Portal informacyjno-historyczny

9-latka zebrała dla chorej mamusi 100 tys. złotych. Teraz urzędnicy chcą odebrać jej zasiłki!

w Wiadomości z Polski

(1337)

Niezłomni Bohaterowie

9-letnia Asia zorganizowała kiermasz, aby pomoc chorej mamusi. Ludzie zareagowali spontanicznie – zebrano 101 tys. złotych. Ze zbiórki najbardziej jednak ucieszyli się… urzędnicy!

– Asia mi powiedziała krótko: „mamusiu, nie tak to miało być”. Nie wiem, jak mam jej wytłumaczyć, dlaczego nie jest tak, jak ona sobie wyobrażał

– mówiła programowi Interwencje Anna Jagła.

Dziewczynka chciała pomóc mamie, jak mówiła nie mogła znieść, jak krzyczy z bólu.

„Mam na imię Asia, zbieram na leczenie i rehabilitację mojej mamusi.”

– takiej treści ogłoszenie wywiesiła. Dzięki ludziom dobrej woli, na jej koncie znalazło się 101 tys. złotych (w ciągu czterech godzin!), ale z pieniędzy nie może do dziś skorzystać.

Najpierw zbiórkę próbowali uniemożliwić ,,życzliwi sąsiedzi”, którzy donieśli Urzędowi Skarbowemu, że zbiórka jest nielegalna.

Później problem był z pieniędzmi ze zbiórki. Matka chciała przekazać Fundacji Votum z Wrocławia, ponieważ była jej podopieczną.

Poinformowano mnie, że nie mogę przelać tych 101 tys. zł ze zbiórki Asi, ponieważ najpierw trzeba uregulować ewentualny podatek. Trzeba wiedzieć, z jakiego tytułu i w jakiej kwocie go zapłacić. Gdyby te pieniądze zostały przelane na konto fundacji Votum, później fundacja Votum nie mogłaby zapłacić podatku. Po prostu jej statut na to nie pozwala. Miałabym gigantyczny problem

– powiedziała. Dlatego kobieta zdecydowała się dowiedzieć, jaki podatek musi zapłacić, ale do dziś nie dostała odpowiedzi.Poinformowała o tym także pracownika socjalnego. Tymczasem czekała ją przykra niespodzianka:

Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Poznaniu 8 listopada przysłał pani Annie zawiadomienie o wszczęciu postępowania administracyjnego uchylającego przyznane jej zasiłki. Pani Anna przeżyła szok

– czytamy na stronie Polsat News.

Urzędnikom wyszło, że kobieta osiąga zbyt wysoki dochód.

To nie są pieniądze, które pani Ania może sobie zwyczajnie wziąć i pójść na imprezę, bo mniej więcej tak wygląda interpretacja urzędników

– wyjaśniła Justyna Lachor-Adamska, prawniczka pomagająca pani Annie.

Sytuacja jest na razie patowa, czekamy na dalszy rozwój sprawy.

źródło: Polsat

Zostaw swój komentarz

Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Loading Facebook Comments ...
Redakcja serwisu Niezłomni.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

Najnowsze z Wiadomości z Polski

Idź na górę