Portal informacyjno-historyczny

Tak Wileńszczyzna 95 lata temu trafiła do Polski. O haniebnym traktacie litewsko-bolszewickim i historii nienawiści, która się dziś powtarza

w II RP/II RP - rocznice

(1723)

Niezłomni Bohaterowie

20 lutego 1922 r. – Sejm Wileński przyjął uchwałę o przyłączeniu Litwy Środkowej do Polski. 20 lutego 1922 r., na swoim 10. posiedzeniu, Sejm Litwy Środkowej przyjął Uchwałę w przedmiocie przynależności państwowej Ziemi Wileńskiej.

Za wnioskiem o przyłączenie Ziemi Wileńskiej do Polski głosowało 96 posłów, 6 wstrzymało się od głosu. W pkt. 4 tej uchwały napisano:
Ziemia Wileńska stanowi bez warunków i zastrzeżeń nierozerwalną część Rzeczypospolitej Polskiej.

W sierpniu 1920 roku bolszewicy – przegrywający sromotnie wojnę o „światową rewolucję” i o „trupa Polski” – przekazali Litwinom Wileńszczyznę. W zamian Litwini obiecali im „życzliwość” w toczącej się wojnie z Polską. Zdradziecki (zważywszy na wspólną historię polsko-litewską) traktat litewsko-bolszewicki, spisany jeszcze przed Bitwą Warszawską (12 lipca 1920) zakładał, że bolszewicy oddadzą Litwie Wileńszczyznę, Grodzieńszczyznę i Augustowskie w zamian za współudział Litwinów w wojnie przeciw Polsce!

Republika Litwy Środkowej
Republika Litwy Środkowej

Na Wileńszczyźnie, zwłaszcza w miastach, przeważał żywioł polski. W samym Wilnie większość mieszkańców była Polakami. Litwinów było około 1%! Mniej niż Żydów, nawet Rosjan czy Białorusinów. Trzeba było coś z tym zrobić. Zaczęła się walka o polskie Wilno i polską Wileńszczyznę, zakończona formalnie 20 lutego 1922.

Tego dnia uchwała Sejmu Orzekającego Ziemi Wileńskiej w sprawie Litwy Środkowej unieważniła traktat litewsko-bolszewicki i wcieliła tzw. Litwę Środkową do Polski.

Czym była ta Litwa Środkowa? To formalnie niezależny organizm państwowy ze stolicą w Wilnie, którego powstanie zostało ogłoszone przez Polaków 12 października 1920 dla podkreślenia, że to polska Wileńszczyzna a nie żadna Litwa. Ze względu na możliwe reperkusje międzynarodowe, taki przejściowy twór, z własnym sejmem, Polacy z Wileńszczyzny zbudowali po to, by stworzyć na tym obszarze ład na zasadzie woli większości mieszkańców a nie jakichś mętnych historycznych wywodów o potężnym Księstwie Litewskim, od dawna nie istniejącym. By nie tworzyć fikcyjnych bytów i nie pozwalać na gnębienie większości przez mniejszość!
Nasi rodacy zrobili to, co robi się dziś na świecie.

Dla marszałka Józefa Piłsudskiego Litwa Środkowa była elementem jego ukochanej idei federacyjnej. Wraz z Litwą Wschodnią (Białoruś) i Litwą Zachodnią (Kowieńszczyzna), Litwa Środkowa miała tworzyć pozostające w unii z Rzeczpospolitą państwo, składające się z trzech obszarów narodowościowych. Na Kowieńszczyźnie dominował żywioł litewski, na Litwie Zachodniej żywioł białoruski a na Wileńszczyźnie żywioł polski.

Niestety, te plany zniweczyli Litwini. Ich nowa inteligencja została wychowana na mrocznych chłopskich bajdach o „polskich panach”, którzy najechali litewski kraj miodem i mlekiem płynący (jakby nie było dobrowolnej unii, która służyła obu narodom i decyzji Sejmu Wielkiego z 1791 o ostatecznym połączeniu krajów w jedno państwo!). Na bzdurnych legendach o potężnym Księstwie Litewskim obejmującym pół Europy. Te bajdy doprowadziły przed wojną do permanentnego konfliktu z Polską, do wojennej kolaboracji z Sowietami i z Niemcami oraz ohydnych niemiecko-litewskich zbrodni na Polakach i Żydach. Ich symbolem jest podwileński Las Ponarski – grób 100 tysięcy wileńskich Żydów i Polaków.

Dziś ten sam nacjonalizm litewski gnębi Polaków na Wileńszczyźnie i mówi im, jak się nazywają, jak się pisze ich nazwiska! To wszystko wbrew podstawowym zasadom Unii Europejskiej i praw człowieka w ogóle. Za zgodą nieudolnych i niekompetentnych władz polskich, dla których sprawy polsko-litewskie zatrzymały się na bitwie pod Grunwaldem. Nie potrafią wyegzekwować obowiązującego w Europie prawa.

Dla naszych rodaków z Wileńszczyzny bohaterem tamtych dni był gen. Lucjan Żeligowski, który już w październiku 1920 „zbuntował się” i zajął Wileńszczyznę dla Polski, skoro inaczej nic nie można było w tej sprawie zrobić. Ten „bunt” był po to, by nie stwarzać przed światem wrażenia, że to państwo polskie zajęło ziemię wileńską.

Generał umarł dwa lata po wojnie w Londynie. Odwiedzajmy jego grób na warszawskich, wojskowych Powązkach.

Wymowna jest piosenka, śpiewana w naszych czasach przez polskie chóry z Wileńszczyzny:

Jedni mówią że Polaków tu już nie ma,
Inni martwią się, by tu nie było nas…
Lecz my mamy swoje zdanie na ten temat
I nie zmusił w nas go zmienić nawet czas!
My Polacy z Wileńszczyzny,
Nas niemało tutaj jest!
Nie żyjemy na obczyźnie,
Tu ojczyzna nasza jest!

[…]

Dzisiejsze Wilno jest stolicą niepodległej Litwy, ale cała Wileńszczyzna jest także ojczyzną tysięcy Polaków, którzy z miłości do ziemi ojców nie ulegli pokusie „repatriacji” po zakończeniu wojny. Ich prawa do tej ziemi i do pielęgnowania własnej tożsamości są niezbywalne!

Piotr Szubarczyk, źródło: wolnapolska.pl

Zostaw swój komentarz

Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Loading Facebook Comments ...
Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.

1 komentarz

  1. Brednie.Mozliwe,ze rodzina autora pochodzila z Wilenszczyzn i w jakis sposob mozna zrozumiec to zatrzeciewieniez,ale zaprzeczanie temu,ze historycznie Litwa istniala,a Wilno bylo jej stolica jest zenujace!Litwini maja takei samo prawo do swojego panstwa jak Polacy.Nieszczesciem Polski byl towarzysz Ziuk.Socjalistyczny duren wykreowany na wielkiego bohatera.Jego nieudolna polityka doprowadzila do wielu nieszczesc(min. nienawisci Liwtinow do Polakow) i od utraty przez Polske niepodleglosci w 1939 roku.Ta sama czerwona zaraza,ktora uratowal po bitwie warszawskiej powstrzymujac kontrofensywe i odmawiajac pomocy Wrangelowi(ciekawe ilu wie,ze przed sama bitwa przechodzil zalamanie nerwowe,myslal o samobojstwie i zlozyl dymisje na rece Witosa,ktora ten na nieszczescie podarl?) za niecale 20 lat zadala Poslce cios w plecy.O nieudolanych „rzadach” Dyzmow towarzysza Ziuka juz nawet nie wspomne,bo szkoda czasu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

Najnowsze z II RP

Idź na górę