Gdy Państwo Polskie odzyskuje godność

w Blog Aleksandry Pietkiewicz

(120)

Niezłomni Bohaterowie

Gdy Państwo Polskie odzyskuje godność – o głębokim przeżyciu pogrzebu Żołnierzy Niezłomnych „Inki” i „Zagończyka”

28 sierpnia 2016 roku, wraz z koleżankami z Narodowej Organizacji Kobiet byłam na pogrzebie Danusi Siedzikówny i Feliksa Selmanowicza w Gdańsku.

O tym pogrzebie napisało już wielu, w naszych redakcjach są z niego materiały: nagrania i teksty przemówień, na stronie Archidiecezji Gdańskiej czeka tekst homilii, dostępny jak zaznaczył autor: za pokutę; na facebooku bogate fotogalerie, i zda się, nawet zuchwała próba zdyskredytowania ceremonii przemyka już, skomentowana i oceniona nie tylko przez uczestników, ale i przez internautów, a jednak – chcę pisać o tym, czego doświadczyliśmy, co usłyszeliśmy, w czym wzięliśmy udział i jak to odczuwam.

„Inka” jest moją bohaterką, pisałam już o niej, doczytuję, chcę obejrzeć film, widziałam strzępy przedstawienia na temat jej przesłuchania, szukam jej myśli. „Zagończyk” ujmuje swoją prostotą i uporządkowaniem, w liście do syna, w którym zaleca posłuszeństwo opiekunom i matce. I tu się zatrzymam, bo to przewodni wątek pogrzebu: lekcja wychowania.

Mówił o tym Prezydent Polski, Andrzej Duda, zauważając że młoda Danusia nie przekazała dla swojej babci zdawkowych słów, ale te, na które babcia czekała, zgodne z jej wychowaniem. O zachowaniu godności osobistej i rodzinnej. Wiemy, że narodowej.

Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba

Ten krótki zwrot do przyjaciół w konspiracji warto odczytywać w kontekście tamtego czasu, wyobrazić sobie, na jaką prawdę czekała rodzina aresztowanej dziewczyny i co oznaczają w takim razie te słowa, które dostali.

Jedność, a nie rozłam pokoleń, w wychowaniu – babcia liczyła na to bohaterstwo, może nawet, wymagała go w głębi duszy.

Ta prosta prawda o tym, jak należy postąpić, a jak nie, decydowała o życiu i śmierci – i to zachwyca ludzi teraz, gdy skandują:

„Inka, Inka, patrzy z nieba, zachowała się jak trzeba!”

Warto spostrzec, że uczestnicy pogrzebu nie mają wątpliwości jaką nagrodę odebrała Danusia za swoje zachowanie, co wyraził Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź, deklarując pewność, że zarówno „Inka” jak i „Zagończyk” osiągnęli szczęście wieczne tuż po zamordowaniu ich przez funkcjonariuszy UB.

Jedność, a nie rozłam pokoleń we właściwym wychowaniu – wszak Danusia od Feliksa była młodsza na tyle, że mogłaby być jego córką. Tymczasem, padła razem z nim, z tym samym okrzykiem:

Niech żyje Polska!

Polska żyje pamięcią o swoich bohaterach, i jednością pokoleń, które wychowuje nadal. Zauważył to profesor Krzysztof Szwagrzyk, dziękując młodzieży za zaangażowanie w dzieło ekshumacji, podkreślił nawet, iż to spośród tych młodych, zwłaszcza harcerzy, będą nowe kadry przy opracowywaniu historii narodowej.

Młodzież narodowa, obecna na pogrzebie, trwała w modlitewnym skupieniu, ucząc swoją postawą opanowania wobec prowokacji agresywnej grupy kodowców, których celem okazała się nie deklarowana chęć modlitwy, lecz drażnienie zebranych i zniszczenie Mszy Świętej. Byłam przy tym zdarzeniu, zatem nie przekonała mnie narracja medialna. Myślę, że Kościół w Polsce zareaguje konkretnie na taki czyn – wymaga tego poczucie sprawiedliwości i to oczekiwanie, by zachować się jak trzeba.

Bo też, bardzo zły przykład dał były prezydent RP, Lech Wałęsa, ukazując się na pogrzebie w stroju zupełnie innej natury niż na pogrzebie generała Wojciecha Jaruzelskiego – co mogło zachęcić osoby przeciwne szanowaniu Żołnierzy Niezłomnych do zakłócenia celebracji.  Tak samo jego wyjście nie było dla młodzieży dobrym świadectwem. Być może, gdyby nie emocjonalne wystąpienie Piotra Dudy, Solidarność byłaby na tym wydarzeniu skompromitowana.

Patrząc na to, jak pośmiertnie odznaczano „Inkę” i „Zagończyka”, słuchając pięknych, żywych, gorących słów; drżenia głosu, miałam w oczach tę naszą narodową młodzież, która umiała także dać z siebie wiele. Przybyli, niejednokrotnie w trudnych warunkach podróży, stali dzielnie na słońcu, dzierżąc flagi i banery, mimo gorąca byli stosownie ubrani, śpiewali dobrze, a jeszcze lepiej się modlili w chwili próby. Z pamięcią uwagi Prezydenta Polski: o trwałości chluby bohatera i piętna zdrajcy – zastanawiałam się, jakie będą dzieci tej naszej młodzieży, a jakie tej grupy, która pokazała swoim zachowaniem, że nie życzy sobie patriotyzmu w Polsce.

Celowo nie cytuję fragmentów przemówień, są dostępne tutaj, przeżywajmy je, rozważając. Chociaż mocno zabrzmiał ton wojskowy – w wypowiedzi Prezydenta czuło się zwierzchnictwo nad siłami zbrojnymi, marsz przez całą Polskę zapowiedział Minister Obrony Narodowej, Antoni Macierewicz, ten klimat budowały grupy rekonstrukcyjne wraz ze sprzętem; przypominał o nim falujący w powietrzu proporzec Młodzieży Wszechpolskiej z charakterystycznym Szczerbcem, symbolem historycznym i narodowym – to jednak warto spojrzeć na to, w jaki sposób obecnie przebiega linia frontu. O co i jakimi metodami walczymy.

Kto zachowa się jak trzeba, wychowując następne pokolenia w ich jedności, a nie rozłamie? To jest zadanie domowe i praca na miarę naszego wieku.

Zostaw swój komentarz

Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Loading Facebook Comments ...
Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*