Portal informacyjno-historyczny

,,Nie można dopuścić tej książki do masowego rozpowszechniania w polskich szkołach”. Historyk odpowiada wydawnictwu

w Wiadomości z Polski

(554)

W środę przedrukowaliśmy opinię pracownika Biura Edukacji Narodowej gdańskiego Oddziału IPN Piotra Szubarczyka w związku z informacją, że PKO BP oraz spółka skarbu państwa PGNiG zakupią 11 tysięcy egzemplarzy książki Luizy Łuniewskiej „Szukając Inki” i podarują ją bezpłatnie wszystkim szkołom w Polsce [więcej TUTAJ].

Wydawnictwo wydało oświadczenie, które również opublikowaliśmy na naszym portalu [więcej TUTAJ]. Mimo naszej rozmowy z Autorką i zapewnieniom, że zależy nam na wysłuchaniu i pokazaniu opinii obydwu stron, kilka godzin później na profilu Facebook wydawnictwo podało, że książka została ,,w bardzo nieładny, pełen manipulacji sposób zaatakowana przez portal niezlomni.pl [sic!]” [więcej TUTAJ].

Jednocześnie w środę wieczorem na naszą redakcyjną skrzynkę otrzymaliśmy wiadomość od Piotra Szubarczyka, który postanowił odnieść się do stawianych mu zarzutów. Publikujemy odpowiedź autora, przypominając, że nasze łamy są również otwarte na ewentualną odpowiedź wydawnictwa. Zaznaczamy, że jako redakcja Niezlomni.com nie zajmujemy stanowiska w tej sprawie, licząc, że czytelnicy sami wyrobią sobie opinię po lekturze książki i poniższych artykułów.

Artykuł Piotra Szubarczyka:

Do szkół trafi książka o „Ince”… kradnącej wódkę na weselu. O książce ,,Szukając Inki”

Odpowiedź wydawnictwa:

Odpowiedź na krytyczną recenzję książki o ,,Ince”, która trafi do szkół. ,, Nie mogę się zgodzić na obrzydliwe manipulacje, których dopuszcza się, recenzując moją książkę”

Odpowiedź Piotra Szubarczyka
na oświadczenie wydawnictwa The Facto
Gdańsk, 28 września 2016

Tekst opublikowany przez The Facto nie jest żadnym „oświadczeniem”, raczej złośliwą próbą dyskredytacji, popartą kłamstwami. Ad rem:

1. Nie pisałem jeszcze żadnej „recenzji” książki Luizy Łuniewskiej. Wczoraj natomiast podniosłem alarm, bo czas nagli, w sprawie ryzykownego przedsięwzięcia: finansowania przez spółkę skarbu państwa i przez PKO Bank Polski książki historycznej dla wszystkich bibliotek szkolnych w Polsce, choć nie uzyskała ona żadnej opinii Ministerstwa Edukacji Narodowej ani IPN, a jej treść budzi zasadniczy sprzeciw. Co innego pojedyncze egzemplarze, które zakupuje pani bibliotekarka według swojego uznania, a co innego akcja ogólnopolska i nadanie książce de facto – bez opinii instytucji uprawnionych i kompetentnych – statusu lektury pomocniczej, polecanej uczniom. Specjaliści w zakresie pedagogiki i dydaktyki powinni się wypowiedzieć, czy taka książka może być masowo wprowadzona do szkół. Ten warunek nie został spełniony.

2. The Facto: „Książka została ciepło przyjęta przez rodzinę, m.in. panią Danutę Ciesielską, siostrzenicę Danki Siedzikówny”.

Danuta Ciesielska, siostrzenica „Inki”, napisała mi wczoraj: „Nie jestem przekonana, że to książka dla młodzieży szkolnej, za mało mają wiedzy o historii, ludziach i świecie. Jak pisał Herbert, szybciej niż w plecy strzał zdradziecki trafiła serce mściwa rozpacz pili samogon jedli nędzę tak się starali losom sprostać. Ale aby to zrozumieć, trzeba trochę życia przeżyć.

3. The Facto: Książka nie spodobała się panu Tomaszowi Żakowi, twórcy amatorskiego teatru.

Odpowiada się „tak za tak, nie za nie. Co nadto jest, od złego jest”. Na recenzję pana Tomasza Żaka można odpowiedzieć kontrargumentami a nie podkreślaniem, że jego teatr jest „amatorski”. To prostacki zabieg i nie ma nic wspólnego z oceną marnej książki o „Ince”. Jego teatr jest polityczny i amatorski od 1981 i znany w całej Polsce. Na tyle znany, że bierze udział w VIII Festiwalu NNW w Gdyni. Odpowiada się na zarzuty, a nie deprecjonuje! Pan Żak w żadnym miejscu swej recenzji nie obraża wydawnictwa, choć jest małe („amatorskie”), ani pani Łuniewskiej.

4. The Facto: „Pan Żak i pan Piotr Szubarczyk to ludzie, którzy przez lata mieli Danusię Siedzikównę i teraz mają za złe światu, że powstają książki, spektakle i artykuły prasowe o naszej bohaterce”.

Był taki czas, że nikt poza mną nie pisał o „Ince”. Potem pojawili się inni autorzy. Każdego witałem z radością. Pani Łuniewska podarowała mi swą książkę 3 października 2015 w Warszawie, podczas uroczystości na Woli. Pogratulowałem jej tematu (treści jeszcze nie znałem) i byłem zadowolony, że jest nas teraz więcej. Proszę nie przypisywać swojego nienawistnego sposobu myślenia innym ludziom. Ja nie atakuję pani Łuniewskiej, tylko pomysł wciskania polskiej młodzieży niedobrej książki, w której przesłanie „Inki” nie istnieje a zamiast tego snuje się mętne dywagacje o tym, jaka była „zagubiona”. Mam za sobą ponad 20 lat pracy nauczycielskiej, współpracowałem z Wyższą Szkołą Pedagogiki Specjalnej w Warszawie (pedagogika uczniów zdolnych) i ze Stowarzyszeniem Szkół Twórczych. Mam ostrą świadomość, że to nie jest książka dla szkół. To dlatego nie ma ona rekomendacji instytucji i ludzi kompetentnych w tym zakresie.

5. The Facto: „Autorka w swojej książce weryfikuje kilka dotychczasowych ustaleń pana Szubarczyka. Przez wiele lat powielał on na przykład mit o szlacheckim pochodzeniu rodziny Siedzików, nie zważając na protesty rodziny, zakłopotanej tą niechcianą nobilitacją”.

Od ś.p. Wiesławy Siedzik-Korzeniowej, siostry „Inki” dowiedziałem się w roku 2001, że Siedzikowie to „zubożała szlachta”. Pisałem to wiele razy, nigdy żadna rodzina nie „protestowała” z powodu „niechcianej nobilitacji”. To są jakieś żałosne konfabulacje – dokładnie takie same, jak te zawarte w książce na temat „Inki”.

6. The Facto: „Jazda na oklep, w tajemnicy przed rodzicami, była jedną z dziecięcych psot”.

Nie jazda „na oklep”, tylko na derce. Nie psota, tylko jazda na starym, spokojnym koniu, drogą przez las do szkoły. I „parkowanie” u znajomego Żyda w Narewce. To wiem od Wiesławy Siedzik-Korzeniowej, z którą odbyłem 6-godzinną rozmowę w Kielcach (2001). Napisałem to wiele razy. Teraz pani Luiza dowiedziała się od jakiejś baby w Olchówce, że było inaczej. No cóż, Wiesia nie żyje i można pleść, co się podoba, bo taki jest generalnie styl tej książki.

7. The Facto: „Danka Siedzikówna wysłała go [gryps] z więzienia. Istnieje jednak uzasadniona wątpliwość co do jego brzmienia. Siostry Mikołajewskie, które były adresatkami, ponoć przypomniały sobie treść grypsu po wielu latach i po wielu rozmowach z panem Szubarczykiem – według innych historyków, o dużym dorobku naukowym, takie słowa traktuje się jako mało wiarygodne”.

Prawdziwi historycy „o dużym dorobku naukowym” nie bawią się w rozmowie z dziennikarzami w psychoanalityków amatorów. To kwestia szacunku dla świadka przeszłości, którego historyk traktuje jako jedno ze źródeł. Prawdopodobnie ci historycy zostali po prostu zmyśleni. To dlatego nie ma ich nazwisk. Czy autorka chce zrujnować w świadomości młodzieży przesłanie „Inki”? Czy chce usunąć ze sztandarów szkolnych pamiętne zdanie? Ja nie rozumiem tego zabiegu.

8. The Facto: „Już po opublikowaniu naszej książki, autorka została poinformowana o kolejnych przykładach braku profesjonalizmu pana Szubarczyka. Skontaktował się z nią wnuk jednej z koleżanek „Inki”, pani Wandy Górskiej, który od kilku lat próbuje przekazać IPN bezcenną korespondencję swojej babci z Danką Siedzikówną. Niestety, pan Szubarczyk nie wyraził tym faktem zainteresowania. Mało tego, publicznie przedstawia panią Górską, po mężu Artwich, jako żonę funkcjonariusza UB”.

The Facto szuka kłopotów i właśnie stanęło pod ścianą… Brednie o panu Artwichu z UB jako mężu pani Dziuni są tylko w jednej publikacji: „Szukając Inki”! Po wprowadzeniu jej do bibliotek szkolnych sprawa pójdzie do sądu i trzeba będzie wszystko wycofać. Czy nie lepiej temu zapobiec? W żadnej mojej publikacji nie ma ubeka Artwicha. Jestem bardzo wdzięczny wnuczkowi pani Dziuni za kilka pięknych zdjęć (m.in. „Inka” na szczycie – tak je zatytułowałem) i za wspomnienie pani Dziuni o księdzu z Narewki, wywiezionym na Sybir. Uwieczniłem go w mojej książce. Wnuczek pani Dziuni obiecał, że jeszcze coś przekaże, ale później. Miałem przerwę w pracy w IPN (dwa lata) i być może wtedy szukał bezskutecznie kontaktu ze mną. Adres IPN jest jednak powszechnie znany.

9. The Facto: „Biorąc pod uwagę fakt, że polemika dotyczy publikacji o zapomnianej przez lata Polskiej Bohaterce, nie będziemy się odnosić do wszystkich insynuacji i pomówień zawartych w recenzji Piotra Szubarczyka”.

Mój głos nie był recenzją, lecz ostrzeżeniem przed złą książką, nie dla młodzieży. Ostrzeżeniem doświadczonego belfra i wieloletniego edukatora z IPN. Nie można dopuścić tej książki do masowego rozpowszechniania w polskich szkołach. Zrobię wszystko, by temu zapobiec. Złośliwości i nieprawdy, zawarte w „oświadczeniu” The Facto nie robią na mnie wrażenia, bo tu nie chodzi o mnie, lecz o „Inkę”. Przykro mi tylko z powodu prostackiego poszturchiwania pana Tomasza Żaka. Tylko dlatego, że krytycznie zrecenzował nieudany produkt The Facto. Panie Tomaszu, przepraszam za przykrości.

Piotr Szubarczyk

Piotr Szubarczyk jest pracownikiem Biura Edukacji Narodowej gdańskiego Oddziału IPN. Ma za sobą ponad 20 lat pracy nauczycielskiej w szkołach. W 1984 relegowany ze szkoły z powodu „niewłaściwego wpływu politycznego na młodzież”. Porzucił pracę nad doktoratem po śmierci prof. Tomasza Strzembosza. Zamierza ją dokończyć na emeryturze. Współpracuje z TV i radiem. Ma stałą, cotygodniową audycję w Radio Gdańsk „Nieznane głosy świadków historii”.

Odznaczony Krzyżem Kawalerskim OOP za „wybitne zasługi w upowszechnianiu najnowszej historii Polski”, medalami Pro Patria i Pro Memoria. Członek honorowy Rodziny Katyńskiej w Gdańsku.

Autor kilku książek i kilkuset artykułów popularnonaukowych, poświęconych historii Polski. Konsultant historyczny spektaklu TVP „Inka 1946”. Autor pierwszego artykułu o „Ince” w prasie ogólnopolskiej (2001) i pierwszej broszury o „Ince”, wydanej przez IPN, rozpowszechnianej przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego przy Prezydencie RP. Autor pierwszej książki o „Ince” (wydawnictwo Rafael Kraków). Najnowsza wersja jego książki o „Ince” właśnie się ukazała w krakowskim wydawnictwie AA.

Zostaw swój komentarz

Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Loading Facebook Comments ...
Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

Najnowsze z Wiadomości z Polski

Idź na górę