Portal informacyjno-historyczny

3 marca 1948 rozpoczął się proces Rotmistrza Pileckiego. O tym, jak kat ukradł legendę ofiary oraz o zakazie wymieniania nazwiska Bohatera

w Polska Ludowa - rocznice/Żołnierze Wyklęci

Zachęcamy do obserwowania strony na Twitterze

– Nikt nie miał prawa o nim pisać ani nawet wymieniać jego nazwiska – mówiła córka Witolda Pileckiego. Proces rotmistrza rozpoczął się 66 lat temu, 3 marca 1948.

Oni zamordowali śp.Rotmistrza Witolda Pileckiego.
Zdjęcia z Albumu „Rotmistrz Witold Pilecki 1901-1948”- Jacek Pawłowicz

Dobrowolny więzień Auschwitz, uczestnik Powstania Warszawskiego, żołnierz armii Andersa. Jak mało kto walczył o wolną Polskę. Komuniści skazali go na śmierć.

3 marca 1948 r. przed Rejonowym Sądem Wojskowym w Warszawie rozpoczął się proces Witolda Pileckiego.

Był jedną z niewielu osób, które trafiły do niemieckiego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu dobrowolnie. – Od wywożonych do Auschwitz działaczy państwa podziemnego dochodziły naprawdę straszne informacje – tłumaczy historyk Jacek Pawłowicz z Instytutu Pamięci Narodowej. – Po prostu nie można było uwierzyć w to, co tam się dzieje, że można na Ziemi stworzyć takie piekło. Potrzebny był ktoś odpowiedzialny do przeprowadzenia akcji wywiadowczej.

Zobaczyć na własne oczy

Do tego zadania zgłosił się właśnie Pilecki. 19 września 1940 roku pozwolił się aresztować Niemcom w łapance ulicznej na Żoliborzu. Trafił do KL Auschwitz jako Tomasz Serafiński. Jego misja mogła się zakończyć właściwie już pierwszego dnia. Niemcy, żeby zastraszyć przywiezionych ludzi, przeprowadzili tragiczną inscenizację ucieczki.

– Jeden z wachmanów wyciągnął przywiezioną osobę i powiedział: „Biegnij do ogrodzenia”. Ten człowiek, nieświadomy tego, co się za chwilę wydarzy, pobiegł. Został zastrzelony. Jako współodpowiedzialnych za tę rzekomą ucieczkę rozstrzelano jeszcze dziesięciu innych ludzi – mówił Jacek Pawłowicz.

pilecki

W łapach bezpieki

Kiedy pięć lat później, 8 maja 1947 r. Pilecki został aresztowany przez komunistów, przyznał, że – w porównaniu z tym co robiła bezpieka – Oświęcim był igraszką.

Rotmistrz Pilecki został oskarżony o nielegalne przekroczenie granicy, posługiwanie się fałszywymi dokumentami, brak rejestracji w Rejonowej Komendzie Uzupełnień, nielegalne posiadanie broni palnej, prowadzenie działalności szpiegowskiej na rzecz Andersa oraz przygotowywanie zamachu na grupę dygnitarzy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Zarzut o przygotowywanie zamachu Pilecki stanowczo odrzucił, zaś działania wywiadowcze uznał za działalność informacyjną na rzecz II Korpusu, za którego oficera wciąż się uważał. Podczas procesu przyznał się do pozostałych zarzutów. Prokuratorem oskarżającym Pileckiego był mjr Czesław Łapiński, przewodniczącym składu sędziowskiego ppłk Jan Hryckowian (obaj byli dawnymi oficerami AK), sędzią kpt. Józef Brodecki.

Wyrok

15 marca 1948 r. rotmistrz został skazany na karę śmierci. Żona wraz z przyjaciółmi rozpaczliwie walczyła o jego ułaskawienie. O łaskę zabiegano m.in. u Józefa Cyrankiewicza, który wraz z nim był w Auschwitz. – Cyrankiewicz nic nie zrobił – mówił historyk. – Co więcej: on ukradł legendę rotmistrza. To przecież o Cyrankiewiczu mówiono, że tworzył konspirację w Auschwitz, że był przywódcą ruchu oporu.

W maju 1948 roku wykonano wyrok strzałem w tył głowy. Rodzina miała się nigdy nie dowiedzieć, gdzie Pilecki został pochowany. Nie wydano im ciała. Jak wspomina córka rotmistrza Zofia Pilecka-Optułowicz, nikt nie miał prawa o nim pisać ani nawet wymieniać jego nazwiska. Dopiero po 42 latach od procesu, w demokratycznej Polsce, wyrok anulowano. Żona Pileckiego doczekała jego rehabilitacji.

pilecki

Poszukiwania szczątków rotmistrza

W lipcu 2012 r. IPN, w ramach ogólnopolskiego projektu badawczego „Poszukiwania nieznanych miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego z lat 1944–1956”, rozpoczął prace ekshumacyjne na tzw. Łączce na Powązkach Wojskowych. Z analizy archiwaliów wynika, że mogą być tu pochowane 284 osoby – w tym wielu bohaterów Polskiego Państwa Podziemnego, powstańców warszawskich i żołnierzy powojennego podziemia niepodległościowego. Historycy IPN-u poinformowali, że są pewni, iż właśnie tu, na Łączce został pochowany rotmistrz Witold Pilecki. – Ale daleko do stwierdzenia, że odnaleziono jego szczątki – zaznaczył dr hab. Krzysztof Szwagrzyk, który kieruje ekshumacją.

Naukowcy są zdania, że prędzej czy później natkną się na Powązkach na ciało rotmistrza Pileckiego. Bowiem bezpieka grzebała tam ofiary już od wiosny 1948 roku, a rotmistrz został zgładzony w maju 1948 roku.

źródło: Polskie Radio

(1586)

Dołącz, porozmawiaj, wyraź swoją opinię. Grupa sympatyków strony Niezlomni.com

Chcesz podzielić się z Czytelnikami portalu swoim tekstem? Wyślij go nam lub dowiedz się, jak założyć bloga na stronie. Kontakt: niezlomni.com(at)gmail.com. W sierpniu czytało nas blisko milion osób!
Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.
Ładowanie komentarzy Facebooka ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

Najnowsze z Polska Ludowa - rocznice

Idź na górę