Bankructwo kontrolowane? O co tak naprawdę chodzi z Lasami Polskimi, czyli o metodach jak z czasów Bieruta, gdy próbowano zniszczyć rodzinne gospodarstwa rolne

w III RP

(107)

terenNie pomogły protesty leśników z Solidarności, naukowców i parlamentarzystów PiS. Rządowy projekt zmian w ustawie o lasach został przegłosowany. Ustawa otwiera drogę do przejęcia przez prywatnych właścicieli 28 proc. terytorium państwa polskiego.

18 grudnia 2013 r. wpłynął do Sejmu rządowy projekt zmian ustawy o lasach, a już 23 stycznia był omawiany na posiedzeniu komisji ochrony środowiska i komisji finansów publicznych, a następnego dnia trafił pod głosowanie. Dziwi tak szybkie tempo wprowadzania zmian w ustawie, tym bardziej, że projekt nie był konsultowany ze społeczeństwem, ani z grupami zawodowymi, których dotyczy. Zastanawiające jest również milczenie większości pracowników LP, którzy zdają sobie sprawę ze skutków zmian, ale nie protestują przeciwko działaniom na szkodę ich firmy.

W stronę bankructwa lasów

Projekt zgłoszony przez koalicję PO-PSL zakładał, że przedsiębiorstwo Lasy Państwowe w 2014 r. i w 2015 r. wpłacą do budżetu państwa po 800 milionów złotych, a w kolejnych latach będą odprowadzać po 2 proc. od zysku, czyli około 100-150 milionów złotych rocznie.

[quote]– Pieniądze, które lasy państwowe mają przeznaczyć do budżetu, pochodzą ze skumulowanego zysku LP pochodzącego z kilkunastu lat. To środki potrzebne na odnawianie drzewostanu zniszczonego przez klęski żywiołowe, gromadzone na wypadek kryzysu gospodarczego czy kryzysu na rynku drewna[/quote]

– mówi były dyrektor LP, dr inż. Andrzej Matysiak. Środki mają zasilić budżet państwa, będą przeznaczone na budowę dróg lokalnych, tzw. schetynówek.

[quote]– To są skromne pieniądze dla budżetu państwa, ale znaczące dla lasów państwowych. Działanie rządu doprowadzi Lasy do bankructwa

– mówi prof. Jan Szyszko, były minister środowiska, poseł PiS. Pieniądze jeszcze nie trafiły do budżetu, a już są dzielone. PSL chce z nich dofinansować drogi lokalne. Trafnie działalność polityków tej partii ocenia na swoim blogu były rzecznik Regionalnej Dyrekcji LP (RDLP) w Radomiu, senator PiS, Wojciech Skurkiewicz:

Najwyraźniej politycy PSL-u wolą przecinać wstęgi przed wyborami samorządowymi niż dbać o polskie Lasy i zatrudnionych tam Leśników, niż dbać o narodowe bogactwo, jakim bez wątpienia są Lasy Państwowe.[/quote]

Posłowie PSL zapowiadali wprowadzenie dyscypliny klubowej podczas głosowania. To wskazuje, jak ważna jest dla nich ta nowelizacja. Nie mam nic przeciwko powstawaniu nowych dróg, ale PSLowcy mieli sześć lat na realizację tych zamierzeń podczas wspólnej koalicji z Platformą Obywatelską. Efektem tych rządów są jednej z najdroższych autostrad w Europie.

Z niewiadomych powodów stanowisko w sprawie LP zmienił poseł PSL Stanisław Żelichowski, który we wrześniu 2010 r. mówił dziennikowi „Rzeczpospolita”, że „Ministerstwo Finansów zgarnie przychody lasów, a potem się okaże, że nie ma w budżecie pieniędzy na niezbędne wydatki”.

W styczniu 2014 r. mówił już co innego, przekonywał o konieczności sięgania po pieniądze wypracowane przez leśników z powodu trudnej sytuacji budżetowej. Zwolennicy rządowego projektu nie wspominali, że Lasy Państwowe finansują budowę dróg, na realizację dróg wydały więcej pieniędzy niż zostanie im zabrane na budowę „schetynówek”. Zabranie pieniędzy LP sprawi, że praktycznie całkowicie zostanie zatrzymana budowa dróg leśnych.

– Ograbienie LP po to, żeby budować lokalne drogi jest nielogiczne. To szkodliwe działanie wobec przedsiębiorstwa, które jest dobrem ogólnonarodowym

– komentuje Dariusz Bąk, leśnik, były dyrektor Regionalnej Dyrekcji LP (RDLP) w Radomiu, poseł PiS.

Upadek Funduszu Leśnego

Nałożenie na LP obowiązku odprowadzania pieniędzy do Skarbu Państwa spowoduje, że przedsiębiorstwo nie będzie miało dodatkowych środków finansowych na wydatki związane z dofinansowaniem biedniejszych nadleśnictw czy na likwidację klęsk żywiołowych.

[quote]– Zadaniem Funduszu Leśnego, na którym gromadzone są środki ze sprzedaży drewna, jest stabilizowanie sytuacji w Lasach Państwowych. Niektóre nadleśnictwa są biedniejsze, ponieważ mają mniej drzewostanu z cennym surowcem, ale właśnie dzięki pieniądzom z funduszu mogą sprawnie funkcjonować. Państwo nie musi do nich dopłacać. Kiedy nie będzie środków na funduszu, nikt nie dopłaci do deficytowych nadleśnictw, zacznie się krytykowanie, że leśnicy nie potrafią zarządzać i trzeba prywatyzować niedochodowe nadleśnictwa[/quote]

– mówi Jan Kosiorowski, były dyrektor RDLP w Krakowie. Deficyt w działalności części nadleśnictw nie wynika ze złego zarządzania, ale np. z wyższych kosztów pozyskiwania drewna, taka sytuacja ma miejsce w borach wysokogórskich oraz z długoletnich planów wyrębu lasów.

Większe obciążenia Lasów Państwowych

Nie jest prawdą, że LP nie płacą danin na rzecz państwa.

[quote]– Lasy Państwowe płacą takie samie podatki jak inne przedsiębiorstwa, płacą podatek VAT, CIT, podatek rolny, podatek leśny, bezpośrednio przekazywany do samorządów, uczestniczą w budowie dróg powiatowych, na które przeznaczają zyski. Łącznie, rocznie płacą prawie półtora miliarda złotych na rzecz współdziałania z samorządami i szkolnictwem wyższym. Wspomagają 23 parki narodowe, bo koalicja PO-PSL nie jest w stanie ich sfinansować w całości z budżetu państwa[/quote]

– mówi J. Szyszko.

W 2012 r. LP przekazały do lokalnych samorządów 200 milionów zł w postaci podatku leśnego, rolnego, podatku od nieruchomości, od środków transportu. Podatki odprowadzane do budżetu państwa kształtowały się w 2012 r. następująco:

podatek od towarów i usług (VAT) 1 miliarda 459 milionów zł, podatek CIT 49 milionów zł podatki wynikające z tytułu obciążeń związanych z zatrudnieniem pracowników oraz składki na ubezpieczenie społeczne i składki zdrowotne wyniosły łącznie 1 miliard 100 milionów zł. Nie są to wszystkie wydatki ponoszone przez LP, przedsiębiorstwo zajmuje się także dofinansowaniem 23 parków narodowych, w 2012 r. na ten cel LP przeznaczyły 8,5 miliona zł, a w kolejnym roku już prawie 20 milionów zł. 16 milionów zł w 2012 r. LP przeznaczyły na ochronę przyrody, np. na rezerwaty przyrody, na turystykę, czyli możliwość zwiedzania lasów przeznaczono 15,2 milionów zł, na ochronę przed owadami 37,2 milionów zł, na cele społeczne 12,7 milionów zł. LP finansują także edukację przyrodniczo-leśną, której koszty w 2013 r. wyniosły 15,9 milionów zł, koszty sprzątania śmieci przy drogach pochłonęły w 2013 r. 16,03 milionów zł, a ochrona przeciwpożarowa lasów w zeszłym roku wyniosła 88 milionów zł. Nawet z tego niepełnego zestawienia widać, że w wielu przypadkach LP wyręczają budżet państwa.

Droga do prywatyzacji

Wprowadzenie nowelizacji ustawy o lasach rozpoczyna proces zmierzający do prywatyzacji lasów państwowych.

– Rząd chce doprowadzić do ruiny firmę, która zarządza 28 proc. powierzchni kraju, posiadającą tereny atrakcyjne turystycznie i geologicznie. Pod powierzchnią lasów jest wiele cennych surowców, m.in. kopalny piach, żwir, granity, a być może także marmury. Nie jest wykluczone, że przejęciem tych terenów są zainteresowane duże korporacje

– podkreśla J. Kosiorowski.

Trudno inaczej niż negatywnie oceniać działania rządu, który za wszelką cenę stara się doprowadzić dobrze działające przedsiębiorstwo i posiadające ogromny majątek do upadku.

[quote]– Tę sytuację można porównać do obowiązkowych dostaw płodów rolnych w czasach Bieruta, za pomocą takich działań reżim komunistyczny niszczył rodzinne gospodarstwa rolne. Zabranie LP w najbliższych dwóch latach 1,6 miliarda zł spowoduje, że firma będzie musiała zaniechać inwestycji, być może zacznie zwalniać ludzi. Haracz nałożony przez rząd na LP doprowadzi do niewydolności finansowej i najprawdopodobniej do prywatyzacji przedsiębiorstwa[/quote]

– ocenia D. Bąk.

Znamy ten scenariusz od prawie ćwierć wieku, najpierw doprowadza się do upadku przedsiębiorstwa, a później sprzedaje go za bezcen. Warto też wspomnieć, że od 2016 r. obcokrajowcy będą mieli możliwość swobodnego nabywania ziemi w Polsce, będą mogli więc nabywać również lasy. 

Referendum – ostatnią szansą

Przed wojną warszawscy cwaniacy wpadali na niesamowite pomysły handlowe, potrafili sprzedać kolumnę Zygmunta albo wynająć tramwaj. Ale nawet oni nie doszli do takiej wprawy jak koalicja PO-PSL, która wprowadziła regulacje prawne, które w efekcie mogą doprowadzić do sprzedaży 28 proc. powierzchni państwa – bo tyle zajmuje powierzchnia Lasów Państwowych. Ostatnią szansą na zahamowanie procesu likwidacji LP jest doprowadzenie do referendum w sprawie przyszłości tej firmy.

Mateusz Rawicz, tygodnik „Nasza Polska”

Zostaw swój komentarz

Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Loading Facebook Comments ...
Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*