Portal informacyjno-historyczny

Ostra reakcja Pawłowicz na najnowszy odcinek Ucha Prezesa, w którym również się pojawiła. Zwróciła uwagę, z kogo Robert Górski nie odważył się zażartować[WIDEO]

w Filmy/Wiadomości z Polski

(5511)

– Pan Robert Górski opisał swe wulgarne wyobrażenie o mnie, skromnym pośle, emerycie, kobiecie w 8 odcinku swego „Ucha” – pisze Krystyna Pawłowicz, która odniosła się do najnowszego odcinka ,,Ucha Prezesa”.

Miniserial stworzony przez Roberta Górskiego z Kabaretu Moralnego Niepokoju cieszy się sporą popularnością. W najnowszym odcinku prezes zostaje odwiedzony przez kanclerz Niemiec, pojawią się również Agata Duda i… Krystyna Pawłowicz.

Zdaniem profesor wyobrażenie o niej zostało ,,ukształtowane hejtami i bluzgami lewactwa. Jako odbiorca zapewne jedynie lewackich mediów, nie wie, że w rzeczywistości jestem bardzo ładna, bardzo miła dla miłych, życzliwa, łagodna i uśmiechnięta”.

W nawiązaniu do fragmentu nowego odcinka Pawłowicz napisała:

Owszem, lubię sałatki, a pan Górski zapewne tłustą golonkę i zwyczajną z rożna plus ogórek kiszony. I ma do tego prawo, aby nie mlaskał. Mam ekspresję i żywiołowość potrzebne w polityce, lepsze od jego, bo oryginalne i własne.

Pawłowicz sugeruje, że Górski staje się pupilem salonu.

Panu Robertowi Górskiemu, jako prawdziwemu dżentelmenowi, najwyraźniej zastępczo osobiście ulżyło też po bardzo śmiesznym „rzucie” niby „moją” skromną, niewieścią osobą na „glebę”. Po wywiadzie dla GW, mógł wreszcie mi prawie realnie przyłożyć. Tylko aktorki szkoda.

Profesor odnosi się także do poważniejszych kwestii:

Pan Górski może ośmieszać nas swą agresywną niesympatią, ale to tacy jak my, w tym tacy jak ja, niebojący się Niemców, Europy, Ruskich, Wyborczej, lewactwa i opozycji chronimy dziś Polskę. A na marginesie, są Niemcy, których bardzo lubię i szanuję i mam wśród nich przyjaciół.

Zwróciła także uwagę, że twórca miniserialu nie pozwolił sobie zażartować z Kanclerz.

Pan Górski ma jeszcze instynkt samozachowawczy. Zero śmiechu i żartu, żadnego rzutu na podłogę, poślizgu pani kanclerz na bananie, czy potknięcia się o kota. Tylko jej zbrzydzenie i fukanie na wszystko polskie dookoła. Taki Pan Górski odważny w swoim „Uchu”. No, ale to pani kanclerz przyszła do Prezesa, a nie Prezes do niej

– podsumowała.

Zostaw swój komentarz

Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Loading Facebook Comments ...
Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

Najnowsze z Filmy

Idź na górę