Portal informacyjno-historyczny

Donald Tusk żegnany, jakby miał nie wrócić. Okrzyki, transparenty, a nawet „Sto lat”. Były premier ruszył do prokuratury. Zapowiedział, że skorzysta z immunitetu… [WIDEO]

w Wiadomości z Polski
Zachęcamy do obserwowania strony na Twitterze

(800)

Donald Tusk chyba nie spodziewał się takiego pożegnania na dworcu w Sopocie, skąd ruszył do Warszawy na przesłuchanie w prokuraturze. Były premier był żegnany przez swoich zwolenników jak gwiazda rocka. Przed ruszeniem w drogę Tusk zapowiedział, że wykaże dobrą wolę, ale… do czasu.

Chcę wykazać jak najlepszą wolę; tak długo, jak będę miał wrażenie, że chodzi o wyjaśnianie kwestii, będę do dyspozycji, jeśli to się zamieni w procedury, które uniemożliwią mi pracę, będę korzystał z immunitetu

– zapowiedział Tusk. Szef Rady Europejskiej został wezwany do warszawskiej prokuratury jako świadek w śledztwie dotyczącym współpracy Służby Kontrwywiadu Wojskowego z rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa.

Do Warszawy były premier ruszał jak jakiś wielki bohater lub gwiazda rocka. Na peronie dworca w Sopocie zjawili się działacze Platformy Obywatelskiej, młodzieżówki PO oraz zwolennicy Komitetu Obrony Demokracji. „Uzbrojeni” w polskie i unijne flagi oraz transparenty z wizerunkiem Tuska i hasłami „Donald trzymaj się” czy „Donald z Pomorza”. Nie zabrakło także okrzyków „Donald Tusk” i „jesteśmy z Tobą”. Odśpiewano nawet „Sto lat” z okazji 60. urodzin Tuska, które wypadają 22 kwietnia.

Tusk w Sopocie nie chciał odpowiadać na pytania dotyczące śledztwa.

W sprawach dotyczących samego śledztwa będę odpowiadał prokuratorom. Wybaczcie państwo, ale nie jest to domena publicznych debat – kwestie prac służb specjalnych

– były premier zbył pytanie o to, czy jeżeli współpraca Służby Kontrwywiadu Wojskowego z rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa rozpoczęła się w 2010 roku, to odbywała się bez jego zgody i wiedzy.

Po chwili Tusk wsiadł do Pendolino, którego – jak sam przyznał – „czuje się współojcem”, i odjechał w kierunku Warszawy. W stolicy także czekali na niego jego zwolennicy…

Chcesz podzielić się z Czytelnikami portalu swoim tekstem? Wyślij go nam lub dowiedz się, jak założyć bloga na stronie. Kontakt: niezlomni.com(at)gmail.com. W sierpniu czytało nas blisko milion osób!
Dołącz, porozmawiaj, wyraź swoją opinię. Grupa sympatyków strony Niezlomni.com

Zostaw swój komentarz

Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.
Loading Facebook Comments ...
Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

Najnowsze z Wiadomości z Polski

Idź na górę