Portal informacyjno-historyczny

fot. Wikipedia

,,Kto tę sprawę podnosi, zostaje natychmiast okrzyczany jako antysemita…”. Autor tego tekstu sam później wyjechał do Izraela. Nikt tak trafnie nie opisał pamiętnych wydarzeń



Ale menadżerzy tych grup nazywają się wzajemnie od dawna inaczej. Dla Puławian Natolińczycy to „chamy”, a dla Natolińczyków Puławianie to „żydy”. Obie nazwy świadczą chlubnie o ideologicznym wyrobieniu i głębi socjalistycznych przekonań jednych i drugich.(…)

W kształtowaniu opinii publicznej Puławianom udaje się dokonać jeszcze jednej niebywale zręcznej wolty. Udaje im się mianowicie wykorzystać sprawę żydowską do likwidacji tak bardzo niewygodnego dla nich problemu odpowiedzialności osobistej. Za wyczyny z okresu stalinowskiego. Kto tę sprawę podnosi, zostaje natychmiast okrzyczany jako antysemita. Przykładem tego, jak manipulowano straszakiem antysemityzmu tam, gdzie czyjeś pochodzenie żydowskie nie miało najmniejszego znaczenia i gdzie naprawdę chodziło o coś całkiem innego, może być nieco późniejsza już sprawa Burgina. Juliusz Burgin był w czasach stalinowskich dyrektorem jednego z departamentów Ministerstwa Bezpieczeństwa. Z tej racji został po październiku przesłuchany przez specjalną komisję do badania działalności wspomnianego resortu. (oś istotnego musiało w trakcie tego przesłuchania wyjść na jaw, skoro natychmiast po przesłuchaniu Burgina odwołano ze stanowiska rządowego, które wówczas zajmował. Zanim wiadomość o jego odwołaniu mogła ukazać się w prasie, „Przegląd Kulturalny” zamieścił idiotyczny i histeryczny artykuł Burgina o tym, jak Żydzi uciekają z Polski do Izraela, nie mogąc znieść poniżeń i upokorzeń, które ich na każdym kroku w Polsce spotykają. Cel był jasny: stworzyć wrażenie, jakoby dymisja była represją za artykuł, odwrócić tym samym uwagę od ciemnej przeszłości i jednocześnie rzucić podejrzenie, że wszystko razem było rozgrywką na tle rasowym.

Z artykułem Burgina podjęła najzupełniej słuszną polemikę trójka młodych redaktorów z „Po Prostu”, o których zaczęto natychmiast po kawiarniach szeptać: „to antysemici!”. Miałem w Warszawie znajomą, zwyczajną aferzystkę i złodziejkę, Żydówkę, która oskarżała o antysemityzm wszystkich, którzy wysuwali pod jej adresem pretensje finansowe. Dobra szkoła grupy Puławskiej odnosiła rezultaty. Doszło do tego, że ludzie naprawdę zaczęli wierzyć, że tylko antysemici żądają odpowiedzialności za zbrodnie stalinizmu i że po to, aby do antysemityzmu nie dopuścić, należy z żądań tych zrezygnować. Ten kto żądał ukarania ubeka-nieżyda, też był okrzykiwany antysemitą. Wielokrotnie powtarzany absurd był w końcu brany na serio.

fragment artykułu ,,Chamy i Żydy” [1962 r.]

(3475)


Witold Jedlicki (ur. 9 lutego 1929 w Warszawie, zm. 8 września 1995 w Jerozolimie) – polski socjolog i publicysta żydowskiego pochodzenia, działacz Klubu Krzywego Koła, autor głośnej pracy Chamy i Żydy, w której opisał podziały w Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, w tym tzw. grupy natolińczyków i puławian.

Studiował na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Łódzkiego (do 1949) i następnie Wydziale Nauk Filozoficzno-Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego. W 1952 obronił pracę magisterską napisaną pod kierunkiem Tadeusza Kotarbińskiego. W latach 1952-1956 pracował w Państwowym Wydawnictwie Naukowym, od 1956 w Katedrze Socjologii Uniwersytecie Warszawskim, jako asystent Stanisława Ossowskiego, a także w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN, jako starszy asystent. Od 1956 był członkiem Klubu Krzywego Koła, od kwietnia 1961 do rozwiązania klubu w lutym 1962 członkiem jego zarządu. W 1961 opublikował książkę Co sądzić o freudyzmie i psychoanalizie?.

W sierpniu 1962 wyemigrował do Izraela. W grudniu 1962 opublikował w paryskiej Kulturze artykuł Chamy i Żydy poświęcony wewnętrznym napięciom w Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, w tym tzw. grupy Natolińczyków i Puławian, który stał się przedmiotem wielu dyskusji w prasie emigracyjnej. Rozgłośnia Polska Radia Wolna Europa poświęciła mu audycję z udziałem autora oraz Jana Nowaka-Jeziorańskiego, Tadeusza Żenczykowskiego i Kontantego Jeleńskiego emitowaną w lutym i marcu 1963 i opublikowaną w tomie Październik 1956 (wyd. Instytut Badania Zagadnień Krajowych, Londyn 1963). Artykuł ten wszedł następnie do wydanej w 1963 przez Instytut Literacki książki W. Jedlickiego Klub Krzywego Koła.

W latach 1964-1969 mieszkał w USA, pracował na Uniwersytecie Kalifornijskim, w 1969 powrócił do Izraela. Tam angażował się w walkę o prawa Palestyńczyków.

Chcesz podzielić się z Czytelnikami portalu swoim tekstem? Wyślij go nam lub dowiedz się, jak założyć bloga na stronie.
Kontakt: niezlomni.com(at)gmail.com. W sierpniu czytało nas blisko milion osób!
Dołącz, porozmawiaj, wyraź swoją opinię. Grupa sympatyków strony Niezlomni.com


Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.
Ładowanie komentarzy Facebooka ...

2 komentarze

  1. Wczoraj (08.03.2018) Pan Prezydent nie przeprosił Polaków za marzec 68 i jak zwykle tylko o Żydach, krzywda Polaków jest mu co najmniej obojętna np.Kresowian. Powinien przeprosić zwykłych studentów relegowanych z uczelni i często powołanych do wojska. Inicjatorzy buntu tj.komandosi to przeważnie potomkowie żydowskich dygnitarzy partyjnych i po tej zadymie miękko wylądowali w tamtej rzeczywistości np.A.Michnik, Blumsztajn, Szlajfer, Modzelewski itd. Synowie zwykłych Polaków to jak zostali wyrzuceni z uczelni to pożegnali się na całe życie z marzeniami bycia inżynierem, ekonomistą czy humanistą. W Przemyślu było takie wydarzenie, że temu studentowi-żołnierzowi przełożony polecił wejść do radiostacji i wówczas śmiertelnie poraził go prąd, ponieważ radiostacja nie była uziemiona. Czy to był przypadek, ile było podobnych przypadków?. O tych faktycznie skrzywdzonych ten faryzeusz Prezydent Duda pomija milczeniem, czy on nie lubi Polaków, bo Żydów to kocha bezgranicznie. Obawiam się że już niedługo to nad pałacem prezydenckim zawiśnie flaga Izraela.

  2. Przestalismy byc we własnym kraju sobą, potomkowie polskich żydów wspierani przez światową finansjerę nie dopuszczą do naszej niepodległości, chyba że jako naród będziemy im płacić, płacic i cały czas płacić za ich pazerność, chciwość i popapraństwo. Wszystko w imię przedsiębiorstwa holokaust a jak się komuś nie podoba to jest antysemitą. Przeprosiny dla tych nielicznych, którzy maja choc trochę wdzięczności dla nas i kraju, który ich przyjął i w trudnych chwilach pomógł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

Idź na górę