Portal informacyjno-historyczny

Publikacja takich historii groziła łagrem. Oto relacja żołnierza Armii Czerwonej, jak wyglądały ,,romanse” niemiecko-sowieckie

w Cytaty

(3280)

Zachęcamy do obserwowania strony na Twitterze:

,,Sołdat. Od Leningradu do Berlina. Frontowa prawa w opowieści szeregowego żołnierza Armii Czerwonej” to opowieść Nikołaja Nikulina, wcielonego do wojska w 1941, który jako jeden z nielicznych sowieckich żołnierzy przeszedł cały szlak bojowy. Publikacja tej relacji możliwa była dopiero po rozpadzie Związku Radzieckiego. Jej wcześniejsze upublicznienie groziłoby Autorowi łagrem. Oto krótka anegdotka z kart książki.

Zabijakin i Zimin, podwładni Cykała, mimowolnie stali się świadkami romansu, jaki zdarzył się w jednej z niemieckich wioseczek. Przyszła ostatnia wojenna wiosna. W powietrzu latały amorki, zapewne nie z łukami, a z karabinami maszynowymi, jak wypada w czasie wojny. Miriady ich trafień rozgrzewały żołnierskie serca. Żołnierze zalecali się do Niemek, które odnosiły się do zainteresowanych zdobywców bardziej niż życzliwie, bowiem ich mężowie przepadli wiele lat temu. Wśród nich wyróżniała się Elza – ruda piękność majestatycznych rozmiarów. Jej wdzięki kołysały się i przelewały podczas chodzenia jak galareta. Dołeczki w policzkach nie znikały od ciągłego uśmiechu. Skręcaliśmy szyje, oglądając się za nią, wytrzeszczaliśmy oczy, otwieraliśmy usta ze zdumienia.
Okazało się, że nic co ludzkie nie jest obce kapitanowi gwardii Cykale. Strzała amora ugodziła też jego serce. Zauważalnie zmarniał, pobladł i zaczął rozmyślać, czego nigdy wcześniej u niego nie zauważaliśmy. Jednakże Cykał był konkretny i odważny. Skonsultowawszy się ze znającymi język niemiecki, nacierał na Elzę:

– Ich (pokazuje palcem na siebie), bitte tobie (palcem na Elzę) dam dieser Tier (palcem na krówkę z naszego stada, która dawała mleko dla rannych). Wtedy lieben Du zusammen.
– Chi, chi! – Elza zaśmiała się, zrobiła imponujący obrót tyłkiem i uciekła.

Cykał był wielkim psychologiem. Sprytnie rozgryzł niemiecki charakter, praktycyzm i rzeczowość. Domyślił się, jaki guziczek trzeba wcisnąć. Elza była po trzydziestce, rozumiała życie i podjęła racjonalną decyzję: mordę kapitan ma, oczywiście, dziobatą, ale krowa w gospodarstwie – wielka rzecz! Taką transakcję pochwali nawet Willy, kiedy wróci z frontu. Elza się zdecydowała i wypełniała swoje obowiązki po niemiecku, sumiennie.

Cykał pożył szczęśliwym życiem rodzinnym. Jego pokój lśnił czystością, rankiem Elza wykładała na parapetach pierzyny, czyściła i trzepała płaszcz kapitana, prasowała jego spodnie, pichciła mu obiady. Cykał promieniał. Zapraszał gości, sadzał ich za stołem przykrytym wykrochmalonym obrusem i wtedy wchodziła Elza, niosąc parującą wazę z barszczem ukraińskim, którego kapitan nauczył gotować swoją nową „żonę”. Uśmiechając się i pląsając, od czego niepowtarzalne i coraz bardziej wyraziste falowania przechodziły po całym jej ciele od krągłych ramion w dół, Elza deklamowała wierszyki kapitana: „Zuppy z kruppy, zuppy z kruppy mit sieben duppy!” Oczy Cykała promieniowały szczęściem, rżał jak źrebak, aż drżały szyby w drzwiczkach kredensu. Goście zachwycali się jego pomysłowością.

Miesiąc miodowy kapitana gwardii trwał dziesięć dni, potem otrzymaliśmy rozkaz przejazdu do innego miasta. Kiedy Cykał wsiadał do samochodu, rozporządził z uśmiechem, by Zimin i Zabijakin wyprowadzili krowę z podwórza Elzy i przyłączyli ją do naszego stada. Tak zakończyła się miłość sowiecko-niemiecka. Ale, jak to mówią, jest sprawiedliwość na tym świecie. Wkrótce kapitan Cykał trafił na oddział weneryczny naszego szpitala.

źródło: Sołdat. Od Leningradu do Berlina. Frontowa prawa w opowieści szeregowego żołnierza Armii Czerwonej

Zachęcamy do obserwowania strony na Twitterze:

Zostaw swój komentarz

Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Loading Facebook Comments ...
Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

Najnowsze z Cytaty

Idź na górę