Portal informacyjno-historyczny

Einsatzgruppen, szwadrony śmierci Hitlera. Logika niemieckich masowych zbrodni [WIDEO]

w Cytaty/Historia/Historia Niemiec/II wojna światowa/II wojna światowa/Książki/Ważne książki/Wideo
Zachęcamy do obserwowania strony na Twitterze

(2798)

Już w pierwszych dniach po inwazji na Polskę Einsatzgruppen przede wszystkim ewidencjonowały i aresztowały przedstawicieli polskich elit oraz osoby uznawane za potencjalnie wrogie wobec narodowosocjalistycznych Niemiec.

Przyjmując, że decyzja o eksterminowaniu sowieckich Żydów była przełomem w niemieckiej polityce wobec społeczności żydowskiej, to już dla wyznaczonych do tego zadania wykonawców nie była punktem zwrotnym. Funkcjonariusze SS, Gestapo i SD zdążyli, począwszy od 1933 roku, nabrać wprawy w postępowaniu z „wrogami państwa”. Jednostki należące do trzech rodzajów formacji policyjnych wkraczały po raz pierwszy na terytorium niepodległego wcześniej państwa zaraz po Anschlussie Austrii wiosną 1938 roku. Ustanowienie trwałej kontroli Policji Bezpieczeństwa nad nowym obszarem potrwało pięć dni. W tym czasie lotne grupy złożone z funkcjonariuszy Głównego Urzędu Policji Bezpieczeństwa i SD bezwzględnie rozprawiły się z wszelkimi oznakami oporu na polu politycznym, wojskowym i ekonomicznym. Te dwie gałęzie Policji Bezpieczeństwa, nieograniczane prawem, służyły jako narzędzia wcielania w życie woli Führera.

Nazwa Einsatzgruppen pojawiła się po raz pierwszy w trakcie przygotowań do rozczłonkowania Czechosłowacji w maju 1938 roku. Działania „niezależnej” – to nazistowski eufemizm oznaczający ignorowanie obowiązujących standardów prawa – policji politycznej podczas podboju Czechosłowacji i Polski stworzyły ważne precedensy dla inwazji na Związek Sowiecki.

Podczas gdy Wehrmacht opracowywał plan zniszczenia Czechosłowacji, Reinhard Heydrich układał plany przyszłych represji politycznych i pacyfikacji Czech i Moraw. Zaproponował ścisłe współdziałanie pomiędzy operacyjnym sztabem SD (Einsatzstäbe) i Gestapo. Obie formacje policyjne były wspierane przez grupy operacyjne (Aktionsgruppen) złożone z członków Ogólnego SS lub SS-VT (SS-Verfügungstruppe) – poprzedniczki Waffen SS nadzorowane osobiście przez Heydricha. Ta wstępna struktura organizacyjna odzwierciedlała główne źródła kadry rekrutowanej do przyszłych Einsatzgruppen: SD, Gestapo i Waffen SS. Jednakże Einsatzgruppen w Związku Sowieckim, poszukując uzupełnień, wcielały do swoich szeregów także Litwinów, Łotyszy, Estończyków, Ukraińców i etnicznych Niemców. Ci ochotnicy zwani Hiwisami (od Hilfswillige) popełniali najokrutniejsze i najkrwawsze zbrodnie. W jednym przypadku litewscy Hiwisi zamknęli Żydówki w stodole, kazali im się rozebrać i wychodzić nago pojedynczo do „badania lekarskiego”. Następnie Litwini błyskawicznie rzucali się na niespodziewające się napaści ofiary i mordowali je uderzeniami żelaznych prętów i ciosami bagnetów.

W czasie zajmowania Czech i Moraw wiosną 1939 roku trzy samodzielne oddziały Einsatzgruppen wystąpiły po raz pierwszy pod jednolitym dowództwem. Wynika z tego, że Einsatzgruppen były pomysłem Heydricha, jak zeznał przesłuchiwany w Norymberdze Otto Ohlendorf, dowódca jednej z nich.

  Nie zachowały się raporty Einsatzgruppen wysyłane do przełożonych z okresu ich działalności na terenie Czech i Moraw. Jedynym źródłem na ten temat pozostają relacje oficera kontrwywiadu wojskowego (Abwehra) z tego terenu. Abwehra, wywiad i kontrwywiad wojskowy, dowodzona przez admirała Wilhelma Canarisa, była konkurentem SD na polu działalności kontrwywiadowczej i wywiadu zagranicznego.

Według majora Helmutha Groskurtha, który objeżdżał Czechy w imieniu swego zwierzchnika, admirała Canarisa, Einsatzgruppen postępowały w ślad za wojskami okupacyjnymi w celu przejęcia kontroli nad życiem politycznym i zabezpieczenia cennych czeskich zakładów zbrojeniowych. Uwerturą do tego, co miało przyjść później, była na terenie Czech i Moraw fala aresztowań przeprowadzona przez Einsatzgruppen, wymierzona głównie w uciekinierów z Rzeszy i czeskich komunistów, spotęgowana następnie licznymi aktami przemocy i terroru. Po wybuchu II wojny światowej setki Czechów padło ofiarą doraźnych egzekucji.

Na terytorium byłej Czechosłowacji Einsatzgruppen działały całkowicie niezależnie, pozostając poza jurysdykcją administracji cywilnej Protektora Rzeszy Constantina von Neuratha. Policja Bezpieczeństwa bez problemu zapewniła sobie uprzywilejowaną pozycję wobec ustępliwości Protektora, którego w 1941 roku zastąpił Heydrich. Do istotnych rozdźwięków doszło za to w relacjach z Wehrmachtem. Istniało porozumienie dotyczące sprawowania władzy wykonawczej i odpowiedzialności na tyłach stref działań wojennych, ale armia niechętnie przekazywała część swoich prerogatyw. Dowódcy wojskowi wydawali rozkazy operacyjne Einsatzgruppen, a niemieccy żołnierze zasadniczo gardzili jednostkami SD i Gestapo. Jednakowoż SS miało w przyszłości nie zapomnieć ograniczeń jakimi Wehrmacht krępował jego działania.


Relatywnie drugorzędna rola Einsatzgruppen, podobnie jak ich struktura i zadania, uległa zmianie podczas inwazji na Polskę. Tam właśnie, pod płaszczykiem działań wojennych, zyskały one sposobność brutalnej eliminacji niepożądanych rasowo elementów. Ian Kershaw zauważył, że Polska stała się poligonem doświadczalnym, na którym Einsatzgruppen mogły postępować w sposób całkowicie dowolny, nieskrępowane choćby resztkami norm prawnych, do których musiały się stosować w Niemczech, a nawet w Czechosłowacji. 1 września 1939 roku pięć (następnie dołączyła szósta) Einsatzgruppen wtargnęło na polskie terytorium bezpośrednio za plecami zwycięskich oddziałów Wehrmachtu i ponownie w jednolitej strukturze organizacyjnej, pod dowództwem oficerów SD, wśród których był również Bruno Streckenbach, późniejszy szef Wydziału I RSHA (organizacyjno-personalnego).

Podobnie jak w Czechosłowacji w 1938 roku i potem w Związku Sowieckim, również w Polsce Einsatzgruppen przesyłały raporty bezpośrednio do RSHA. Meldunki te były znacznie krótsze i nie tak precyzyjne, jak późniejsze raporty operacyjne z terenów ZSRS (Ereignismeldungen aus der UdSSR), ale zawierały najistotniejsze informacje. Już w pierwszych dniach po inwazji na Polskę Einsatzgruppen przede wszystkim ewidencjonowały i aresztowały przedstawicieli polskich elit oraz osoby uznawane za potencjalnie wrogie wobec narodowosocjalistycznych Niemiec; w szczególności komunistów, narodowców i księży katolickich. 7 września Heydrich mówił już o „eliminacji warstwy przywódczej ludności”. Nazajutrz wyjaśnił, co dokładnie miał na myśli: „Chcemy oszczędzić zwykłych ludzi, ale arystokracja, księża i Żydzi muszą zginąć”.

Einsatzgruppen zostały również włączone do realizacji szeroko zakrojonej akcji przesiedleńczej, której celem było usunięcie Żydów i Polaków z terenów włączonych do Rzeszy i przeniesienie ich na obszar nowo utworzonego Generalnego Gubernatorstwa. Ta nowa jednostka administracyjna objęła okupowane ziemie polskie z wyłączeniem obszarów wcielonych do Rzeszy (Kraj Warty oraz Prusy Zachodnie i Południowo-Wschodnie). Na jej czele stanął – jako Generalny Gubernator – Hans Frank, który szybko dał się poznać jako osobnik brutalny, skorumpowany oraz nieudolny. Został powieszony w Norymberdze za prowadzenie bezwzględnej eksterminacji ludności polskiej i żydowskiej. Przebywając już w więzieniu, Frank przeszedł na katolicyzm, a podczas jednej rozpraw sądowych oświadczył, że nie wystarczy nawet tysiąclecia, by zmazać winy Niemiec.

Heydrich przekazał Einsatzgruppen instrukcje w specjalnym piśmie z 21 września 1939 roku. Podkreślił w nim konieczność ewidencjonowania Żydów i ich własności oraz zakładania gett we współpracy z żydowskimi samorządami, osławionymi Judenratami, których działalność wywołuje czasem wątpliwości etyczne. Zalecenia te miały obowiązywać aż do czasu, kiedy możliwe stałoby się przesiedlenie Żydów na Wschód. Decyzję co do skali oraz synchronizacji tych przedsięwzięć pozostawił Heydrich w gestii dowódców Einsatzgruppen, przypominając im jednak, iż mają nie zakłócać działań wojennych.

Fragment rozdziału 1: Historia Einsatzgruppen, Helmut Langerbein, Szwadrony śmierci Hitlera. Einsatzgruppen i logika masowej zbrodni, Wyd. Replika, Zakrzewo 2016. Książkę można nabyć TUTAJ.

Co sprawiło, że Einsatzgruppenn – szwadrony śmierci Hitlera – wymordowały setki tysięcy niewinnych ludzi? Helmut Langerbein postawił sobie za zadanie ustalenie motywów, które sprawiły, że kadry Einsatzgruppenn w latach 1941-1942 przyniosły śmierć setkom tysięcy ludzi na okupowanych terenach Związku Sowieckiego. Niemcy dokonywali aktów masowego ludobójstwa bez sprzeciwu i wątpliwości. Dlaczego tak skrupulatnie wykonywali rozkazy, często budzące w nich samych odrazę? Którym wewnętrznie się sprzeciwiali? Dlaczego z własnej inicjatywy wykraczali poza już i tak zbrodnicze instrukcje? Dlaczego bezbronne ofiary doświadczały od nich przed śmiercią okrutnego, bestialskiego traktowania?

Punktem wyjścia do tych rozważań są wnioski przedstawione w pracach uznanych badaczy Holocaustu: Christophera Browninga i Daniela Goldhagen. Langerbein przeprowadza własną analizę powodów, które „zwykłych ludzi” zamieniły w ludobójców. Wychodząc od materiałów podstawowych, jakimi były akta zbrodniarzy z Einsatzgruppen, znacząco rozszerza bazę źródłową o materiały procesowe z innych okręgów sądowych Niemiec. Szczególną wagę przykłada do pochodzenia społecznego, wykształcenia i kariery zawodowej przyszłych masowych morderców. W tym celu dzieli sprawców na kilka grup i każdą poddaje wnikliwej analizie, nierzadko dochodząc do zaskakujących wniosków.

Szczególną uwagę Langerbein poświęca analizie „patologicznych zabójców”, czyli oficerów SS. Pomimo starannego wychowania i wyższego wykształcenia, w ekstremalnych warunkach Holocaustu, ujawnili oni najnikczemniejsze strony ludzkiej natury. Znajdowali specyficzną satysfakcję w dręczeniu i upodlaniu ofiar, których los i tak był przesądzony z woli Hitlera.

Autor przeciwstawia im przypadki zbrodniarzy „sprawiedliwych”, skruszonych i uniewinnionych przez sądy.
Szwadrony śmierci Hitlera rzucają nowe światło na motywy Holocaustu. Prezentują zarazem szerokie spektrum portretów bezpośrednich sprawców zbrodni, wnikając w głąb ich indywidualnych motywacji.

Helmut Langerbein urodził się w 1962 roku w Wickede (Zagłebie Ruhry) w Nadrenii Północnej-Westfalii (Niemcy). W latach 1981‒1993 był pilotem Luftwaffe, gdzie uzyskał stopień kapitana. W okresie od 1988 do 1993 roku dowodził kompanią szkoleniową w Mengen. Następnie przeniósł się do USA i poświęcił studiom historycznym. Uzyskawszy stopień doktora, został wykładowcą historii na University of California w Santa Cruz oraz w Hartnell College w Salinas. Obecnie jest dziekanem College of Liberal and Performing Arts na Southern Arkansas University w Magnolii.

Chcesz podzielić się z Czytelnikami portalu swoim tekstem? Wyślij go nam lub dowiedz się, jak założyć bloga na stronie. Kontakt: niezlomni.com(at)gmail.com. W sierpniu czytało nas blisko milion osób!
Dołącz, porozmawiaj, wyraź swoją opinię. Grupa sympatyków strony Niezlomni.com

Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.
Ładowanie komentarzy Facebooka ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

Najnowsze z Cytaty

Idź na górę