,
Świecą cholewy butów
Jakby jakieś lakierki –
i czerwone lampasy
Na spodniach – bez usterki
Prości- sam kwiat męskości
I eleganckiego gustu,
No, i jak na estradę
Wychodzi takich dwustu
I dwieście gęb otwiera
I piano, murmurando, Brzmi cudny spiew, daj mi pokój
Z polityką, propagandą,
Z urazami, z krzywdami!
Zamknij oczy, gałubczyk,
I słuchaj – „Wołga Wołga!”
Śpiewają „Cziubczik, cziubczik!”
Śpiewają „Oczi czornje”
Śpiewają „Hajda trojka!”
To nie jest żadna jakaś
Propagandowa machlojka
To ściska wprost za serce,
To łapie wprost pod żebro –
I nagle na estradzie,
Jak żywe lśniące srebro
Rozsypali się – w kulki –
We dwójki, w trójki, w czwórki,
Motają się i wiążą
I zaplatają w sznurki
I rozplatają znowu –
Po dwóch, po trzech, na wyprzódy.
Kozłami na łeb, na szyję,
Pod boki i w prysiudy,
Prysiudami dokoła
I hyc! – nogi do góry,
Głowa na dół! – lampasy,
Obcasy i mundury,
Cholewy i przyśpiewy –
Na odwyrtkę! Z podłogi
Drzazgi, iskry! Gdzie głowa,
Gdzie ramiona, gdzie nogi?
Już mi dech od patrzenia
Zaparło – klaszczę, wrzeszczę,
Już dość! A oni jeszcze!
Jeszcze! I znów! I jeszcze!
Aj aj aj! W oczach ćmi się
Wir ruchomej mozajki.
A oni już w szeregu
I dzwonią bałałajki,
I zawodzą harmonie
Jak po dwunastej wódce.
A oni „Oczi czornje”
Pieją. No, ja pokrótce
Powiem wam, że Cliff Richards,
Czy ta Helen Shapiro,
Do nich się nie umywa
Nawet…a cóż dopiro
Anglik obok – szaleje!
Angielka się rozkleja!
Przed sobą na estradzie
Ma Elwisa Presleya
Dwieście razy! Jak chcecie,
Żeby siedziała jak trusia?
Toż ona, za przeproszeniem –
Nie gniewajcie się – siusia
I piszczy „brawo!” – z loży,
Z parteru i z balkonu!
Ten zespół Czerwonej Armii –
Szlagier! Szlagier sezonu!
Potem przed Albert Hallem
Spytali mnie na ulicy
Rozentuzjazmowani
Znajomi moi, Anglicy –
Jak pan się bawił? Pytali
Rozgrzani i pochwalni:
Ci żołnierze sowieccy,
Nad wyraz muzykalni,
Prawda? „Tak jest”, odrzekłem
„To notorycznie przecie
Najbardziej muzykalne
Wojsko na całym świecie
To jeszcze nic, co w Londynie,
To mało, co w Albert Hallu,
Trzeba ich było w Brodach
Posłuchać… w Tarnopolu…
Trzeba to było słyszeć
Jak ich śpiew rósł w oddali
We Lwowie, na ulicy
Żółkiewskiej, gdy jechali
Od rogatki w kadłubach
Swych pancernych kolosów –
Śpiewali „Wołga, Wołga…”
Śpiewali na osiem głosów
Od cudownej harmonii
Dreszcz przenikał do kości,
Nie można było się oprzeć
Takiej muzykalności,
To muzykalna armia, z
Londynem jej nie mierzcie,
Trzeba wam było słyszeć
Ich koncert w Budapeszcie!
Z czołgów – trach! z cekaemów
Po oknach – trach! po roletach,
Po widzach, po słuchaczach,
Po dzieciach, po kobietach…
I śpiewali! Z zachwytu
Ludzie jak muchy marli.
Nie można się było oprzeć.
Węgrzy się nie oparli.
To muzykalne wojsko.
Kto słyszał w brzozowym lasku,
W Katyniu jak śpiewali,
Wśród kul bzyku i trzasku –
„Razłuka moja, razłuka…”
I „Ałławerdy…” – to wiecie,
Najbardziej muzykalna
Armia na całym świecie.
Co ja tego śpiewania
Posłucham, wiecie – to mi
Po grzbiecie biegną ciarki
Z zachwytu”. – moi znajomi,
Anglicy, z wielkim dla mnie
Uznaniem zawołali:
„To ładnie, że pan, choć Polak,
Lecz tak bezstronnie chwali
Zespół Czerwonej Armii…
To aż brzmi niemal dziwnie…
Oby każdy z was umiał
Sądzić tak obiektywnie…”
1963r.

(1795)

Dołącz, porozmawiaj, wyraź swoją opinię. Grupa sympatyków strony Niezlomni.com

Chcesz podzielić się z Czytelnikami portalu swoim tekstem? Wyślij go nam lub dowiedz się, jak założyć bloga na stronie. Kontakt: niezlomni.com(at)gmail.com. W sierpniu czytało nas blisko milion osób!
Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.
Ładowanie komentarzy Facebooka ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

Najnowsze z Poezja

Idź na górę